Karetki na sygnale budzą pół miasta

21.06.12, 09:26
Metodą "na dzień dzisiejszy" jest nie tylko zmiana tonu ale są też choćby soczewki akustyczne. Oczywiście zmiana prawa byłaby najlepsza, tak aby w nocy sygnał był, ale o mniejszym natężeniu, ale metod obniżenia uciążliwości sygnałów dźwiękowych jest naprawdę sporo.
    • ic_ek Karetki na sygnale budzą pół miasta 21.06.12, 09:32
      Ależ drodzy obywatele, PRAWO jest ważniejsze od was i należy je przestrzegać!! Oto "POLSZCZA" własnie - daleko nam do Europy
      • Gość: zenek Re: Karetki na sygnale budzą pół miasta IP: 95.108.88.* 21.06.12, 09:54
        LOL
        Prawo właśnie jest od tego żeby go przestrzegać, a jak jest złe żeby je zmieniać.
        I tak jest w całej Europie.
        Widzimisię w zastosowaniu prawa, to jest właśnie Azja.
      • Gość: poznaniak i to jest skandal IP: *.icpnet.pl 21.06.12, 12:39
        Głupie prawo, więc napiszcie jeszcze o straży pożarnej która wyjażdza o 2 w nocy na sygnale, ale to jeszcze nic wraca na sygnale do remizy na ratajach. I to nie jeden wóz tylko np 3 i wszystkie wracają na sygnale po akcji. A jak obywatel po 22 sie głośniej odezwie to ma nieprzyjemności
    • tsuranni co jak co, ale głupota i tępy upór decydentów 21.06.12, 09:37
      w Polsce trzymają się mocno. Czy naprawdę musimy wybierać debili na naszych decydentów?
      Wszędzie można, ale w Polsce oczywiście kuźwa nie można.... nóż się w kieszeni otwiera.
    • k0les Karetki na sygnale budzą pół miasta 21.06.12, 09:53
      Zgadza sie, że w pewnych sytuacjach mogliby wyłączać dźwięk. Mandaty - kwestia dogadania się z drogówką. Może nie jest to zgodne z przepisami, ale wszędzie pracują ludzie i drogą porozumienia można by to jakoś ogarnać. Ale są sytuacje, gdzie nawet w nocy potrzebny jest dzwięk, czasami bardziej niż w dzień. Mieszkam przy samym skrzyżowaniu Głogowska/Hetmańska, więc jeżdżące pojazdy na sygnale mam pod oknem ciągle - jak nie karetki, to MPK albo straż (najczęściej z niedalekiej JRG-4). Chłopaki z straży dopiero dają czadu, jak jadąc na sygnale dojeżdżają do skrzyżowania i jeszcze trąbią - a trąbnięcie ciężarówki to nie to co nawet karetki. O 23 można normalnie z łózka spaść, zwłaszcza, że trąbią mi pod oknem. Ale z drugiej strony ich rozumiem. Kiedyś bardzo często widywałem jak wieczorami wszyscy jezdzili bez sygnalizacji dźwiekowej. Aż do momenty kiedy był tu wypadek karetki na sygnale z osobowym (karetka wywróciła się na bok). Gdyby miał wtedy dźwięk włączony być może kierowca który uderzył w karetkę słysząc sygnał zachowałby większą ostrożność... Od tego czasu często robią tak, że dojeżdżając do skrzyżowania włączają dźwiek, a po jego przejechaniu czy nawet będąc na nim wyłączają. Co prawda dla mnie to żadna różnica bo i tak wyją mi pod oknem ;) ale jest to jakieś połowiczne rozwiązanie - na prostej gdzie nie ma przeszkód wyłączać sygnał, przy skrzyżowaniach i tego typu miejscach włączać. Zobaczcie sobie na Youtubie na filmiki z Nowego Jorku jak tam straż jeździ - światła cały czas - ale dźwięk włączają co jakiś np przejeżdżając przez skrzyżowanie.
      • bb5555 Re: Karetki na sygnale budzą pół miasta 21.06.12, 11:46
        Popieram - sygnał włączać przy dojeżdżaniu do skrzyżowania, potem wyłączać. Karetki dysponują też takim niskim, wibrującym dźwiękiem - wg mnie jest on dobrze słyszalny dla kierowców, a mniej uciążliwy (coś jak chrapanie sąsiada ;) ).
        Mieszkam pod Poznaniem, w Bogucinie, karetki jeżdżące Bałtycką i Gnieźnieńską nie raz mnie obudziły, szczególnie latem, gdy okna w nocy są otwarte. A karetka z włączonym kilka minut sygnałem przed zamkniętym szlabanem to już przegięcie, przecież nikt jej szlabanu nie otworzy, jak pociąg pędzi !!!!!
    • 2re-k Karetki na sygnale budzą pół miasta 21.06.12, 13:41
      Ten bezmyślny hałas jest skutkiem radosnej twórczości polskich posłów, z których każdy się "wyśmienicie" zna na zasadach ruchu drogowego i daje temu upust w parlamencie. W jednym roku posłowie przegonili z kodeksu zielone strzałki, umożliwiające warunkowy skręt w prawo przy czerwonym świetle, a potem je przywrócili, by w tym roku zawnioskować o ich wyeliminowanie. Takiego bałaganu nie wprowadza się nigdzie poza polskim parlamentem. A co do sygnałów dźwiękowych pojazdów uprzywilejowanych jest podobnie. Przecież tak u nas nie było - do czasu, kiedy jakiemuś pożal się Boże parlamentarzyście nie spodobało się to i zawnioskował, by te pojazdy zawsze posługiwały sioma sygnałami. Jak widać, głupota (także poselska) nie zna żadnych granic.
      • Gość: M Re: Karetki na sygnale budzą pół miasta IP: *.cable.net-inotel.pl 21.06.12, 14:01
        A ja mieszkam przy Lechickiej i mam się dobrze....Mnie karetka czy straż w nocy na sygnale nie przeszkadza.....
      • Gość: mieszkaniec Re: Karetki na sygnale budzą pół miasta IP: *.centertel.pl 21.06.12, 21:53
        ależ ja bardzo dobrze pamiętam (nie tak odległe przecież) czasy, gdy karetki w porze nocnej jeździły z wyłączonym sygnałem. To było dobre i sensowne rozwiązanie. Kto je zepsuł??! Mieszkam na winogradzkim osiedlu, przy ul. Mieszka - niegdyś spokojnej uliczce Rakoczego, wcześniej Średnicowej. Teraz ta ulica zmieniła się w autostradę, głośną i zatruwającą powietrze spalinami. A tuż, tuż wielkie osiedle mieszkaniowe z tysiącami mieszkańców. Mnie też budzą w nocy sygnały karetek jadących na Lutycką, straży, policji. Ale jeszcze bardziej przeszkadzają mi nocne wyczyny pewnego motocyklisty (Harley?)
    • padobrzy111 Karetki na sygnale budzą pół miasta 21.06.12, 15:13
      A ja mieszkałem pół życia przy Św. Marcinie i tam to jest dopiero hałas (zabudowa zwarta). Co tam Winogrady, tam to chociaż szeroka ulica i wille.

