Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Teat...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.12, 15:36
Byłem. Widziałem. Nie wyszedłem przed czasem, bo się nie dało. Inscenizacja żenująco słaba. Głupawa. Na poziomie myślowym przyszłego licealisty. Niczego nie wnosi.Raczej denerwuje.O błędach dramaturgicznych nie wspomnę. Współczuję aktorom, Zwłaszcza tym starszym, że musieli w czymś takim uczestniczyć. Teatr Nowy schodzi na psy.Pojawienie się na scenie "reżysera" i styl jego wypowiedzi skomentuję tak, że wstyd było tego świergotania słuchać. Z niecierpliwością czekam na coś udanego w moim przez lata ulubionym teatrze.
    • Gość: llewap Re: Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Te IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.12, 14:55
      Byłem. Widziałem. I się nie zgadzam!
      Dawno spektakl nie zainteresował mnie tak jak 'parszywa dwunastka" w nowym!

      Czemu żenująco słaba inscenizacja? Jakie błedy dramaturgiczne?
      Ciekaw jestem rozwinięcia tych wątków przez autora powyższego komentarza!
      • Gość: pawell Re: Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 10:26
        Każdy ma prawo do niezgody. Także, gdy nie jest przysięgłym.
        Jeśli w sprawie spektaklu miałbym być numerem ósmym, poleciłbym Panu przypomnienie sobie (bardzo teatralnego w swej formie) filmu Sydneya Lumeta. Gdy to stare dzieło zestawi Pan ze spektaklem scenicznym w Teatrze Nowym, może ogarną Pana wątpliwości. Nie wykluczam, że potem następne i następne. Dotyczyć one mogą właściwie wszystkiego. Może dojdzie Pan do wniosku, że mierzenie się z tekstem dramatu Reginalda Rose wymaga jednak wysokich kwalifikacji. Tymczasem (według mnie) poznańska realizacja sceniczna ten tekst „zatupała”, „zaszczekała”, „zakrzyczała” „zamaszerowała”, zaśliniła” i „zanudziła”. Nie wniosła przy tym, mimo zapewnień przedpremierowych, niczego nowego w „odczytaniu”. Infantylne (proszę wybaczyć!) sztuczki na scenie dowodzą braku zaufania reżysera do autora. Autor, choć z trudem, i tak przebija się na pierwszy plan, niosąc tę samą uniwersalną ideę, co w 1957r. Po obejrzeniu spektaklu przyszło mi do głowy, by spróbować postawić taką tezę, że kto wie, czy siermiężna „czytana próba” - nie byłaby dla widzów bardziej zajmująca, niż to, co zobaczyli na scenie. Mam takie przekonanie, że pokazane na scenie gacie - dla ułaskawiającego werdyktu publiczności mogą nie mieć żadnego znaczenia. Bo w gaciach zawsze jest to samo.
        Ma Pan oczywiście pełne prawo sądzić inaczej. Kwestią otwartą pozostaje, który z nas jest numerem ósmym? Rozsądzi o tym zapewne ława publiczności. Na tę jej część z moją wrażliwością i doświadczeniem raczej nie ma co liczyć.
        • Gość: llewap Re: Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Te IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.12, 11:55
          Bardzo ciekawa opinia!
          Równie ciekawa, jak wczorajsza dyskusja po spektaklu, na którą wybrałem się po obejrzeniu (ponownie) spektaklu. Wynikało z niej - co dla mnie było oczywiste od początku - że założeniem była ucieczka od filmowego poprzednika. Przecież o to w tym chodzi!

          Obawiam się, że różniąc się w tym podstawowym podejściu do odbioru spektaklu nigdy nie znajdziemy nici porozumienia a co za tym idzie pojedynek 3 z 8 między nami (bez względu na to który z nas reprezentowałby który numerek) mogłby być niezwykle pasjonujący!

          A co do ławy przysięgłych złożonej z widzów to... reakcje publiczności skazują mnie chyba na rolę 8-mki z tą świadomością, że za mną stoi tłum krzyczący "niewinny"!!!

          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: pawell Re: Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 12:59
            Moim zdaniem ucieczki od pierwowzoru nie ma. W Teatrze Nowym mamy do czynienia raczej z gorszą wersją. O czym część widowni (myślę, że również z racji wieku) pewnie nie ma pojęcia. Ciekawe, jakby wypadła dyskusja po projekcji filmu, bez oglądania spektaklu? Polecam ten eksperyment.
            Swoje wypadnięcie z roli 8-ki przyjmuję z pogodą. Zwłaszcza, że Poznań do ósemek w ostatnich latach nie ma szczęścia.
            Poza tym polubiłem Pana. Wymiana myśli z Panem to prawdziwa przyjemność.
            Choć jestem za tradycyjnym teatrem, w którym aktor i reżyser, a zwłaszcza autor miał swoją pozycję, pozdrawiam z wyrazami szczerej sympatii.
            • Gość: llewap Re: Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Te IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.12, 13:31
              Ubawiłem się Pana ostatnią wypowiedzią :)

              Również pozdrawiam - milo wiedzieć, że istnieje jeszcze możliwość "normalnej" wymiany zdań bez wzajemnego obrzucania się błotem mimo różnicy poglądów.
              • Gość: pawell Re: Dwunastu przysięgłych wyda wyrok na scenie Te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 14:30
                Do zob... To jest do przeczytania może kiedyś w jakieś innej sprawie...
Pełna wersja