Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poznań?

22.03.12, 21:23
od czasu kiedy na Starym Mieście zainstalowano całodobowe spelunki- pijalnie taniej wódki...Wrocławska i przyległe ulice nie tylko są zasrane, zasikane, zarzygane...a smród moczu niesie się do Fary umilając zapachem zwiedzającym wycieczkom pobyt w naszym mieście.....to jest jakieś chore ! nikt o zdrowych zmysłach z UM nie mógł wydać pozwolenia na te meliny...no chyba, że otrzymuje stosowny haracz.....
    • Gość: Poznaniak Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.12, 21:49
      To jeden problem, ale nie najwazniejszy.Najwieksza bolaczka miasta jest problem psich gowien.Poznaniacy posiadajacy psy maja w swojej masie w nosie obowiazek sprzatania po Reksiach i Azorach.Wiosna w dzielnicach, gdzie zieleni, ktora mozna zasrac jest malo i wykorzystuje sie w tym celu skrzetnie kazdy jej skrawek, gdy topnieja sniegi cuchnie niebotycznie.Mysle, ze fetor byloby czuc w wiezowcu Liebeskinda na ostatnim kiju.Pseudowladze miasta patrza know-howowo wysoko w niebo, a nie widza gowna pod nogami.
      A za informacje, ze Straz Miejska wlepila w jednym roku 1200 mandatow, powinno sie te pijawke rozwiazac natychmiast.W Poznaniu jest lskromnie liczac 20000 psow, tak wiec ta ilosc razy 2 kupy dziennie, odliczajac 100 wlascicieli, ktorzy sprzataja, daje potencjalnie 39800 mandatow dziennie!!!
      Spoleczenstwo jest zdziczale, ludzie smieca, pluja, rozjezdzaja trawniki, a wladze tworza know-how i buduja przyslowiowe stadiony.To czego sie spodziewac.Jezeli nie usunie sie smrodu dobiegajcego z UM i ktos nie wezmie poznaniakow za morde, smierdziec bedzie coraz mniej i bedziemy mieli za 20 lat 300000 mieszkancow, 200000 psow, 5 stadionow miejskich, 8 wiezowcow Liebeskinda i status prowincjonalnej dziury.Tak trzymac
      • Gość: jacek Starz Miejska a psie kupy ... IP: *.173.44.71.tesatnet.pl 22.03.12, 21:59
        ... od kilku miesiecy próbuję ustalić, jak można zmusić władze do zainstalowania pojemników na woreczki na psie kupy ... NIE MA, NIE BĘDZIE, BYŁA AKCJA W 2008, NIE MA FUNDUSZY .... ale jest S T A D I O N i kolejna murawa za 400 tys. ....
        • Gość: Hank Re: Starz Miejska a psie kupy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.12, 07:00
          a to jak już się idzie z psem na spacer to tak ciężko zabrać ze sobą jakiś woreczek?
      • Gość: 454 Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.icpnet.pl 22.03.12, 22:01
        Licząc z drugiej strony: 1200 mandatów podzielone na 365 dni daje... 3,28 mandatu/dzień. To ma być powód do dumy? Idąc codziennie do pracy mogłabym wlepić takich mandatów co najmniej 15.
    • Gość: zonk Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.icpnet.pl 22.03.12, 22:21
      Czemu tylko śródmieście? Zapraszam na zasrane Rataje, tu każdy trawnik, lub skrawek ziemi pretendujący do bycia trawnikiem tonie w psich goownach. Tereny zielone na osiedlach zamienione są w psie kloaki, a psiarze anektują dalsze tereny - boiska, place zabaw dla dzieci a także nieliczne, lepiej utrzymane skwery (patrz - os. Piastowskie, patrz - os. Powstań Narodowych). Sranie po chodnikach i wzdłuż nich to norma, podobnie wyprowadzanie psów ludziom pod okna. I nie ma bata na to bydło?
      Mam tego serdecznie dosyć - ale pytam, gdzie są te mandaty? Z radością przyjmę pomysł zamienienia się strażników miejskich w maszynkę do zbierania pieniędzy - po 500 zł zgodnie z uchwałą Rady Miasta - za sranie, za puszczanie psa luzem (też norma) i za wyprowadzanie w miejscach niedozwolonych (place zabaw, targowiska, parki z oznaczonym zakazem wyprowadzania psów). To legalny pieniądz, wcale niemały i nie do pogardzenia, tylko trzeba chcieć.

