Vikka, ja też przejechałem 60 km

25.03.12, 22:28
Chyba trochę przesadziłem, bo było pod wiatr i był jeden bardzo długi i stromy podjazd. A niby na nizinie mieszkamy. Masaż by mi się przydał, a żona dopiero jutro przylatuje. Chyba dzisiejszą wycieczkę potraktuję jako wielkopostną pedałowaną pielgrzymkę pokutną.
    • v.i.k.k.a Re: Vikka, ja też przejechałem 60 km 25.03.12, 22:39
      U mnie dzis bylo i pod gorke i wiatr w oczy wial;)
      Niestety masazu Ci nie zrobie bo dzis nie do zycia jestem;)
      • Gość: Adam Re: Vikka, ja też przejechałem 60 km IP: *.echostar.pl 26.03.12, 09:31
        Ćwiczcie. Do 100 km to jest rozgrzewka, od 100 do 150 km to jest trening, a powyżej 150 km jest dopiero "jazda". Pozdrawiam,
    • Gość: J.Kowalski Re: Vikka, ja też przejechałem 60 km IP: *.pools.arcor-ip.net 25.03.12, 23:48
      Nic straconego george !! Forumowy cep (renepoznan) moze cie wymasowac cepem na glanc !! :-))
    • renepoznan George! Za duzo zer wpisałeś. 26.03.12, 06:20
      I niewiarygodnie to wyszło.
      ;)
      • l.george.l Re: George! Za duzo zer wpisałeś. 26.03.12, 13:56
        Jakieś kompleksy?
        • renepoznan Re: George! Za duzo zer wpisałeś. 26.03.12, 14:35
          l.george.l napisał:

          > Jakieś kompleksy?

          Żadnych. Ta takie trasy to robię codziennie.

          ;)
          • Gość: george maz małpy George o kompleksach...haha jakie sam musi miec IP: 95.108.124.* 26.03.12, 19:02
            ale skoro bzyka sie z malpa to musi miec ten dwulicowy frajer. Jedziesz malpe jedziesz!
            • kiks4 Re: George o kompleksach...haha jakie sam musi mi 26.03.12, 23:36
              George! Tak trzymać. Tylko ćwiczenie czyni mistrza- jak mówią w krainie forumowych trolli.
              Myśmy dwa lata temu postanowili pokonać 80 km. My to znaczy zona i ja mający razem coś ponad 200 lat. Nie liczyłem dokładnie.
              A celem było dotarcie do znajomego wydającego imieninowe przyjęcie na działce w odległości 80 km. To miała być niespodzianka dla pozostałych wapniaków.
              Już dwa miesiące przed imprezą rozpoczęliśmy intensywne treningi zwiększając za każdym razem dystans. Na tydzień przed dniem "D" pokonaliśmy barierę 80 km i to w dobrym stylu. Byliśmy gotowi do wyczynu. I na dzień przed impreza jak grom z jasnego nieba dotarł do nas SMS- impreza na działce odwołana z uwagi na możliwą burzę, spotykamy się w Poznaniu.
              • Gość: Sultan bez ropy Re: George o kompleksach...haha jakie sam musi mi IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.12, 23:56
                Babcia pewnie jechala na osiolku te 80 "kilo-suw" !! :-)) PS Wiesz,nie jestem tym co ryje i informuje,ILA odbedzie sie we wrzesniu (11-16) Wrrrrr
    • Gość: AAA Re: Vikka, ja też przejechałem 60 km IP: *.play-internet.pl 26.03.12, 13:59
      60 kilosów..no no ....to musiałeś zupełnie WYPLUTY być
      • Gość: G.Sommer ++++ Re: Vikka, ja też przejechałem 60 km IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.12, 14:18
        Wie immer !! :-))
Pełna wersja