an.noyed
24.07.12, 18:49
Polska szkoła nie robi nic, żeby wychowywać młodzież. Jest tworem systemu komunistycznego, scentralizowanego, narzucającego olbrzymie, nie do przerobienia programy, byleby tylko nie dopuścić do jakiegokolwiek indywidualizmu i personalnej bliskości na linii nauczyciel, uczeń. Uczeń jest tylko maszynką do robienia wyniku i poprawiania statystyki w szkole. W takiej szkole wyrastają "debile", których wiedza książkowa nadaje się tylko do jednego, żeby zapomnieć, natomiast to co byłoby cenne, czyli wyrobienie sobie odpowiedniego stosunku do świata, poszanowania dla siebie i innych, tego nie ma. Nie dziwmy się że polskie społeczeństwo jest zatomizowane, nieufne i najczęściej wrogo na stawione do reszty społeczeństwa i jego instytucji. Wypracowuje się to już w szkole, oraz w rodzinie. W Anglii pierwszym przykazaniem w szkole jest nie zaczepiać innych ze względu na cokolwiek - np. rasę, nie zastraszać, nie używać wulgaryzmów. Najbardziej zadziorni ,w szkole są jak baranki, bo reakcja jest natychmiastowa i opiekunowie są natychmiast powiadamiani. Ale też nauka w szkole zabiera 6 godzin z przerwami, nikt nie jest przeładowany zbędnym materiałem natomiast w szkole młodzież się wychowuje, przysposabia do życia w społeczeństwie.
Każdemu uczniowi poświęca się uwagę indywidualnie np. poradnictwo w określeniu możliwości dalszego kształcenia, kierunków, celów. Oby kiedyś tak było w Polsce. Ale na to się nie zanosi. Komuna górą.
I jeszcze jedno. Oni na ogół nie wiedzą gdzie leży Polska. Ale do czego jest im to potrzebne. Będą chcieli Polskę odwiedzić to trafią.