      Ale to samo jest z motocyklistami,tymi z tzw. Harleyami. Może to i dobrze wygląda na pokazach, ale taki motor, o tej pojemności silnika MUSI ROBIĆ HAŁAS, zwłaszcza w zabudowie ciągłej.Ale oni się tym napawają, bo myślą że to ich motor tak gra, w czasie jazdy.Tymczasem to nie motor, tylko odbijający się od ścian Z OKNAMI ,ZA KTÓRYMI MIESZKAJĄ LUDZIE, hałas tak gra.

      Wiecie dlaczego u nas ciągle jest daleki wschód ? Bo nie wiemy, kiedy postawić tamę jednostkom, zakłócającym, bez potrzeby spokój bardzo wielu ludziom, którzy nie mogą tego uniknąć.(zwłaszcza teraz w czasie Euro i nagłośnienia - naprawdę współczuję). W Stanach, gdzie chciałby na pewno wyjechać, co drugi harleyowiec, ZAMYKA SIĘ CENTRA MIAST DLA TAKICH MOTOCYKLISTÓW, nawet nie przypisując im złej woli. Powtarzam, taki motor, MUSI ROBIĆ HAŁAS, a więc jego uciążliwość w centrach miast jest bardzo duża - tak jak TIR-ów, ale z innych powodów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja