Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo j...

16.03.12, 07:31
Hmmm, może sędzia coś bierze...
    • tsuranni a ja mam jedno zajebiście ważne pytanie 16.03.12, 07:53
      czy po uniewinnieniu chłopaka, sędzia debil, który go skazał, poniesie jakieś konsekwencje służbowe?
      • Gość: najwyzszy osąd Re: a ja mam jedno zajebiście ważne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 08:23
        Jak tu ukarać SĘDZIEGO (SĘDZIĘ)?
        Przecież tego wyroku nie pisał sędzia. Z pewnością napisał go praktykant lub aplikant a PAN lub PANI SĘDZIA go tylko podpisał (a).
        Takie są, niestety, częste praktyki stosowane w wydziałach grodzkich.
        Ja Wójt Wam to mówię.
      • Gość: qweq Re: a ja mam jedno zajebiście ważne pytanie IP: *.jf.intel.com 16.03.12, 10:28
        Oczywiście że nie - niezawisłość sądu to naczelna zasada jego działania.
    • Gość: ZwrotnikRaka Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo IP: 83.238.55.* 16.03.12, 08:00
      Sprawdzamy: na ulotce jest tylko zapis, że Solpadeine może powodować zawroty głowy i senność. I że z tego powodu nie należy jej stosować w czasie prowadzenia pojazdów.

      A co z tym fantem? Rozumiem, że to stwierdzenie dotyczy zażywania nie w trakcie jazdy, a w ogóle, gdy mamy uprawnienia do poruszania się samochodem. Jak sąd może to potraktować?
      Wypowiedzą się w tej sprawie prawnicy?
      • kazek200 Kodeina 16.03.12, 08:52
        Nie wiem jak Solpadeine, ale kodeina znacząco wpływa na zdolności psycho-motoryczne. Po tym naprawdę nie powinno się jeździć! Chociaż oczywiście zależy od dawki. Kodeina jest też w tabletkach na kaszel Thiocodin.
        • szmecierecie Re: Kodeina 16.03.12, 09:04
          "Ignorantia iuris nocet" - dla tych, którzy prawa rzymskiego na studiach nie mieli: nieznajomość prawa szkodzi.

          Na dodatek "biedny, nieświadomy student" nie przeczytał ulotki, bo po co czytać, nie mówiąc już o czytaniu ze zrozumieniem. Bohater artykułu nie sprawdził informacji o środku, który zażył, złamał prawo więc musi być ukarany. Pozostaje kwestia wysokości kary.

          Zdaniem dr. Piotra Kładocznego, karnisty z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Bartek powinien starać się o uniewinnienie, bo trudno dopatrzyć się tu społecznej szkodliwości: - Przecież po tabletce chłopak nie poczuł się gorzej, tylko lepiej. Nie stanowił więc dla nikogo zagrożenia.

          Powyższe słowa to piękny przykład jak pokazać swoją całkowitą ignorancję. Przypomnę panu karniście ( logikę, przestali wykładać?), że wiele osób czuje się lepiej po: morfinie, amfetaminie, marihuanie, alkoholu czy choćby kokainie. Czy należy więc zalegalizować prowadzenie po spożyciu ww. substancji?





          • Gość: Dziad Re: Kodeina IP: 78.62.252.* 16.03.12, 09:19
            No cóż nie trzeba studiować prawa rzymskiego żeby znać sentencje łacińskie ćwoku. Po tym co napisałeś wnioskuję, że jesteś idiotą. Jak możesz porównywać tabletkę przeciwbólową do narkotyku? Człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy. Zapamiętaj to sobie wsioku.
            • Gość: masmix Re: Kodeina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 09:32
              Przecież to bajki dla naiwnych , ciekawe ile tak naprawdę wziął tych tabletek. A teraz dostał staczki i poleciał poskarżyć się do gazety
            • szmecierecie Re: Kodeina 16.03.12, 09:33
              Gość portalu: Dziad napisał(a) kilka bzdur.

              > Jak możesz porównywać tabletkę przeciwbólową do narkotyku?

