silvik
20.03.12, 11:14
Współczuję kierowcy:-(
Ciemno, droga nieoświetlona...i nagle znikąd pojawia się człowiek...Podejrzewam, że bez odblasków. Rzadko kiedy widzę pieszych z odblaskiem, latarką, czymkolwiek, co dałoby szansę zobaczenia go wcześniej przez kierowcę...
Sama miałam niejeden raz sytuację na drodze, kiedy znikąd pojawił mi się pieszy.
Jakieś 3 mies. temu: Droga między wioskami,wąska, ciemno...i tylko oślepiające światła tira z naprzeciwka...a w tym momencie gdzieś na "moim" asfalcie pojawia się pieszy. Ułamki sekund- hamowanie by ominąć pieszego, czy pakować się pod tira? Na szczęście nie jechałam z jakąś dużą predkością (zbliżałam się do łuku drogi) ale gdybym jechał szybciej...
Uczucie? Bezcenne...