xaliemorph 27.03.12, 18:56 Po co wybory skoro był jeden z góry ustalony kandydat?! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: obserwator Re: Siatkarz, chemik, skrzypek. Oto nowy rektor U IP: *.173.33.187.tesatnet.pl 27.03.12, 20:31 Kandydat nie był z góry ustalony. Sprawa jest prosta - szczekające i donoszące kundelki, zaśmiecające skrzynki pocztowe pracowników UAM anonimowymi 'listami', jakoś nie kwapiły się do startu w wyścigu o rektorskie gronostaje, zamiast tego radosnym skowytem napuszczając na rektora niejakiego Filipa R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jąkała Przestań jęczeć IP: *.icpnet.pl 27.03.12, 23:41 To jest raczej naturalne, że rektor zostaje na drugą kadencję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piccolo_Jr Re: Przestań jęczeć IP: *.icpnet.pl 28.03.12, 13:43 Gość portalu: Jąkała napisał(a): > To jest raczej naturalne, że rektor zostaje na drugą kadencję. Może i naturalne, ale nie wszędzie praktykowane ;) Swoją drogą jeśli nowo wybrany rektor to ten który był przeciwny wydłużeniu pestki do uczelni do gratuluję wyboru ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jąkała Re: Przestań jęczeć IP: *.icpnet.pl 28.03.12, 21:23 Nie to nie ten sam rektor. Peskę oraz kilka innych rzeczy (np. remont ul. Umultowskiej) położył niejaki obrońca "molestowanych i wykorzystywanych" biskupów czyli Stefan Jurga. Odpowiedz Link Zgłoś
po-chwa_lony 100% głosów ZA 28.03.12, 08:54 Nawet w Korei Północnej jeszcze nie osiągnęli takiego wyniku wyborczego, zawsze im jakiegoś ułamka do "stówy" brakuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: 100% głosów ZA IP: *.173.1.32.tesatnet.pl 28.03.12, 11:39 100%? - coś kiepsko u Ciebie z matematyką!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Do refleksji 28.03.12, 11:43 Niestety upływająca kadencja rektora prof. Marciniaka kończy się w cieniu nepotyzmu i podejrzeń o korupcję. Infromują nas o tym. co jakiś czas, mass media: epoznan.pl/news-news-31441-UAM_korupcja_przy_budowie_Kampusu_Morasko www.polskatimes.pl/tag/korupcja-uam.html www.gazetapolska.pl/9418-aktywna-klika-rektora-marciniaka www.gazetapolska.pl/11441-aktywna-klika-kontratakuje Nawet pozornie demokratyczny wybór nie może rozgrzeszać z nieuczciwości, łamania prawa i dobrych obyczajów. Odpowiedz Link Zgłoś
starveling Re: Do refleksji 28.03.12, 13:19 Czyżby odezwał się 'uczciwy.uniwersytet', anonimowo zaśmiecający skrzynki pocztowe pracowników UAM? Dla Twojej informacji - działania prokuratury dotyczą firmy Budimex, której zarzucono korumpowanie inwestorów. Z tego powodu prokuratura kontroluje WSZYSTKIE wielkopolskie inwestycje realizowane przez firmę. Jedynie niejakiemu Filipowi R. i jego podpuszczającym z 'uczciwego.uniwersytetu' (piszącym z darmowej skrzynki na na 'prokonto.pl') możemy zawdzięczać, że media ochoczo pominęły najważniejsze fragmenty oświadczenia prokuratury w tej sprawie. Pieski warczą w swoich budach, ale jakoś nie odważyły się choćby potarmosić skrawka rektorskiej togi. Typowe polactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Re: Do refleksji 28.03.12, 15:09 Z tonu postu widzę, że Kolega/Kolezanka jest zaangażowana w działalność którejś z żerujących na UAM fundacji: Aktywnego Uniwersytetu lub Universitatis Posnaniensis :) O przepraszam, jest jeszcze trzecia mozliwość - jest Kolega / Koleżanka pracownikiem Biura Prasowego UAM. Tak na marginesie ostatnio Biuro to skompromitowało się próbą wywarcia nacisku na Wikipedię w celu podrasowania biogramu swojego pryncypała - rektora