Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod zie...

02.08.12, 09:52
przejście naziemne zakorkuje te okolicę doszczętnie. Lepiej zostawić projekt z przejściem podziemny. To, że zawsze będzie ktoś niezadowolony, trudno...
    • mmmmmm000 Mam doskonały pomysł... 02.08.12, 10:08
      Trzeba zbudować... teleportery!!!
      Przecież to takie proste!

      :D
      • Gość: JaJo Zanim napiszesz - policz! IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.12, 17:39
        "przejście naziemne zakorkuje te okolicę doszczętnie." Nieprawda! Pieszych można puścić "w cieniu" lewoskrętu z Matyi, czasu starczy. Sprawdziliśmy, przepustowości samochodowej przejście naziemne nie ograniczy.
    • Gość: Piccolo_Jr Re: Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod z IP: 109.232.26.* 02.08.12, 10:43
      Hmm przejścia podziemne dyskryminują pieszych?
      Ciekawe bo mnie jako pieszego bardziej jednak dyskryminuje i denerwuje przejście naziemne na którym muszę czekać na zmianę świateł, zdecydowanie wolę sobie przechodzić pod nie czekając na nic a i ryzyka potrącenia nie ma.
      • Gość: tunel - TAK Znowu pseudoautorytety podburzają IP: *.play-internet.pl 02.08.12, 11:03
        Właśnie przejść podziemnych i kładek pieszo-rowerowych brakuje w naszym mieście!!

        Każde światła, to ryzyko kolizji lub wypadku, w którym pieszy jest w zdecydowanie gorszej sytuacji. Poza tym wystarczy poobserwować, że piesi i rowerzyści nagminnie przechodzą i przejeżdżają na czerwonym świetle. Przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlna po prostu się nie sprawdzają.
        Argumenty Stowarzyszenia Inwestycji dla Poznania w ogóle mnie nie przekonują...
        Dla bezpieczeństwa i płynności ruchu - rozwiązań bezkolizyjnych powinno powstawać jak najwięcej. A jako przykład psucia ruchu tzw. nowoczesnymi rozwiązaniami można podać ulicę Winogrady, gdzie po przebudowie i zamontowaniu niezliczonej ilości sygnalizacji świetlnych kierowcy zaczęli tą ulicę omijać szerokim łukiem, bo bez sensu jeździć ulicą, na której 4/5 czasu przejazdu stoi się na czerwonym świetle. Podobnie zresztą z ul. Kórnicką, która kiedyś jeździło dużo pojazdów - teraz też tą ulicę samochody omijają. Nie wspomnę o domyślnym czerwonym ze wszystkich stron - jakie to nowoczesne, gdy zielone się nie zapala przez kilka minut czekania.
        Przez takie osoby, jak pan Paweł Sowa, czy pan Włodzimierz Nowak pod szlachetnymi hasłami działają na niekorzyść i degradację Poznania.
        A np. nie zawalczą o to, żeby bus-pasami mogły legalnie jeździć motorowery i motocykle.
        • wlodzimierz_nowak zrozumienie 02.08.12, 12:37
          Gość portalu: tunel - TAK napisał(a):
          > Każde światła, to ryzyko kolizji lub wypadku, w którym pieszy jest w zdecydowan

          Wystarczy żeby światło zielone dla pieszych zapalało się często, a nie raz na kilka minut. W naszych (My-Poznaniacy, IdP, SRM) postulatach usprawnień z grudnia 2011 zawarliśmy postulat by wewnątrz II ramy wszystkie przejścia dla pieszych sterowane sygnalizacją świetlną miały cykl zielonego dla pieszych co 30 sekund. Na Teatralce obejście skrzyżowania dookoła zgodnie z przepisami zajmuje 5,5-7 minut...

          > Dla bezpieczeństwa i płynności ruchu - rozwiązań bezkolizyjnych powinno powstaw
          > ać jak najwięcej.

          Wystarczy odpowiednio często zapalać zielone i zakomunikować mieszkańcom Poznania jeżdzącym samochodami, żeby w swych podróżach po Poznaniu nie jeździli tranzytem przez śródmieście. Ruch spadnie o 1/3, to i korków nie będzie...

          A jako przykład psucia ruchu tzw. nowoczesnymi rozwiązaniami
          > można podać ulicę Winogrady, gdzie po przebudowie i zamontowaniu niezliczonej i
          > lości sygnalizacji świetlnych kierowcy zaczęli tą ulicę omijać szerokim łukiem,
          > bo bez sensu jeździć ulicą, na której 4/5 czasu przejazdu stoi się na czerwony
          > m świetle.

