Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach?

06.03.12, 20:41
Superniania nie dojechała poślizgnęła się na margarynie
    • hellbert To na pewno spisek szowinistycznych samców:/ 06.03.12, 21:08
      Nie mamy nic lepszego do roboty, tylko knujemy jak pognębić biedne niewiasty/białogłowy/kobiety/samice/...
      • Gość: Søren Re: To na pewno spisek szowinistycznych samców:/ IP: 217.198.217.* 06.03.12, 22:30
        hellbert napisał:

        > Nie mamy nic lepszego do roboty, tylko knujemy jak pognębić biedne niewiasty/bi
        > ałogłowy/kobiety/samice/...


        Lepiej zastanów się nad prostą sprawą: ile jest Ciebie w domu, a ile Twojej żony/partnerki. Jeśli jesteś za młody, to pomyśl ile w domu było Twojego "starego", a ile "starszej". Aby nie było zbyt prosto zastanów się na ile podział obowiązków w rodzinie wynikał z wspólne ustalenia reguł gry, a na ile "wyszło tak, bo wyjść musiało".

        Søren
        • von_seydlitz KOnferencja czy lewacki bełkot? 07.03.12, 06:34
          A swoją droga dlaczego dziewczynki nie grają na "Orlikach" ano program Tuska jest po prostu nastawiony na popularnego odbiorcę i nie pomyślał nawet o dziewczynkach....

          ..

          Tusk=POpulista
        • Gość: hellbert zanim zaczniesz "myśleć" naucz się rozpoznawać IP: *.icpnet.pl 07.03.12, 07:19
          szyderstwo. Więcej pomyślunku i mniej emocji:/
    • bimota Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 06.03.12, 21:33
      Dzieki tym feministycznym bredniom polowa malzenstw sie rozpada...
      • Gość: Søren Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? IP: 217.198.217.* 06.03.12, 22:27
        bimota napisał:

        > Dzieki tym feministycznym bredniom polowa malzenstw sie rozpada...


        Cóż, ojciec i syn przyzwyczajeni są, że ich żona i matka to kobieta zespolona z garnkiem i szmatą do kibla. A tu nagle się okazało, że tak być nie musi i "roszczeniowa" "baba" powiedziała: sorry, chcesz Stefan tak dalej, to radź sobie sam. I tu Pan (?) Bimota ubolewa.

        Pamiętaj, że na tę odwagę stać niestety tylko kobiety, które pracując na etat "zawodowy" i "domowy" i są w stanie poradzić sobie finansowo gdy rozwiodą się z przykładowym Stefanem. Gościem, który zarabia co prawda 3 stówy więcej ale w chacie nie robi nic prócz wyczekiwania na: żarcie, porządek, wychowanie dzieci i dający sobie prawo do ewentualnej krytyki wszystkich błędów.

        Ale dla Bimoty wszystko jest ok, bo z pewnością tkwi w podobnym układzie. Matka była zespolona ze szmatą, choć kochana. Żona jest zespolona mniej lub bardziej ze szmatą, bo taka wizja kobiety w rodzinie ukuła się w głowie Bimoty za młodu.

        Ale Pan Bimota nie zrozumie tego, bo stać go jedynie na nędzny komentarz na forum Gazety. Ewentualnie gadkę z podobnymi "zuch" kolegami.

        Søren
        • gr100 Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:00
          Uwielbam tę wojnę w mediach o to kto będzie sprzątał w domu :)

