l.george.l
02.03.12, 09:25
Dzieciaki głupie nie są, wyczują nauczyciela kretyna i nie chcą mieć z nim nic do czynienia. Moje dziecko na przykład na religii dowiedziało się, że in vitro jest w Polsce metodą zakazaną. Dać w ryja za coś takiego to za mało.
Patrząc jednak na sprawę poważnie, widać, jaki w oświacie jest burdel. Państwo wywala rocznie dwa miliardy złotych na przedmiot, który psu na budę jest potrzebny, dzieciaki nie są nim zainteresowane, po 20 latach od jego wprowadzenia nie ma kompetentnej kadry do jego prowadzenia. Niewiele brakowało, a byłyby to "przedmiot" maturalny i obligatoryjny, do zamiany ewentualnie z etyką prowadzoną przez kadrę wyedukowaną na uniwersyteckich wydziałach szamańskich. Gdyby kaczy rząd utrzymał się chwilę dłużej Romek Giertych by to załatwił. Przygotowania były zaawansowane, bo przecież nawet na naszym UAM zaczęto katechetów przekwalifikowywać do prowadzenia etyki. Dobrze, że dziennikarze wreszcie zajęli się sprawą, o której ja piszę od lat na tym forum. Spójrzcie do podręczników tego przedmiotu, do programów nauczania, odpytajcie swoje dzieci z wiedzy religijnej. Przekonacie się wtedy, jak źle jest prowadzony ten przedmiot.