onefoks 09.03.12, 18:07 za komuny ta jakość która była na targach była też u każdego rzeźnika a dzisiaj naszpilowane jakąś breją szynki itd. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
m1r4640 Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Testow... 09.03.12, 18:19 ciekawe ile punkow wart jest katabas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.pool.mediaWays.net 09.03.12, 19:23 Katabas zasiada w komisji. Zwyciezca moze zaopatrywac koscioly w wyroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Bez sensu IP: *.play-internet.pl 10.03.12, 13:55 Ocena produktow DOSTARCZONYCH przez producentow ma zerowa wartosc, to smieszne. Oceniac nalezy prodkuty kupione w podrzednym sklepie, nawet nie "sklepie firmowym", tylko wtedy ocena ma jakas wartosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kosztorysik A najlepsze te z solą drogową! 09.03.12, 18:38 I to nie żart ani złośliwość - to prawda! Sam używałem soli drogowej do kiszenia ogórasów! Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Re: A najlepsze te z solą drogową! 09.03.12, 18:51 kosztorysik napisał: > I to nie żart ani złośliwość - to prawda! Sam używałem soli drogowej do kiszeni > a ogórasów! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
ko-gut Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Testow... 09.03.12, 19:18 Obawiam się ze ta promocja niewiele już pomoże w obecnej chwili. Sanepid ,prokuratura i rzad przyłożyły się do utraty wiarygodności polskiej żywności. Słono za to zapłacą Polacy ! Odpowiedz Link Zgłoś
as1048 Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 09.03.12, 19:35 Jeśli nie chcemy słono za to płacić, no to po co tyle huku, szumu i reklamy w sprawie soli? No chyba że, zgodnie z ideologią PIS, im gorzej dla Polski - tym lepiej dla PIS! Zatem gnojmy Ojczyznę, jak mówią Jej "petrytjoci". No i tak to jest ... z idiotami przekupionymi przez ... no właśni? Przez kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baz Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 20:05 Wręcz przeciwnie. Polacy przez tą aferę mają szansę zapłacić mniej za żywność. Jak kilka krajów, szczególnie ościennych wprowadzi embargo na nasze produkty pod pretekstem dodawania szkodliwej soli to na naszym rynku nastąpi nadpodaż, co automatycznie spowoduje znaczny spadek cen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1955 Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.pool.mediaWays.net 09.03.12, 19:27 Oj co to za tej komuy nie bylo... ciekawe dlaczego zdechla? PS. Pamietam jak moja babcia wstawala o 4 rano i szla do kolejki za miesem i kielbsa. Taka dobra byla, ale tylko dla pierwszych 20 osob. Paliwo tez bylo lepsze, ludzie tak kupowali, ze zbiorniki na CPN puste przewaznie byly. Ech to byly czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małorolny. Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 19:40 Akurat w temacie wyrobów wędliniarskich za komuny były one smaczniejsze i zdrowsze. A najlepsze były za czasów Boryny -akurat dzisiaj powtarzano jeden z odcinków ten z świniobiciem. Bo połowa sukcesu to surowiec czyli świniak. Co można zrobić z mrożonych półtusz masowo sprowadzanych z unii. Smak prawdziwej szynki znają tylko nieliczni co w podziemiu gospodarczym w większej kospiracji niż za okupanta zaszlachtują świniaka i doprawią do smaku bez zbędnej chemii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadek Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 19:46 Bo ty młody jesteś, tak to dopiero w latach 80tych było, jeszcze parę lat wcześniej, dobre wędliny dostawało się od ręki, fakt teraz się do tego nie umywają. Kiedyś robiono jedzenie dla ludzi, dziś dla pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
enfitta Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 10.03.12, 07:50 Tak dostawało się od ręki, że Wawrzecki dostał za to karę śmierci... Jestem rocznik 1964 i mgliście pamiętam mięso bez kolejki - może do 1974. Natomiast z jednym się zgodzę - takiej myśliwskiej jak za komuny nie jadłem już nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
bill.cosby Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Testow... 09.03.12, 20:18 Miałoby to może sens jakby kupowali w sklepie a następnie oceniali. A tak otrzymują od producentów coś co zapewne nie ma nic wspólnego z niejadalnym g*** sprzedawanym pod nazwą szynka albo kiełbasa. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 09.03.12, 20:21 dobrze gadasz, dać ci wódki. Ale poważnie MASZ RACJE. Odpowiedz Link Zgłoś
bill.cosby Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 09.03.12, 20:39 :) Dzięki. Na zdrowie w takim razie Odpowiedz Link Zgłoś
marek.es Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 09.03.12, 22:23 Nie wiem czy w dalszym ciągu tak jest, ale z rogalami świętomarcińskimi GW tak postępowała. Redaktorzy kupowali rogale po drodze do redakcji i oceniali produkt serwowany klientom. Ostatnio dwukrotnie koleżanki "wytypowały" mnie do kupna pączków w Elite przy Strzeleckiej. Nadzieniem z 8 marca możnaby nadziać 2 pączki z tłustego czwartku - takie moje subiektywne odczucie, chyba że to zła blacha była:-) Dziwię się wierze wszelakich komisji oceniającym produkty,że klient kupi to samo. Wiele lat temu, piwo Lech zdobyło złoty medal za jakość piwa. Zapytałem kolegę, który tam pracował:oczywiście butelki zdjęte na chybił-trafił z taśmy? Jego odpowiedź nie nadaje się do publikacji. Dwukrotnie filtrowane przez ziemię okrzemkową, proces nie używany w normalnej produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
clapaucius Kretyński test 09.03.12, 20:34 Każdy może przyslać coś specjalnego na konkurs. Konkurs to będzie jak producenci zgłoszą towar do konkursu, jurry pójdzie do WYLOSOWANYCH sklepów i tam kupi towar w WYLOSOWANYM dniu (w oknie trzymiesięcznym) i dopiero potem INNE jury oceni na ślepo. Odpowiedz Link Zgłoś
veglie Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 09.03.12, 21:11 Sól drogowa to specjalność Sokołowa. Odpowiedz Link Zgłoś
starblast Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 09.03.12, 22:21 Dobre powiedzenie. Powinni dać to jako hasło reklamowe ;). Uśmiałem się po przeczytaniu linijki o kapelanie rzeźników. Zastanawiam się, czy pokropił wszystkim (producentom) kiełbasy przed degustacją ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małorolny. Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 07:15 To producenci żywności mogą mieć swojego kapelana a nam konsumentom pozostaje tylko ksiądz dobrodziej z ostatnim namaszczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kumoszka8410 Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 10.03.12, 08:40 onefoks napisał: > za komuny ta jakość która była na targach była też u każdego rzeźnika a dzisiaj > naszpilowane jakąś breją szynki itd. A kartki na mięso (i inne produkty) pamiętasz? A załatwianie "blondynki" i przewożenie do domu w maluchu? I wędzenie na działce? I jeszcze jedno zdarzenie: wystane w kilkugodzinnej kolejce mięso chciałam zawinąć w papier leżący na ladzie. I wówczas ekspedient uderzył mnie nożem rzeźnickim po ręce! Tak było we wspominanym przez ciebie PRL-u. A może ty byłeś "elyta"?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.washdc.fios.verizon.net 10.03.12, 08:56 Ale spozycie wolowiny bylo trzykrotnie wieksze niz dzis , a w kielbasie nie bylo soli przemyslowej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.tbcn.telia.com 10.03.12, 10:16 Dobre - statystyka za komuny!!!! Wolowina, hahaha - trzy dni sie gotowala, smierdzialo w calym domu, ale zaspakaja glod, zulo sie rowniez trzy dni i zostawalo miedzy zebami na dalsze trzy dni. W kielbasie nie bylo soli przemyslowej ale byl papier toaletowy (miejmy nadzieje ze nieuzywany) w pasztetowce z Obornik. Pamietam moje pierwsze zakupy na tzw Zachodzie - stalam w ogromnej hali targowej, przy stoiskach miesnych i plakalam - nie wiedzialam co tam lezy, gory miesa, pieknie poukladane, podswietlone i ja patrzaca na to, nie potrafiaca wykrztusic nawet slowa. To byl po prostu szok. Za komuny "u rzeznika" byly tylko ochlapy i cos co przypominalo wedline, ci ktorzy wspominaja te czasy nie maja o nich pojecia. Wracajac do obecnej sytuacji w Polsce: zywnosc jest niebezpieczna dla zdrowia, od jarzyn poczynajac na slodyczach konczac. Bon apetit! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Midiam Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.12, 19:36 Dzięki komunie zostałam wegetarianką, nie stałam w kolejkach, i bardzo sobie to chwalę. A widok sklepu mięsnego na zachodzie zachwycał mnie chyba trzy dni - potem zauważyłam, że choć wygląd inny, to smak ten sam, a na drugi dzień chemiczny (i do wyrzucenia). Natomiast zgadzam się, że towar na konkurs i w sklepie to krańcowo odmienne produkty. Myślę, że wynika to z przyrodzonej Polakom nieuczciwości (na co spojrzeć, tak kant - drogi, żywność, leki itp.itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 10.03.12, 19:49 "...Natomiast zgadzam się, że towar na konkurs i w sklepie > to krańcowo odmienne produkty. Myślę, że wynika to z przyrodzonej Polakom nieu > czciwości (na co spojrzeć, tak kant - drogi, żywność, leki itp.itd.)..." To przypadłość nie tylko Polaków. W codziennym życiu np specjalne oświetlenie żywności (wędliny, owoce, ryby itp) to nie polski patent. Układ towaru na półkach, czy konieczność obejścia sklepu (patrz IKEA), zmiana położenia towarów, żeby klient szukał, a przy okazji coś kupił, to też nie nasze patenty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.tbcn.telia.com 10.03.12, 20:04 Ja nie mowie o sklepie (markecie), ja mowie o halach targowych typu La Boqueria w Barcelonie czy Mercato Centrale we Florencji jak rowniez o malych sklepach ze specjalnosciami lokalnymi. Jezeli choc raz sprobujesz masla alpejskiego, robionego recznie ze smietany od krow pasacych sie w gorach czy kurczaka Bresse, lub fliet z karku dorsza czy chleb na zakwasie ze swiezej maki (max 45min od zmielenia) pieczonym w piecu chlebowym..... Polskie jarzyny: czy kiedykolwiek slyszalas o gatunku ziemniaka, czy widzialas jak sie uprawia salate czy kapuste, juz nie mowiac o przetworstwie, bleeee. Chemia i oszustwo! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 10.03.12, 20:40 Tak, "ze wsi jestem" sporo widziałem. Znam też ten dowcip. Idą turyści a tam pole pomidorów. Przy polu mały chłopak. "Turyści pytają o pomidory. Pytają czy są dobre do jedzenia, a chłopak na to. Nie do jedzenia są tam, te są na sprzedaż". Ale zapewniam Cie, że to też nie polski patent. A masło "prosto od krowy" możesz kupić i u nas. Super, ale szybko "jełczeje". Chyba, że masz do tego liście chrzanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.tbcn.telia.com 10.03.12, 21:16 "A masło "prosto od krowy" możesz kupić i u nas"..... Niewatpliwie, tylko sa krowy i sa krowy. Tak jak sa Fiat Panda i Ferrari - oba wloskie i oba maja cztery kola. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test 10.03.12, 22:30 krowa jest krowa, A polskie krowy nie są złe. Naprawdę. Już Ci napisałem, że "ze wsi jestem" wiem co mówię. Oczywiście kwestia kto czym pasie, ale w większości jest dobrze. Krowa, to nie świnia, żeby ją jakoś dziwnie tuczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he1ku Re: Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Test IP: *.efekt.net.pl 10.03.12, 09:30 Kiedyś rzemieślnicy prześcigali sie w jakosci swoich wyrobów, dzisiaj prześcigają sie w zanizaniu ceny a więc i jakości.dlatego kupujesz wodę w kiełbasie , szynce, sól drogową , masę jajeczną bez jajek i td.Szczytem tego jest sprowadzanie wyrobów z Chin, a producenci chińscy to już są oszuści. mleko dlka niemowlaków z melamina też się znajdzie. Hiszpańska olwa z oliwek , jest bez oliwek a zato z kwasem siarkawym . A to wszystko przez konkurujące z soba supermarkety.To one zmuszaja tych producentów do niskich cen i obnizania jakości . Tylko Biedronka genialny pomysł ma ...... wysoką jakość za niskie ceny.... Genialne to ,tylko opatentować. Wędliny na wystawy, konkursy robione sa wg właściwych receptur, potem ta jakość ginie w toku produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x prosektorium IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.03.12, 12:48 cala ta teatralna farsa wyglada jak zabawa nekrofili w prosektorium... mieso jest obrzydliwe. Jak mozna to jesc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małorolny. Re: prosektorium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 14:00 Czy rozmawiamy o mięsie czy o dostępnych na rynku wyrobach mięsopodobnych. Bo prawdziwa szynka pochodzi od prawdziwej świni znaczy się karmionej tradycyjnie 6mieięcy, szlachtowanej i wędzonej według staropolskiej procedury. Sorry, procedury to są unijne gdzie w przemysłowym intensywnym tuczu świniak przez 4 miesiące konserwuje się w oparach amoniaku po czym mrozi się półtuszki i wytwarza się z tego wszystko istny jazz bo żadna linia melodyczna znaczy się receptura nie obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: prosektorium IP: *.tbcn.telia.com 10.03.12, 15:08 Dobrze ze Pata Negra i jej podobne olewaja przepisy unijne i dzieki temu jedzacy Jamon Iberico de Bellota Grand Reserva wie ze ma niebo w gebie. A poznanski bauer zwala na EU produkujac scierwo chemiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
polprawdy Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Testow... 10.03.12, 19:46 Dlaczego nie idziemy w kierunku żywności ekologicznej? Zachód ma dosyć własnej chemii i chce kupować zdrową żywność. My też powinniśmy jeść zdrowo, bo przy obecnej tzw. służbie zdrowia mamy marne szanse na leczenie skutków jedzenia tablicy Mendelejewa. A co z chrześcijańskim podejściem do zwierząt (tu wspomnę nielubianego przez kk św. Franciszka), którym fundujemy piekło przemysłowej hodowli. Nic dziwnego, że Bóg karze nas za to chorobami 'cywilizacyjnymi'. Powrót do natury to nasza jedyna szansa. Jedząc pełnowartościową żywność nie musimy jeść dużo. To śmieciowe jedzenie stworzyło Amerykanów XXXXXXL. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt a niektórym idiotą marzy się GMO 10.03.12, 20:42 a niektórym idiotą marzy się GMO Chorzy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bralczyk Re: a niektórym idiotą marzy się GMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.12, 22:00 Tej! "Ze wsi"! Nie epatuj swoją wiejską proweniencją, wróć do szkół. Ja Cię uczyć każę! IDIOTOM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: a niektórym idiotą marzy się GMO 11.03.12, 22:24 moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Postaram się poprawić, bo do szkół już chyba za stary jestem. Chociaż, chociaż. Kuszą mnie college'm. Odpowiedz Link Zgłoś
jagrudz Baleron nie płacze, a kiełbasa nie sika. Testow... 11.03.12, 21:25 To wszystko bzdura tam nie wysyła się z taśmowej produkcji a ile produktów używa się podobnych do soli przemysłewej ? Na tym się bogacą, Dlatego taki wzrost chorób rakowych Odpowiedz Link Zgłoś