Segregacja światopoglądowa przy naborze do szkół

27.03.12, 15:46
Czy Kochana Redakcja byłaby tak uprzejma zainteresować się rasistowską segregacją religijną prowadzoną przez niektóre placówki oświatowe podczas procesu rekrutacyjnego? Dodam, że nie chodzi o placówki prywatne, lecz utrzymywane przez samorząd. Przez fakt, że władze oświatowe Poznania tolerują ten rasistowski proceder, istnieją ogromne obszary miasta, na których dzieci nie maja dostępu do szkoły. Wyobraźmy sobie sytuację, że na przykład dyrektor jakiejś szkoły finansowanej przez miasto uroiłby sobie, że przyjmuje tylko dzieci z niebieskimi oczami. Chyba ktoś by zwrócił na to uwagę, a dyrektorem zająłby się prokurator, a przynajmniej psychiatra, nieprawdaż?
    • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 15:50
      a co nie chcieli cię do szkółki przyjąć, ze względu na kolor mózgu?
      • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:06
        Śmieszy Cię to? A gdybyśmy sytuację odwrócili i do podania o przyjęcie do szkoły trzeba by dołączyć nie opinię katechety, a zaświadczenie o apostazji albo o nieochrzczeniu? Przerabialiśmy już w naszym kraju segregację ze względu na pochodzenie. Robili to hitlerowcy, robili komuniści, robią to teraz katoliccy księża za miejskie pieniądze.
        • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:12
          może konkretnie, a nie jakieś "dumania stetryczałego agnostyka"
          • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:15
            W pierwszym etapie rekrutacji należy złożyć następujące dokumenty:
            a. podanie rodziców o przyjęcie dziecka do gimnazjum;
            b. kwestionariusz ucznia gimnazjum (do pobrania w sekretariacie szkoły lub na prośbę rodziców przesyłany drogą elektroniczną);
            c. opinię katechety;
            • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:18
              proszę szkołę i stronkę, gdzie są te wymagania.

              ps
              Trzeci punkt ty dopisałeś i pogrubiłeś?
              • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:06
                Niczego nie dopisałem, zrobiłem Ctrl+C i Ctrl+V. Mamy bodajże w Poznaniu trzy placówki publiczne pod kościelnym zarządem. Dwie w procesie rekrutacyjnym nie wymagają opinii katechety, jedna wymaga, dodatkowo zastrzega sobie specjalną pulę miejsc dla protegowanych proboszcza. Innym zupełnie zagadnieniem, ale też ewidentnie rasistowskim, i dotyczącym wszystkich szkół w Poznaniu jest uwzględnianie oceny z religii podczas rekrutacji. Jak to działa w praktyce, przećwiczyłem na własnym dziecku. Dzięki szóstce z religii jest w liceum o kategorię wyższym niż gdyby tej szóstki nie miało. Przy określonej konfiguracji ocen to działa. Przy czym dziecko nie jest religijne, do kościoła nie chodzi, nie modli się, jego wiedzę religijną oceniam na zerową. Skąd szóstki? Nie wiem. Może wystarczy nie pyskować na lekcji i skupić się na internecie w smartfonie? Drugie dziecko na religię nie chodzi, więc ma pod górkę i krechę w pierwszej rubryce na świadectwie.
                • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:31
                  akurat uważam, ze ocena z religii nie powinna wchodzić do średniej.
                  Może wchodzić pod warunkiem, że 100% dzieci i młodzieży będzie uczęszczało na religię, bądź religioznawstwo, czy etykę (jak zwał, tak zwał).
            • renepoznan Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:21
              Pewno to szkoła katolicka.
              Co w tym dziwnego?
              Jeśli będzie to szkoła ateistyczna to pewno trzeba będzie zaświadczenie od ciebie. Protestancka to od Pastora itp.
              Czego nie rozumiesz?
              Faktu, iz Państwo szanuje przekonania swoich obywateli i swój obowiązek finansowania oświaty - cokolwiek myślimy o tym finansowaniu?
              • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:27
                a ja jednak poproszę o konkrety.
                Znając George znaczną część swojej informacji mógł wyssać ze swojego brudnego palucha.
                • renepoznan Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:35
                  George nie ma brudnego palucha. Tyle razy go ssie,ze nie ma on kiedy się pobrudzić.
                  ;)
                  • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 16:43
                    . :):):)
                    Nieprawda. On nawet pluje brudną śliną, więc pewnie i tego palucha brudzi. :):)
              • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:20
                renepoznan napisał:
                [...]
                > Czego nie rozumiesz?
                > Faktu, iz Państwo szanuje przekonania swoich obywateli i swój obowiązek finanso
                > wania oświaty - cokolwiek myślimy o tym finansowaniu?
                [...]

                Rene, jesteś cyniczny. Nie wiem, czy wypowiadałbyś się w tym tonie, gdyby szkoła pod oknami Twojego domu, choć publiczna, była niedostępna dla Twojego dziecka tylko i wyłącznie z powodu braku jakiegoś świstka, a jej dyrektor prowadził segregację dzieci ze względu na światopogląd.
                • renepoznan Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:51
                  Nie jestem cyniczny. Uważam, ze ludzie mają prawo wychowywać i uczyć swoje dzieci zgodnie z wyznawanym światopoglądem a nie w zależności od ilości metrów od domu.
                  • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 09:28
                    Masz prawo oczekiwać od szkoły wychowywania zgodnie z twoim światopoglądem. Uczciwie byłoby jednak, gdybyś sam za to płacił.

                    w szkole budżetowej o światopogląd nie powino się pytać. łatwiej jednak być cwaniaczkiem, co żyje na koszt innych, ale argumentuje to na różne ładne sposoby.
          • Gość: wieś Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 16:46
            ojjj starsi panowie... kopiuj wklej i macie odpowiedz

            www.poznan.pijarzy.pl/niusy/warunki-rekrutacji-do-publicznego-gimnazjum-zakonu-pijarow-w-poznaniu-20122013
            • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:03
              Szanowna wsi spokojna, wsi wesoła.
              Czy to znaczy, że jest to szkoła tylko dla katolików, czy po prostu chcą wiedzieć?
              • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:22
                pan.nikt napisał:

                [...]
                > Czy to znaczy, że jest to szkoła tylko dla katolików, czy po prostu chcą wiedzi
                > eć?
                [...]

                W tym cała rzecz. Czy w szkole publicznej mogą mieć prawo to wiedzieć.
                • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:35
                  a dlaczego mają nie wiedzieć?
                  Wstydzisz się swoich poglądów?
                  W życiu udajesz katolika (pono córka chodziła na religię), a na forum PLUJESZ.
                  Czyli jesteś ZAKŁAMANY NA MAXA.

                  Nie wstyd cię?

                  Aha zapomniałem.
                  Wstyd jest Ci obcy.
                  Skleroza, przepraszam. :):):)
              • Gość: wieś Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 22:06
                nie,nie jest to szkoła tylko dla katolików.Chcą tam tylko wiedzieć...jednak nie katolika nie przyjmą,ot cała filozofia.
    • Gość: AAA Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz IP: *.play-internet.pl 27.03.12, 16:45
      Georg znowu popluwasz bez sensu...lepiej wskocz na rower i przynajmniej 100 kilosów....to naprawdę pomaga - wyplujesz się prawie do zera i stracisz amunicję. I zaczniesz gadać ludzkim głosem...ostatnio dałeś dowody, ze to możliwe...

      A głupoty popluwasz bo mylisz segregację z możliwością wyboru. O ile segregacji nie ma i jest zabroniona, o tyle stwarzanie możliwości jest OBOWIĄZKIEM samorządu. No chyba, ze mówimy o totalitaryzmie.
      • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:13
        Gość portalu: AAA napisał(a):
        > mylisz segregację z możliwością wyboru. [...]