          Ale przecież WŁAŚNIE o to chodziło, żeby kierowcy nauczyli się jeździć niezakorkowaną ul, Mieszka zamiast przez osiedle! Wcale nie uważam, że tam zrobiono wszystko dobrze. Ale sama idea bardzo zasadna.

          > Podobnie zresztą z ul. Kórnicką, która kiedyś jeździło dużo pojazdów
          > - teraz też tą ulicę samochody omijają. Nie wspomnę o domyślnym czerwonym ze w
          > szystkich stron - jakie to nowoczesne, gdy zielone się nie zapala przez kilka m
          > inut czekania.
          > Przez takie osoby, jak pan Paweł Sowa, czy pan Włodzimierz Nowak pod szlachetny
          > mi hasłami działają na niekorzyść i degradację Poznania.

          Degraduje miasto ruch samochodowy niedostosowany do zdolności absorpcyjnych przestrzeni miejskiej. W zbyt ciasne i zbyt cenne miejsca można dojechać wygodnie inaczej niż samochodem.

          > A np. nie zawalczą o to, żeby bus-pasami mogły legalnie jeździć motorowery i mo
          > tocykle.

          Ciekawa koncepcja. Jeśli mielibyśmy dużą ilość buspasów (a to postulujemy), to warto się będzie zapoznać z argumentacją dlaczego by nie. Motocyklista zajmuje radykalnie mniej przestrzeni, której mamy niedobór.
          • Gość: radca Re: nowe (stare) spojrzenie ? IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 13:30
            Polecam analizę pracy świateł w Barcelonie. :)
            Dlaczego to na drodze osiedlowej ziolone ma mieć samochód, a nie pieszy?
            Niech kierowca sobie przyciska i czeka. :)
            A może dla obu żólte migające? W końcu kierowca też pieszy i człowiek. :)
            • fantastique Re: nowe (stare) spojrzenie ? 02.08.12, 19:56
              Kierowca jest bardziej postępową formą mieszkańca niż pieszy. To raz, a dwa, że nie ma powodu żeby ich ze sobą konfliktować, trzymać jednego obok drugiego a nie krzyżować i bedzie spokój.
              • Gość: radca Re: nowe (stare) spojrzenie ? IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 23:36
                Z tą postępową formą to lekka przesada. :)
                W nowych rozwiązaniach zgoda, ale jest ale :
                - nie zawsze można, (brak przestrzeni),
                - nie zawsze się opłaca bo koszty kosmiczne,
                A ze starą zabudową ? Wyburzyć?
                • fantastique Re: nowe (stare) spojrzenie ? 03.08.12, 07:02
                  Jeżeli przestrzeni nie ma tzn że jest źle coś obliczona albo za mało inżynierii do przeksztalcenia terenu i uzyskania tej przestrzeni zostało użyte. Stara zabudowa jest problematyczna faktycznie, ale wobec jej dosć znormalizowanej wysokości można sie pokusić o wybudowanie sieci komunikacyjnej nad nią.
                  • wlodzimierz_nowak Re: nowe (stare) spojrzenie ? 03.08.12, 07:10
                    Taaaak, był już kiedyś pomysł ronda na palisadzie nad powierzchnią Starego Rynku... Ja bardzo dziękuję za tworzenie takich muzeów, z których ludzie uciekną do reszty. Nie wiem jaka to bajka, ale już dawno zapomniana, gdyż uznana za szkodliwą dla dzieci.
                  • Gość: O nie! Re: nowe (stare) spojrzenie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.12, 23:26
                    TALANAR, zlituj się i skończ wypisywać te brednie. Modernizm to dla Ciebie religia?
                    • fantastique Re: nowe (stare) spojrzenie ? 05.08.12, 23:30
                      Właściwa droga rozwoju raczej, po cóż od razu takie deistyczne skojarzenia :)
          • Gość: fryvolitka 100 lat za ... IP: *.home.aster.pl 02.08.12, 15:52
            W Holandii KAŻDE światło dla pieszych robi się zielone dokladnie w 3 sekudny po nacisnieciu guziczka. W Polsce nie wiem po co sie wciska guzik jak czeka sie tyle samo. Takie swiatla sa alternatywa dla tuneli, ktorymi wiele osob chodzic nie chce i skracajac sobie droge dopiero wywoluje niebezpieczenstwo (wspomniane w artykule tunele Pestki, Towarowa...). Zreszta Pestka to tez przyklad genialny - zeby z osiedla Batorego dostac sie na przystanek w strone Centrum nalezy: zejsc w dol --> przejsc tunelem -->wejsc na gore --> przejsc kladka --> zejsc na dol. Bajer jak sie jest zdrowym, ale wystarczylo, ze moja siostra z noga w gipsie walczyla z tym labiryntem - na nic sie dla starszych czy o kulach zdaja pochylnie dla wozkow. Ale przeciez jest bezkolizyjnie i mozna zapierd... autem!
            • Gość: ~hiena Re: 100 lat za ... IP: *.static.arcor-ip.net 02.08.12, 15:56
              o właśnie.. u nas przyciski do świateł są dla picu. chodzi tylko wyciągnięcie większej kasy na przetargu !!!
            • Gość: tunel - TAK Re: 100 lat za ... IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 21:35
              > Zreszta Pestka to tez przyklad genialny
              > - zeby z osiedla Batorego dostac sie na przystanek w strone Centrum nalezy:
              > zejsc w dol --> przejsc tunelem -->wejsc na gore -->
              > przejsc kladka --> zejsc na dol.

