kibolodlat
18.04.12, 09:48
nie ma w ogóle co słuchać jakichś obiecanek. na kolei pracuje banda starych dziadów, którzy grzeją stołki i zajmują miejsca młodym którzy muszą wyjeżdżać. wydaje im się że praca się należy, chociaż paradoksalnie nie za bardzo pracują.
Codziennie o 20 24 odjeżdża pociąg Torunia z peronu 2. Od 3 tygodni na jednym torze stoi jakiś element konstrukcyjny (tor wyłączony z użytkowania) a na drugim pociąg który rozpoczyna bieg w Poznaniu,. Oczywistym jest, że pociąg z Wrocławia do Torunia nie ma gdzie wjechać. Mimo to codziennie dyspozytorzy trzymają ludzi na tym peronie do ostatniej chwili. Potem komunikat o zmianie peronu i heja. Wyścig się zaczyna. Poszedłem do dyspozytorów zakomunikować im ten fakt, a oni.. śmiech! Co ja chce? Przecież komunikatów trzeba słuchać!! A żeby pomyśleć zawczasu, żeby ludzie nie chodzili jak osły? Gdzież tam. W końcu osoby starsze szybciutko pokonują schody. No tak, w końcu jest tez winda. 40 starszych osób, dwa razy windą 4 minuty przed odjazdem:) Po zakończeniu rechotu jajogłowy stary łysolek wyprosił mnie oburzony na sowa niesłusznej krytyki...
90% żenady na kolei jest winą ludzi. tylko czekać na kolejne czołówki...