              Dostęp do wikipedii jest darmowy, ale widzę opór przed wiedzą nie słabnie.

              Kodeina (metylomorfina), C18H21NO3 – alkaloid fenantrenowy wchodzący w skład opium (0,7-2,5%). Jest zaliczana do grupy substancji opioidowych i ma silny wpływ na OUN (ośrodkowy układ nerwowy) drugi pod względem morfiny. Jest metylową pochodną morfiny, jest z niej chemicznie otrzymywana i wykazuje podobne do niej działanie[4]. Podobnie jak morfina działa depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy. Znosi odczuwanie bólu (w większych dawkach całkowicie), wywołuje euforię, senność, błogą apatię, wprowadza w stan niewrażliwości na przykre doznania, spowalnia perystaltykę żołądka i jelit, powoduje zanik odczuwania głodu.

              Jak widać nie tylko bohater artykułu ma problem z sięganiem do źródeł.
          • poz25 Re: Kodeina 16.03.12, 11:09
            szmecierecie napisał:

            > Na dodatek "biedny, nieświadomy student" nie przeczytał ulotki, bo po co czytać
            > , nie mówiąc już o czytaniu ze zrozumieniem.

            Nie miałem przy sobie ulotki dołączanej do Solpadeine. Ale później sprawdziłem, że jest na niej tylko ogólna informacja o kodeinie. Nie jestem chemikiem, żeby wiedzieć, że kodeina to narkotyk.

            Sprawdzamy: na ulotce jest tylko zapis, że Solpadeine może powodować zawroty głowy i senność. I że z tego powodu nie należy jej stosować w czasie prowadzenia pojazdów. Ale ani słowa o tym, że po zażyciu leku można stracić prawo jazdy, bo test wykaże obecność narkotyku w organizmie.

            To chyba jednak du... dał producent leku...
            • monin82 Re: Kodeina 09.01.15, 10:45
              nie oszukujmy, się że czytamy ulotki, zawsze sobie to powtarzam, ale jak lekarz mi coś przepisze, albo farmaceutka poleci to też nie czytam wszystkiego, ponieważ i całości składników nie znam, dopiero jak się usłyszy co to może spowodować stajemy się na to wyczuleni, a najgorsze jest jeszcze to, że zaczynają kodeinę dodawać dla leków dla dzieci;/
    • l.george.l Studencik rżnie głupa 16.03.12, 10:07
      Ładnych parę lat na wywiadówce, podczas szkolenia antynarkotykowego dla rodziców, dowiedziałem się, dlaczego dzieciaki masowo wykupują syrop na kaszel - też bez recepty.
      • poz25 Re: Studencik rżnie głupa 16.03.12, 11:07
        Po dwóch tygodniach Zakład Medycyny Sądowej stwierdził w ekspertyzie, że we krwi studenta była kodeina, czyli pochodna morfiny, która działa przeciwkaszlowo, uspokajająco i przeciwbólowo. Jest ona, co zaznaczył w opinii prof. Roman Wachowiak, składnikiem Solpadeine. "Stwierdzone stężenie kodeiny we krwi jest zawarte w dolnym zakresie poziomu terapeutycznego" - napisał profesor.

        Chyba jednak nie chodzi o ćpuna...
      • Gość: filip68 Re: Studencik rżnie głupa IP: *.system-sat.pl 16.03.12, 21:59
        tussipect - dziala jak amfetamina
        wychodzi na to, ze trzeba byc chemikiem i czytac kazdá kazdziutka uloteczke jak ten co podaje dane odnosnie kodeiny, ktory rowiez czyta sklad rolki papieru zanim podetrze tylek na klopie :D
        niestety ten system zchodzi na psy a nadgorliwosc w polsce sadów, policji blaznow zwlaszcza tych z granatowego punto :D jest oszalamiajáca!
        niestety, lacznie z matoem który powyzej cwaniaczyl z danymi z wiki pozkazuje to jak dalece siega debilizm w czystej postaci u ludzi ktorzy majá wyksztacenie, byle wydac opinie, byle "dojebac" w sensie doszukiwania sie kazdego mozliwego ziarnka co swiadczy o "zazywaniu" ...
        Swetnie, wpierw badanie i testy a pozniej szukac wsparcia w paragrafach!
        Nic sie nei zmienia w Polsce, wiecej tylko kolorowych towarów na pólkach a syf w glowach urzedasow i traktowanie z góry jak bylo tak jest
    • Gość: qweq Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo IP: 134.134.139.* 16.03.12, 10:32
      Znajomy miał bardzo podobny przypadek.