              Bo widzisz, nie powstało przejście dla pieszych przez torowisko tramwajowe.
              A przecież tramwaje rzadziej jeżdżą, niż samochody...

              przypomnij mi proszę, kiedy w tych labiryntach doszło do jakiegoś wypadku?
              ja sobie przypomnieć nie mogę... a na przejściach dla pieszych dochodzi
              do wypadku raz na kilka, kilkanaście dni!!
              • wlodzimierz_nowak E U R O P A 08.08.12, 15:58
                Pokaż mi proszę 5 przykładów europejskiego dworca kolejowego mieszczącego się na powierzchni ulicy, do którego pieszy z przystanku transportu publicznego nie może dojść w jednym poziomie.

                Wiesz dlaczego w Polsce przez stulecia budowany dwory parterowe? Nie z biedy, ale z wygody i dostępności ziemi. To się nazywa polska tradycja architektoniczna.
          • Gość: tunel - TAK Re: zrozumienie IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 21:30
            > Wystarczy odpowiednio często zapalać zielone i zakomunikować mieszkańcom
            > Poznania jeżdzącym samochodami, żeby w swych podróżach po Poznaniu
            > nie jeździli tranzytem przez śródmieście. Ruch spadnie o 1/3, to i korków nie będzie...

            A jednocześnie jesteście przeciwko III ramie komunikacyjnej!!
            Jak mam nie jechać przez centrum?
            Czy z Rataj na Piątkowo mam jechać katowicką do autostrady, potem autostradą
            do zachodniej obwodnicy, wjechać Dąbrowskiego od Przeźmierowa i do Ronda
            Obornickiego??

            > Ale przecież WŁAŚNIE o to chodziło, żeby kierowcy nauczyli
            > się jeździć niezakorkowaną ul, Mieszka zamiast przez osiedle!
            > Wcale nie uważam, że tam zrobiono wszystko dobrze.
            > Ale sama idea bardzo zasadna.

            Zauważ, że ul. Winogrady jest prostopadła, a nie równoległa do Mieszka I.
            W ten sposób zwiększył się ruch na ul. Słowiańskiej, która też prowadzi
            przez osiedla, a co więcej - przy Słowiańskiej mieszka więcej osób, niż
            na ul. Winogrady.
            A alternatywą dla ul. Winogrady stała się ul. Za Cytadelą...
            Ta przebudowa, to przerost formy nad treścią!!
            Jeśli już przyjąć ten kształt ulicy, to praktycznie na całej długości powinny
            być przeprogramowane światła w taki sposób, aby czerwone dla samochodów
            było wzbudzane tylko wówczas, gdy przejeżdża tramwaj.
            A przejścia dla pieszych powinny być bez świateł.

            > Degraduje miasto ruch samochodowy niedostosowany do zdolności
            > absorpcyjnych przestrzeni miejskiej. W zbyt ciasne i zbyt cenne miejsca
            > można dojechać wygodnie inaczej niż samochodem.

            ale żeby przejechać z jednej części miasta do innej i tak musimy przejechać
            przez centrum. Więc nie zdolności absorpcyjne, a brak alternatywy objechania
            centrum generuje tam korki.
            Zauważ, że ul. Św. Marcin, Podgórna, okolice Placu Wolności świecą pustkami,
            bo zlikwidowano tam tranzyt. (tak jak i Kórnicka). A Mostowa, Garbary,
            Al. Niepodległości, Królowej Jadwigi i inne są zakorkowane, bo tam się
            przeniósł tranzyt, dla którego nie ma wybudowanej alternatywy, czyli III ramy
            komunikacyjnej, a II rama komunikacyjna częściowo jest niedrożna (jak np.
            Rondo Starołęka, czy do niedawna Rondo Rataje i Śródka - przed oddaniem
            do użytku obwodnic zachodniej i wschodniej).