prof. Marciniaka... pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Bronis%C5%82aw_Marciniak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwartor Re: Do refleksji IP: *.ip.netia.com.pl 28.03.12, 17:20 Bzdura. Śledzę poczynania F. Rdesińskiego i 'uczciwego.uniwersytetu' choćby z tego powodu, ze zaśmiecają mi skrzynkę pocztową. Do meritum mojego tekstu sie nie odniosłeś. Kundelki szczekają, karawana idzie (i pójdzie) dalej. Reakcja Biura Prasowego? - no cóż, cytując ten tekst dowiodłeś, że nie wiesz, iż reakcja wynika z Prawa prasowego, a każdy ma prawo do obrony przed pomówieniami. Zobaczymy, czym dla F. Rdesińskiego (może właśnie dla Ciebie) skończą się oba postępowania. Audyty, o których mowa w materiale z Wikipedii były dwa, a nie jeden i o tym F. Rdesiński nie raczył nigdzie napisać - wewnętrzny (którego rzetelność F. Rdesiński podważał, pisząc nieprawdę ona temat braku możliwości spotkania z audytorem) i zewnętrzny, w pełni potwierdzający wyniki pierwszego. W takiej sytuacji pośrednio tekst w Wikipedii był rozpowszechnianiem nierzetelnych, nie sprawdzonych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Re: Do refleksji 28.03.12, 19:58 Raz piszesz na Forum Gazety jako "starveling", a raz jako "obserwator". Zdecyduj się w końcu :) Po pierwsze Wikipedia nie jest gazetą a encyklopedią więc nie podlega Prawu prasowemu. Po drugie do treści haseł w Wikipedii się nie odnosiłem. Jeśli masz do nich uwagi polemizuj z jej autorami tam gdzie miejsce jest na to. A po trzecie, a propos zasmiecania uniwersyteckich skrzynek mailowych... W ostatni poniedziłek JM Rektor prof. Marciniak "zaśmiecił" wszystkie z nich komunikatem następującej treści: *** LIST OGOLNOUCZELNIANY *** Komunikat dla społeczności UAM Dnia 8 marca 2012 r. wpłynęło do Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu postanowienie Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu w sprawie wydania kompletnej dokumentacji związanej z inwestycją realizowaną przez jedną z firm budowlanych na Kampusie Morasko. Poleciłem udostępnić odpowiednim służbom wszystkie wymagane dokumenty. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że Uniwersytet jest często kontrolowany przez instytucje powołane do badania prawidłowości w wydawaniu środków publicznych i zawsze kieruje się zasadą transparentności i otwartości. Prof. Bronisław Marciniak Rektor UAM Poznań, dnia 26 marca 2012 r. Co ciekawe "transparentny" rektor raczył poinformować społeczność swojej uczelni o akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego na UAM (dokumenty na polecenie prokuratury zabezpieczało CBA...) po upływie 18 dni od tego wydarzenia, po ujawnieniu już tego faktu przez Telewizje WTK (22 marca) i "Głos Wielkopolski" (24 marca). Poza tym CBA ani Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu, Wydział V do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji nie są normalnymi "instytucjami powołane do badania prawidłowości w wydawaniu środków publicznych", które dotychczas wielokrotnie kontrolowały UAM, jak napisał w swym komunikacie Pan Rektor. Wejście organów do walki z korupcją na UAM odbyło się 8 marca 2012 r. po raz pierwszy w 93 letniej historii uczelni. Zresztą CBA, jak każdy rozsądny w Polsce wie, wchodzi tam gdzie pachnie grubą korupcją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Do refleksji IP: *.dynamic.lte.plus.pl 28.03.12, 22:48 Trafiłeś niczym kulą w płot. 1) Faktem jest, że podobnie jak starveling, jestem pracownikiem UAM, do którego skrzynki pocztowej trafiają anonimy tzw. 