hallodolly
20.02.12, 13:54
Uwaga na zakupy w "Prosiaczku" - delikatesach mięsnych. Otóż za opakowania, w które władują nam sałatkę, kotleta czy inne żarcie musimy zapłacić, o czym nie informują ani sprzedawczynie ani żadna kartka na stoisku. Dopiero po odejściu od kasy okazuje się, że małe opakowanie kosztuje 30 gr a duże 55 gr.
ŻENADA!!!!
Delikatesy "Prosiaczek" nie należą do najtańszych a jeszcze zarabiają na opakowaniu.
Czy w ogóle takie praktyki - nie informowania o płatnych opakowaniach - są zgodne z prawem?