            > Ciekawa koncepcja. Jeśli mielibyśmy dużą ilość buspasów
            > (a to postulujemy), to warto się będzie zapoznać z argumentacją
            > dlaczego by nie. Motocyklista zajmuje radykalnie mniej przestrzeni,
            > której mamy niedobór.

            Co więcej - coraz popularniejsze są motocykle o niskiej mocy i niewysokiej
            pojemności silnika 125ccm, 250ccm, coraz więcej jest skuterów (50ccm,
            na które nie trzeba prawa jazdy i tych większych, gdzie potrzebne jest
            prawko na motocykl). Takim pojazdem można dojeżdżać bez konieczności
            przebierania się i brania prysznica po jeździe, jak w przypadku roweru.
            Poza tym jest się trochę bardzie odpornym na warunki atmosferyczne, ale
            co najważniejsze, to na motocykle przesiadają się zazwyczaj kierowcy,
            a na rowery użytkownicy komunikacji miejskiej, czyli 1 motocykl więcej,
            to jeden samochód mniej, a jeden rower więcej, to zazwyczaj jeden pasażer
            komunikacji miejskiej mniej.
            No i to co wymieniłeś - motocykl, to mniej miejsca zajmowanego na ulicy,
            ale też mniej miejsca zajmowanego przy parkowaniu.
            Dlatego cieszę się, że ten pomysł się spodobał.
            • wlodzimierz_nowak Re: zrozumienie 03.08.12, 07:31
              Gość portalu: tunel - TAK napisał(a):

              > > Wystarczy odpowiednio często zapalać zielone i zakomunikować mieszkańcom
              > > Poznania jeżdzącym samochodami, żeby w swych podróżach po Poznaniu
              > > nie jeździli tranzytem przez śródmieście. Ruch spadnie o 1/3, to i korków
              > nie będzie...

              Wypadki na przejściach to wypadkowa długiego okresu oczekiwania oraz wieloletnich przyzwyczajeń, że pieszymi nikt się nie przejmuje. Wiele dekad będziemy musieli się jako społeczeństwo uczyć, że pieszy może czuć się współgospodarzem drogi. Niestety ostatnie 14 lat bardzo cofnęły nas w rozwoju mentalnym.

              > A jednocześnie jesteście przeciwko III ramie komunikacyjnej!!

              Zdecydowanie. Teren zarezerwowany się nam kiedyś przyda pod zwykłą ulicę klasy GP jak Grunwaldzka, czy Mieszka, szczególnie na wschodzie Poznania (tylko trzeba ją przenieść z Antoninka na wschód od torów kolejowych).

              > Jak mam nie jechać przez centrum?
              > Czy z Rataj na Piątkowo mam jechać katowicką do autostrady, potem autostradą
              > do zachodniej obwodnicy, wjechać Dąbrowskiego od Przeźmierowa i do Ronda
              > Obornickiego??

              Nie, choć bardzo możliwe, że za 3 lata tak będzie szybciej. Dzisiaj masz Mieszka i Trasę Katowicką, które ułatwiają taki ruch i ten tranzyt NISZCZY śródmieście.
              Zacznij jednak jeździć przejezdną dzisiaj nieźle Lechicką do Mostu Lecha, potem Hlonda przez Sródkę. Na Śródce znów jest złe ustawienie świateł promujące ruch wschód-zachód., zamiast północ południe.

              > > Ale przecież WŁAŚNIE o to chodziło, żeby kierowcy nauczyli
              > > się jeździć niezakorkowaną ul, Mieszka zamiast przez osiedle!
              > > Wcale nie uważam, że tam zrobiono wszystko dobrze.
              > > Ale sama idea bardzo zasadna.

              Jeździć do centrum. Ale nie PRZEZ centrum. Subtelna, celowo niedostrzegana przez poznański ZDM różnica.

              > Zauważ, że ul. Winogrady jest prostopadła, a nie równoległa do Mieszka I.
              > W ten sposób zwiększył się ruch na ul. Słowiańskiej, która też prowadzi
              > przez osiedla, a co więcej - przy Słowiańskiej mieszka więcej osób, niż
              > na ul. Winogrady.

              Ale charakter tej ulicy jest bardzo odmienny. Zwiększył się ruch tranzytowy przez centrum. Po prostu do centrum potrzebne są tory tramwajowe przyspieszające dojazd z tych osiedli. Dzisiaj dotarcie ze Pętli Wilczak tramwajem na pl. Wielkopolski jest czasowo porównywalne z czasem spaceru... O czym to świadczy? A tamta okolica się intensywnie rozbudowuje.

              > ale żeby przejechać z jednej części miasta do innej i tak musimy przejechać
              > przez centrum.