'uczciwego.uniwersytetu'. 2) Faktem jest, ze Rektor wysłał komunikat do pracowników UAM. Nie wiesz jednak, że to jedna z oficjalnych dróg przekazywania informacji na UAM. 3) Każdy z użytkowników serwisu UAM ma możliwość przekonfigurowania konta w dowolny sposób, w tym zablokowania otrzymywania komunikatów określonego typu lub wszystkich. 4) Poczta 'uczciwego.uniwersytetu' kierowana jest do osób nie zainteresowanych jej otrzymywaniem, bez możliwości zrezygnowania z tego 'dobrodziejstwa', na adresy żmudnie wpisywane do pola adresowego, a nie do systemu informatycznego Uczelni, z którego usług informacyjnych można w każdej chwili zrezygnować (listy dystrybucyjne, mailingowe). 5) Komunikat Rektora pojawił się po tym, gdy media o działaniach CBA poinformowały wyłącznie w kontekście UAM. Tymczasem - co wynika ze skrzętnie pomijanej oficjalnej wypowiedzi przedstawicielki Prokuratury - postępowanie prowadzone jest w całej Wielkopolsce, jako wszczęte po doniesieniu, iż pewna firma zachowywała się - powiedzmy - nieuczciwe. Działania CBA objęły więc całą Wielkopolskę (nawet inne uczelnie w Poznaniu, których inwestycje ta firma realizowała), ale tylko UAM zostało w mediach drukowanych, internetowych i w WTK wymienione z nazwy, co musiało spotkać się z reakcją Rektora, gdy takowe doniesienia się ukazały. Można się tylko domyślać, kto był tym zainteresowany, by sprawę firmy powiązać wyłącznie z UAM. Sposób informowania o tej sprawie jest najlepszym przykładem nierzetelności dziennikarskiej. 6) Jeśli nie wiesz, o których "instytucjach powołanych do badania prawidłowości w wydawaniu środków publicznych" mowa, nie wypowiadaj się, bowiem po prostu ośmieszasz się - wszystkie uczelnie są pod tym względem bezwzględnie kontrolowane i to wcale nie przez prokuraturę lub CBA. 7) Naucz się, czym jest postępowanie przeciwko, a czym w sprawie. Dowiedz się też gdzieś, na czym polega zbieranie materiału dowodowego i tego, że materiał ten zbiera się również mimo i poza obszarem działania osoby/firmy, w sprawie której wszczęte jest postępowanie. Tego wszystkiego najwidoczniej nie wiesz lub złośliwie udajesz, że nie wiesz, a wypowiedzi ewidentnie świadczące o nastawieniu zwalniają mnie z dalszej z Tobą wymiany poglądów. Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - poczekam na wyniki działań uprawnionych organów. Aha, pisałeś o pozornej demokracji. A co (lub kto) nie pozwalało wystartować konkurentowi lub konkurentom? Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Ad vocem... 29.03.12, 14:28 Widzę, że nie potrafisz zachować spokoju w tym co piszesz... Aequam memento rebus in arduis ser vare mentem non secus in bonis. Na poczatku zadam Ci pytanie: jesli nie jestes jednoczesnie "staverling" to skad wiesz kim on/ona jest, zważywszy, że wystepuje na formum pod pseudonimem i nie ma tutaj jego/jej danych osobowych? A może działcie w porozumieniu i wspolnie trollujecie te forum? Może nawet nie robicie tego społecznie, a za stosowną gratyfikacją? A teraz do meritum... To że Rektor wysłał komunikat mailem, to wiem i wie każdy z kilku tysięcy pracowników UAM bez Twoich zapewnień o tym fakcie. Oczywiście może to być i jest jedną z dróg przekazywania oficjanych i informacji, ale zapytam retorycznie: jak często dotychczas Pan Rektor z mailingu korzystał? :) Chyba nie wyobrażasz sobie, że ktoś bedzie tak konfigurował uczelniane konto aby nie otrzymywać informacji z administracji uczelni. Dowcipny jesteś ;) Teraz odniosę się do Twojego punktu 5 i 6. Media w Polsce z zasady są wolne, a na pewno należy do