          • manissa Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:36
            Sprząta ten kto ma więcej siły czyli facet. Samo się nie posprząta.:-)
            • Gość: facet Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? IP: *.icpnet.pl 07.03.12, 00:41
              Odrobina artystycznego rozgardiaszu nie zaszkodzi.
              • manissa Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:45
                Artystycznego rozgardiaszu w którym nie można odnaleźć podłogi???:-)
                • pan.nikt Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:52
                  :):) przynajmniej nie ma co odkurzać :):)
                  • manissa Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:55
                    Od razu można zwinąć i wynieść:-)
        • Gość: radca Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychowanie? IP: *.icpnet.pl 07.03.12, 00:15
          A może byś się zastanowiła, kto wychowuje tych przyszłych "Stefanów" ? ;))
          A domu
          - "Matka Polka" stara kwoka co synusiowi (dzidziusiowi) pod nos wszystko podstawi (mężusiowi też), i pazurami będzie go broniła, jak wściekła lwica
          - wspomaga ją jej matka kolejna "Matka Polka" 55-50-letnia emerytka, wzorowa pani domu,
          która wpie... się w życie dzieciaków, bo swojego nie ma.
          - wspiera te dwie kobiety jeszcze całe stado bab (teściowa, szwagierka, siostra itd. itp), do tego baby z telewizji, z kobiecej gazety, i takie same sąsiadki .
          W żłobku (może parytet 30% facetów na etatach, pod groźbą zamknięcia placówki), wzorowa niania lub rozkojarzona pani pedagog czy dobra miła dziewczyna z sąsiedztwa,
          W przedszkolu (może parytet 35% facetów na etatach, pod groźba zamknięcia placówki), podręcznikowa pani pedagog, dostająca na głowę w 24-godz otoczeniu małych i dużych dzieci
          W szkole podstawowej (może parytet 40% facetów na etatach, pod groźbą zamkniecia placówki (księdza do facetów raczej bym nie zaliczał)),
          W gimnazjach ? kto je wymyślił? to samo, tylko większa frustracja nauczycielek .
          W liceach nieco lepiej, bo większy udział facetów (?) wśród nauczycieli i więcej nauki, a mniej wychowania. Niestety narastająca agresja sygnalizuje, że nie jest dobrze.
          W szkołach wyższych (oprócz technicznych też przewaga kobiet) .
          Co z osiągnieciami naukowczyń ? Nie lepiej niż naukowców? (etatyzm i porażki). :(
          Jako taka równowaga jest na mat-fiz-chemie, i technicznych.
          A na to nałóż teraz lekarza pierwszego kontaktu (baba), pielęgniarkę (baba), nawet fryzjera faceta taki dzieciak nie uświadczy.
          Widzisz ten babski koszmar w życiu dzieciaka. Muszą zostać ślady w psychice.
          Czy przy takim procesie wychowania - nauczania może uchować się poważny normalny facet? NIE ! Może normalna zrównoważona kobieta ? Niemożliwe, też NIE !
          To nasz błąd cywilizacyjny.
          A ten proces wykoślawiania relacji zaczyna się już po zajściu w ciążę.
          Po porodzie, to ojciec może zniknąć na 2-3 dni i żadna z "bab" tego nawet nie zauważy.
          Do tego dodaj niskie zarobki, niską wydajność pracy, przemęczenie beznadziejną organizację pracy, zespoły NM, ZN, problemy mieszkaniowe i masz dzisiejsze efekty.
          I nic tu specjalnie nie zmienia fakt, że kobiety są lepiej wykształcone.
          ===
          Oczywiscie celowo przejaskrawiam, trywializuję, ale powiedz : nie jest tak ?.
          Kobiety muszą dopuścić facetów do procesu wychowania dzieci.
          Muszą facetów traktować jak partnerów i to od początku, a nie po czterdziestce.
          Nie robiąc tego, robią krzywdę głównie swoim dzieciom i sobie.
          ====
          Można zrobić radykalnie pierwsze kroki ku zmianie:
          - przestać finansować studentów, a tę kasę przeznaczyć na wychowanie i nauczanie,
          - zlikwidować gimnazja,
          - wprowadzić parytety :
          w żłobkach (0,9-3), (niekoniecznie tyle godzin)
          przedszkolach (3-5) (obowiazkowe i niekoniecznie tyle godzin)
          szkołach podstawowych (6-15) (wątpliwe wolne soboty)
          w liceach (technikach) 15-18-19) też muszą być zmiany (koniec zasiłków rodzinnych).
          (należy przeanalizować ekonomię żłobków - może trzeba preferować urlopy rodzicielskie, naprzemienne do 3 lat).
          Biorąc pod uwagę najwyższą efektywność nauczania w młodych latach, to lepiej inwestować w nauczanie początkowe 0,9-15 lat, ale nie "babskie" nauczanie.
          - przestawić szkołę wg zasady, że szkoła jest dla rozwoju dzieci (uczniów), a nie dla nauczycieli (ich kariery) czy wygody rodziców.
          A ta samotna matka z dzieckiem i do tego na etacie, to już tragedia wychowawcza, ale nie tylko wychowawcza.
          Jest to również życiowa tragedia kobiety.
          Mówienie o jakiejś odwadze jest niezrozumiałe.
          Bo to nie odwaga, ale pogodzenie się z porażką, i wybór mniejszego zła.
          Odwagą będzie kiedy odejdzie i zostawi dzieciaki z facetem (nie z teściową) lub odejdzie z dzieciakami do innego faceta, lub kiedy odrzuci "Matkę Polkę"(wyzwoli się).
          • manissa Re: Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychow 07.03.12, 00:43
            Biedne poszkodowane misie, które przerasta odebranie dziecka z przedszkola lub trafienie do szkoły i odebranie o właściwej(!) godzinie. Reszty nie będę komentować, bo czasem ręce wypadają ze stawów kiedy trzeba wychowywac "dodatkowe duże" dziecko:-)
            • pan.nikt Re: Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychow 07.03.12, 00:53
              o to miej pretensje do teściowej :):):)
              • manissa Re: Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychow 07.03.12, 00:55
                Mam odkopać???:-)
                • pan.nikt Re: Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychow 07.03.12, 01:00
                  czasami powinno się, ale odradzam