              To mamy tę obwodnicę jaką jest II rama, czy nie mamy? Rzecz w tym, by wzbudzić w mieszkańcu Łazarza refleksję, że na Winogrady jeśli już koniecznie muszę jechać samochodem, to przez Hetmańską-Przybyszewskiego-Niestachowską-Solidarności. Wewnątrz tego pierścienia jest obszar zmniejszania obciążenia ruchem samochodów.

              > Zauważ, że ul. Św. Marcin, Podgórna, okolice Placu Wolności świecą pustkami,
              > bo zlikwidowano tam tranzyt.

              Świecą pustkami ulice? To ulice pełne samochodów, a nie kupujących, są znakiem czegoś witalnego?

              A Mostowa, Garbary,
              > Al. Niepodległości, Królowej Jadwigi i inne są zakorkowane, bo tam się
              > przeniósł tranzyt

              Rozumiem, że wolałeś go na Św. Marcin-Podgórnej oraz 3 Maja-Ratajczaka? Ja wolę go na II ramie.

              >, dla którego nie ma wybudowanej alternatywy, czyli III ramy
              > komunikacyjnej, a II rama komunikacyjna częściowo jest niedrożna (jak np.
              > Rondo Starołęka, czy do niedawna Rondo Rataje i Śródka - przed oddaniem
              > do użytku obwodnic zachodniej i wschodniej).

              Tylko przez nadmierne uprzywilejowanie ruchu wschód zachód na tych rondach. Tu musi pójść sygnał do mieszkańców (np. 2 pasy do prawo skrętu), jeździesz na wprost = czekasz, jedziesz w prawo = jedziesz.

              > Co więcej - coraz popularniejsze są motocykle o niskiej mocy i niewysokiej
              > pojemności silnika 125ccm, 250ccm, coraz więcej jest skuterów (50ccm,
              > na które nie trzeba prawa jazdy i tych większych, gdzie potrzebne jest
              > prawko na motocykl). Takim pojazdem można dojeżdżać bez konieczności
              > przebierania się i brania prysznica po jeździe, jak w przypadku roweru.

              Nie bardzo wiem o czym mówisz w przypadku jazdy rowerem. Rowerzystów na ulicach na pęczki (także w te upały) i nikt nie bierze w pracy prysznica, ani nawet się nie myje. Ciało człowieka jest w ruchu owiewane powietrzem dużo silniej niż wydziela potu nawet podczas średniointensywnej jazdy rowerem. A jeśli ktoś musi dusić na pedały niczym Szurkowski, to istotnie musi potem na 5 minut zająć łazienkę. Ale żeby brać prysznic?

              > Poza tym jest się trochę bardzie odpornym na warunki atmosferyczne

              To jest fakt, gdyż krócej znosi się niepogodę. Na szczęście mamy najlepszy w Polsce i jeden z najlepszych w Europie od Francji po Rosję klimatów rowerowych, Poznań jest niezwykle suchym i słonecznym miastem, jednocześnie pozostając w strefie zachodnioeurpejskich ciepłych zim.

              , ale
              > co najważniejsze, to na motocykle przesiadają się zazwyczaj kierowcy,
              > a na rowery użytkownicy komunikacji miejskiej, czyli 1 motocykl więcej,
              > to jeden samochód mniej, a jeden rower więcej, to zazwyczaj jeden pasażer
              > komunikacji miejskiej mniej.

              Żadne badanie tego nigdy nie wykazały. Prawie każdy znany mi codzienny rowerzysta (w odróżnieniu od "kolarzy" którzy wsiadają na rower po powrocie z pracy) jest też posiadaczem samochodu.
              Dlatego widzisz na ulicy rowerzystę, to się do niego uśmiechaj, gdyż bez jego decyzji widziałbyś go obok w korku.

              > No i to co wymieniłeś - motocykl, to mniej miejsca zajmowanego na ulicy,
              > ale też mniej miejsca zajmowanego przy parkowaniu.
              > Dlatego cieszę się, że ten pomysł się spodobał.

              Chcemy więcej buspasów, więc musimy zachęcać do oszczędzania przestrzeni.
              • Gość: binio Re: zrozumienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 11:31
                Zdecydowanie. Teren zarezerwowany się nam kiedyś przyda pod zwykłą ulicę klasy GP jak Grunwaldzka, czy Mieszka, szczególnie na wschodzie Poznania (tylko trzeba ją przenieść z Antoninka na wschód od torów kolejowych).

