Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na p...

08.03.12, 10:22
i czy ja nie mam racji kiedy od lat mówię, że MOPR to nie kompetentna archaiczna agenda w obecnej obsadzie kadrowej i strukturalnej. Pani Leońska w wyjasnieniu żąda by niewinność, niewinny udowodnił ! co na to Pan Prezydent Stępień...Przecież Ci ludzie kompromitują cały system pomocy społecznej...kompromitują Urząd Miasta....
    • emissarius Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na p... 08.03.12, 11:13
      Tymczasowa renta, rehabilitacja (facet ma dopiero 42 lata), pomoc w przekwalifikowaniu - i wio do pracy, zaczynać drugie życie i zarabiać na siebie i rodzinę.

      Ale to przecież Polska, wiadomo.
      • good_vibrations Re: Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na 08.03.12, 12:01
        Dokładnie to samo pomyślałem. Lepiej jednak poczekać na pomoc, albo tak jak mówi ten pan - umrzeć. To bardziej po polsku, niż po niemiecku zagryźć wargi i wziąść się do roboty.
    • viola311 Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na p... 08.03.12, 12:20
      Jak czytam wypowiedzi niektórych to dochodzę do wniosku ,że niestety w naszej Polsce nastała totalna znieczulica i to w szczególności ludzi wykształconych , młodych ,którzy nie mają problemu ze znalezieniem pracy ani (jeszcze ) chorobą. Facet jest po zawodówce, żeby się mógł przekwalifikować potrzebny jest dobry stan zdrowia . A z tego co czytamy z ledwością się porusza , to jak ma szukać pracy? Stara się o rentę , nie ukrywajmy dzisiaj żeby dostać rentę to trzeba być jedną nogą w grobie. Na pewno nikomu nie jest miło prosić się MOPR-U o jakąkolwiek pomoc. Wkurza mnie fakt ,że alkoholikom, patologicznym rodzinom się pomaga. A tam gdzie naprawdę jest potrzebna pomoc to jej nie ma. Jak można chorej osobie narzucić skompletowanie dokumentów w ciągu 3 dni, jak dla mnie to czysta urzędnicza złośliwość. Syn ma płacić na ojca alimenty , to dlaczego patologicznym rodzinom nie płaci alimentów najbliższa rodzina? Ile wtedy MOPR zyskałby dodatkowych funduszy ,które mógłby przeznaczyć na pomoc naprawdę potrzebującym.

      Jeszcze jedno w naszym pięknym kraju osobom po zawodówce , po 40-stce jest ciężko się przekwalifikować , nie wspomnę o znalezieniu pracy , pewnie dla chcącego nic trudnego. Dzisiaj jednak pracodawcy wolą zatrudniać studentów, emerytów i rencistów ,wiadomo dlaczego. A jak już się znajdzie prace to pracuje się za trzech za najniższą pensję.
      • emissarius Re: Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na 08.03.12, 15:59
        viola311 napisała:

        > Jak czytam wypowiedzi niektórych to dochodzę do wniosku ,że niestety /.../

        Jeśli miałaś na myśli także i mój wpis - to z całym szacunkiem: albo ja wyraziłem się nie dość jasno, albo Ty nic z tego nie zrozumiałaś.

        > Facet jest po zawodówce, żeby się mógł przekwalifikować potrzebny jest dobry st
        > an zdrowia . A z tego co czytamy z ledwością się porusza , to jak ma szukać pra
        > cy? Stara się o rentę , /.../

        Nie bardzo rozumiem - jakie to ma znaczenie, że ten mężczyzna jest absolwentem zawodówki? We Francji czy Wielkiej Brytanii wyższe studia są już obowiązkowe? Nie ma tam ludzi z zawodówkami? Dlaczego rodzaj wykształcenia ma stanowić o wartości człowieka?

        Ten człowiek ma dopiero 40 lat i nie jest wykluczone, że będzie żył jeszcze raz tyle. Z czego ma się utrzymywać, z zasiłków czy zapomóg MOPR lub paranoicznie śmiesznej renty ZUS? Jak to wpłynie na jego życie i stan zdrowia - będzie siedział w fotelu i oczekiwał na listonosza?? A co z jego motywacją i poczuciem własnej wartości? Chcemy takich ludzi spychać na boczny tor? Stać nas na to?

        Moim zdaniem zdecydowanie należałoby go próbować rehabilitować - nawet przymusowo, uzależniając od tego wypłatę renty. Próbować go przekwalifikować - nawet na coś prostego, by mógł sam sobie uciułać ten tysiąc złotych miesięcznie i nie był ciężarem dla samego siebie, bliskich i co także nie jest bez znaczenia - dla społeczeństwa. Facet musi mieć po co wstawać rano i myśleć, jak tu zarobić parę groszy więcej - by mieć na prezent dla córki czy wnuka. To dla niego bardzo ważne.

        Rehabilitować, usprawniać, motywować, zachęcać, wspomagać, doradzać, a w ostateczności nawet obligować - taka powinna być główna rola publicznych instytucji typu ZUS, MOPR, PUP i innych. Dystrybucja środków pomocowych i bierne oczekiwanie na aktywność podopiecznych - to nie jest żadna pomoc! Bardziej mi to przypomina demoralizację, choć oczywiście taka pomoc bez wątpienia także jest potrzebna.

        > Wkurza mnie fakt ,że alkoholikom, patologicznym rodzinom się pomaga.