tej kategorii Telewizja WTK i "Głos Wielkopolski" (zresztą wcześniej władze UAM często się na nie powoływały w budowaniu swojego pozytywnego wizerunku, ajko na wiarygodne żródło... ). Piszesz, że ktoś był zainteresowany, aby sprawę wejścia CBA na UAM pokazały w niekorzystnym świetle... Pytanie kto byłby tak wpływowy, aby wywrzeć presję na te media? Czyżbyś był wyznawcą spiskowej teorii dziejów? Może to byli jacyś masoni, Żydzi lub cykliści? :) Zmartwię Cię też, że znam instytucję które są uprawnione do kontrolowania uczelni publicznych. Jeśli nie wierzysz moge wymienić: Najwyższa Izba Kontroli, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Urząd Zamówień Publicznych, Urząd Skarbowy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Państwowa Inspekcja Pracy, Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz organy pośredniczące w przydzielaniu funduszy europejskich (jeśli z takowych uczelnia korzysta)... Wśród instytucji które wyżej wymieniłem są też te, które, jak to określił Pan Rektor, są "powołane do badania prawidłowości w wydawaniu środków publicznych". Dokonują one co jakiś czas rutynowych kontroli państwowych uczelni wyższych, w tym także UAM. Jednak do instytucji, które na bierząco kontrolują gospodarkę finansową uczelni, na pewnio nie możemy zaliczyć Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu, Wydziału V do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego (które jest służbą specjalną państwa polskiego do zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym... ). I chcę podkreślić to po raz kolejny (bo widzę, że nie zrozumiałeś tego co napisałęm w moim wcześniejszym poście), UAM w swojej dotychczasowej 93 - letniej historii nie był przez te ciała kontrolowany. Co jest w pewnym sensie wydarzeniem. Pan Rektor zaś raczył poinformować o wszystkim społeczność jak już całą sprawa stałą się tajemnicą poliszynela... Może chciał całą sprawę ukryć, licząc, że przed wyborami nie ujrzy światła dziennego? Teraz odpowiem na Twoją uwagę zawarta w punkcie 7. Znam się na prawie i wiem czym jest postępowanie "w sprawie" i "przeciwko". Na początku często wszczyna się postępowanie "w sprawie". W ten sposób unika się oskarżenia podejrzanego urzędnika (szczególnie jeśli jest to osoba, która uchodzi za wpływową, z wieloma koneksjami politycznymi...). Jeśli dochodzenie wskaże zaistnienie przestępstwa i znajdą sie "twarde dowody" wówczas prokurator ma obowiązek wszcząć postępowanie wobec już danej osoby (czyli "przeciwko"). Chcę Cię zapewnić, że trochę znam kuchnię działalności CBA i wiem, że udanie się do UAM po oficjalne dokumenty było już zamknięciem niejawnych działań operacyjnych (Na pewno długo wcześniej podejrzane o popełnienie przestępstwa osoby miały założony podsłuch i były poddane dyskretnej obserwacji... ). Teraz prokuratura analizuje zebrane materiały operacyjne pod kontem ewnetualnego materiału dowodowego, który miałby posłużyć jako podstawa aktu oskrżenia i być przedstawiony w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