                  a po za tym, jak mówią "widziało ciało co brało" :):):)
                  • manissa Re: Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychow 07.03.12, 01:15
                    Ciemno było jak w noc "Dziadów":-)
                    • pan.nikt Re: Dlaczego "dziewczynki" zmonopolizowały wychow 07.03.12, 01:20
                      No tak. Miłość jest ślepa. :)
            • Gość: radca Nie bądź taką kwoką ! IP: *.icpnet.pl 07.03.12, 00:59
              Przestań się użalać nad sobą i zacznij myśleć, jeśli jeszcze potrafisz.
              No i co z tego, że nie odbierze o właściwej godzinie ?
              To odbierze o niewłaściwej.
              Nie przyszło Ci do głowy, że dzieciak może się ucieszyć z zaistniałej sytuacji?.
              Boisz się, że "misiu" dogada sie z panią przedszkolanką?
              Nie bądź taką kwoką !
              • pan.nikt Re: Nie bądź taką kwoką ! 07.03.12, 01:12
                straszny jesteś.
                Miła, fajna, inteligentna dziewczyna i CHAMSKI RADCA.
                Dobrze, że większość mężczyzn jest normalnych.
                • manissa Re: Nie bądź taką kwoką ! 07.03.12, 01:18
                  Normalnie nie zasnę:-) a mojemu przekażę, że jest normalny- ucieszy się! Hihi:-)
              • manissa Ty tak na poważnie?:D Kompleksiki rozdęte 07.03.12, 01:14
                jak gacie po dziadku:P
                Dobrze jak odbierze i zawiezie na dodatkowe zajęcia, które odbywają się po lekcjach :-) Prowadzący zajęcia nie będzie wysyłać specjalnego zaproszenia z limuzyną po jedno dziecko:-) Zakumał czy wystosować notatkę dyplomatyczną?:-)
                • Gość: radca Re: Ty tak na poważnie?:D Kompleksiki rozdęte IP: *.icpnet.pl 07.03.12, 09:04
                  Z parytetami, jak najpoważniej.
                  =====
                  No i co się stanie jak opuści te dodatkowe zajęcia?
                  Świat się zawali?
                  Pewnie je i tak "Matka Polka" wymyśliła, a nie dziecko.
                  A spędzenie czasu z tatusiem? A ze spóźnionym tatusiem? Bezcenne. :)
                  Daj im szanse, niech żyją, decydują i cieszą się sobą.
                  Nie bądź taką kwoką, daj im tę chwilę.
                  • manissa Re: Ty tak na poważnie?:D Kompleksiki rozdęte 08.03.12, 00:05
                    A jak dziecko samo wybrało zajęcia? Kocha je i uczęszcza na nie z przyjemnością.Dla Ciebie dziwne? A jednak! Warto mieć hobby, a pasja wzbogaca i rozwija. I zejdźże z "Mateczki-poleczki", bo daleko mi do niej jak stąd do Nowej Zelandii. O tatusia się nie martw, adwokata nie potrzebuje( zwłaszcza takiego "cienkiego":-) Pa.
        • bimota Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 11:04
          A co zlego w tym, ze kazdy robi to co umie najlepiej ?

          Ja moze bym z checia podziargal w domu na drutach, gdy kobieta w tym czasie by na mnie zasuwala w robocie...

          Wg ciebie malzenstwa sie rozpadaja, bo kobieta nie chce wrzucic mezowi skarpetek do pralki ?
    • pan.nikt Nie znoszę feministek 06.03.12, 22:49
      Nie znoszę feministek.
      To chore baby.

      M. C. Skłodowska nie potrzebowała feministek, żeby dostać Nobla.
      Nasze matki, babcie nie potrzebowały feministek, żeby kończyć Uniwersytety i pracować na odpowiedzialnych stanowiskach.
      Uważam, nawet, że FEMINISTKI SWOIM JADEM ustawiają kobiety w drugiej linii, za mężczyznami.
      Kobiety są po prostu LUDŹMI i po co te durne feministyczne hasła???

      Zacytuję z artykułu:

      "Sam Korczak mówił: "Dziecko nie jest głupie; głupców wśród nich nie więcej niż wśród dorosłych" "

      Niestety Korczak się mylił.
      WŚRÓD DOROSŁYCH JEST ZNACZNIE WIĘCEJ GŁUPCÓW NIŻ WŚRÓD DZIECI. A wśród feministek?? Niestety zdecydowana większość.
      • luter2000 Re: Nie znoszę feministek 07.03.12, 00:17
        No tak, M. C.-S. nie potrzebowała feministek, bo sama nią była (emancypantką, jak wówczas mówiono).
        A gdyby nie "chore baby" - poprzedniczki, to pewnie nic by nie odkryła, bo nie miała by gdzie studiować.
        Ja tam uwielbiam feministki oraz szanuję facetów, którzy dorównują kobietom na tyle, by nie pluć na nie jadem z racji swoich kompleksów.
        "Durne feministyczne hasła", to bardzo często po prostu hasła o prawa człowieka i szacunek.
        • pan.nikt Re: Nie znoszę feministek 07.03.12, 00:33
          Szkoda, że nie widzisz różnicy między tamtymi emancypantkami, a dzisiejszymi feministkami.
          Ja wiem do tego trzeba wiedzy.

          Kto pluje jadem kompleksów??
          FEMINISTKI. Dokładnie feministki, NIE KOBIETY.
          Kobiety zwyczajnie robią swoje. Pracują, rozwijają się wspólnie z mężami wychowują dzieci (no czasem trochę wychowują mężów :):):) )


          luter2000 napisał:

          > "Durne feministyczne hasła", to bardzo często po prostu hasła o prawa człowieka
          > i szacunek.


          BZDURA.

          Od zawsze mam szacunek dla kobiet.

          A feministki tylko próbują ten szacunek zburzyć.
          We mnie już nie zburzą, nie dadzą rady, ale w innych????

          Na czym naprawdę zależy feministkom??
          Popatrz uczciwie. UCZCIWIE. Im zależy na "lansie". Na lansie siebie, a nie na dobrze kobiet.

          PS Nie jestem kucharzem, a gotuję od 4 klasy szkoły podstawowej. Ścierkę do zmywania naczyń, odkurzacz, czy pralkę "Frania" poznałem z bliska wcześniej.
          I nigdy przez mysl mi nie przeszło, że kobiety są gorsze od nas.
          • enfitta Re: Nie znoszę feministek 07.03.12, 03:20
            Lepiej bym tego nie wyraził.
    • gr100 Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 06.03.12, 23:54
      Naprawdę dziewczynki nie mogą korzystać z boisk ? Kto im zabrania ?
      Czy może są to troskliwe mamy ?

      Każdy może robić to co chce, ale tylko kobiety chyba potrzebują do tego akceptacji całego świata :)
      • Gość: Bimota Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.12, 00:41
        Wola trenowac przewijanie pieluch.
        • manissa Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:47
          Bo sukieneczka się ubrudzi, a makijaż spłynie.:-)
          • pan.nikt Re: Dlaczego dziewczynki nie grają na Orlikach? 07.03.12, 00:54
            :):):)
    • piter_wlkp Czy wiecie że ta POznańska minister ... 07.03.12, 08:17
      ... Kozłowska-Rajewicz zaproponowała ostatnio wprowadzenia kary 2 letniego więzienia za obrażanie homoseksualistów ?
      Forumowiczów lubiących ostre dyskusje pragnę uspokoić, nadal można bezkarnie obrażać katolików , moherów , pisowców i wszystkich obecnie politycznie niePOprawnych
    • dziodu Bo może nie chcą? 07.03.12, 09:25
      Na litość boską - a czy ktoś zabrania dziewczynkom gry w piłkę nożną? Moja córka zamiast uganiać się ze stadem spoconych chłopaków (czego serdecznie nie znosi) woli na ten przykład pojeździć na rowerze. I nie zamierzam jej w imię chorych idei pani ministry zmuszać do współzawodnictwa z bandą lepiej rozwiniętych fizycznie rówieśników (tu też by się przydała jakaś "urawniłowka" - może dawać chłopcom mniej jedzenia, żeby byli słabsi?). Poza tym co to za pieprzenie o "pozwalaniu chłopcom na bycie liderem"? Patrząc na wyniki w nauce mogę śmiało powiedzieć, że to dziewczynki są liderami. Bez pomocy kogokolwiek, bez żadnego sztucznego forowania i parytetów.
      • bimota Re: Bo może nie chcą? 07.03.12, 11:01
        Dowcipnys... Dziewczynki dostaja lepsze stopnie za to, ze sa dziewczynkami...
    • renepoznan Test na inteligencje dla ministrów 08.03.12, 02:36
      Jeśli ten artykuł odzwierciedla to co mówiono na tej konferencji to wiemy już dlaczego nie przeprowadza się obowiązkowego testu na inteligencję dla polityków.
Pełna wersja