        Mnie nie wkurza - jeśli taka pomoc nie polega li tylko na wypłacie zasiłku, i ma na celu rozwiązanie konkretnych problemów. Skuteczna walka z uzależnieniami, wykluczeniami i innymi patologiami - nie jest tylko formą miłosierdzia, ale przede wszystkim leży w głęboko pojętym interesie społecznym. Twoim i moim także.

        > Jeszcze jedno w naszym pięknym kraju osobom po zawodówce , po 40-stce jest cięż
        > ko się przekwalifikować , nie wspomnę o znalezieniu pracy , pewnie dla chcącego
        > nic trudnego.

        Tu poniekąd się zgadzam. Bezrobocie nader często traktowane jest u nas jako stan zawiniony, podobnie jak bieda. Bezrobotnych traktuje się jak próżniaków - którym zwyczajnie nie chce się pracować, bo przecież pracy jest wszędzie pełno. Co z tego, że są wśród nich i takie pasożyty? Czy wśród klasy średniej są tylko ludzie uczciwi i czcigodni, którzy w pocie czoła zapracowali na każą posiadaną złotówkę?

        Urzędy pracy są w tej mierze żałosne - jeśli ktoś nie ma wystarczającej dozy samozaparcia i motywacji - urząd ograniczy się do czynności rejestracyjnych i wypłaty zasiłku przez kilka miesięcy. Niestety, bezrobocie na pewnym niskim poziomie jest potrzebne wielu środowiskom - dlatego w najbliższym czasie nikt nie pokusi się, by aktywniej temu przeciwdziałać.

        Moim zdaniem nie mamy najmniejszej szansy na budowę dostatniego społeczeństwa w sytuacji systematycznie pogłębiających się rozwarstwień, wykluczeń, bezrobocia. Dlatego to pokolenie skazane jest na status pariasa Europy.
        • doomsday Re: Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na 09.03.12, 00:31
          @ emissarius, który napisał : " Rehabilitować, usprawniać, motywować, zachęcać, wspomagać, doradzać, a w ostateczności nawet obligować -

          Ale ty jesteś tępy, trajkoczesz jak szczekaczka żydokomuny za stalina , życzę ci, żeby ci na łeb spadła cegła z dachu , może wtedy poczujesz, co to jest chory kręgosłup, baranie!!!
          • emissarius Re: Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na 09.03.12, 10:17
            doomsday napisał:

            > życzę ci, żeby ci na łeb spadła cegła z dachu , może wtedy poczujesz, co to jest chory kręgosłup, baranie!!!

            Heh, zwłaszcza ten ostatni Twój argument mnie przekonał. Dziękuje. Tobie życzę tego samego co Ty mnie - w dwójnasób.

            Rozumiem, że inwektywy obelgi i zniewagi to wszystkie twoje argumenty.

            Ponad 90% dorosłych Polaków cierpi na rożnego rodzaju schorzenia kręgosłupa (zwyrodnieniowe, nawykowe), co trzecie dziecko ma wadę postawy usposabiająca do takich chorób, a 1/4 gimnazjalistów uskarża się na bóle kręgosłupa - co najmniej od dwóch lat. To choroba cywilizacyjna której należy przeciwdziałać, a nie skazywać takich ludzi na wegetacje.

            Dobrego dzionka w świecie nienawiści i antypatii.
    • mama_myszkina trochę to dziwne 08.03.12, 14:06
      Jelsi pan w Norwegii pracował legalnie to mu się renta należy. Niepotrzebnie wracał do Polski, trzeba było iść do fastlege w Norge i zbierac papierki. No ale już pozamiatane, więc pozostaje trzymać kciuki za szybkie i pomyslne rozwiązanie sprawy.
      • Gość: kazek100 manifa siema tu kazek100 z manify zajmiemy sie tym IP: 95.108.124.* 09.03.12, 07:54
        edziemy w sobote na manife z Poznania- jada moi ostrzy koledzy i sliczne koleżanki zobaczcie na zdjęciach www.manifa.org


        Bedzie wybitny prawnik Ryszard Kalisz i same PIEKNE DZIEWCZYNY
    • dorotad1985 Byłoby łatwiej, gdybym się zabił. Czekanie na p... 09.03.12, 16:41
      "Kuleje, nie wychodzi z domu, nie ma czucia w stopach, ale nie ma też przyznanej renty" - w artykule nie opisano pełnego stanu zdrowia, bo nie o to w nim chodziło. A stan zdrowia jest taki: ucisk na rdzeń kręgowy w odcinku szyjnym, ucisk na rdzeń kręgowy w odcinku piersiowym - ucisk na nerw kulszowy w odcinku lędźwiowym. Zakaz pracy, zakaz dźwigania. Zakaz wykonywania jakiejkolwiek pracy fizycznej.Nie zakwalifikowany do operacji, nie zakwalifikowany do rehabilitacji szpitalnej i ambulatoryjnej, brak zgody medycyny pracy na przekwalifikowanie zawodowe.
      Przykro czytać komentarze osób, które nie mają tak naprawdę pojęcia o czym piszą.
      Nie wiem co jest lepsze? - pracować i zarabiać jako specjalista we własnym zawodzie 8-10 tyś na m-c, czy być żebrakiem albo czuć się jak wyłudzacz renty ( 500zł).
      Warto nieraz zastanowić się nad jakimkolwiek komentarzem i pomyśleć co nas samych może w przyszłości spotkać.
      A renty z Norwegii nie ma dzięki "uprzejmości" ZUS Szczecin - wydział realizacji umów międzynarodowych.















Pełna wersja