starveling Re: Do refleksji 29.03.12, 09:12 Wywołana do tablicy (ponieważ też jesteś pracownikiem UAM, co można wywnioskować z Twojego tekstu) zadam tylko jedno pytanie: Dlaczego swoich pytań i wątpliwości nie starałeś się wyjaśnić na otwartym zebraniu z kandydatem na Rektora, zebraniem które jest już tradycją wyborów na UAM? - ja na zebraniu byłam, ale nie uważałam za słuszne na tym gremium poruszać śmierdzącego jaja podrzucanego przez autorów anonimów wysyłanych przez 'uczciwy.uniwersytet'. Jak w reakcjach na listy 'uczciwego.uniwersytetu' napisał jeden z profesorów, uczciwy człowiek nie kryje się za anonimowością. Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Ad vocem... 29.03.12, 14:40 Ponieważ nie wierzę w jakość demokracji w hermetycznych grupach zawodowych... Ty na zebraniu byłaś. Zapewne o nic nie zapytałaś i grzecznie władzy przyklasnęłaś :) Jaki więc sens praktyczny miał w nim Twój udział? Szkoda czasu... . Czasami w wyrobionych społecznie i dojrzałych środowiskach przyjmuje się postawę "advocatus diaboli". Zakładam, że wiesz co to znaczy? Ale na wszelki wypadek napiszę... Potocznie "adwokatem diabła" nazywa się osobę, która będąc zwolennikiem danej sprawy, staje przeciwko niej, by poprzez kontrargumenty dowieść jej słuszności. Ale jak na porządki panujace w UAM to byłoby chyba zbyt finezyjne, a jeszcze może ktoś z władz uczelni by tego nie zrozumiał i uznał Cie za wroga... ;p Odpowiedz Link Zgłoś
starveling Re: Ad vocem... 29.03.12, 15:30 dociekliwy10 napisał: > Zapewne o nic nie zapytałaś i grzecznie władzy przyklasnęł > aś :) Jaki więc sens praktyczny miał w nim Twój udział? Nie byłam po to, by przyklaskiwać, lecz by usłyszeć z pierwszej ręki,, co kandydat na Rektora ma do powiedzenia o przyszłości Uniwersytetu i o programie. > Szkoda czasu ... Fakt, szkoda czasu - szkoda czasu na zajmowanie się anonimami i donosami w czasie, gdy tylko te są dostępne. O ew. prawdziwości donosów i anonimów, w tym i o tym, kogo skorumpowała firma budowlana i jakimi kwotami, zapewne dowiemy się wkrótce. Tymczasem treść tych donosów medialnych i anonimów ma wartość osławionej smoleńskiej mgły i bomby termobarycznej posła AM. A na zebraniu warto było być, chyba że ktoś woli poświęcać czas medialnym - póki co - pierdołom. I to by było na tyle, jak zwykł mawiać prof. mniemanologii stosowanej JTS. Póki co nawet mniemanologia w temacie ma niewiele do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Kolejna moja uwaga 29.03.12, 16:13 Aby zorientować się co "co kandydat na Rektora ma do powiedzenia o przyszłości Uniwersytetu" i jak ubogi ma program wyborczy nie trzeba bylo być na zebraniu wyborczym. Wystarczyło zajżeć na stronę jego stronę poświęconą wyborom i go przeczytać: www.wyboryuam.pl/Content/Files/Program%20wyborczy.pdf W istocie to bardzo imponujący i pogłębiony program, na miarę wielkości prawie stuletniego Uniwersytetu :) Trudno nazwać informację podaną przez media, która ktoś firmuje swoim nazwiskiem i za którą odpowiada donosem lub anomimem... . Więc pozwolisz, że nie zgodzę się z takim Twoim sformułowaniem. Przede wszystkim zależy mi, aby pieniądze publiczne, na które sam się składam poprzez płacenie podatków, były wydawane jak najlepiej. W społeczeństwie obywatelskim obowiązek kontrolowania tego nie ciąży tylko na państwie, ale powinien być udziałem samych obywateli. Troska o to na pewno nie może zaliczać się do kategorii "pierdół". Liczę, że stosowne organy odpowiedzialne za ściganie korupcji wykażą swoją sprawność, a "reszta jest milczeniem..." -jak to powiedział umierający Hamlet. Już tylko jest milczeniem... Co do Jana Tadeusza Stanisławskiego to on sam w swoich felietonach - gawędach wyśmiewał rózne polskie wady m. in. powszechną korupcję (polecam wykład radiowy z "mniemanologii stosowanej" z cyklu pt. "O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia" - odcinek "Ludzka pazerność na złoto"). Odpowiedz Link Zgłoś