        Wręcz przeciwnie, Ty mylisz te pojęcia. Możliwość wyboru istniałaby wówczas, gdyby to uczeń wybierał szkołę, a nie szkoła dobierała sobie uczniów. Poza tym placówki oddawane przez miasto kościołowi tracą status rejonówek, co prowadzi do polaryzacji poziomów nauczania już na etapie podstawowym i gimnazjalnym i tworzenia białych obszarów edukacyjnych na mapie miasta.
        • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:28
          Georg KOMUNISTA.


          Niech żyje URAWNIŁOWKA.

          Wg ciebie najgorszy tuk i leń śmierdzący może wybrać dowolna szkołę (nawet taką z ambicjami), bo on tak chce?
          Za chwile powiesz, że musi ja pozytywnie skończyć. Bo chce.
          Tą metodą wychowasz naród durniów.

          Wg mnie w gimnazjach powinny być co najmniej tworzone klasy o różnym poziomie nauczania.
          Może nawet całe dobre szkoły.
          Szkoły średnie powinny sobie dobierać uczniów.
          Licea Ogólnokształcące i technika powinno kończyć nie więcej niż 20 czy 30% populacji.
          Te szkoły powinny utrzymywać BARDZO WYSOKI POZIOM NAUCZANIA.
          Bardzo wysokie wymagania w stosunku do uczniów, ale i do nauczycieli.
          Reszta mniej zdolnych, mniej pracowitych powinno kończyć Licea Zawodowe. Oczywiscie z możliwością zdawania matury.

          URAWNIŁOWKA NIE ZDAŁA EGZAMINU nigdzie na świecie.
          • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:38
            Jaka urawniłowka?

            przecież nie jest mowa o przyjmowaniu każdego - mowa o kierowaniu się w rekrutacji (przez szkołę) wynikiem egzaminu, a nie światopoglądem.

            to własnie jest urawniłowka - jeden światopogląd, nawet jeśli uczeń mierny. zaprzeczasz sam sobie.
            • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:43
              Przedstawiłeś swój pogląd, zresztą akurat podobny do mojego.
              Ja odpowiedziałem na posty Georga.
              Poczytaj sobie, a później pisz.
              • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:54
                Oczywiście, że w niektóre nasze poglądy są podobne.
                z tym, że róznimy się co do tego, czy wg ideolo wolno dzielić dzieciaki.

                A george to się niby domagał przyjmowania dzieciaków z niskimi ocenami?

                Nie zauważyłem.
                • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 18:06
                  "to uczeń ma wybierać szkołę"
                  +odpowiedź na pytanie, czy nie przyjmują.
                  Dlaczego robić szkoły dla agnostyków?
                  A dlaczego nie, gdyby miało Wam to ulżyć. :):):)

                  I przypominam.
                  Szkoła ma obowiązek nauczania religii (nie tylko katolickiej), ale uczeń NIE MA OBOWIĄZKU uczęszczać na religię, czyli nikt nikogo nie indoktrynuje.
                  Nie słyszałem, żeby osoby nie uczęszczające na lekcje religii były dyskryminowane przez uczniów, czy nauczycieli. Ba bywa nawet, że uczniowie niewierzący bywają gościnnie na lekcjach religii, bo np interesuje ich jakiś temat i nikt (normalny) nie robi z tego problemu.

                  A, że bywają nienormalni katecheci?
                  Tak, statystycznie tyle samo ilu głupich matematyków, polonistów, historyków itd.
                  • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 22:25
                    wszystko co tu napisałeś - jest prawdą.

                    tylko że ja pisałem o czyms zupełnie innym. wróć.

                    my nie chcemy, aby nam "ulżyło". My chcemy, aby nasze dzieci (masz dzieci?) chodziły do szkół, w kórym nie będzie im groziło, że jakikolwiek belfer w imię swojego ideolo będzie na lekcji wciskał im prawdy niezgodne z naszym systemem wartości, Jakie te prawdy by nie były.

                    Tak trudno to zrozumieć?
                    • Gość: pan.niikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz IP: 82.132.248.* 27.03.12, 23:37
                      > my nie chcemy, aby nam "ulżyło". My chcemy, aby nasze dzieci (masz dzieci?) cho
                      > dziły do szkół, w kórym nie będzie im groziło, że jakikolwiek belfer w imię swo
                      > jego ideolo będzie na lekcji wciskał im prawdy niezgodne z naszym systemem wart
                      > ości, Jakie te prawdy by nie były.

                      Ok, podobnie jak ja nie chce zakłamanej historii i wciskania teorii ateistycznych
                      A czy mam dzieci?
                      Mam. Starszy na UAM, młodszy maturzysta.
                      • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 09:30
                        Co masz na myśli pisząc "wciskanie teorii ateistycznych"?

                        Ja jestem ateistą, ale do głowy by mi nie przyszło namawiać do ateizmu dzieci czy ich rodziców - robię swoje i nic mnie nie obchodzi, czy w niedzielę spędzają pół dnia w kościele, czy w restauracji. Ich życie, ich sprawa.

                        Nie wymyślaj więc dziwacznych teorii.
                        • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 15:45
                          To poczytaj Georga.
                          Mam wielu znajomych ateistów, czy agnostyków.
                          I co ciekawe wiékszosc madrych i porzadnych.
                          Jestem tolerancyjny, ale jak czytam GEORGA, TO NOZ SAM MI SIE W KIESZENI OTWIERA.
        • Gość: AAA Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz IP: *.play-internet.pl 27.03.12, 21:42
          l.george.l napisał:
          > Wręcz przeciwnie, Ty mylisz te pojęcia. Możliwość wyboru istniałaby wówczas, gd
          > yby to uczeń wybierał szkołę, a nie szkoła dobierała sobie uczniów. Poza tym pl
          > acówki oddawane przez miasto kościołowi tracą status rejonówek, co prowadzi do
          > polaryzacji poziomów nauczania już na etapie podstawowym i gimnazjalnym i tworz
          > enia białych obszarów edukacyjnych na mapie miasta.


          W takim razie mówimy o dwóch równoległych, ale zuprenie odrębnych zjawiskach.
          Ja mówię o możliwości wyboru w ramach sieci szkół publicznych, którą to możliwość samorząd ma obowiązaek zapewnić.
          Mozliwość wyboru oznacza, że na terenie gminy powinny funkcjonować w oólnym szerokim podziale, obok szkół ateistycznych, także prowadzone przez instytucje kościelne, gdzie nie narzuca się ateistycznego światopoglądu.
          Nawoływanie do tego by wszystkie szkoły były ateistyczne, tzn. pieknie przez ateistów nazywane „bezstronnymi światopoglądowo”, jest tak naprawdę nawoływaniem by wszystkie szkoły wyznawały jeden lewacki światopogląd, że jakoby jest możliwe by człowiek mógł w ogóle nie posiadać światopoglądu, i że na tym można oprzeć cały system edukacyjno-wychowawczy. Otóż to jest złudzenie. Nie jest możliwe by człowiek nie miał światopoglądu, chyba że od urodzenia jest głęboko umysłowo upośledzony (a i to nie jest pewne).
          W efekcie tego złudzenia, narzucania tego nieprawdziwego przekonania, mamy szkoły lewackie z jednym lewackim odgórnie narzuconym programem. To jest patologia i odczłowieczenie. Nieliczne szkoły publiczne prowadzone przez instytucje kościelne są zaczątkiem odtruwania tej chorej sytuacji.
          Tak więc może trochę przez przypadek, samorządy zgadzając się na powstawanie tych szkół, zaczynają powoli wywiązywac się ze swego obowiązku. To znaczy ten prezent wpada im przypadkowo, tak naprawdę cały trud ponosi ktoś inny.