      Pech chciał że tuż przed kontrolą użył aerozolu na ból gardła, zawierającego niewielkie ilości spirytusu.
      Alkomat wykazał powyżej 8.5 promila (maksymalna wartość mierzona przez ten alkomat)
      Pokazał policjantowi ten aerozol, po 15 minutach powtórzono pomiar - 0.0 promila, po kolejnych 15 minutach znowu 0.0 promila.

      Ale policjant stwierdził że nie może go puścić, bo alkomat zapisuje pomiary i musi skierować sprawę do sądu.
      Sąd w trybie nakazowym na 12 miesięcy zabrał prawo jazdy i dał 3000zł grzywny.
      Kolejna instancja do której się odwołał (tu też ciekawa sprawa) uznał go i tak winnym jazdy po pijaku, ale ze względu na brak szkodliwości nie ukarał i zwolnił z kosztów sądowych.
      Dopiero po apelacji został uniewinniony.
      • szmecierecie Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 16.03.12, 10:38
        Gość portalu: qweq napisał(a):

        > Znajomy miał bardzo podobny przypadek.
        > Pech chciał że tuż przed kontrolą użył aerozolu na ból gardła, zawierającego ni
        > ewielkie ilości spirytusu.
        > Alkomat wykazał powyżej 8.5 promila (maksymalna wartość mierzona przez ten alko
        > mat)
        > Pokazał policjantowi ten aerozol, po 15 minutach powtórzono pomiar - 0.0 promil
        > a, po kolejnych 15 minutach znowu 0.0 promila.
        >
        > Ale policjant stwierdził że nie może go puścić, bo alkomat zapisuje pomiary i m
        > usi skierować sprawę do sądu.

        I właśnie po to wymyślono badania krwi. Żąda się badania krwi, które wykazuje ile kto wypił.

        Tak przy okazji: 8,5 promila i doszedł do samochodu.. niezły zawodnik ;)
        • lukask73 najlepiej od razu iść na sekcję 16.03.12, 10:55
          > I właśnie po to wymyślono badania krwi. Żąda się badania krwi, które wykazuje i
          > le kto wypił.

          Sugerujesz konieczność udowadniania, że nie jest się wielbłądem?
          • szmecierecie Re: najlepiej od razu iść na sekcję 16.03.12, 11:05
            lukask73 napisał:

            > > I właśnie po to wymyślono badania krwi. Żąda się badania krwi, które wyka
            > zuje ile kto wypił.
            > Sugerujesz konieczność udowadniania, że nie jest się wielbłądem?

            Nie ma co udowadniać, że nie jest się wielbłądem, ale warto problemy usuwać na samym problemu. Oszczędza wiele stresu, zmartwień i pieniędzy.
      • Gość: Gosc Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo IP: *.204.88.49.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.03.12, 10:41
        To jest skutek bezmyślnego kupowania leków na receptę w aptece. Nie mógł kupić czegoś innego? Ja brałem kiedyś tabletki z kodeiną, to naprawdę zamula. Nie powinno się prowadzić po tych lekach samochodu, bo to jest po prostu niebezpieczne, również dla innych użytkowników ruchu drogowego. Senność, osłabiona koncentracja itp. Myślę, że wyrok za surowy, ale żeby aż tak bardzo niesprawiedliwy był, to się nie zgodzę. Ja bym facetowi dał grzywnę, a zwrócił mu prawo jazdy. Żeby miał nauczkę i na przyszłość z większym zastanowieniem kupował leki w aptece a przede wszystkim MYŚLAŁ.
    • bimota Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo j... 16.03.12, 10:55
      Jak boli glowka to sie nie jezdzi autem, kobiety nawet jazdy lozkowej unikaja... :P

      Moze producent do ulotki mial jeszcze dolaczyc konstytucje, ktorej student i tak by nie przeczytal ? Bylo wyraznie napisane "nie podczas jazdy"...

      A jakie znaczenie ma to, ze bez recepty... ? A jakie to, ze policjanci umorzyli sledztwo... ?

      Dlaczego nie czekajac na kolejna rozprawe polecial do gazety, a ta o tym juz pisze ? Jak to sie zalatwia ? Ja mam wiele nie mniej pikantnych przygod...

      Mozna jedynie dyskutowac nad wysokoscia kary i zyczyc sobie, by policja byla rownie gorliwa w powazniejszych sprawach...
      • poz25 Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 16.03.12, 11:10
        Sprawdzamy: na ulotce jest tylko zapis, że Solpadeine może powodować zawroty głowy i senność. I że z tego powodu nie należy jej stosować w czasie prowadzenia pojazdów.

        Można by mieć pretensje do chłopaka, gdyby po tabletce zasnął nad kierownicą i spowodował wypadek - wtedy tak. Ale nie można stawiać zarzuty za prowadzenie samochodu w stanie po spożyciu narkotyków, bo to zwyczajnie śmieszne jest
        • bimota Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 16.03.12, 12:09
          nie należy jej stosować w czasie prowa
          > dzenia pojazdów.

          A co ja innego napisalem ??

          > Można by mieć pretensje do chłopaka, gdyby po tabletce zasnął nad kierownicą i
          > spowodował wypadek - wtedy tak.

          dobrze sie czujesz ?? No to niech sobie chlopak jezdzi 300 km/h po Starym Miescie, poki nie spowoduje wypadku - wszystko jest ok...
          • poz25 Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 16.03.12, 13:17
            Uważasz, że nikt nie zauważy manipulacji, jakiej dokonałeś. Cytujesz fragment wyrwany z kontekstu. To prawda, że nie należy prowadzić samochodu, ale tylko z tego powodu, że mogą pojawić się zawroty głowy lub senność, a nie dlatego, że grozi za to odpowiedzialność karna. Tak było to ujęte w artykule. Ten fragment też wytłuszczyłem, ale Ty go pominąłeś celowo. Przykre.
            • bimota Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 16.03.12, 15:21
              Czyli odpowiedzialnosc karna jest wazniejsza od zagrozenia zasnieciem i przymuleniem...
              • poz25 Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 17.03.12, 07:41
                Senność może wystąpić lub nie, dlatego jest napisane, że nie należy, a nie że nie wolno prowadzić samochody, zaś odpowiedzialność karna, gdy Cię przebadają, jest obligatoryjna, co pokazuje ta sytuacja.
                • bimota Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 17.03.12, 17:38
                  A czym sie rozni "nie nalezy" od "nie wolno" ? Puknij sie, gosciu...
                  • poz25 Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 18.03.12, 09:04
                    "Nie wolno" oznacza bezwzględny zakaz, zaś "nie należy" to mocniejsza forma zalecenia, czego nie robić. Sprawdź sobie w słowniczku: "należy" to nic innego jak "trzeba, powinno się, wypada". W kontekście omawianej sprawy to bardzo ważny niuans. Taki doświadczony forumowicz tego nie widzi? A może nie chce widzieć, bo mu do tezy nie pasuje..
                    • bimota Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 18.03.12, 12:19
                      Sprawdze przy okazji...

                      Przyjmujac twoja wersje - nie nalezy, a jesli robisz, to na wlasna odpowiedzialnosc...
    • renepoznan Czy to artykuł sponsorowany przez P. Bartka? 16.03.12, 15:46
      Jeśli tak - to proszę wybaczyć - ale P. Bartek zmarnował pieniądze.
      Bo nawet z tego co napisano wynika, iż Nakaz jest prawidłowy - a dopiero teraz w wyniku sprzeciwu zostaną uwzględnione argumenty P. Bartka. Jeśli to rzeczywiście była tylko pigułka to może być zupełnie inny wyrok.
      Jeśli to była pigułka od bólu głowy..... . Jedna .... .
      Bo wygląda na to, iż Policja w to nie uwierzyła.
      P. Redaktorze - proszę przejść się do sądu i wypytać sędziów o instytucję Postępowania Uproszczonego i Nakazowego. Chętnie Panu wyjaśnią by nie musieć ciągle tłumaczyć się z tego co nie zrozumiał dziennikarz.
      Jeśli będzie Pan wiedział o co chodzi, to nie napisze Pan takiej głupoty, do tego podpierając się prawnikami - którzy pewno nie znali sprawy.
      Kurczę - kiedyś od dziennikarza jednak żądano pewnej wiedzy.
      I proszę się nie obrażać - tylko podszkolić. Do końca życia człowiek musi się uczyć.
      • poz25 Re: Czy to artykuł sponsorowany przez P. Bartka? 17.03.12, 07:49
        W artykule rzecznik sądu wyjaśnia, jak działa tryb nakazowy, co nie zmienia faktu, że nawet w takim postępowaniu sąd powinien przeczytać akta przed wyrokiem, a w aktach ma opinię biegłego i wyjaśnienia chłopaka. Wyrok nakazowym można wydać, gdy okoliczności są bezsporne. Jest też napisane w tym tekście, że policja dobrze znała okoliczności, najpierw chcieli szukać jego dilera, a jak się zorientowali, że chodzi o tabletkę przeciwbólowa, to zrobili mu zarzut za prowadzenie auta po prochach. Świadomie, po to, by statystyki ładnie wyglądały.
        • sigm_0 Re: Czy to artykuł sponsorowany przez P. Bartka? 18.03.12, 20:09
          Wyrok nakazowy zawsze jest z automatu: wykryto, bezspornie było, bach - jest wyrok i albo się zgadzasz, albo jest sprzeciw prawidłowy, wtedy sąd anuluje wyrok, a sprawa jest przekazana do rozpatrzenia w zwykłym trybie i dopiero na tym etapie są brane pod uwagę sądu ustalenia strony przeciwnej, ale nie wcześniej - taka jest zasada.
          Sądy nakazowe są bardzo niebezpieczne, zwłaszcza jeśli nie odbierzesz pisma, które jest zwracane i dołączane do akt z adnotacją o doręczeniu, a od daty dołączenia pisma do akt biegnie termin i wyrok robi się prawomocny.
          Niektórzy dowiadują się o takim wyroku dopiero od komornika, albo od policjanta - nie ma już możliwości odwołania.
          W ten sposób działają firmy windykacyjne ściągające przedawnione należności, bo a nuż strona się pomyli i nie odpowie......
          To nie jest pomyłka sędziego, ale zasada.
    • fackir kolejny bezsens 16.03.12, 16:55
      brakuje takiego czegoś jak przy alkoholu. testy mogą wykazać, że gość coś zażył miesiąc temu lub rok temu zajarał skręta. zgodnie z prawem można mu zabrać prawo jazdy, dowalić grzywnę lub wsadzić do pierdla. może to tez pięknie załatwić kartotekę delikwenta. no cóż poznańska policja słynie ze swoistej nadgorliwości i gościu może się cieszyć, że go nie zastrzelili.
    • mykytyn Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo j... 14.03.13, 05:18
      polska to dziki kraj, jak się połknie niedługo gó..., to też straci się prawko.
    • andello Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo j... 16.03.13, 15:19
      polskie sądy słyną z głupoty na całym świecie, więc to nic nowego.
      • sigm_0 Re: Wziął tabletkę na ból głowy. Zabrali mu prawo 16.03.13, 15:40
        z głupoty słynie, jak na dragach, bo się nie zna......

        andello napisał:

        > polskie sądy słyną z głupoty na całym świecie, więc to nic nowego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja