anders76
10.03.12, 13:21
Ani sauna ani "ruska bania" nigdy nie byly w Polsce popularne stad wiele rozmaitych zastrzezen i oporow. Z jednej strony to zrozumiale, z drugiej strony, jak kazda nowosc wymaga czasu na ulozenie sie w psychice. Wielokrotnie saunowalem w rozmaitych krajach skandynawskich w saunach mieszanych i w rozmaitych proporcjach plci i wieku, tak jest to zjawisko naturalne i polska publicznosc tez sie oswoi. Rozwiazaniem przejsciowym mogly by byc wydzielone godziny w kazdy lub niektore dni gdyz siedzenie w dziale saun powyzej godziny nie jest wskazane. Malo kto przychodzi tylko dla sauny, wiec jak ta wlasnie godzina nie odpowiada to moglby ja np. przeplywac. Caly dzien wydzielony dla Pan nie jest dobrym rozwiazaniem dla nikogo.
Wczoraj tam bylem w damskim a bardzo atrakcyjnym, towarzystwie i nie zauwazylem jakiegos zainteresowania golizna mojej towarzyszki, mimo ze recznika uzywala niewiele. Po saunie wewnetrznej i jakim takim nagrzaniu na ciag dalszy polecam sauny zewnetrzne, szczegolnie ta z zywym ogniem w srodku, goraco i przyjemna atmosfera drewnianej chaty lacznie z zapachem rozgrzanego drewna.
Zastrzezenie natomiast mam do restauracji, umieszczone wysoko pomieszczenie jest po prostu za cieple i za duszne, zwlaszcza po odbyciu wszelkich plywan i saun. Moze udalo by sie jakos wydzielic czesc dla ludzi juz normalnie ubranych ?
Przy okazji taka obserwacja, prysznice nie sa dla zmoczenia ciala tylko do dokladnego umycia a wiec Panowie, w swoim gronie zdejmcie majtki i nie szczedzcie mydla, dopiero potem kapiel.