                Mieszka I a zwłaszcza Grunwaldzka nie spełniają standardów klasy GP.
                • wlodzimierz_nowak Re: zrozumienie 06.08.12, 09:54
                  Gość portalu: binio napisał(a):

                  > Zdecydowanie. Teren zarezerwowany się nam kiedyś przyda pod zwykłą ulicę klasy
                  > GP jak Grunwaldzka, czy Mieszka, szczególnie na wschodzie Poznania (tylko trzeb
                  > a ją przenieść z Antoninka na wschód od torów kolejowych).
                  >
                  > Mieszka I a zwłaszcza Grunwaldzka nie spełniają standardów klasy GP.

                  Doprawdy? Nie znam ich parametrów technicznych z rysunków, więc być może błędnie tkwiłem w tym przekonaniu. W czym im "brakuje"? W każdym razie dla miasta taka trasa zamiast III ramy wystarczy na 40 lat. Poznań potrzebuje północnej IV ramy oraz jej węzła z S-5 na wschodzie i to jest priorytet.
                  • Gość: binio Re: zrozumienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.12, 12:50
                    Doprawdy? Nie znam ich parametrów technicznych z rysunków, więc być może błędni
                    > e tkwiłem w tym przekonaniu. W czym im "brakuje"?

                    Najogólniej mówiąc serwisówek ;) Albo inaczej. Ilość pasów nie determinuje klasy drogi

                    • wlodzimierz_nowak Re: zrozumienie 08.08.12, 15:55
                      Dzięki, wiem, że ilość pasów... Byłem przekonany, że parametr skrzyżowań co 500 m wystarczy do GP.
                      • Gość: binio Re: zrozumienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.12, 17:00
                        skrzyżowania co 600m ;) przy czym skrzyżowanie nie musi być pełne. Nadto odległość chodników itp. Serwisówki nie są wprost wymagane, ale nie powinno być (aczkolwiek pojedynczo mogą wystąpić) zjazdy do posesji, czy na drogi wewnętrzne. Prawdę powiedziawszy standardy drogi G są już mocno wyśrubowane, na tyle, że w promieniu 2km od Starego Rynku nie powinno ich być.
      • Gość: bio Re: Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod z IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.12, 11:06
        Też wolę przejście podziemne niż czekanie na światłach, które są zaprogramowane tak jak są (vide Most Teatralny, gdzie twój tramwaj odjeżdża a ty stoisz tak samo jak samochody a potem zaliczasz postój na przejściu przez tory mimo że żaden tramwaj nie jedzie; albo Rondo Starołęka, okrążenie którego na zielonym świetle zajmuje bodajże 10 minut, czy przejście na Ogrodach, gdzie wieczorem prawie nic nie jeździ a Ty musisz stać na czerwonym, bo po drugiej stronie o twoje bezpieczeństwo dba policjant, czy też przejścia przez tory na Ratajach, gdzie jest czerwone światło nawet kiedy nie jedzie tramwaj a kiedy ten ma zielone i tak musi się zatrzymać, żeby przepuścić ludzi, którzy i tak są na torach.)
        • Gość: mieszkanka urzędnicy ZDMu do pracy! IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.12, 12:19
          zamiast siedzieć przy komputerach weźcie się do pracy!
        • Gość: fryvolitka trawmaj/pieszy IP: *.home.aster.pl 02.08.12, 15:56
          czy też przejścia przez tory na Ratajach, gdzie jest
          > czerwone światło nawet kiedy nie jedzie tramwaj a kiedy ten ma zielone i tak m
          > usi się zatrzymać, żeby przepuścić ludzi, którzy i tak są na torach.)

          ZNowu odwolam sie do Holandii. Tam tramwaj zawsze ma "zielone", a na pasach gdy nadjezdza pojazd zapala sie zamiast czerwonego pikajaca lampka - "uwaga tramwaj". Skutek? Tramwaj nigdy nie czeka bez sensu. Pieszy czeka tylko kilka sekund gdy akurat jedzie cos. Latwe? Jak widac nie w Polsce! U nas obie strony czekaja po 5 minut na kazdych swiatlach. W Wawie sa nawet pasy, ktore prowadza prosto w sciane drzew - do lasu, ale tam tramwaj musi tez sie co chwila zatrzymac zeby przepuscic te tabuny ludzi.
        • wlodzimierz_nowak nazywać szmbo perfumerią? ;-) 03.08.12, 07:06
          W naszych postulatach niskokosztowych zmian systemu transportu w Poznaniu ruch pieszy zajmuje 1sze miejsce. W pierwszym podrozdziale załącznika podpunkty i-iii i v przeczytasz, że piesi powinni móc w obszarze zmniejszania obciążenia ruchem pojazdów (dobrze skomunikowany tramwajowo obszar wewnątrz II ramy):
          - przejść przez światła na całej szerokości drogi, a nie tylko jedną jezdnię, na jeden raz,
          - nie powinni oczekiwać dłużej niż 30 sekund, a na drogach głównych w wyjątkowych wypadkach nie dłużej niż 50 sekund. Wyłączenie od tej reguły może być jedynie dla reakcji na nadjeżdżający tramwaj (zasada, że tramwaj staje tylko na przystanku).


