40 minut stoją w korku na Ratajach

03.04.12, 11:03
kiedyś, za czasów Matki Nieboszczki PRL f-sze "drogówki" zabezpieczali na codzień wszelkie newralgiczne skrzyżowania - bez potrzeby interwencji mediów, dyżurnych ruchu itp. Czyżby "drogówka" żyła w "kosmosie" i nie wiedziała co dzieje się na codzień na poznańskich ulicach???? A może PO prostu realizuje "inne wytyczne" ?????Może np. chodzi o "oduczenie" drogą przykrych doświadczeń właścicieli pojazdów ( strata czasu, paliwa przy horrendalnej cenie tego ostatniego ) od ich użytkowania i zmuszenia do korzystania z komunikacji miejskiej ?????
    • gnom_kartuski Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach 03.04.12, 12:06
      Tak, zapewne osobiście Tusk wydał dyrektywę, żeby zrobić gó...any i wlokący się remont na Śródce i nagrzebać w ustawieniach świateł.
      W czasach komuny, za którą tak tęsknie piejesz to biegałbyś pewnie w opasce ORMO i pytał podejrzliwie "kto za tym stoi".
      • Gość: gc Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach IP: *.173.7.29.tesatnet.pl 03.04.12, 12:48
        akurat za remon srodki odpowiada aquanet i zdm - za to ze ciagnei sie od blisko roku a przez pare miesiecy robotnicy (o ile byli obecni) opierali si ena lopacie zamiast pracowac nikogo nie interesowalo. przy takim inwestycjach praca powinna przebiegac 24h/7dni w tyg. i powinno byc to wpisane w zalozenia remontu.
        niestety aquanet to panstwo samo w sobie i do spolki z panem prezydentem ktorego g.. obchodza mieszkancy poza okresem wyborczym robia sobie co im sie podoba.

        asfalt na srodce mozna bylo polozyc w weekend, w nocy ale najlepiej jest wybrac dzien powszedni od rana kiedy jest najwiecej aut na ulicach .. bedzie weselej...
        • marek.es Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach 03.04.12, 13:06
          Wczoraj szedłem ulicą Bułgarską, od Marcelińskiej do Grunwaldzkiej. Nie wiem,czy pracownicy mieli przerwę na drugie śniadanie (wszyscy na raz-chyba nie) ale oprócz gościa wiozącego cegły w taczce (ciekawe, bo nie ma w okolicy budowy w tej technologii) nie zauważyłem znaków życia budowlańców. Tak między 10-11.
      • czarnyhs Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach 03.04.12, 21:03
        gnom_kartuski napisał:

        > Tak, zapewne osobiście Tusk wydał dyrektywę, żeby zrobić gó...any i wlokący się
        > remont na Śródce i nagrzebać w ustawieniach świateł.
        > W czasach komuny, za którą tak tęsknie piejesz to biegałbyś pewnie w opasce ORM
        > O i pytał podejrzliwie "kto za tym stoi".

