wiola2006
29.03.12, 19:54
kiedys bylam swiadkiem jak jakas laska (cala w różu, wielkie słuchawki na uszach) stała sobie beszczelnie na torach na przejsciu dla pieszych przy Multikinie. Motorniczy trąbił, jednak miłośniczka słuchania muzyki nie reagowała, wtedy Pan Motorniczy wyraźnie już zdenerwowany wyszedł pacnął laskę w łeb, ta zdziwiona odskoczyła, motorniczy wrócił i korzystając z "zielonego" mógł odjechać. Tak mi się skojarzyło