          www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport/87-aktualnosci-komunikacyjne/738-jak-usprawnic-komunikacje-miejska-bez-kosztow
      • wlodzimierz_nowak kładka? dworzec? KPINA 02.08.12, 12:27
        A kto Ci każe czekać? Może zastanów się nad tym punktem jak długo w sercu miasta większość mieszkańców miasta podróżująca transportem publicznym musi czekać na zapalenie zielonego przepuszczając jak niewielką grupę mieszkańców poruszających się w tym miejscu samochodami....

        Ulica śródmiejska jaką jest Matyi jest źle zorganizowana i zasysa ruch tranzytowy przez centrum niszczący miasto. W tym miejscu nie powinno się rozbudowywać ruchu samochodowego, ułatwiając ruch transportu publicznego i jego klientów.

        Poza tym spójrz jak daleko będzie od tego przejścia do dworca. Tam jest potrzebne przejście na powierzchni na drugim końcu projektowanych przystanków. Inaczej dworzec poznański będzie niefunkcjonalną karykaturą, do której da się dotrzeć wyłącznie samochodem przez parking centrum handlowego.
      • fantastique Re: Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod z 02.08.12, 12:50
        Wreszcie ktoś zrozumiał tą jakże prostą prawdę. Dziękuję.
      • Gość: radca Re: Co się tak dziwisz? IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 13:20
        Żaden problem, trzeba powiedzieć wprost i precyzyjnie: jeszcze chodzisz, i oby jak najdużej. Dla prób siądź na wózek inwalidzki lub zabierz babcię czy dziadka.
        Gwarantuję wszystko zrozumiesz i roszerzysz postrzeganie świata. :)
        Powodzenia.
        Tam winno być przejście dla pieszych bezkolizyjne, z preferencjami dla pieszego
        (umownie biegnącego nie do Galerii, ale na tramwaj, na pociąg).
        Jakie rozwiazania przejść bezkolizyjnych mamy do wyboru :
        1. usuwamy samochody a zastawiamy pieszych
        plusy - piesi się nie męczą nawet psychicznie (orientacja w terenie), "świeże powietrze" krótkie czasy przejścia, nie ma kosztów odśnieżania tunelu dla samochodów
        minusy - co z tramwajem? (jakie natężenie ruchu, bo tramwaj musi mieć pierwszeństwo, bo to i większa masa i większa liczba pieszych)
        Jak to zrealizować ?
        generalnie na dwa sposoby :
        1a - samochody górą nad pieszymi
        1b - samochody dołem (całą Matyi można puścić dołem, aż pod Kulczykowo (naturalny spadek)
        taki parów wykonać.
        2. usuwamy pieszych a pozostawiamy samochody
        2a -pod spód (tunel, przejscie podziemne)
        2b - kładka (piesi do góry).
        wady : wydłużamy i komplikujemy drogi pieszych, przy kładkach dodatkowo zakłócamy przestrzeń, bezpieczeństwo pieszych w tunelach, oblodzone schody itd, itp (kładki są dość upierdliwe dla inwalidów i rowerzystów, (kąt wzniosu)), podobnie tunele, nie bez znaczenia sa koszty konserwacji.
        uwaga: źle zaprojektowana kładka powoduje, że piesi ją olewają , przechodzą przez jezdnie i nadal (w realu) mamy rozwiązanie kolizyjne, i parę etatów dla strażników i policjantów i parę nieboszczyków. :)
        Kwestia kosztów jest osobnym zagadnieniem i stosowanie szablonu (szacunku) nie jest właściwe. Tu trzeba podejsć indywidualnie uwzgladniając aspekt całościowy węzła.
        Pamiętać należy jeszcze o ul. Składowej, czy nowej Składowej wzdłuż torów PKP od Galerii Citi do Akademii Myzycznej (Kaponiery), a może i dalej, jako odciążenia Niepodległości (lub po schowaniu pod ziemię tranzytu ul. Niepodległości od Kulczykowa do Libelta) i odzyskania dla mieszkańców całego placu Mickiewicza od Nowej Sali Koncertowej AM (parków) do Opery, jako centralnego placu-deptaku Śródmieścia i całego miasta.
        Na początek, dobry początek proponuję wysłać projektantów w teren określony punktami skrajnymi : Kulczykowo, Pol-Car, Kaponiera, Dworzec Zachodni.
        I to wszystkich by mogli imitować tłum (ważne dla wyobrażenia przepustowości).
        Pochodzą sobie pieszo po terenie we wszystkich możliwych kombinacjach i już zrozumieja co zrobić należy. Powtórzą na rowerkach i błędów grubych już nie będzie i już będą mogli konsultować to z mieszkańcami Poznania.
        No i najnowsze trendy to jednak postawienie na człowieka, a przesuniecia samochodów na drugi plan, a właściwie trzeci za komunikacją miejską.
        Czyli hierarchia wartości :
        1. Człowiek - pieszy (każdy, duży, mały, stary, młody, niepełnosprawny, szybki, wolny i powolny, słowem człowiek bez względu na wady i zalety).
        2. Człowiek na rowerze, dekorolce, rolkach, wózku i czym tam jeszcze.
        3. Człowiek korzystający z komunikacji zbiorowej (jednostka społeczna)
        4. Człowiek korzystający z samochodu (jednostka aspołeczna bo najwiecej zabierająca z otoczenia (energia, przestrzeń, wprowadzanie zagrozeń, emisje toksyn, zabieranie tlenu, emisja hałasu, dwutlenku węgla). Ze względu na to, że to dworzec to trzeba uwzględnić pojazdy miejskie i "rolnicze", miejscowych i podmiejskich.
        ====
        Tak na marginesie polecam za Balceloną, rewelacyjne światła na ulicach o małym (?)natężeniu ruchu :
        - dla pieszego zielone załączane ręcznie i żółte migające, oba działajace naprzemiennie,
        - dla samochodów czerwone i żółte migające, oba działaja naprzemiennie.
        Również naprzemiennie działaja światła zielone (dla pieszego) i czerwone (dla kierowcy).
        Jak to się eksploatuje (obsługuje):
        - migają światła żółte dla pieszych i samochodów
        (kierowca podwyższona uwaga - można jechać ;
        pieszy podwyższona uwaga można przechodzić)
        - pieszy wolny, powolny niepełnosprawny w większej ilości, przy większym natężeniu ruchu naciska przycik i czeka by załączyło się zielone, prawie natychmiast jest zielone - przechodzą, bo czerwone załącza się dla samochodów, a nawet przy awarii to żółte migające obliguje kierowców do przepuszczenie pieszych bedących na jezdni.
        - pieszy szybki, sprawny (rowerzysta) przechodzi szybko na żółtym migającym i w ogóle nie załącza zielonego, tym samym nie blokuje nadjeżdzających samochodów (idealne rowiązanie na późny wieczór, noc, czy poranek, na pustą jezdnię)
        Jakie efekty : same plusy :
        - duża przepustowość, minimalny lub zerowy tzw. czas opuszczenie przejścia (na rondach Starołęka czy Żegrze to wieczność).
        - niskie koszty (o 50%) bo mniej świateł, prostrze sterowniki, mniej energii (większość czasu miga), prostota gwarantująca bezawaryjność.



