Wczoraj byłem na Dworcu Głównym ...

13.04.12, 22:30
.... wcześniej wyobraźnia mi podpowiadała, że nowy Dworzec będzie "cool" .

Pierwsza konfrontacja imagine z realem ... poczuciem piękna, estetyki nie grzeszył projektant, za którego sprawą wyłożono granitowymi płytami tunel prowadzący do peronów. Takie to zimne, szare, przygnębiające i sprawiające wrażenie czegoś brudnego lub niedomytego. Brrrrr ... !!!

2. Windy z tego tunelu na perony. I tu projektant nie pomyślał o praktyczności tego "ustrojstwa" - mimo, że przeznaczona,jak jest napisane dla 8-u osób jest ciasną klatką - a gdzie miejsce na większy bagaż, dziecięcy wózek czy rower. No i to tempo otwierania,zamykania drzwi i samego się jej przemieszczania może wyprowadzić z równowagi korzystającego z takiego "udogodnienia".

Jednym słowem - IRYTACJA !

NIKT nie myśli ( aby żyło się lepiej - nam wszystkim) ?!!!
    • Gość: sasanti Re: Wczoraj byłem na Dworcu Głównym ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 09:05
      Projektant mial prawo tak,wg swoich umiejetnosci podejsc do sprawy.
      Mysle, ze wina takiego stanu rzeczy jest po stronie inwestora. Trudno z drugiej strony pisac o winie gdy uznac,ze ci opinujacy i zatwierdzajacy projekt mieli taka a nie inna swiadomosc (to poczucie piekna,estetyki i funkconalnosci). To jest ich poziom, ktorego nie przeskoczyli.
      Szkoda tylko, ze takim ludziom powierzono ( powierzylismy) podejmowanie decyzji.
Pełna wersja