          Ty zaś mówisz o procesie technicznym rekrutacji oraz o rozmieszczeniu, zagęszczeniu poszczególnych placówek, o jakiejś tam rejonizacji. To zupełnie inny proces, inny problem. Pewnie, że są tam nieprwidłowości, ale to się bierze z niedorozwoju całego systemu wolnego wyboru, z tej patologii która nam się została po komunie. Wprowadzenie lekcji religii do szkół realizujących faktycznie lewackie idee jest tylko takim listkiem figowym i w tym chorym środowisku faktycznie się nie sprawdza. Bo się nie może sprawdzić. Religię zaszczepiono to całkowicie wrogo nastawionego środowiska – szkoły programowo i mentalnie sa lewackie, grono jest mentalnie lewackie, nawet rodzice wychowani w komunie mają mentalność lewacką. W tym szambie lekcja religii wije się jak kijanka w occie, normalnie ubaw po pachy (czemu często daje wyraz Lilly nie wiedząca oco faktycznie chodzi). Zresztą Lilly kiedyś skłamała twierdząc, że w ósemce całe klasy rezygnują z religii, ostatnio stwierdziła, że w klasie jej dzicięcia zrezygnowała 1/3. Ja znam klasy w tej szkole gdzie nikt nie zrezygnował.

          Przepraszam, że tak późno odpowiadam, ale czasem trzeba popracować.


          • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 23:47
            Szkoły ateistyczne? Pierwsze słyszę. Gdzie takie istnieją? Czytałem, że Dawkins realizował jakiś projekt edukacyjny, ale u nas jest to nie do pomyślenia. Poza tym ja uważam, że do szkoły powinno wchodzić się bez broni, także tej w postaci krzyża czy jakiekolwiek innego ideologicznego logo.
    • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:35
      Można się było spodziewać krytyki, jaka spadła na Georga za ten wątek, niemniej jakiekolwiek próby zaprzeczania to zakłamywanie rzeczywistości. Niektórzy na dodatek wypowiadają się o tym z takim brakiem klasy, że świadczyć to może chyba tylko o próbie zabicia wyrzutów sumienia.

      Pomijam w tym wątku kwestię tego, czy w ogóle powinno istnieć coś takiego jak publiczna szkoła wyznaniowa, jeżeli jednak takowa jest utrzymywana z budżetu, to psim obowiązkiem szkoły jest przyjąć do niej każde dziecko, które spełni wymagania rekrutacyjne przy okazji egzaminów. Gdybym hipotetycznie, jako ateista chciał syna tam posłać, bo np. uwierzyłem w bajki, że takowy system wychowania jest włąśiwszy dla gimnazjalisty, a przy okazji wynik jego egzaminu pozwalałby - dajmy na to - spełnić wymagania gimnazjum spoza rejonu - to nieprzyjęcie go do szkoły jest wyrazem zwyczajnej dyskryminacji i nieuczciwości.

      I trochę bez sensu jest dyskutować z faktami.
      • pan.nikt Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:48
        Napisałeś dużo, ale nie odpowiedziałeś na moje postawione wyżej pytanie.
        Z postu Georga wynika, że szkoła chce wiedzieć jaki jest światopogląd ucznia (właściwie rodziców), natomiast nie eliminuje to przyjęcia do takiej szkoły osoby innego wyznania, czy ateisty.
        Jaka jest prawda. Mówię w przeciwieństwie do Ciebie uczciwie. NIE WIEM.

        I druga spawa. Nie wiem kto zakazał agnostyka, czy ateistą założenia szkoły publicznej??
        Jest jakiś zakaz???
        • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 17:56
          nie gniewaj się - agnosty-kom, ateis-tom.

          Kto zakazał? Zdrowy rozsądek. Po co tworzyć szkoły ateistyczne - to jakaś bzdura. Szkoły mają być po prostu wolne od ideologii. Przynajmniej jeśli utzrymuje je budżet państwa.

          Zdaje się, że już ktoś wyżej podał przykłady konkretnych szkół, więc po co się powtarzać?
          • qwardian Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 22:08



            kazek100 napisał:

            > Szkoły mają być po prostu wolne od ideologii.


            Molestowanie ewolucjonizmem nie zna granic, ja bym sobie życzył, żeby szkoły były wolne od przymusu uczęszczania, agresji, narkotyków, alkoholu, nikotyny... i pieniędzy wyłudzanych z kieszeni podatnika.

            www.dw.de/dw/article/0,,5327737,00.html
            • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 22:22
              W zyciu nie czytałem czegoś tak głupiego jak twoje "molestowanie ewolucjonizmem". Dobrze, że nie napisałeś o molestowaniu tabliczką mnożenia albo twierdzeniem Pitagorasa. Byłoby równie absurdalnie i udałoby ci się zakłamać temat jeszcze bardziej.

              Szkoły powinny być wolne od ideologii. Tak naprawdę, to wam równiez powinno - po doświadczeniu komuny - na tym zależeć. Cóż, jak widać - niektórzy od komunistycznego myślenia nie potrafią się uwolnić. Wychodzi na to, że jest sporo prawdy w twierdzeniu, że obecne środowiska prawicowo - narodowe po prostu przywłaszczają sobie legendę antykomunistycznej opozycji, bo tak naprawdę - było im wtedy do komuny całkiem blisko. Kto zresztą pamięta tamta czasy, ten wie, co wtedy robili ludzie typu starszego Giertycha, którego latorośł była najbardziej prokościelnym ministrem oświaty w historii wolnej Polski. Ot taka sobie luźna refleksja, nie bijcie.

              uważasz, że pieniądze na pensje katechetów pojawiają się w sposób cudowny? Nie pochodzą z kieszeni podatnika? którego o zdanie nie zapytano - religię wprowadzono do szkół w wakacje, instrukcją ministra. Zawsze gdy o tym przypominam - milczycie. Wyrzuty sumienia?
              • qwardian Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 27.03.12, 23:11

                Ten cały ewolucjonizm to nie tabliczka mnożenia, tylko kosmicznych rozmiarów nonsens do czterdziestej potęgi...

                www.wiara.us/Matematyka.html
                • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 09:38
                  Masz prawo do swojego ekscentryzmu. Mój znajomy uważa się za rycerza Jedi i chce brac udział w gwiezdnych wojnach. Poza tym jest fajnym człowiekiem, katolikiem zresztą, bardzo twórczy i pomocny jegomość.

                  w przeciwieńsdtwe do ciebie odróznia jednak moment zabawy od życia na serio. Szkoła opiera się na aktualnym stanie naukowej wiedzy i to, że ty coś nazwiesz w dziwaczny sposób, świadczy tylko o tobie, a nie o konkretnej dziedzinie naukowej wiedzy. Jest swoją drogą zabawne, że teorię naukową, zapewne niedoskonałą (nie znam się) atakują - niby to z powodu naukowych niedostatków - właśnie ludzie wierzący w rodzące dzieci dziewice i świat powstały w 6 dni (bo potem odpoczynek). Większej paranoi nie można sobie wyobrazić.

