6burakow 24.06.12, 13:46 Kolejny przyklad koscielnej nowomowy: oglupianie ludzi promowane jako duszpasterstwo. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ccc raczej idzie w dół IP: *.173.1.207.tesatnet.pl 24.06.12, 14:47 przecież został, wyrzucony z dotychczasowego stanowiska, po co mydlić ludziom oczy?! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: raczej idzie w dół 24.06.12, 15:06 duzo zrobił. Dzis dziadek nie ma już tyle siły i zostaje w swoim dziele Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Napewno dla wielu pomogl w zyciu O. Gora. 24.06.12, 15:05 Jesli praca O. Gory powmogla dla mlodych, zagubionych na progu doroslego zycia Polakow to miala swoj gleboki sens i zasluguje na wsparcie oraz uznanie. Z pewnosci wielu stalo soe choc troche lepszymi niz by mieli byc bez spotkania z Ojcem Gora i chwala Mu za to dzielo. Na Zachodzie dzis obserwjemy golym okiem powazny regres religijnosci wsrod Mlodziezy a przeciez cos te luke musi wypelnic i oby nie byla to Myszka Miki czy Harry Potterr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek wydymalski Re: Napewno dla wielu pomogl w zyciu O. Gora. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.12, 15:25 Powiedzmy - żydowskim targiem (w duchu Brandstaetter'a, z którym wielebny Pagórek był mocno zaprzyjaźniony), że młodsza gwardia (trochę żądna stanowisk i awansów) wysyła go na "zasłużoną emeryturę", ale jak wiemy, tego typu emeryci są tym bardziej zajęci.... zatem ad multos et plurimos annos w nowej dziupli, może coś nowego się tam wykluje Odpowiedz Link Zgłoś
prezes_na_dopalaczach Re: Napewno dla wielu pomogl w zyciu O. Gora. 24.06.12, 15:31 Powazny regres religijnosci wsrod mlodziezy, na zachodzie i nie tylko, jest niczym innym tylko trzezwym spojzeniem na rzeczywistosc. Mickey Mouse i Harry Potter sa tak samo realni jak wszystkie postaci z jakiejkolwiek religii. Fikcje religii i fikcje Disneya maja wiele wspolnego, oprocz jednego. Fikcje Disneya sa budowane na radosci, fikcje religijne na strachu. Osobiscie, wole Mickey Mouse. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Ta dużo radości widać w tym trzeżwym spojrzeniu IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.12, 20:01 Takie to trzeźwe spojrzenie jest radosne, że dziwnym trafem sekularyzacja łączy się z ćpaniem, ciupcianiem i piciem do nieprzytomności. Uprzejmie dziękuję za ten regres... Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Ta dużo radości widać w tym trzeżwym spojrzen 24.06.12, 23:59 Gość portalu: Roman napisał(a): > Takie to trzeźwe spojrzenie jest radosne, że dziwnym trafem sekularyzacja łączy > się z ćpaniem, ciupcianiem i piciem do nieprzytomności. > > Uprzejmie dziękuję za ten regres... Aaaa, dzika zazdrość z waści wychodzi ! Żadnej z tych "wstrętnych" rzeczy nie robiłeś, więc potępiasz bo tak łatwiej Ci trwać... (nie żyć...) I faktycznie lepiej zacznij częściej się modlić, wierząc że po śmierci będziesz miał więcej szczęścia... (najlepiej do żydowskiej panny z dzieckiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday Re: Napewno dla wielu pomogl w zyciu O. Gora. 25.06.12, 02:21 Nie masz racji . Młodziez muzułmańska na Zachodzie i nie tylko jest o wiele bardziej religijna od swoich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anleborg Re: Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczn IP: *.dynamic.lte.plus.pl 24.06.12, 16:36 pamiętam, jak od rezydenta w wielkim poście przyjmował medalik; też wyżebrany? Odpowiedz Link Zgłoś
