Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wasz...

24.03.12, 16:54
Przysyłajcie SWOJE fotki, a nie WASZE. Poza tym, zamiast szpanować, że się zna luzacki język, można by napisać, jak na porządną gazetę przystało, po prostu - zdjęcia. Nie fotki, a zdjęcia. I przede wszystkim SWOJE, a nie WASZE.
    • Gość: abc Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.12, 17:08
      Piękny pomysł.!!!!Tylko UWAGA na burmistrza OBORNIK WLKP.-który przejeżdża rowerzystów jeżdżących do pracy rowerem.Ma teraz wizyty w sądzie,bo ciężko uszkodził ciało rowerzysty.
      • Gość: Przeciętny wyborca Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: *.icpnet.pl 24.03.12, 17:39
        Byłoby super ale nie mam prysznica w pracy a nie mogę pozwolić sobie w pracy na "śmierdzenie"
        • Gość: ja to problem dla dermatologa. IP: *.icpnet.pl 24.03.12, 17:46
          to chyba nie jest normalne, że śmierdzisz po ruchu fizycznym.
          po spacerze też musisz brać prysznic?

          ci ludzie, którzy sa opisani we wczorajszym artykule, nie wyglądają na spoconych i śmierdzących.

          może po prostu zbyt agresywnie podchodzisz do jazdy? a może pocisz się dlatego, że jeździsz raz na ruski rok? po tygodniu jazdy człowiek przestaje się pocić - ani kropelki potu, ani odrobiny przegrzania... oczywiście zakładając, że jedzie spokojnie i nie pedałuje 40km/h...
          • Gość: Przeciętny wyborca Re: to problem dla dermatologa. IP: *.icpnet.pl 24.03.12, 19:54
            Brak wyobraźni?
            Są różni ludzie, ja biegam trzy razy w tygodniu po 10km nad Wartą. No i zawsze się pocę nawet przy lekkim wysiłku. Po 20 minutach lekkiego deptania na rowerze jestem po prostu spocony i tyle. A jeżeli masz do pracy kilka lekkich wzniesień to nie ma że powoli deptasz, musisz troszkę docisnąć. Brak wyobraźni normalnie...

            "śmierdzenie" - czyli zwykły pot, miejscami zawilgocona koszulka, pot na twarzy jeszcze minimum przez kwadrans po wysiłku.

            Nie lubię być spoconym w pracy. Moja praca akurat wymaga pewnego minimum prezencji. Bo są też różne prace...
            • Gość: mandragora Re: to problem dla dermatologa. IP: *.icpnet.pl 25.03.12, 10:32
              Rzeczowa odpowiedź, dobrze, że są takie :). Pot cuchnie (śmierdzi, wali, jak zwał tak zwał) i nic tego nie zmieni.
              Mam to nieszczęście, że pracuję w jednym 15metrowym pokoju z facetem, który codziennie dojeżdża do pracy rowerem ok 8 kilometrów. Nie wiem, czy jeździ szybko czy wolno. Rowerem do pracy jeździ jednak (z wyłączeniem zimy) od kilku lat. Po przyjściu do pracy czuć od niego potem. Po 2 tygodniach marca (zaczął jeździć na początku marca, po zimowej przerwie) w pokoju utrzymuje się stale niezbyt przyjemny zapaszek przypominający zapach szatni w siłowni pod koniec dnia. Oczywiście swoją pachnącą rowerową kurteczkę wiesza w szafie razem z innymi ciuchami. Kiedyś zostawiałam w pracy bluzki czy kostium na zmianę. Dziś to wykluczone. Śmierdzą potem rowerzysty. Okna otworzyć nie sposób, bo wychodzi na głośną ulicę, klima tego zapachu nie "wciąga". Co mam zrobić? W jego przekonaniu on jest mega - zajebistym eko człowiekiem, a ja (jak mi kiedyś wskazał) "kierowcą blachosmrodu". Rozmowy z nim do niczego nie prowadzą. Przejawia chęć dialogu porównywalną do dialogu komuszej władzy z niepodległościowym podziemiem po wojnie. Jego argumenty są następujące: rower jest zdrowy i zajebisty, a kto tego nie rozumie jest "kierowcą blachosmrodu". No ale od poniedziałku zabieram ze sobą do biura paczkę czerwonych marlboro. Ja lubię czasem zapalić. On nie znosi... Kto smrodem wojuje... :). Jak dotąd nie paliłam przy niepalących. Od poniedziałku nieco się to zmieni....
              • Gość: Jagoda Re: to problem dla dermatologa. IP: *.centertel.pl 25.03.12, 16:35
                Tak jak syty głodnego nie zrozumie, tak ekolog nie zrozumie innych racji. Aż prosi się o poszukanie kompromisu.
                Ty nie będziesz paliła a on weźmie w toalecie szybki prysznic (albo chociaż dokładnie umyje się w umywalce) i wypsika dezodorantem. A co z jego sportowym ubrankiem? Może by znosił je gdzieś do piwnicy? Tam gdzie trzyma rower.
                • Gość: zx Re: to problem dla dermatologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 09:04
                  Ja nie palę od zawsze a kiedyś musiałem w pracy to znosić i nie szło palaczom nic wytłumaczyć, to w dużej części stado osłów zapatrzonych w swoje potrzeby. Szukasz tylko pretekstu żeby nasmrodzić. Zamiast sama smrodzić użyj antyperspirantu.
                  • Gość: Jagoda Re: to problem dla dermatologa. IP: *.centertel.pl 29.03.12, 07:10
                    Nie palę od zawsze, niedźwiadku
                    hi hi

                    podpisano: zawsze czysta i pachnąca nie potem
                    hi hi
                    • Gość: zx Re: to problem dla dermatologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 16:31
                      a to przepraszam. Odpowiedziałem nie na ten post. Oczywiście to było do tej śmierdziuchy powyżej.
                      • Gość: mandragora Re: to problem dla dermatologa. IP: *.icpnet.pl 31.03.12, 14:40
                        Zanim zaczniesz ujadać jadem na forum to proponuję na spokojnie przeczytać to, co napisałam. Pisałam przecież, że nie palę przy niepalących. Nawet jak przed rowerzystą-śmierdzielem siedział ze mną facet, który wypalał paczkę dziennie, to chcąc zapalić wychodziliśmy na taras (bez względu na porę roku). Po Tobie widać, że problem wtórnego analfabetyzmu i czytania ze zrozumieniem długo jeszcze nie zostanie rozwiązany.... Idąc Twoim tokiem rozumowania powinnam stwierdzić, że z pewnością cuchniesz starymi laczkami.
      • Gość: wk_poz co to za słowo "rowerzysta"? brzmi jak łatka... IP: *.icpnet.pl 24.03.12, 17:55
        kokainista, cyklista, onanista, automobilista, internauta, anarchista.....

        piszcie po prostu "Poznaniacy korzystający z roweru", "Poznaniacy i ich rowery", "Osoby poruszające się na rowerach"...

        dlaczego?
        bo to są przede wszystkim: ludzie / Polacy / Poznaniacy...

        słowo "rowerzysta" brzmi jak opis członka subkultury, frakcji partyjnej, albo osoby cierpiącej na jakąś chorobę... pobrzmiewa tutaj tęsknota za podziałami klasowymi - "rowerzyści" kontra "kierowcy", punkowie kontra nacjonaliści....

        średnio dwa dni w tygodniu jadę rowerem, trzy-cztery dni samochodem, a średnio raz w tygodniu jeżdżę MPK... więc jak? jestem "rowerzystą"? "kierowcą"? "pieszym"? - a może po prostu jestem Poznaniakiem - i tak wolę być określany!
    • pan.nikt Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa 24.03.12, 17:50
      a później powiesicie te foty na ścianie pod napisem

      "ONI ŚMIERDZĄ POTEM"

      :):)
      • Gość: ja śmierdzi brud, a nie ruch fizyczny IP: *.icpnet.pl 24.03.12, 17:57
        z uchylonych okien samochodów sączy się zapach pierdnięć.
        • pan.nikt Re: śmierdzi brud, a nie ruch fizyczny 24.03.12, 19:59
          u rowerzystów bez pośrednictwa okien :):):):)
          • Gość: zx Re: śmierdzi brud, a nie ruch fizyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 09:07
            Pierdnięcie rowerzysty jest bardziej ekologiczne ;))
    • drbogus Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wasz... 24.03.12, 17:58
      przysyłajcie, przysyłajcie - może znajdą się moje dwa skradzione latem 2011r. rowery - czerwono-czarna męska Merida kalahari ze srebrnym teleskopem i fioletowo-srebrny damski magnum z full osprzętem (bagażnik, błotniki itp)
    • leszekes Teraz okaże się, jak nieliczne jest to grono 24.03.12, 20:09
      Elitarne rzecz jasna :))
      Popieram pomysł z całego serca. Na pewno rowerowi pisarze na tym forum będą stanowić awangardę.
      Jak którego potem zobaczę na ścieżce rowerowej nie omieszkam pozdrowić klaksonem (dwa razy :)
      • Gość: AAA Re: Teraz okaże się, jak nieliczne jest to grono IP: *.play-internet.pl 24.03.12, 21:49
        W nowej religii zawsze musi być jakas elita.

        Ja jazdą rowerem fascynowałem się w dzieciństwie; dziś po prostu czasem jeżdżę.

        No, ale lemingoza musi mieć jakieś swoje kulty....
      • Gość: Adam Re: Teraz okaże się, jak nieliczne jest to grono IP: *.echostar.pl 25.03.12, 08:43
        Nieuzasadnione używanie sygnału dźwiękowego jest niedozwolone. I nie ma ścieżek dla rowerów, są drogi dla rowerów.
    • Gość: kdf Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: *.icpnet.pl 25.03.12, 08:58
      Niech teraz wlodek_"grunwald"_nowak i cala reszta bandy MyP napisze jakie uprawia zawody, czym sie zajmuje? I nie interesuje mnie dyrdymal "przedsiebiorca", "wolny zawod". Czy ktos z tego szacownego grona jest np. czyscicielem okien albo pracownikiem HCP?;). Takie samo pytanie do niby czytelnikow epatujacych fotkami w GW;-))
      Pozdrawiam
      • Gość: Adam Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: 150.254.124.* 27.03.12, 10:07
        Oczywiście, że nie spotkasz czyścicieli okien z Ceglorza. Dążymy do modelu niemieckiego: samochód jest dla biedoty. Miarą zamożności jest ładna sylwetka i duża ilość wolnego czasu...
        • Gość: Jagoda Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: *.centertel.pl 29.03.12, 07:13
          Banialuki wypisujesz. Dużo czasu to ma emeryt a nie człowiek pracujący. Chcesz mieć sylwetkę uprawiaj sport, ćwicz w domu i nie zajadaj się słodyczami
          • Gość: Adam Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: *.echostar.pl 29.03.12, 08:25
            Jestem człowiekiem pracującym, zarabiam nieźle, jak na Polskę i mam dużo czasu dla siebie i dla rodziny. To kwestia organizacji sobie życia. Jeżeli ktoś woli stać w korku 45 min zamiast przejechać ten sam odcinek na rowerze w 25 min, to jest brak umiejętności organizacji czasu.
            • Gość: Jagoda Re: Tworzymy galerię rowerzystów. Przysyłajcie Wa IP: *.centertel.pl 29.03.12, 08:54
              W korkach stoi się tylko w określonych godzinach. Wystarczy umiejętnie dobierać czas wyjazdu. To kwestia umiejętności organizacji.
              Czasami zdarzy się postać w korku, ale w pozostały czas się to 10 razy nadrobi. Summa summarum samochód wychodzi ekonomiczniej pod kątem straconego czasu jak się wie, kiedy i gdzie mogą powstać zatory oraz jak je ominąć.
Pełna wersja