sadee
23.06.04, 15:11
Kiedyś zatrudniano bezrobotnych, aby stali na przejściach dla pieszych w
pobliżu szkół i przeprowadzali dzieci. Miasto płacilo im drobne pieniądze.
Pomysl nie wypalił. Akcja przeprowadzania dzieci przez jezdnię trwała kilka
miesięcy. Miasto było taaaaaakie dumne!!!!! Nie wiem z czego.
A może teraz tak dodatkowe środki przeznaczyć ochotnikom do sprzątania kupek.
Kupić im specjalne odkurzacze, mundury i nazwać ich strażą czystości. Straż
Czystości chodziłaby sobie cały dzień po uliczkach i odkurzaczami wciągała
zanieczyszczenia, a właścicielom psów, którzy nie dbają o porządek po swoim
pupilku wlepiała mandaty. W przeciweństwie do Straży miejskiej, która nie za
dobrze się z tego wywiązuje.
Jesteście za Strażą Czystości z odkurzaczami w rękach?