l.george.l
14.03.12, 10:50
"Będzie odpowiadał za nieobyczajny wybryk, sprawa trafi do sądu. Grozi mu grzywna do 5 tys. zł lub ograniczenie wolności nawet do roku".
A taki jeden prokurator z Poznania, który chybił i nie chce już pracować, będzie otrzymywać 6 tys. emerytury. Jak to różnie wycenia się czyny będące efektem... hmmmm jak to delikatnie ująć... problemów osobistych.