                  Gdyby jednak każdy rodzic na podstawie swoich prywatnych pomysłów chciał układać podstawę programową, to dopiero byłoby wesoło. To dla swoich dzieci (masz takowe?) george dla swoich, Hania dla swoich (głównym punktem byłyby stadionowe przyśpiewki i praktyczne użycie słów na g. i k.). wiesz co? Chyba lepiej przyjąć naukowy consensus, przy wszystkich jego brakach i naukowej niedoskonałości...Mądry rodzic z własnymi dziećmi rozmawia i w rezultacie wszystko i tak zależy od jego inwencji i zaangażowania...
                  • qwardian Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 18:17

                    W kulturze, której ja się wychowałem nic nie tworzy się losowo za pomocą przypadku. Badania genetyczne potwierdzają, że organizmy to najbardziej skomplikowane urządzenia we Wszechświecie, które działają jak samozasilające rafinerie (fotosynteza z promieni słonecznych) z systemem informacji potrzebnych do uruchamiania i kontrolowania funkcji. Wasza teoria to żonglerka materią, która w jakiś cudowny sposób uruchomi proces życiowy z zupki pierwotnej. Żadne zaklęcia nie pomogą, cybernetyka zdecydowanie obale te niepoważne hipotezy, bez względu na treść utworu literackiego jakim jest Biblia...
                    • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 19:15
                      Nie przestajesz mnie zadziwiać. Okazuje się, że dla najbardziej radykalnego katolika na tym forum treść Biblii to rzecz bez większego znaczenia.

                      Niemniej miło się wreszcie z tobą zgodzić. Jeśli jakaś teoria naukowa jest niepełna, należy ją naukowo naprawiać. Naukowo, czyli nie za pomocą mitu o ciężarnych dziewicach i dobrych papieżach.
                    • blic Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 31.03.12, 10:58
                      qwardian napisał:

                      > W kulturze, której ja się wychowałem nic nie tworzy się losowo za pomocą przypadku

                      Poza dziećmi. Bo antykoncepcja to grzech! :))
    • zu_mi Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 28.03.12, 23:38
      3 lata temu moje dziecię chciało uczęszczać go gimnazjum katolickiego na ul.Kanclerskiej (taką miało idę :) miało czerwony pasek na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej i chęci (nawet uczęszczania do kościoła itp.) pomimo rodziców prawie że ateistów. Niestety podstawowym dokumentem nie były oceny ze świadectwa czy dodatkowe wyróżnienia z różnych konkursów (nawet międzyszkolnych) tylko opinia ks.proboszcza . Tej niestety nie uzyskaliśmy (żadnej opinii) ponieważ niestety nie przyjmujemy księdza po kolędzie :). A jak nie spotykamy się z księdzem na obowiązkowej dorocznej wizycie to brak kartoteki z wywiadem środowiskowym :) I tym sposobem nasze dziecko nie zostało przyjęte do w/w szkoły co wyraźnie zaznaczył dyrektor tej szkoły pomimo finansowania publicznego dla tej szkoły . Nie wspomnę już o tym ,że dziecko które miało zamiar należeć do "owieczek kościoła" zostało dla niego nieodwracalnie stracone , bo zostało przez nich odrzucone (co dziecko 12 letnie przeżyło bo myślało że to jego wina) tylko dlatego że rodzice nie przyjmują kolędy. I tym sposobem całe gimnazjum nie chodzi na religię i nie zamierza tego robić dalej. Wiem ,że strata jednej owieczki to nic ale ziarnko do ziarnka ....
      • Gość: Hania Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.12, 00:56
        To musi być zmyślona historia. Nie chce mi się wierzyć, by byli ludzie tak intelektualnie niezborni i wewnętrznie rozdarci, jak ci przedstawieni rodzice. To brzmi wręcz nieprawdopodobnie. Zapewne takie historyjki wymyśla się w celu sztucznego kreowania pewnych opinii. Jednak nie sztuką jest wymyślenie stu takich historyjek, sztuką jest takie ich wymyślenie by wyglądały na prawdopodobne.
        Ale jeśli jakimś cudem byłaby to prawda, to przypomina to żale staruszki nie cierpiącej dzieci, że nie chcieli jej przyjąć do przedszkola. Ponadto oznaczałoby to, że szkół katolickich jest wciąż zbyt mało, gdyż nie są one w stanie sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu.
        • kazek100 Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 29.03.12, 09:32
          Rozumiemy cię Haniu. Winnymi niepedagogicznej postawy władz szkoły byli "niezborni" rodzice.

          Nawet tobie rzadko zdarza się pisać tak nielogicznie. Podpowiem - przedmówca nie pisał o problemie rekrutacji wynikającym ze zbyt małej ilości szkół, tylko nieuczciwych kryteriach jej prowadzenia. To może być trudne dla umysłu, który ocenia rzeczywistość pod kątem ideolo, ale spróbuj jednak przeczytać post przedmówcy raz jeszcze. Potem go przeproś, bo - pewnie nie zauważyłaś - pisał o przeżyciach małego dziecka.
        • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 29.03.12, 09:50
          Nie sądzę by była to zmyślona historia, bo ja też takie mógłbym przytoczyć. Znam też przypadki dzieci ateistycznych, które przez jakiś etap katolickiej szkoły się prześlizgnęły. I nie ma to związku z niezbornością intelektualną rodziców. O wyborze szkoły decyduje jej poziom i lokalizacja. Generalnie w rodzicach tkwi przekonanie, że w szkole, do której ktoś przeprowadza jakąkolwiek segregację ich dziecku będzie lepiej. Rodzice boją się szkół rejonowych, sądząc, że ich ukochane i idealne dziecko, nagle znajdzie się w jednej ławce z latoroślą pana Gienia, którego co rusz nawalonego spotykają na rogu.
        • renepoznan Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 29.03.12, 11:04
          Nie daj się wkręcić w te bezsensowne dyskusje.
          Twoi dyskutanci nigdy nie zrozumieją (nie chcą lub nie są w stanie), iż może być szkoła katolicka, żydowska, protestancka, cyklistów, hodowców kanarków czy agnostyków dobierająca sobie uczniów wg swoich jasnych kryteriów. Nie przyjmująca wszystkich, którym się zamarzy uczęszczanie do niej.
          I - jeśli szkoła spełnia wymogi programowe - to ma prawo do dofinansowania z podatków jako szkoła wykonująca obowiązek nauczania. Dofinansowuje się uczenie dzieci i młodzieży a nie światopogląd.
          Twoi dyskutanci to są pogrobowcy totalitarnego myślenia, którzy uważają, iż państwo musi narzucać jeden - najlepiej ich - system moralny czy światopogląd.
          Komuna przeorała tych słabych ludzi w sposób przerażający

          Jeśli wyjdziesz od podstaw - czyli Państwo dofinansowuje szkolnictwo - a reszta to imponderabilia, to zobaczysz bezsens tego co głoszą Twoi oponenci i bezsens dyskusji z nimi.
          • l.george.l Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 29.03.12, 11:21
            Jest różnica między dofinansowaniem a finansowaniem, to po pierwsze, po drugie to o czym piszesz możliwe powinno być tylko i wyłącznie w przypadku szkół prywatnych. To, co w tej robią radni, czyli przekazywanie kolejnej szkoły w czarne łapska jest działalnością ze wszech miar szkodliwą społecznie. Powoduje polaryzację poziomów nauczania, tworzenie białych plam edukacyjnych na mapie miasta, zubożenie oferty edukacyjnej, psucie dobrego systemu rekrutacyjnego, powoduje wydłużanie drogi dziecka do szkoły, w końcu prowadzi do tworzenia gett.
            • qwardian Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 29.03.12, 16:10

              george.l napisał:

              > ...przekazywanie kolejnej szkoły w czarne łapska jest działalnością ze wszech miar szkodliwą społecznie. Powoduje polaryzację poziomów nauczania, tworzenie białych plam edukacyjnych na mapie miasta, zubożenie oferty edukacyjnej


              Szkolnictwo świeckie skończy tak jak kombinaty z okresu prl-owskiego. W otwartej konkurencji szkoły katolickie rozjadą je jak walec, przy bezsilnych złożeczeniach, groźbach i lamentach ateistów...
              • kazek100 Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 30.03.12, 09:38
                W otwartej konkurencji? Przy tak samo prowadzonej rekrutacji, organizacji szkoły (liczba uczniów) etc? Nie żartuj.
              • l.george.l Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 31.03.12, 01:21
                qwardian napisał:

                [...]
                > Szkolnictwo świeckie skończy tak jak kombinaty z okresu prl-owskiego. W otwarte
                > j konkurencji szkoły katolickie rozjadą je jak walec[...]

