tatrawiasta
26.03.12, 20:29
Bogate dzieciaki z Marcinka na to stać, więc niech sobie pływają. Jednak szkoła życia to zupełnie coś innego niż rejs statkiem. Szkoła życia jest wtedy, gdy przez całe wakacje, już od podstawówki, pracuje się przy zbiorze porzeczek albo jagód żeby zarobić na podręczniki. Takiej szkoły życia snoby z Marcinka nie doznają.