      A wracając do śródmieścia... zapraszam na Garncarską (dyżurni bramowcy z chyba najbardziej wyleniałą psiną w mieście) i na Taczaka. Zapraszam na plac Wiosny Ludów... i już naprawdę nie ma potrzeby zapuszczać się na Rybaki i Łąkową. A najlepiej jest na klinie między ul. Zieloną a Podgórną, pomiedzy parkiem Chopina (jest zakaz wyprowadzania psów, czasem łamany) a nowym skwerem przy Zielonej - tam jest taki kawałek terenu, który psiarze gremialnie potraktowali jako wielki śródmiejski psi kibel. W środku miasta - na widoku z okien Urzędu Miejskiego zresztą. WSTYD!

      A żeby nie było tylko o psach to dodam jeszcze sam środek miasta - skrzyżowanie Ratajczaka i Św. Marcina. Nie wiem, czy mamy to traktować już jako lokalny koloryt - jakiś facet urządził tam normalnie regularny gołębnik, co rano rozsypuje na chodniku kilkanaście kupek jakiejś karmy, w ciągu dnia dorzuca porozkruszany stary chleb, stawia miski z wodą, no litości. W poniekąd reprezentacyjnym centrum Poznania? W miejscu, które nawet Google wskazuje jako środek miasta? Pamiętam, ze była juz raz kiedyś akcja likwidacji tego przybytku, ale to jak zwykle, gdy mówimy o działaniach straży miejskiej, była jednorazówka. Więc cóż się dziwić, że gołębnik powrócił, a psiarze nadal zasrywają Poznań. Bo kto i co im zrobi, jak kary nie ma żadnej?
      • cozadno Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz 23.03.12, 01:57
        Fakt, ten facio karmiący gołębie na świętym marcinie dobija. Robi taki syf że masakra.
        Raz, że to co on wylewa na chodnik wygląda jak rzygowiny, a dwa to fakt, że gołębie robią ze skrzyżowania jedno wielkie GÓWNO!
      • good_vibrations Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz 23.03.12, 08:51
        Zonk - brawo! Dokładnie oddałeś to co miałem na myśli.

        Jak ja to widzę :
        - karać bezwzględnie - za każde goowno
        - podnieść wysokość mandatów od straży miejskiej,
        - zwiększyć ilość patroli,
        - podnieść roczny podatek za psa i przeznaczyć to na sprzątanie
        - w niektórych miejscach w mieście bezwzględnie zakazać hodowli psów - kto przy zdrowych zmysłach w ścisłym centrum trzyma wielkiego doga?!
        - edukować, edukować, edukować...
    • gatuzi Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poznań? 22.03.12, 23:05
      Na Gwarnej powiadacie. Moze walczący z Brodwayem, tak się zmęczyli ze zapomnieli o posprzątaniu chodnika w ich posesji
    • Gość: Lila Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.play-internet.pl 22.03.12, 23:12
      braki w kulturze mieszkańców ewidentne, jak też sposób zarządzania tym brudnym miastem - pod psem. Co tu wymagać od władz rozwiązywania trudniejszych tematów, jak zagospodarowanie przestrzenne, czy ochrona środowiska.
      Mobilizacja środków nastąpi na kilka dni przed Euro 2012. I znów nas pochwalą.
    • andpel Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poznań? 22.03.12, 23:36
      wystarczy przejść się po starym mieście i widać gołym okiem że tego miasta nikt nie sprząta !!! więc niech przestaną walić ściemę o firmach sprzątających. chodniki wyglądają często tak, jakby nie były myte od lat!!! wiocha
      • emissarius Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz 23.03.12, 18:12
        andpel napisał:

        > wystarczy przejść się po starym mieście i widać gołym okiem że tego miasta nikt nie sprząta !!!

        No masz! Zaraz że nikt nie sprząta. Przecie ni można codziennie sprzątać na ostro, bo skąd weźmiemy kasiorkę na generalne sprzątanie przed mistrzostwami, hę? Teraz się zrobi pobieżnie, troszkę się pomęczymy, a w czerwcu zrobimy sobie porządnie i będzie błysk!

