v.i.k.k.a
07.04.12, 14:59
poszlam poswiecic koszyk, stanelam w przedsionku jak polowa osob z naszej parafi a ksiadz przeszedl i poswiecil jedynie tych, ktorzy stali w glownej czesci kosciola. Nawet maly chlopczyk stojacy obok mnie zauwazyl niestosowne zachowanie ksiedza i spytal swojego taty:'czemu on nas nie pokropil?'. Tata nie znal odpowiedzi na to pytanie, ja tez nie. Wyszlam stamtad i szybko pobieglam na parking, zeby nie miec problemow z wyjazdem. Bez sensu takie swiecenie.... i czemu ksiedza nazywaja dobrodziejem?