Brak ostrego dyżuru psychiatrycznego. Nieludzkie

20.03.12, 18:58
Sytuacja ta - to niewyobrażalny skandal, jednak nie on pierwszy i nie ostatni w naszym mieście. Ochrona zdrowia ma w Poznaniu niski priorytet, tym bardziej - jeśli dotyczy najsłabszych grup pacjentów - dzieci, osób starszych, pacjentów z problemami psychicznymi.

Na domiar złego - widać tu bardzo jasno, co tak naprawdę jest największym problemem publicznej medycyny. Wcale nie deficyt środków, ani tym bardziej kiepsko funkcjonujące Ministerstwo. Największym problemem publicznej służby zdrowia jest totalne bezhołowie.

Pacjenci z tego typu problemami wożeni są do szpitali w Gnieźnie i Kościanie co najmniej od... dwóch dziesięcioleci! Nie znam dokładnych statystyk, ale myślę że problem ten może dotyczyć nawet 1,5 tys pacjentów rocznie. Oznacza to, że dokładnie tyle razy karetka transportowa - wyjeżdża z pacjentem do Gniezna - bo to jest właśnie szpital rejonowy dla Poznania.

Teraz jest jeszcze ciekawiej - ostry dyżur w szpitalu uniwersyteckim zawieszony z powodu... przymusowego remontu. Co na to wojewódzki konsultant ds. psychiatrii? Nie wiadomo, bo przebywa sobie na konferencji naukowej za granicą. A tak.

Kolejne kuriozum, które też już powoli staje się standardem w naszym mieście:

Paranoiczny WOW NFZ - który nad wyraz pryncypialnie przestrzega, by świadczeniodawcy z którymi podpisuje umowy - spełniali wszelkie kryteria - w tym celu mierzy nawet kątomierzem podjazdy dla wózków inwalidzkich - ten sam NFZ nie wie o tym, że szpital całkowicie zawiesza funkcjonowanie izby przyjęć na czas remontu, co uniemożliwi mu wywiązanie się z kontraktu. Oczywiście konto szpitalne pozostaje cały czas otwarte dla wpływów z NFZ, bo skoro kontrakt podpisano...

O konieczności remontu mówiło się już od wielu miesięcy, mimo to jedynym rozwiązaniem tego trudnego problemu jakie wypracowały oba samorządy okazało się... kierowanie pacjentów na oddziały ratunkowe. Ja rozumiem, że wojewoda i prezydent - nie muszą dysponować taką wiedzą, że to skrajnie głupie rozwiązanie. Ale już ludzie odpowiedzialni w obu urzędach - powinni to wiedzieć. Ja bym się bardzo wstydził takiej decyzji.

Narodowy Program Zdrowia Psychicznego który nakłada na oba samorządy obowiązek zapewnienia powszechnie dostępnej opieki w tej mierze - obowiązuje już od ponad roku. Chciałbym wiedzieć, jakie konkretne działania podjęto w naszym mieście i jak to wpłynęło na sytuacje pacjentów. Pewnie tradycyjnie - nie było na to czasu. Zapewne też nie przewidziano na to żadnych środków. Ech...
Pełna wersja