starveling Re: Kolejna moja uwaga 29.03.12, 18:44 dociekliwy10 napisał: > Aby zorientować się co "co kandydat na Rektora ma do powiedzenia o przyszłości > Uniwersytetu" i jak ubogi ma program wyborczy nie trzeba bylo być na zebraniu > wyborczym. Wystarczyło zajżeć na stronę jego stronę poświęconą wyborom i go prz > eczytać: > www.wyboryuam.pl/Content/Files/Program%20wyborczy.pdf > W istocie to bardzo imponujący i pogłębiony program, na miarę wielkości prawie > stuletniego Uniwersytetu :) Przede wszystkim 'zajrzeć', a nie 'zajżeć', ale o to mniejsza. Widzę, że nie odróżniasz prezentacji PowerPoint od programu i strategii, więc gratuluję dobrego samopoczucia w krytykowaniu programu, którego nie znasz. Ja byłam na zebraniu otwartym i zapewniam Cię, że prezentacja była jedynie osnową wystąpienia kandydata na Rektora UAM. > Trudno nazwać informację podaną przez media, która ktoś firmuje swoim nazwiskie > m i za którą odpowiada donosem lub anomimem... . W żadnym doniesieniu medialnym nie pojawiło się nazwisko osoby stawiającej zarzuty prof. Marciniakowi - zawsze były to jakieś tajemnicze źródła, a więc nie można spisującego donosy anonimowych źródeł traktować jako publikowanie jawne, pod nazwiskiem źródła roznoszącego na lewo i prawo swoje 'rewelacje' - równie dobrze można byłoby opublikować nagranie przetworzone procesorem mowy. Czy wtedy jako autora traktowałbyś software, przy pomocy którego 'słowo donoszące' zostało przeniesione na papier? Podobnie nie raczył się ujawnić ów tajemniczy 'uczciwy.uniwersytet', w szczere intencje którego (zwłaszcza wobec stosowanych przez niego metod) muszę wątpić. Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Odpowiedz 29.03.12, 22:32 Za błąd ortograficzny oczywiscie przepraszam. Pisalem w pospiechu i zdarzylo się. Sorry. Nie osłabia to jednak samych argumentów. Na stronie internetowej kandydat na rektora innego programu wyborczego nie zamieścił oprócz tej, jak to okresliłaś, prezentacji w PowerPoint (Szkoda, że nie napisał, że to nie program, a jedynie szkielet będący prezentacją ;) ). Z tego co mi wiadomo, nie powstała też żadna rozbudowana wersja programu w formie drukowanej. Na stronie internetowej (www.wyboryuam.pl ), jest co prawda zajawka pod nazwą "Strategia", ale niestety nie aktywna... . Gdyby prof. Marciniak stworzył coś większego objętościowo, dotyczącego przyszłosci Uniwersytetu, to na pewno nie omieszkałby sie tym pochwalić... . Tak na marginesie, to bardziej rozbudowany program niż obecnie miał 4 lata temu. Gybym był złośliwy napisałbym, że im dłużej rządzi, tym mniej ma do zaproponowania ;) Być może na otwartym zebraniu ze spolecznoscia akademicką przedstawił jakąś improwizację programu, ale ja w związku z tym, że szanuję siebie i swój czas, bywam raczej tam gdzie wygłaszane są bardziej dopracowane i przemyślane wystapienia. Nigdzie wcześniej nie pisałem, że w doniesieniach medialnych stawiane były prof. Marciniakowi korupcyjne zarzuty. Media informowały jedynie, że Prokuratura prowadzi dochodzenie związane z inwestycją UAM na Morasku i że CBA zabezpieczyło na UAM dokumenty z nią związane. Informacje dziennikarzy nie opierały się też, jak piszesz, na jakichś "tajemniczych źródłach", a na pisemnej informacji jaką otrzymali od CBA i wypowiedzi przedstawiciela Prokuratury Apelacyjnej (jeśli się nie mylę to prokurator Hanna Grzeszczyk wypowiedziała się w tej sprawie przed kamerą). Zakładając jednak, nawet hipotetycznie, że informacje dziennikarzy opierałyby się na relacjach niejawnych informatorów, to i tak dziennikarz, który je podaje bierze za nie pełną odpowiedzialność, włącznie z odpowiedzialnością prawną. To co już piszesz dalej, gdybym był