        Potem znów nie będzie kasy, bo będziemy spłukani totalnie, ale za to jakie będziemy mieli wspomnienia! O światowej sławie nie wspomnę. ;-)
    • talsen Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poznań? 23.03.12, 00:10
      W tym mieście już nikt za nic nie odpowiada.Totalny zwis. Śmieci nie wywożą na czas,nie sprzątają trawników przed swoimi obiektami ,bo to nie ich tylko miasta,nie opróżniają koszy na śmieci, nie zamiatają chodników. Czysty i porządny Poznań, to już legenda, którą można włożyć miedzy bajki. Jest (mówiąc kolokwialnie),syf totalny. A kto śmieci? Wiocha, która przyjechała do Poznania nomen omen, studiować i pracować. Ciekawe ,że u siebie na wsi nie robią takiego bajzlu jak w Poznaniu. Kiedy jadę przez wielkopolskie wsie i miasteczka, to raczej jest czysto. Przykład? Proszę bardzo. Pod moim oknem jest czerwona strefa parkingowa. Przyjeżdżają bambry z rejestracjami PSZ, PWR, FGW,,FNW ,PKR itp, parkują a następnie wyrzucają pod płotkiem, (spojrzawszy wcześniej na okna) butelki po napojach, opakowania z fast fudów,butelki po piwie, winie itp akcesoria. Wszyscy mieszkają nieopodal w wynajmowanych mieszkaniach. Widać z tego, że bamber, choć jeździ często nawet drogim autem w wielkim mieście nie umie się odnaleźć. Na wsi koszy na śmieci nie ma ,więc może nie wie ,że w mieście są.
      • Gość: sam Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.12, 04:02
        Już dawno nie czytałem tak trafnego komentarza! Przyjeżdżają z przyległych wiosek i jak przystało na "wielkie państwo" czekają, aż ktoś po nich posprząta. Rację mają oczywiście również ci, którzy piszą o byle jakim sprzątaniu. Może zamienić liczbę strażników, na pieniądze przeznaczone na uporządkowanie tego miasta, skoro ich skuteczność w egzekwowaniu sprzątania po pupilach jest tak śmiesznie niska!
      • Gość: receopadaja Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.icpnet.pl 23.03.12, 08:01
        Na wsi koszy na śmieci nie ma ,więc może nie wie ,że w mieście są.

        Idiota
      • Gość: wrl Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.man.poznan.pl 23.03.12, 09:23
        Tjaaa... I na pewno też celowo przywożą do Poznania swoje czworonogi, żeby załatwiały się na chodnikach.

        Lecz się, ksenofobie.
      • Gość: es Re: Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poz IP: *.tbcn.telia.com 23.03.12, 09:48
        Nie zwalaj na "wioche". Tzw rdzenni poznaniacy nie sa aniolami. Owszem w domu to "ryczuszka, deczuszka" ale juz za progiem niech inni sie martwia. Gemyla, gemyla, gemyla! Moze to jest ogolnopolskie, taka mentalnosc jak w piosence Grzeskowiaka: bo nie wazne cyje co je, wazne to je co je moje.
        W kazdym razie tak bylo zawsze jak tylko pamietam czyli od dawna. Wystarczylo tylko opowiadac jak to kiedys wspaniale bylo, czysto, gospodarnie, spolecznie. Choc znaczenia tych slow chyba nikt nie pamietal. Trudno sie dziwic, najpierw zabory, pozniej I WS, pozniej krotki okres niepodleglosci gdzie o swiadomosci spolecznej trudno bylo myslec, potem II WS, pozniej kimunizm i od lat 90 tumiwisizm.
        Z drugiej strony trudno wymagac od mieszkancow aby dbali skoro wladze miejskie swiadomie wandalizuja miasto. Od wielu lat najrozmaitsze studia na swiecie udawadniaja jaki wplyw ma otaczajace srodowisko na zachowanie jednostki. Kto bedzie dbal o porzadek kiedy wokol nas obdrapane elewacje, rachityczne drzewka, chodniki dla akrobatow, powyginane barierki ze zlomowiska, wszechobecne samochody, agresja i chamstwo.
        Pokazcie mi jedno miejsce w Pn gdzie panuje harmonia, gdzie mozna sie odprezyc i byc soba!
        Do lat 90-tych byla nim Malta. Byla, bowiem i ja zniszczono, bunkier term i CH w towarzystwie kopca, kioskow i budek, reklamy zniszczyly i Malte.
        Jedna psia kupa mniej, jedna wiecej, rozbita butelka, puszczony paw - kto sie tym przejmuje. No moze ten ktory wdepnie. I lepiej nie bedzie!
    • Gość: Maciej ulica Staszic na Jeżycach do prawdziwe "perfumy" IP: *.173.0.51.tesatnet.pl 23.03.12, 02:35
      Połączenie zwierzęcych fekaliów z ludzkimi szczynami, to efekt braku zainteresowania miasta problemem najbardziej zakupionej ulicy Poznania, czyli ulicy Staszica na Jeżycach. Brak patroli policji czy straży miejskiej skutkuje rozbestwieniem się świń w ludzkiej skurze, którzy bezpardonowo oddają mocz we wnękach przy domofonie. To samo dotyczy zwierząt, których właściciele nie mają się czego bać... Prosimy o patrole straży miejskiej na ulicy Staszica!
      • Gość: sam Re: ulica Staszic na Jeżycach do prawdziwe "perfu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.12, 04:13
        Prosimy o patrole? Chłopie, one Wam się należą jak przysłowiowemu pieskowi zupa. Przecież "zakres obowiązków" strażnika nie kończy się "przed" lub "za" ulicą Staszica!!! A taki piękny "obchód" zrobił prezydent Kayser po ulicach naszego miasta, tam jak mniemam nie dotarł, albo "powonienie" odmówiło mu już posłuszeństwa??
    • kiki122 Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poznań? 23.03.12, 09:06
      Nie jestem pewna czy zwiekszenie srodkow na sprzatanie cos pomoze. Tu chodzi raczej o zmiane w mentalnosci ludzi. Przyklad: kapielisko Strzeszynek w wakacje, kosze na smieci co 10 m, ale puste, za to obok na ziemi pelno smieci i butelek. Poznaniakom (na szczescie nie wszystkim) po prostu nie przeszkaddza ze mieszkaja w syfie, i dopoki to sie nie zmieni i kazdy nie zacznie sam po sobie sprzatac, w Poznaniu bedzie coraz gorzej.
    • Gość: JP Kto brudzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.12, 09:25
      Poznań jest miastem brudnym i to nie od wczoraj. SAM nie zrobił się brudny, przyczynili się do tego ludzie – mieszkańcy, goście, wszyscy. Psie odchody, papierki, pety, butelki, chusteczki, kwitki, nie wspomnę już o jakże uroczym pluciu. Jakoś mało kto pomyślał, że skoro wyrzuci peta na ulicy, to miasto musi ZAPŁACIĆ za sprzątniecie. Z czyjej kieszeni? Naszej oczywiście. Samo brudzenie to nie wszystko – a zniszczenia? Rozjechane trawniki i chodniki, pobazgrane przystanki, wybite szyby… To tylko czubek góry lodowej. I proszę mi nie wmawiać, że to jacyś mityczni ONI brudzą i niszczą. Proponuję zrobić rachunek sumienia i zacząć od pilnowania siebie. Nawet jeżeli to nie pies narobił, to pet został rzucony, jak nie pet, to papier, skórka od banana czy jakieś inne cudo. Albo przynajmniej ktoś napluł. Oczywiście, że jak wdepnie się w peta to nie jest to to samo cudowne uczucie, jak przy wdepnięciu w psie odchody czy choćby malownicze plwociny. Owszem, Poznaniacy MIELI opinię czystych i pracowitych. Podkreślam – MIELI. Tylko, że tamtego pokolenia już dawno nie ma, to było dawno temu, wymarli. Obecne pokolenie jest aroganckie, czasami wręcz chamskie, bardzo, ale to bardzo roszczeniowe, agresywne i z wielkim ego i z jeszcze większym tumiwisizmem. Brudzenie i nie sprzątanie po sobie (lub swoim pupilu) jest normą. Obrzydliwą normą. Ostatnio mała dziewczynka wręczyła mamie patyczek po lizaku – mama wyrzuciła za siebie. Podeszłam i powiedziałam: coś pani upadło. Mama podniosła patyczek i… wyrzuciła kawałek dalej. A w odległości 2 metrów stał kosz na śmieci. Proponuję nie tylko narzekać, ale i przyjrzeć się swoim własnym poczynaniom. A przy okazji – zwrócenie uwagi komuś na ulicy, że brudzi i powinien sprzątnąć na ogół nie wchodzi w rachubę: albo się boimy (bo od większości można spodziewać się ataku i to niekoniecznie werbalnego), albo mamy wszystko w głębokim poważaniu i wolimy ponarzekać anonimowo w Internecie. Co z tego wynika? Ogólnospołeczne przyzwolenie na brud, smród i ubóstwo. Skoro nikt nie potępia, to znaczy, że akceptuje, a jak akceptuje, to znaczy, że nadal można brudzić.
      • Gość: poznaniak Re: Kto brudzi? IP: *.cable.net-inotel.pl 23.03.12, 20:19
        Zgadzam sie z JP. Poznan jest brudny z winy mieszkańcow. Tak dlugo jak bedziemy obojętni na brudasów tak długo będą oni brudzić. Nie z winy urzedników, kasy miasta czy strażników jest bałagan w mieście. To mieszkancy i ich goscie brudzą w mieście. Pan Wisniewski niech nie pieprzy o boisku, bo PO na trawe na stadionie wydaje na bieżąco tyle, że można by wysprzatać pól miasta przez pól roku i jeszcze by zostalo. Pan radny już zapomniał za czym glosował: likwidacje szkól i przedszkoli bo kasa potrzebna. Na porządki i rewitalizację ? Oj, nie ! Na trawę boiskową - następna w maju.... Brawo panie radny, brawo ! A najśmieszniejsze jest to ze beczał pan w telewizji jak to komendant strazy zwalnia ludzi, a potem zagłosował za zmniejszeniem budżetu straży, czyli de facto zwalnianiem ludzi z pracy. HIPOKRYTA.
    • beta.5 Wiosenny brud i smród. Czy ktoś posprząta Poznań? 23.03.12, 11:27
      Pan Libich z ZDM przekonuje nas, że 4 firmy na bieżąco sprzątają ulice i chodniki. Informację tę podaje na podstawie otrzymywanych faktur od firm sprzątających. Jednak wykonanych prac nikt nie nadzoruje i nie sprawdza. Ostatnio byłam świadkiem, jak maszyna sprzątająca jechała ul.Dolna Wilda z prędkością ok. 30km/godz przerzucając piach spod krawężnika na pas ruchu. Czyli zlecenie wykonane, faktura wystawiona a efekt zerowy.
      Inny problem to spacerujące patrole straży miejskiej i policji przechodzące obok zaśmieconych terenów przylegających do posesji lub wręcz mijających załatwiającego się na chodniku pieska pod opieką właściciela - niestety udają, że tego nie widzą.
    • mona_3 Poznań to miasto brudasów 23.03.12, 13:56
      i niech nikt nie mówi, że jest inaczej!
      Wciąż jest gorzej - coraz więcej psich kup, petów, butelek i puszek. Mam wrażenie że nikt niczego nie sprząta. Napewno nie robi tego 90% właścicieli psów! Trawniki na moim osiedlu to śmierdzące psie kloaki, obsrywane są też osiedlowe chodniki a nawet wejścia do domów. Ratunku! W innych miastach - Gdańsk, Warszawa - porażają mnie chodniki wolne od psiego gówna. Jak oni to robią?

      • Gość: tai Re: Poznań to miasto brudasów IP: *.cable.net-inotel.pl 23.03.12, 20:36
        Dopóki mieszkańcy nie znajdą sposobu na porządek w mieście, bo na radnych bym nie liczył dopóty Poznań będzie brudny. Urzędnicy pokazują jacy są ważni, ale do spółki z takim panem Wiśniewskim nic mądrego jeszcze nie wymyślili. Panie radny Wiśniewski lepiej niech pan mniej mówi, mniej pokazuje się w mediach a razem z kumplami z PO wymyśli co z tym g.... zrobić bo od wymyślania pan jest. Jak się się chciało być radnym to trzeba być kreatywnym i mądrzejszym od "przeciętniaków". Za likwidacją szkół i przedszkoli chętnie pan głosował to teraz czekamy na coś co przyniesie korzyść Poznaniowi. Łatwo niszczyć ale jak pan widzi trudno coś "zbudować" żeby zasłużyć na szacunek poznaniaków.
Pełna wersja