        twój nick już świadczy o tobie - ja o zupie, ty o "d", czyli nie na temat. A jeśli chodzi o czasy "komuny" to za wychwalanie czy tolerowanie dywersji gospodarczej już byś miał ( i słusznie ) wczasy na koszt podatnika. Więc teraz możesz pyszczyć do woli i pewnie nic innego nie potrafisz. No chyba, że ryżemu włazić w siedzenie bez wazelinki....
    • olowas1 Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach 03.04.12, 13:33
      Mniejsza o politykę, akurat za remonty ulic i sygnalizację świetlną trudno winić rząd centralny, bez przesady. Natomiast piszę z przykrością o moim rodzinnym mieście, że poruszać się w nim jest bardzo trudno. Remonty robione są naraz, bez żadnej synchronizacji. Wyłączenie dwóch kluczowych rond Kaponiera i Nowaka-Jeziorańskiego (+ zamknięcia okolicznych ulic, np. Bukowskiej, Grunwaldzkiej) całkowicie sparaliżowało ruch na Grunwaldzie i Jeżycach, korki stoją rano i wczesnym popołudniem nawet na osiedlowych dróżkach, nie sposób wyjechać z podwórka. Na dodatek nie sądzę, żeby po remontach było lepiej, bo problemem Poznania (mam porównanie z kilkoma - kiedyś gorszymi - miastami, jak Warszawa, Łódź, Wrocław) jest beznadziejny system sygnalizacji. Właściwie nie ma takiej ulicy, żeby działała "zielona fala", właściwie jest tak, że jadąc przepisowo lub nieco szybciej nie ma możliwości, żeby zdążyć na kolejne zielone. Stoi się rekordowe 2 - 2,5 minuty, często są czerwone we wszystkich kierunkach! Słynnym casusem jest rondo na Winogradach, na ul. Solidarności. Tam zdarzyło mi się czekać jako pierwszy pojazd >4 minuty. Co ważne, dzieje się to bez związku z porą dnia - w nocy (!!!) przejechanie 500 m to co najmniej 2-3 >1-minutowe postoje. Najgorsze miasto w Polsce do jeżdżenia, mimo stosunkowo niedużych odległości. Kpiną w żywe oczy jest oczywiście tzw. obwodnica, na której korek jest niemal całodobowy, a curiosum to bodaj 4 przejazdy kolejowe z zaporamiw ciągu tej drogi. I wiaduktu nie ma nawet w zapowiedziach. Przykro pisać, ale ze słynnej gospodarności nie pozostało wiele, niestety. I za to powinniśmy włodarzy rozliczać, a tu się ciągle na tych samych przyjaciół Jasia K. głosuje.
      • Gość: echoes Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach IP: *.173.38.33.tesatnet.pl 03.04.12, 13:55
        roboty drogowe robotami, ale ja jechałem przez rondo Rataje dziś rano. Jak nie można zjechać z ronda bo droga zakorkowana, to po co się ciężarówki pchają i blokują przejazd poprzeczny? policja nie chce kierowac ruchem ok, ale dlaczego nie wlepiają mandatów tym kierowcom?
    • Gość: radca ruch na rondzie generują PZ i tranzyt towarowy IP: *.icpnet.pl 03.04.12, 21:07
      NIE ! Chodzi o kasę.
      Takie regulowanie ruchu to praca, która nie daje dodatkowej kasy, takiej kasy jak wypisywanie mandatów czy zabawy z radarami.
      Nie można się urwać radiowozem z takiej krzyzówki, by odebrać żonę proboszcza z zakupów czy latorośl z przedszkola. Trudniej rozliczyć kilometrówkę.
      Ot i cały spisek.
      Ważne, że dostaną dodatkowo po 300 zł + tyle samo do emerytury, a to, że kosztem dalszego zadłużenia budżetu, nie ma większego znaczenia, ( za komuny mieli konsumy i talony, dziś potrzebna jest kasa i władza, która daje kasę).
    • Gość: Poznaniak Re: 40 minut stoją w korku na Ratajach IP: *.219.110.187.devs.futuro.pl 03.04.12, 22:28
      O rany! Ktoś zauważył nareszcie ten burdel! Hurrraaa! Niesamowite! Może nawet sygnały o sparaliżowaniu połowy miasta dotarły do ZDM, kto wie - może nawet dowie się Aquanet!
      To fascynujące!
      A poważnie to prokuratura powinna stawiać z urzędu zarzuty dla pracowników ZDM za zaistniałą sytuację co wyczerpuje zarzut "sprowadzenia na mieszkańców Poznania zagrożenia zdrowia i życia poprzez doprowadzenia do paraliżu komunikacyjnego w bezpośrednim sąsiedztwie stacji pogotowia ratunkowegi i największego poznańskiego SORu (szpitalny oddział ratunkowy)". Pogotowie może jakoś sobie da radę ale osoba jadąca np. z bardzo chorym dzieckiem albo starszym rodzicem z podejrzeniem zawału - nie ma szansy dotrzeć na Kurlandzką w mniej niż godzinę z centrum. To jest istny skandal !!!
      Przypominam że ten cyrk na kółkach na Jana Pawła trwa już ....2 lata !!! wywalono setki milionów na arcy szybką i nie powodującą zakłóceń technologię mikrotunelingu która okazała się powodować jeszcze większy paraliż niż wykopanie dziury w ziemi, położenie nowego kolektora i jego zasypanie. Przy pracy 24/7 - maksymalnie roboty na 2-3 miesiące. No ale jak przez kilka miesięcy paru kolesi się opierało o łopatę a potem - wiadomo - była zima - no to trudno.
      Załamka. Czekam aż ktoś w końcu pójdzie na plac kolegiacki oraz do zdm'u i nawrzuca tym kolesiom, co biorą kasę, za to żeby Poznań był hał-hał, co myślą o tym zwykli ludzie żyjący i pracujący w tym mieście. Bo już trochę długo zagryzam zęby i zaciskam zwieracze mówiąc sobie: daj im szansę, daj im szansę. Rozumiem, nie robiło się nic przez tyle lat a tu z nieba spadło Euro i trzeba kilka projektów ciągnąć na raz za karę. Każdy by się załamał. Ale żeby aż tak sobie olać nadzór nad inwestycjami miejskimi... żal...ściska....słów....brak
Pełna wersja