muzykiem lub krytykiem muzycznym, mógłbym określić jako "wariacje" bardzo swobodnie przetwarzające temat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uchachanapyra Re: Odpowiedz IP: *.173.1.32.tesatnet.pl 29.03.12, 22:49 Śmiech pusty ogarnia, gdy czyta się zatwardziałego i zadufanego w siebie facia. Niby pisze że on tylko cytuje z prasy, ale zapomniał napisać to, o czym mu wielokrotnie napisano - że działania cbsu i prokuratorów dotyczą nie tylko UAMu, ale wielu innych firm w województwie. Selektywna umiejętność czytania, czy co? Ja w przeciwieństwie do niego obejrzałem wywiad z p. prokurator i dziwnym trafem usłyszałem to, czego on nie zauważa. Mam zwidy, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
dociekliwy10 Dla Pana od "cbsu"... 30.03.12, 00:27 A co to jest ten "cbs" o którym piszesz? :) Chyba pomyliło Ci się z CBA. Chyba faktycznie masz zwidy :) Dobrze, że nie pomyliło Ci się z "sedesem" ;) Działania organów walczących z korupcją dotyczą wielu bo Budimex wreczał łapówki szeroko. Komuś w Budimexie stała sie krzywda więc zaczął sypać... Czy to, że nie brali tylko na UAM-ie rozgrzesza tych z UAM -u? Jestem też przekonany, że na Uniwersytecie Budimex na pewno nie korumpował... portierów i sprzątaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Do refleksji 28.03.12, 16:42 Weź sam nie spamuj tym uczciwym uniwersytetem czy czym tam to jest. Ja po prostu sam zadałem zwykłe pytanie wynikłe ze zwykłej ciekawości. Skoro jest taka tradycja iż rektor zawsze zostaje na dwie kadencje to trzeba było jasno napisać a nie awanturować się. Chyba ten wasz dział PijaRu szwankuje skoro jedyne co potrafi to atak. Swoją drogą jeśli rzeczywiście tradycyjnie rektor pozostaje na dwie kadencje to po co istnieje wydmuszka w postaci tak krótkiej kadencji i wyborów pro forma?! Nie lepiej byłoby po prostu wydłużyć kadencję do długości 2 obecnych? Po co ten cały cyrk? A przepraszam bo każda duża instytucja lubuje się w biurokracji, wszelkich rozporządzaniach by mieć co robić a przy okazji kadra uniwersytecka lubi każdą imprezę w której może sobie poparadować w gronostajach. Po prostu dla jest dla mnie bez sensu i zwykła ludzka ciekawość kazała mi zadać pytanie a nie jakiś polityczny bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Do refleksji IP: *.dynamic.lte.plus.pl 28.03.12, 22:57 Nie jest zasadą, że rektor pozostaje na drugą kadencję, ale rzeczywiście często tak się zdarza. Zwykle mówi się, że dopiero w drugiej kadencji rektorzy mają realne szanse na realizację programu. Długość kadencji nie zależy od woli uczelni,, bowiem wynika wprost z ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Gdy komuś rektor się nie podoba (lub jego działania) zawsze może wszcząć procedury odwołania przez Kolegium Elektorów, które wybrało władze uczelni (bodaj czy nie stało się tak na jednej z pozapoznańskich uczelni). Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Do refleksji 28.03.12, 23:27 OK, dzięki za sensowne wyjaśnienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ksiadz Ikar Dlaczego nie lata moto-paralotnia ?? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.03.12, 12:05 No dlaczego ?? Odpowiedz Link Zgłoś
proku.rator Siatkarz, chemik, skrzypek. Oto nowy rektor UAM 30.03.12, 14:14 ...jak w dyskusji dociekliwy10 wykazał się dużą znajomością tematu rektora i jego ciemnej strony reelekcji nic tylko wspierać takich ludzi z tak zdrowym kręgosłupem moralnym akt oskarżenia społecznego sprawiedliwych w przygotowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś