seria_z_tygrysem
09.03.12, 22:31
"
oraz książka o nawróceniu byłego biznesmena Romana Kluski. Ten założyciel giełdowej spółki Optimus był w latach 90. jednym z najbogatszych Polaków. Dziś jest synonimem walki z aparatem państwowym i korupcją. Został oskarżony o nieprawidłowości finansowe w firmie, ale potem go uniewinniono. Dostał symboliczne odszkodowanie od skarbu państwa. Kilka lat temu wycofał się z biznesu i dziś hoduje owce w Beskidzie Sądeckim"
Wspaniały przykład katolickiego państwa (konkordat!), narodu, który tak potrafil "dowalić" panu Klusce, że aż mu się tak porobiło, że się "nawrócił". Znam trochę temat, m.in. kupuję od niego owcze sery, o całej sprawie wiele czytałem. Do momentu akcji naszego państwa, która go właściwie zrujnowała, żył, pracował, tworzył... Nie wiem, czy był w tym czasie "prawdziwym katolikiem", czy ma na sumieniu rzeczy, których powinien się wstydzić - nie moja broszka.
Myślę tylko, że nasz (podobno) >90% - katolicki kraj tak mu dowalił, że stał się wyznawcą maksymy: "jak trwoga, to do Boga".
Romku, pozdrawiam!