bartlomiej.dobrzynski Sprostowanie!!! 24.06.12, 17:02 Drogi Redaktorze Cylka! Zaszło spore nieporozumienie. W artykule "Góra idzie w górę" (GW 24.06.2012) - poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12000192,Gora_idzie_w_gore__Poznan_zegna_charyzmatycznego_zakonnika.html?as=2&startsz=x, została zacytowana błędnie moją wypowiedź: "Mówiąc o duszpasterstwie akademickim dominikanów XXI wieku, przyznaje, że ma on trochę charakter kiełbaskowo-ogniskowo-kawkowy: - Ale to nic złego." Jest dokładnie odwrotnie i nie taki był sens mojej wypowiedzi. Wyrażałem swoją ogólną opinię (ironizując) o duszpasterstwach akademickich w Polsce a nie o Duszpasterstwie Akademickim Dominikanów w Poznaniu! To Duszpasterstwo jest inne, skupione na Lednicy, Jamnej, na ciągłej pracy i formacji. Tu nie ma nudy i wolnych przebiegów. Jest właśnie w opozycji do stylu "kiełbaskowo-ogniskowo-kawkowego", który można spotkać w Polsce. Nie zrozumieliśmy się, przez co zmienił się zupełnie sens mojej wypowiedzi, wpływając negatywnie na wizerunek DA Dominikanów w Poznaniu. Wnoszę o sprostowanie prasowe na łamach Gazety Wyborczej (dodatek Poznań) a także w internecie. Jeżeli nakład nie został jeszcze wysłany do drukarni, proszę o zmianę treści artykułu, tak aby odpowiadała faktycznym zamierzeniom autora cytatu tj. mojej osoby! łączę wyrazy szacunku Bartłomiej Dobrzyński Odpowiedz Link Zgłoś
robespierre.lunaire Re: Sprostowanie!!! 24.06.12, 18:20 Duszpasterstwo je > st inne[/b], skupione na Lednicy, Jamnej, na ciągłej pracy i formacji. Tu nie m > a nudy i wolnych przebiegów. Jest właśnie w opozycji do stylu "kiełbaskowo-ogni > skowo-kawkowego", który można spotkać w Polsce. Nie zrozumieliśmy się, przez co > zmienił się zupełnie sens mojej wypowiedzi, wpływając negatywnie na wizerunek > DA Dominikanów w Poznaniu. _________________________________________________ Cel strategiczny - zamiast gnuśnych "pikników" niedzielnych - karnie sformowane czwórki, krwawych samobiczowników pracowicie wyjący i chrypiący z kołatkami. Powrót do źródeł!! Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Z poznańskimi Dminikanami to mam problem. 24.06.12, 17:54 Tj konkretnie niesympatyczne doświadczenie. Albo byłeś wiernym wianuszkiem wokół guru, albo byłeś dla nich nikim. Spotkałem się z takim potraktowaniem w okresie studiów, słyszało się o tym przez cały czas i - niedawno z takim potraktowaniem spotkał się znajomy. Nic się nie zmienia. Wolę inne Zgromadzenia zakonne - np franciszkanie. Człowiek jest dla nich człowiekiem a nie narzędziem dla realizowania "misji". Dla mnie jest to bardzo przykre. Ale też już od dawna Dominikanie nie istnieją w mojej ścieżce wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
robespierre.lunaire Jakież boleśnie niedoskonałe było dzieło 24.06.12, 18:11 ojców Bolesława (Bieruta) oraz Władysława (Gomułki), gdy - mając ku temu odpowiednie środki i okazję - nie wyplenili definitywnie tego chwastu zabobonu i pasożynictwa jako bracia ich czescy uczynili i kraj zdrowy ma głowę po sobie pozostawili. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb ziarno musi trafić na żyzną ziemię 24.06.12, 20:28 Czechom się udało, bo są w rozwoju cywilizacyjnym dalej od nas. Tam po prostu społeczeństwo było gotowe na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad zAL. Niepod Re: ziarno musi trafić na żyzną ziemię IP: *.hsd1.ga.comcast.net 25.06.12, 00:20 W 1985 roku polecono mi przywieźć dla ojczulka kilka metrów białego "bardzo delikatnego" materiału frotte z Niemiec, bo ojczulek chciał sobie uszyć płaszcz kąpielowy, który by mu nie ocierał maluszka. Przywiozłem, zapłacił DM. Taki delikatny. Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday Re: ziarno musi trafić na żyzną ziemię 25.06.12, 02:54 Gość portalu: sąsiad zAL. Niepod napisał(a): > W 1985 roku polecono mi przywieźć dla ojczulka kilka metrów białego "bardzo del > ikatnego" materiału frotte z Niemiec, bo ojczulek chciał sobie uszyć płaszcz ką > pielowy, który by mu nie ocierał maluszka. Przywiozłem, zapłacił DM. > Taki delikatny. W 1985 roku , trzy lata po Stanie Wojennym do RFN nie wyjeżdżał sobie byle kto, o ile nie był ubolem, tajnym wspólpracownikiem SB, czy ustosunkowaną mendą reżimu . Przyzwoici ludzie nie dostawali wtedy paszportów. Ciebie obciąża jednak podwójnie historia z tym ręcznikiem , która mówi o tym , że Ojciec Jan miał uczulenie na syntetyczne produkty sierżmięnego przemysłu włókienniczego , natomiast o Tobie ta historia mówi , że jesteś świnia , której należy unikać. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Re: ziarno musi trafić na żyzną ziemię 25.06.12, 07:26 doomsday napisał: /.../ W 1985 nie wyjeżdżał sobie byle kto,/.../ Ojciec Jan miał uczulenie na syntetyczne produkty sierżmięnego przemysłu włókienniczego , natomiast o Tobie ta historia mówi , że jesteś świnia , której należy unikać. Oto język ludzi dotkniętych pisdemią - chorobą z IV RP. Leku na tę zarazę jeszcze nie wynaleziono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad zAL. Niepod Re: ziarno musi trafić na żyzną ziemię IP: *.hsd1.ga.comcast.net 26.06.12, 00:44 @terleo - dzieki. Nie znałem tej jednostki chorobowej, ale widzę, że przebieg ma straszny. Szkoda człowieka.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
fred_die Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczneg... 24.06.12, 18:13 Żegna? Niech spada tam skąd przyszedł hipokryta. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczneg... 24.06.12, 20:18 goowno mnie to obchodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
polakonly Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczneg... 24.06.12, 23:00 Quo vadis Domine? Na emeryturę? Czy na eksperta Centrali ds. wydajnej ewangelizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny Czas religii i kościoła minął 25.06.12, 01:08 Religia i kościół były dobre, gdy społeczeństwa były słabo wykształcone. Tłumaczyły świat prostym ludziom. Człowiek współczesny, wykształcony, mający większą wiedzę o świecie, dość szybko dochodzi do wniosku, że religia niczego nie wyjaśnia, nie pomaga mu zrozumieć świata, w Biblii są fragmenty nie do przyjęcia obecnie, a księża nie są intelektualistami (vide: Smoleńsk, Wawel, in vitro), zaś kościół to korporacja pasożytująca na państwie. Nic więc dziwnego, że w krajach na najwyższym poziomie cywilizacyjnym kościoły świecą pustkami, zamyka się je. Im szybciej nastąpi to w Polsce, tym lepiej dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech9 Re: Czas krajów bez religii i kościoła mija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.12, 01:33 Zamyka się kościoły ale otwiera meczety Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny Re: Czas krajów bez religii i kościoła mija 25.06.12, 02:07 Po pierwsze: nie wszędzie (vide Szwajcaria), Po drugie: nie ta skala. A po trzecie: to też się niedługo skończy w miarę unowocześniania społeczeństw arabskich, faktycznie zapóżnionych cywilizacyjnie, ale szybko odrabiających straty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech9 Re: Czas krajów bez religii i kościoła mija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.12, 18:24 W "nowocześnie cywilizowanych" społeczeństwach typowe za to są "świątynie", gdzie masowo składa się w ofierze dzieci nienarodzone albo starców. Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczneg... 25.06.12, 02:36 Akurat w 1977 roku zaczynałem pierwszy rok studiów na UAM. Na msze młodzieżowe i studenckie zaczynałem chodzić do Dominikanów dwa lata póżniej i o całe dwa lata za póżno . Ojciec Góra i jego duszpasterska działalnosć wyciągnęła mnie z tego zabagnionego studenckiego zycia i przywróciła jakby do normalności . To jest jedyny w Polsce ksiądz i zakonnik, który ma prawdziwy i żywy kontakt z młodzieżą. Obserwuję niekiedy w tej dziedzinie wysiłki Radia Maryja i jego ojców . Oni wszyscy nie zasługują, by Ojcu Janowi nawet czyścić sandały. Dla niektorych problemem są żydowskie korzenie Ojca Jana Góry . Góra ten swój pochodzeniowy talent wykorzystał pozytywnie na wszystkie możliwe sposoby. Jako Żyd miał zawsze łatwiejszy dostęp do mainstremowych mediów . Do swojej idei przekonał nawet antyklerykalną GW, Zydowską młodzież Poznania przekonał do Polski i do tego , że warto być przede wszytkim Polakiem, a dopiero potem Żydem . Polaków nauczył , ze warto kochać wszystkich ludzi, nawet wtedy , kiedy są Polskimi Żydami . Sto lat Ojcze. Doomsday. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad zAL. Niepod Re: Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczn IP: *.hsd1.ga.comcast.net 25.06.12, 05:10 Nie wiedziałem, że też masz, chłoptasiu, ten sam problem z maluszkiem, co ojczulek. Przywióżłbym ci miękkiego frotte. Chyba tylko chlałeś na tych studiach, bo nie pamiętasz daty wprowadzenia i zniesienia stanu wojennego. Ale tak ma część byłych studentów, obecnie na zasiłku. Zapomniałeś już, że w tych latach oprócz ciebie i uboli na zachód jeździli też zakonnicy. Sąsiedzi ojczulka i różnych Tageshausów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznaniak Re: Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczn IP: 95.108.76.* 25.06.12, 17:28 Ten doomsday, to dopiero ustosunkowana kościelna menda. Zapomniał biedak, ze najliczniejszą grupą jeżdżącą po stanie wojennym na Zachód byli purpuraci, wszelkiego rodzaju sukienkowi i rzesze robotników tyrajacych w Budimexach, Chemobudowach itd. Ale co taka swolocz moze wiedziec o tamtych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: Góra idzie w górę. Poznań żegna charyzmatyczn IP: *.play-internet.pl 25.06.12, 17:45 doomsday napisał: Dla niektorych problemem są żyd > owskie korzenie Ojca Jana Góry . Góra ten swój pochodzeniowy talent wykorzystał > pozytywnie na wszystkie możliwe sposoby. Jako Żyd miał zawsze łatwiejszy dostę > p do mainstremowych mediów . Do swojej idei przekonał nawet antyklerykalną GW, > Zydowską młodzież Poznania przekonał do Polski i do tego , że warto być przede > wszytkim Polakiem, a dopiero potem Żydem . Polaków nauczył , ze warto kochać w > szystkich ludzi, nawet wtedy , kiedy są Polskimi Żydami . Ja także doceniam postać o. Góry w dziele, o którym wspominasz - to prawdziwe osiągnięcie. Jest tylko jeden nieprzyjemny zgrzyt, który wyrażony został przez Rene: "Albo byłeś wiernym wianuszkiem wokół guru, albo byłeś dla nich nikim. Spotkałem się z takim potraktowaniem w okresie studiów, słyszało się o tym przez cały czas i - niedawno z takim potraktowaniem spotkał się znajomy. Nic się nie zmienia." Ot taki zamkniety wianuszek odbicie do późniejszych karier...wianuszek pochodzenia ? Jak to właściwie jest ? Mimo wszystko wychodzi raczej na plus... Odpowiedz Link Zgłoś