Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki zwo...

16.03.12, 18:11
W tych placówkach pracują opiekunki na umowy śmieciowe a nie nauczyciele na umowę o pracę. Dlatego nie ma odpowiedzialnośći ani konsekwencji. Nie groziła im dyscyplinarka. Wiele mówiło się o jakośći placówek fundacji Familijny Poznań i traktowania pracowników. teraz sa tego konsekwencje
    • krystin9 Re: Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki z 16.03.12, 19:44
      O ile pamiętam, to w przedszkolnych ogródkach furtki powinny być zamknięte na klucz.
      Więc kierownik tej placówki też ponosi odpowiedzialność
    • poziiomka Re: Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki z 16.03.12, 19:51
      mam nadzieję, że coraz więcej będzie takich "wpadek" Familijnego Poznania. Może wtedy zrozumieją: dobry pracownik to pracownik dobrze opłacany i szanowany. Rodzice: zastanówcie się dokąd prowadzicie dzieci? To przedszkole nie ma własnego placu zabaw? Co to za przedszkole?
      • Gość: ja Re: Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki z IP: *.icpnet.pl 16.03.12, 20:40
        "|dobry pracownik to pracownik dobrze opłacany i szanowany. "-tak jest w całym cywilizowanym świecie ,a u nas?
    • Gość: poznaniak Re: Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki z IP: *.icpnet.pl 16.03.12, 19:54
      o jejcia, wielka afera
      • Gość: maxiuxxx Re: Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki z IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 16.03.12, 20:02
        ty DEBILU !!! a kiedy miała być afera, jak to dziecko by pod auto wleciało i zginęło !!! wyobraźni błaźnie jeden!!! więcej familijnego gdzie tnie się koszty po to by stadion i kiboli utrzymywać !!!
    • manissa Nie Grunwald ale Łazarz typowy Łazarz, 17.03.12, 00:04
      ale placówka Familijnego Poznania nie może byc przecież na Łazarzu, prawda PR-owcy?!
    • xagona Nie upilnowały dziecka. Dwie przedszkolanki zwo... 17.03.12, 01:00
      Chamstwem jest zwalanie całej winy na opiekunki. Winny jest ten kto wyraził zgodę na umieszczenie przedszkola w miejscu gdzie starsze dzieci biegają i jest furtka, którą każdy może otworzyć. Ciekawe czy paniom z sanepidu smakowało cisto i kawka....Wystarczy, że jedno dziecko upadnie i opiekunka idzie je podnieść, drugie zagada do kolejnej opiekunki...i dwie sekundy wystarczą żeby dziecko czmychnęło przez otwartą furtkę. Zapewne opiekunka zorientowała się po chwili i zaczęła się rozglądać, pytać dzieci, pobiegła sprawdzić na ulicę...a kiedy zwołała dzieci i zabrała do sali to już minęło te kilkanaście minut kiedy dziecko trafiło do domu. Trudno oczekiwać, że opiekunka ma licznik w oczach i patrząc na plac zabaw wie ile tam jest dzieci co do sztuki. Zwłaszcza, że grupy w przedszkolu liczą prawie 30 rozbieganych dzieciaczków. Nie bronię jej całkowicie bo zapewne plotkowała sobie z koleżanką i kątem oka obserwowała dzieci. Nie jest to prawidłowe...jednak obłudą było by nie przyznanie się, że nawet własne dzieci tak się pilnuje na placu zabaw. Rodzicom trudno jest czasem upilnować swoje 1 dziecko...a tutaj ich było sporo + kompletnie nie dostosowane miejsce do przebywania dzieci. Winni w kolejności są: 1. ten kto zatwierdził parametry bezpieczeństwa na placu przedszkolnym jako zgodne z normą 2. Dyrektor placówki pozwalający na przebywanie dzieci na takim placu 3. Opiekunki 4. Rodzicie dzieci z podstawówki, które nie nauczyły swoich pociech, że drzwi się za sobą zamyka 5. Rodzice małego uciekiniera, którzy bezmyślnie oddali dziecko do placówki o słabym zapleczu a sami siedzą w domu.
    • mona_3 To Łazarz! 17.03.12, 09:38
      Po pierwsze, nie mylcie dzielnic - ulica Łukaszewicza to Łazarz! Skąd są dziennikarze GW skoro takie pomyłki zdarzają się im nagminnie?
      Po drugie, warto sprawdzić umowy przedszkolanek i sprawdzić warunki funkcjonowania wszystkich przedszkoli Familijnego Poznania! Pewnie pracownicy (z wyjątkiem pana dyrektora oczywiście) mają śmieciowe umowy i nie mają odpowiedniego przygotowania pedagogicznego do zajmowania się dziećmi. Najprawdopodobniej okaże się, że z powodu oszczędzania warunki nie są takie, jak być powinny.
      Dobrze, że nie skończyło się to tragedią, maluch mógł wejść pod samochód...
      • taja11 Re: To Łazarz! 17.03.12, 12:12
        Pracowałam jako opiekunka ponad 10 lat - to były najgorsze lata.Dziś dziękuję mojej szczęśliwej gwieździe że udało mi się zmienić pracę i nie jestem odpowiedzialna za cudze dzieci......
        • enita2 Re: To Łazarz! 17.03.12, 13:06
          Mi wystarczyło 1,5 roku.Dziś z perspektywy czasu mogę powiedzieć że nigdy tak ciężko nie pracowałam za tak niskie wynagrodzenie.
Pełna wersja