                Daj każdemu dyrektorowi prawo do segregacji i usuwania dzieci, wolną rękę do ustalania liczebności klas i zgodę na przyjmowanie kopertówek od rodziców na dodatkowe zajęcia. Wtedy będziemy mogli mówić o otwartej konkurencji.
                • Gość: Hania Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 02:26
                  .george.l napisał:

                  > qwardian napisał:
                  >
                  > [...]
                  > > Szkolnictwo świeckie skończy tak jak kombinaty z okresu prl-owskiego. W o
                  > twarte
                  > > j konkurencji szkoły katolickie rozjadą je jak walec[...]
                  >
                  > Daj każdemu dyrektorowi prawo do segregacji i usuwania dzieci, wolną rękę do us
                  > talania liczebności klas i zgodę na przyjmowanie kopertówek od rodziców na doda
                  > tkowe zajęcia. Wtedy będziemy mogli mówić o otwartej konkurencji.
                  >

                  To nigdy nie będzie możliwe. To byłoby właśnie zabicie konkurencji. Urawniłowkę robiono w ideologii komunistycznej (której Ty jesteś jak widać zapóźnionym wielbicielem) i zakończyło się katastrofą.
                  Właśnie na tym polega konkurencja, która różnicuje, co z kolei daje wolny wybór, co z kolei poszerza zakres wolności - na tym, że pewne szkoły są wyróżnione, nie w sensie prawnym, ale dlatego, że cieszą się większym zaufaniem. Tak się składa, że większym zaufaniem cieszą się te katolickie, czy też ogólnie mówiąc te, które są prowadzone przez ludzi czy instytucje religijne, tzn. bazujące na jasnym, jawnym i precyzyjnym kodeksie moralno-etycznym, który sprawdził się przez wieki.
                  Jak to sobie wyobrażasz, że wszystkie szkoły będą się cieszyć takim samym zaufaniem ? To nie jest możliwe, zawsze będą lepsze i gorsze, i średnie. To jest naturalne. Ty chciałbyś zmusić siłą by wszystkie były idealnie równe, a rodzice mieli urzędowo nakazane przejawiać identyczne zaufanie do każdej ze szkół. Jeszcze trochę i kontrolę myśli zaproponujesz.

                  Czy jesteś naiwny, czy też może ograniczony, że sobie wyobrażasz, że w przypadku gdyby zakazać szkół "katolickich", prywatnych, itp., a w to miejsce nakazać wyłącznie szkoły bezideowe, lewicujące, dokładnie równe (równe w bylejakości wynikającej z braku konkurencji) - to wtedy rodzice będą chętnie dawać kopertówki na dodatkowe zajęcia ? Nie, ponieważ nie będą darzyć takich szkół zaufaniem.
                  Ja nie chcę bronić szkół "katolickich" (tak naprawdę to one nie są katolickie, tylko prowadzone przez katolików) - one po prostu bronią się same, bo mają u rodziców większe zaufanie. A poprzez większe zaufanie i większe nań zapotrzebowanie społeczne - faktycznie mogą być w nieco uprzywilejowanej pozycji, ale sami ludzie tego chcą.

                  Tak więc podsumowując:
                  1) zróżnicowanie jest naturalne, pożyteczne i zalecane,
                  2) zróżnicowanie rodzi się spontanicznie w wyniku procesu różnicowania się stopnia zaufania rodziców do poszczególnych rodzajów szkół,
                  3) tak się dziwnie składa, że rodzice większym zaufaniem darzą szkoły prowadzone przez określone osoby lub instytucje kościelne, niż przez osoby lub instytucje o nieokreślonym światopoglądzie, niejako anonimowe,
                  4) zróżnicowanie materialno-bazowe szkół nie jest przyczyną różnicowania się zaufania do poszczególnych placówek, lecz na odwrót - różnicowanie się zaufania (ze względu na osoby czy instytucje prowadzące - patrz pkt. 3) powoduje wtórne zróżnicowanie materialno-bazowe.

                  Tak więc mylisz procesy, ich kierunek, przyczynę i skutek. Generalnie brakuje ci wyobraźni.

                  Chciałbyś wprowadzić (nakazać) wolną konkurencję urzędowo, zakazując jednocześnie różnicowania (by wszystkie dzieci miały "równe szanse"). Tymczasem wolna konkurencja jest nie tam gdzie urząd prikazał, ale tam gdzie szanuje się i dozwala na różnicowanie ze względu na stopień uzdolnień, ze względu na pracowitość, ze względu na uczciwość, ze względu w końcu na wyznawany światopogląd.
                  Właśnie ta zgoda na traktowanie wyznawanego światopoglądu jako np. kryterium przy naborze, jest w ogniu Twojej krytyki, chciałbyś tego zakazać. No, ale wtedy byłaby śmierć wolnej konkurencji, koniec różnicowania. A jak już sobie powiedzieliśmy, różnicowanie jest pożyteczne i zalecane.
                  • l.george.l Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 31.03.12, 02:42
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    [...]
                    > Właśnie na tym polega konkurencja, która różnicuje, co z kolei daje wolny wybór
                    > , co z kolei poszerza zakres wolności - na tym, że pewne szkoły są wyróżnione,
                    > nie w sensie prawnym, ale dlatego, że cieszą się większym zaufaniem. Tak się sk
                    > łada, że większym zaufaniem cieszą się te katolickie, czy też ogólnie mówiąc te
                    > , które są prowadzone przez ludzi czy instytucje religijne, tzn. bazujące na ja
                    > snym, jawnym i precyzyjnym kodeksie moralno-etycznym, który sprawdził się przez
                    > wieki.
                    [...]

                    Bzdura. Każda szkoła, której da się przywilej segregacji dzieci będzie bezkonkurencyjna w stosunku do rejonówki. A jak się kończy zaufanie do księży katolickich i powierzanie im szkolnictwa najlepiej pokazuje przypadek Irlandii.
                    • pan.nikt Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 31.03.12, 10:11
                      I'm sorry Georg, jak długo mieszkałeś w Irlandii??

                      Tak mówiąc szczerze, tyle wiesz ile zjesz, a że żresz gó... w fast foodów, to........
                      • blic Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 31.03.12, 11:09
                        To jest taka reklama Irlandii? Czy może slow foodu w stylu skatolo?
                        Bo argumentem w jakiejkolwiek rozmowie to nie jest.
                  • blic Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 31.03.12, 11:04
                    Konkurencja oparta na nierównych szansach jest konkurencją godną Putinowskiej Rosji. :))
            • pan.nikt Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 30.03.12, 14:23
              l.george.l napisał:

              > Jest różnica między dofinansowaniem a finansowaniem,


              ZASADNICZA
          • kazek100 Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 29.03.12, 13:58
            Rene, ja mam jedno pytanie - bardzo krótkie:

            niezależnie od meritum - Ty naprawdę uważasz, że post Hani jest logicznie napisany?

            Odpowiedź wiele nam powie o kwestii Twojego elementarnego obiektywizmu w dyskusji.

            Przy okazji wyjaśnię ci jedną - chyba za trudną dla niektórych kwestię.
            Nie jest prawdą, że :
            > Twoi dyskutanci to są pogrobowcy totalitarnego myślenia, którzy uważają, iż pań
            > stwo musi narzucać jeden - najlepiej ich - system moralny czy światopogląd.

            My własnie uważamy, że państwo nie ma prawa narzucać jakiejkolwiek ideologii. Np. absolutnie nie zależy mi na tym, abyś Ty stał się ateistą. Twoja rzecz. Wydawałoby się, że mając takie poglądy, jakie masz, powinieneś się pod tym hasłem podpisać. Tymczasem Ty wykłócasz się o przywilej, co czyni Twoje poglądy mało wiarygodnymi.
            • Gość: 3 małpki Co mysli(jesli mysli) kazek o dwulicowosci georga IP: 95.108.124.* 29.03.12, 14:03
              Dwulicowy frajer czyli dla rene mily facet, niejaki geroge oburzyl sie na brak minuty ciszy dla Smolarka. Niecale dwa lata temu razem ze swoja zona małpa nie ptorafil usznowac ani ciszy ani zaloby.

              Takze tyle jesli chodzi o tego frajera. A fajna ma malpiarnie na morasku. Zona malpa i dwie corki malpki.

              Trzy małpki. Nie mowie, nie widze , nie slucham.
            • l.george.l Re: Pogrobowcy totalitarnego myślenia. 29.03.12, 14:22
              kazek100 napisał:

              [...]
              > My własnie uważamy, że państwo nie ma prawa narzucać jakiejkolwiek ideologii. [...]

              Otóż to. I każdy, kto otarł się o szkołę w czasach komunistycznego zamordyzmu powinien to doskonale rozumieć. Miejsce sekretarza POP zajął katecheta. Zamiast pochodów majowych i capstrzyków rocznicowych, mamy rekolekcje, msze, dni papieskie itp. Kiedyś szkolnym wydarzeniem była wizyta partyjnego przygłupa, teraz biskupa. Jednych kretynów zastąpili inni. Przyświeca im to samo przekonanie, że dzierżą monopol nad rządem dusz.
              • Gość: george ojciec malp Ale zobacz mogą malpy chodzic do szkoly IP: 95.108.124.* 29.03.12, 14:30
                to co sie burzysz? Trudno zeby od krecioly malpy wymagac zeby chodzily na religie.
        • zu_mi Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 29.03.12, 11:14
          Haniu masz na myśli moja historię ,że jest zmyślona ? Zapewniam Ciebie, że w 100% jest prawdziwa. Dotyczy to mojego dziecka i nic nie zmyśliłam. Fakty są faktami a jak nie wierzysz to udaj się do ks.Dyrektora tej szkoły i porozmawiaj z nim. Nie cierpi innych ludzi niż tych co go "całują w pierścień". Dowiedziałam się ,że jest to tylko i wyłącznie szkoła katolicka a jak rodzice nie są wierzącymi katolikami to dla naszego dziecka nie ma tam miejsca pomimo czerwonego paska na świadectwie ukończenia SP. Może jakby nie miał chętnych dzieciaków to by przyjął, ale miał ich nadmiar i takie dzieci nie są mu potrzebne w szkole. Fakt ,że pomimo że dziecko miało dobre oceny nie było jedynym powodem aby tam uczęszczało. Chciało tam chodzić ponieważ dużo jej koleżanek i kolegów (w tym bardzo dobra przyjaciółka) szli do tej szkoły bo to jest bardzo bliski rejon dla wielu dzieciaków z Grunwaldu gdzie mieszkamy. Ale z perspektywy czasu patrząc to się chyba dobrze stało. Ma znajomych w tym gimnazjum (samo kończy gim57) i jest bardzo zadowolone ,że ks.Dyrektor jej nie chciał w swojej szkole bo lubi swoją obecną. Ale co swoje przeżyło 3 lata temu nie życzyłaby żadnemu z Waszych dzieci.
          PS. nie jesteśmy "tak intelektualnie niezborni i wewnętrznie rozdarci" , chcieliśmy dać dziecku wybór . Chciało być "katolickie" pomimo tego ,że nie chodzimy do kościoła . Ale to już przeszłość , bo dziecko do pewnego czasu tylko można do czegoś "zmuszać". Ks.Dyrektor bardzo jej w tym pomógł. Już nie chce.
      • l.george.l Re: Segregacja światopoglądowa przy naborze do sz 29.03.12, 09:40
        Przedstawiony przez Ciebie przykład dobitnie dowodzi, na jaką patologię godzą się władze oświatowe miasta. Czy po to doczekaliśmy się dobrze działającego elektronicznego systemu rekrutacji, by wyłączyć spod niego kilka szkół, w których jakiś pajac swoim ufajdanym paluchem według własnego widzi mi się wskazuje, kogo przyjmie, a kogo nie?
        • Gość: chcwr george Dwulicowy odpadek i 3 małpy w domu to george IP: 95.108.124.* 29.03.12, 14:00
          I co tam dwulicowy odpadku ,taki jest mily facet? Dwulicowy smiec ktory nie ma jaj by bronic zony. A fakt malpy. Masz 3 malpy w domu? Malpiarnie? Coz pewnie bycie dwulicowym odpadkiem powoduje ze małpy lgna do ciebie.
          Chcwr!
    • kazek100 na czym polega cały obłęd 30.03.12, 07:02
      na czym?
      ano na tym, że nasi adwersarze, aby móc z nami w ogóle podjąć dyskusję, muszą najpierw wymyśleć jakieś absurdalne, nigdzie nieistniejące konstrukcje intelektualne typu "szkoła ateistyczna".

      Gdzie takowa istnieje? Kto się takowej domaga? Piszemy tylko o szkole, w której wychowawca, ktoremu powierzamy swoje pociechy, nie ma prawa ingerować w to, czy jego rodzice sa katolikami, metodystami, ewangelikami, agonstykami czy wreszcie ateistami. W ktorej wychowawce w oóole to nie interesuje - bo jego misją jest wychowanie tego małego człowieczka, a nie narzucanie ideolo calej rodzinie. Tylko tyle i aż tyle - tak trudno to pojąć?

      Pracowałem w kilku szkołach, współpracuję z kilkudziesięcioma. Żadna nie jest katolicka (choć w wielu katecheta rozpycha się łokciami i ma pozycję w dziwaczny sposób uprzywilejowaną wobec reszty Rady Pedagogicznej). Ale żadna nie jest też ateistyczna! na lekcji w I klasie liceum omawia się i religijne baśnie W. Kadłubka, i Frycza-Modrzewskiego, i Krasickiego, i libertyna Morsztyna. Proste.

      W tym wątku nie dotykamy nawet samego problemu istnienia katolickich szkół utrzymywanych przez budżet - jestem przeciw, ale tu mowa o czymś innym. Mowa o elementarnej uczciwości - jeżeli dyrekcja takiej szkoly wyciaga pieniądze po budżetowe pieniądze, to rekrutację musi robić wobec takich samych kryteriów, jak każda inna budżetowa placówka. średnia ocen, poziom jezyka, ocena z zachowania - ok - szkola ma autonomię, jeżeli szkoła katolicka sobie życzy, może np. na to ostatnie wymienione kryterium zwrócić większą (albo mniejszą - chcąc wspierac trudne środowiska) uwagę. Ale nie ma prawa pytać, czy rodzice uczęszczają na msze!
      • Gość: Inz.Sommer Re: na czym polega cały obłęd IP: *.pools.arcor-ip.net 30.03.12, 07:24
        >Pracowalem w kilku szkolach,wspolpracuje z kilkudziesiecioma<

        Czyli jestes wykladowca ceramiki - ile bierzesz za m2 ??
        • qwardian Re: na czym polega cały obłęd 30.03.12, 15:19

          Gość portalu: Inz.Sommer napisał(a):

          > Czyli jestes wykladowca ceramiki - ile bierzesz za m2 ??


          Szkolnictwo bez światopoglądu, albo poglądu na świat. Drastyczna reakcja na bankructwo ideologii marksistowskiej...
          • doomsday Szkoły w Kanadzie 30.03.12, 15:53
            W Kanadzie takiej na przykład 50 % szkół od przedszkola do liceum jest szkołami katolickimi, gdzie obowiązkowa jest religia, i gdzie od uczniów i kandydatów na uczniów wymagany jest światopoglad katolicki. Do tych szkół jest sie trudniej dostać, niż do tych pozostałych świeckich. Szkoły te utrzymywane są z państwowych pieniędzy. Przy ubieganiu się o dobrą pracę, na przykład w sferze budżetowej, ale nie tylko , wskazane jest pokazać list polecajacy od własnego księdza z parafii ....
            • kazek100 Re: Szkoły w Kanadzie 30.03.12, 17:25
              I dlatego jak policja zabiła tam Polaka na lotnisku, to tylko dzięki prywatnemu nagraniu prawda wyszła na jaw.

              OK, moja odpowiedź jest demagogiczna, zupełnie tak jak Twoja.

              Kolego - co nas obchodzi Kanada? Nawet nie wiem, czy napisałes prawdę, ale może gdybyśmy mieli budżet Kanady, to by nam to tak nie robiło? W Kanadzie mają podejście do lekkich narkotyków luźniejsze niz w najbardziej liberalnych czasach w Holandii. będziemy tak argumentować? A Norwegia? A Litwa? A Czechy? Mnie się najbardziej podobają Czechy.

              Zapytam wprost - uważasz, że przy ubieganiu sie o prace w sferze budżetowej wsparcie proboszcza byłoby uczciwym traktowaniem kandydatów? Potwierdź - będziemy wiedzieli, z jaką uczciwością mamy do czynienia. twoi koledzy zaprzeczają takim poglądom, bo są oczywistym narzucaniem ideolo, ty przynajmniej byłbyś szczery...
              • pan.nikt Re: Szkoły w Kanadzie 30.03.12, 17:33
                > Zapytam wprost - uważasz, że przy ubieganiu sie o prace w sferze budżetowej wsp
                > arcie proboszcza byłoby uczciwym traktowaniem kandydatów?

                a jest????????????????????????????????????
                • kazek100 Re: Szkoły w Kanadzie 30.03.12, 20:11
                  no nie jest - ale to przedmówca pisał, więc odpowiedziałem grzecznie.
              • doomsday Re: Szkoły w Kanadzie 30.03.12, 23:23
                Jeżeli o chodzi o tzw. miękkie narkotyki, jak na przykład marycha, to palenie , czy posiadanie skręta jest przestępstwem karanym więzieniem i pozostaje rekord kryminalny, który uniemozliwia otrzymanie jakiejkolwiek przyzwoitej pracy . W Polsce wypaliłem raz skręta, kiedy miałem 15 lat i to poczęstowała mnie amerykańska rodzina polskiego pochodzenia , notabene w Warszawie w Schronisku na Smolnej. W Kanadzie się nie odważyłem , bo sie poprostu boję policji i ewentualnej utraty pracy , chociaż na emeryturze w Polsce pewnie spróbuję, bo nie powiem smakowało mi za pierwszym razem i towar był z pierwszej półki.

                Jeżeli chodzi o opinię księdza przy składaniu podania o pracę, moze się to Wam , zwłaszcza młodym wydawać dziwne i niesprawiedliwe, bo wychowani jesteście na antyklerykaliżmie GW i poglądach takich mend , jak Palikot , ale zapewniam Was, że jest to fenomen Polski, w innych krajach nie występujący i nikomu poza Polską w dzisiejszym świecie nie otwiera się nóż w kieszeni na słowo ksiądz. W Kanadzie pracodwcami kierują zupełnie racjonalne, przyziemne motywy.
                Tutaj w pracy najbardziej boją się złodziei, w zwłaszcza w państwowych zakładach, gdzie kontrola jest mniejsza, niż w prywatnych kompaniach i można sporo nakraść. W moim zakładzie pracy złodzieja, który rocznie ukradnie kilka, kilkanście tysiecy dolarów ( w towarze, lub w pieniądzach), by go żlapać , służby statystycznie muszą wydać na jego wyśledzenie około 15 mln. dolarów. Rękojmia od księdza, rabina,czy imama nie jest 100 procentowa, ale zawsze obniża koszt ryzyka i daje oszczędnosci w wielu milionach dolarów.
                • Gość: AAA Re: Szkoły w Kanadzie IP: *.play-internet.pl 30.03.12, 23:42
                  Człowiek bez wyraźnego światopoglądu i weynikającego zeń kodeksu moralnego, w głównej mierze opartego na religijności, jest zawsze mniej wiarygodny. Nawet jeśli chodzi o zwykłą uczciwość. Tak było, jest i będzie.
                  Popluwania wychowanych na bolszewizmie niektórych forumowych wojujących ateistów niczego nie zmienią w tej kwestii, są przemijające...i skazane na intelektualną i moralną przegraną.

                  Na razie wydaje się im, że są awangardą światowego postępu, a tymczasem siedzą w zatęchłej i zaplutej norce. GW napina się i napręża żyły by utrzymać ich w przekonaniu, że ta ciemna norka to cały świat.
                  • blic Re: Szkoły w Kanadzie 31.03.12, 11:17
                    Gość portalu: AAA napisał(a):

                    > Człowiek bez wyraźnego światopoglądu i weynikającego zeń kodeksu moralnego, w g
                    > łównej mierze opartego na religijności, jest zawsze mniej wiarygodny. Nawet jeś
                    > li chodzi o zwykłą uczciwość. Tak było, jest i będzie.

                    Dzielenie ludzi na lepszych i gorszych ze względu na religię. Tak było, jest i będzie.
                    • alfalfa Re: Szkoły w Kanadzie 31.03.12, 12:52
                      w poście który komentujesz chodziło o religijność lub jej brak (ateizm) a nie o konflikty między religijne. To są dwie różne kategorie konfliktu światopoglądowego.
                      A.
                      • kazek100 Re: Szkoły w Kanadzie 02.04.12, 09:45
                        A twój przedmówca akurat nie pisał o konfliktach.

                        Nie zrozumiałeś.

                        wybaczcie koledzy, ale powyższe bajki możecie sobie wsadzić. Równie idiotycznie można bu udowadniać, że żaden rozsądny pracodawca nie zatrudni katolika, bo katolik ukradnie, a potem się wyspowiada, więc mu łatwiej kraść. Ale bzdura.

                        Dalej - mam kilku znajomych, co z Poznania wyemigrowali do Kanady - jakoś mi nie potwierdzili tych rewelacji, a pytałem mailowo. No chyba, że w fabryce doomsdaya jakiś dziwny układ panuje, tez mam kumpla w firmie, której szef jest świadkiem jechowy i tam pewna histeria w pracy ma miejsce, ale to jest raczej wyjątek, niż reguła. Nikt mądry nie będzie całej Polski opisywał na tym przykładzie.

                        Prosze także darować sobie bajki, że zaświadczenoia od proboszczów są normą w innych krajach. Gimnazjalistom na katechezie możecie takie brednie wciskać - ja mam akurat dość sytuacji, gdy spotykani na wakacjach przypadkowi znajomi dowiadując się, żeśmy z Polski, mają uciechę - oglądają tych z dziwnego kraju, gdzie władza ulaga Kościołowi , popatrz, popatrz, oni naprawdę istnieją, jak kosmici, a jacy fajni.

                        a związku z rekrutacją do szkoły w Polsce i tak nie widzę. Jesteście tak bezczelni, że chcecie powiedzieć, iż owe dzieci ateistów nieprzyjęte do szkoły okradałyby kolegów? No, gratuluję wrażliwości, o dzieciach mówimy.
                        • alfalfa Re: Szkoły w Kanadzie 02.04.12, 14:58
                          Cały ten wątek jest o konflikcie światopoglądowym. Tak go rozumiem, nie pisz mi z łaski swojej jak wg Ciebie powinienem go rozumieć i posty w nim. W ogóle do mnie nie pisz, tak będzie najlepiej.
                          A.
                          • kazek100 Re: Szkoły w Kanadzie 02.04.12, 15:21
                            No to proponuję ci bracie założyć swoje prywatne forum, na którym będziesz dyskutował tylko z tymi, którzy będą ci przytakiwać, niezależnie od tego, czy w ogóle piszesz na temat, czy nie.

                            Tak właśnie dyskusję wyobrażało sobie kilku znanych mi katechetów. Czyli jakby wszystko się zgadza.
                    • Gość: AAA Re: Szkoły w Kanadzie IP: *.play-internet.pl 02.04.12, 18:10
                      blic napisał:

                      > Gość portalu: AAA napisał(a):
                      >
                      > > Człowiek bez wyraźnego światopoglądu i weynikającego zeń kodeksu moralneg
                      > o, w g
                      > > łównej mierze opartego na religijności, jest zawsze mniej wiarygodny. Naw
                      > et jeś
                      > > li chodzi o zwykłą uczciwość. Tak było, jest i będzie.
                      >
                      > Dzielenie ludzi na lepszych i gorszych ze względu na religię. Tak było, jest i
                      > będzie.

                      No własnie, tak było, jest i będzie. I nic na to nie poradzimy.
                      Bo ludzie dzielą się nie tylko na grubych i chudych, na niskich i wysokich, na niebiesko- i piwno-okich, ale przede wszystkim dzielą się ze względu na stopień inteligencji, ze względu na wyznawane poglądy, ze względu na to w co wierzą i co chyba najważniejsze - ze względu na zasady jakie wyznają w swoim życiu. Ze względu na kodeks moralny jaki akceptują i stosują w swoim życiu - to ma kapitalne znaczenie w stosunkach międzyludzkich. Nic na to nie poradzimy. Bo cżłowiek to coś znacznie więcej niż zewnętrzna fizjonomia, małpia zreczność. Kto temu zaprzecza ten zaprzecza istocie człowieczeństwa. Takie niehumanitarne poglądy wyznają komuniści, negują człowieczeństwo, chcą sprawadzić ocenę cżłowieka wyłacznie do jego zdolności przystosowania się do jedynie słusznego komunistycznego wzorca. Tego domaga się m.in. Georg. Domaga się np. by zaprzeczając istocie człowieczeństwa, szkoły w swym działaniu porzuciły ocenę moralną przy naborze nauczycieli i uczniów. Komunistczny sposób myslenia wciąż żyje w Polakach.
            • Gość: irene z vicrorii Re: Szkoły w Kanadzie IP: *.bchsia.telus.net 08.04.12, 05:30
              ..Tylko zupelnie naiwny i nieznajacy faktow i zycia w Kanadzie moze napisac taki nonsens... Kanada jest krajem wielokulturalnym i wielowyznaniowym.. nawet szkoly katolickie musza przyjmowac dzieci i mlodziez o innych pogladach religijnych , gdyz nie przyjecie ich byloby dyskryminacja... fakty znam, skinczylam tu szkole i zyje to ponad 30 lat...
        • Gość: AAA++ Re: na czym polega cały obłęd IP: *.play-internet.pl 30.03.12, 16:12
          Gość portalu: Inz.Sommer napisał(a):

          > >Pracowalem w kilku szkolach,wspolpracuje z kilkudziesiecioma<
          >
          > Czyli jestes wykladowca ceramiki - ile bierzesz za m2 ??

          Byłoby super gdyby Kazek choć układać kafelki umiał, ale sam mówi, że dobrze ułozył tylko w kilku szkołach, a z kilkudziesuięcioma musi stale współpracować - jeździc na poprawki bo kafelki co rusz odpadają. To jakaś przerażająca niekompetencja dyrektorów tych szkół, że go jeszcze zatrudniają. Tym POwinien zainteresowac się Georg !
          • kazek100 Re: na czym polega cały obłęd 30.03.12, 17:30
            Ciekawe.

            Nie potraficie dyskutować bez wymyślenia jakiejś abstrakcji ("szkoly ateistyczne").
            Nie potraficie dyskutowac bez chamstwa.

            naprawdę - sami dajecie dowody, jak slabe są umysły kształtowane przez Kościół.
            Normalnie nie odpowiadam na anonimy - ale akurat w twoim wypadku czwaty miesiąc czekam na odpowiedź na pewne proste pytanie. Uczciwie dyskutujący człowiek (czy to belfer, czy spec od kafelków - skąd bierze się twoje chamskie traktowanie takich ludzi? w kosciele uczą takiej pogardy dla ludzi uczciwie pracujących?) znalazłby odpowiedź albo przyznał, że jej nie zna. A tu mamy to, co mamy ;-)

            zostawiam cię z twoja słabością.
            • pan.nikt Re: na czym polega cały obłęd 30.03.12, 17:34
              > Nie potraficie dyskutować bez wymyślenia jakiejś abstrakcji ("szkoly ateistyczn
              > e").

              dlaczego wg Ciebie jest to ABSTRAKCJA???????????????????????
              • Gość: AAA Re: na czym polega cały obłęd IP: *.play-internet.pl 30.03.12, 19:16
                Jak się czegoś nie rozumie to się nazywa abstraktem.

                No cóż, być mieć poczucie humera trza mieć najpierw inteligencję. Przy czym przy układaniu płytek dla budżetówki jest ona potrzebna w ograniczonym zakresie - na tyle by nie odpadały ;-)
              • kazek100 Re: na czym polega cały obłęd 30.03.12, 20:15
                ???

                abstrakcją jest coś, co istnieje tylko w wyobraźni.

                w tym wypadku "szkoły ateistyczne", o których niektórzy tu piszą.

                Niech mi aaa albo inny rene poda przykład szkoły w Polsce, która w statucie ma "ateistyczna", to przyznam im rację.

                Ale może coś w tym jest. Może nie powinienem pisac o "abstrakcjach". Może wystarczyłoby po prostu - "bzdury"...
                • qwardian Re: na czym polega cały obłęd 30.03.12, 21:04

                  Każda szkoła, która odrzuca rolę Kreatora, ucząc nonsensu o powstaniu życia z zupki pierwotnej, czyli abiogenezy z materii nieożywionej jest szkołą ἄθεος, czyli ateistyczną. Ich teoria pozostaje niepotwierdzona nawet w warunkach laboratoryjnych...
                  • blic Re: na czym polega cały obłęd 31.03.12, 11:22
                    qwardian napisał:

                    > Każda szkoła, która odrzuca rolę Kreatora, ucząc nonsensu o powstaniu życia z zupki pierwotnej

                    Czy znasz stanowisko Watykanu w tej kwestii?
                    Może Watykan to też element ateistycznego spisku GW? :))
                • pan.nikt Re: na czym polega cały obłęd 31.03.12, 10:07
                  nie ma w statucie, ale np prywatna szkoła im Jacka Kuronia w Warszawie.
                  • kazek100 Re: na czym polega cały obłęd 01.04.12, 12:27
                    Nie wiem, co ta szkoła ma w statucie ale:
                    1. jest prywatna, a nie budżetowa;
                    2. nie słyszałem, aby w ramach rekrutacji wymagano tam świadectwa apostazji.

                    czyli sytuacja jest o niebo uczciwsza, niż w opisywanym przypadku szkoły koscielnej.
Pełna wersja