    • poz3 Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod zie... 02.08.12, 11:01
      Ja proponuję usunąć pieszych całkowicie z tego rejonu, szkoda pieniędzy na przejścia. Dzięki temu patologia z centrum i Wildy nie będzie się panoszyła w naszym nowym, przyjaznym i zdrowym centrum handlowym :)
    • mjetker Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod zie... 02.08.12, 11:56
      haha, w berlinie pracowalem w pewnej firmie, ktora na zlecenie senatu landu zrobila badania, jakie wejscie na most ludzie by chcieli miec: winde, ruchome schody czy spirale. zaden urzedas nie podjal sam decyzji. ludzie placa podatki - ludzie decyduja. kiedy to sie w polsce zmieni?
    • wlodzimierz_nowak niech niezadowoleni będą kierowcy samochodów 02.08.12, 12:19
      bartez_nowy napisał:

      > przejście naziemne zakorkuje te okolicę doszczętnie. Lepiej zostawić projekt z
      > przejściem podziemny. To, że zawsze będzie ktoś niezadowolony, trudno...

      Z dwojga złego lepiej rozwijać pożyteczne, ukrócić szkodliwe dla dobra większości przy samoograniczeniu mniejszości...

      Prowokacyjne? Pewnie tak.
      W Poznaniu w codziennych podróżach 26% mieszkańców jeździ samochodami (a przypominam, że każdy prawie takowy ma - 530/1000 mieszkańców wliczając osoby niepełnosprawne i ok. 25% populację osób poniżej 18 roku życia), 52% transportem publicznym poruszając się także siłą rzeczy pieszo, a 10% łączy w podróży jazdę samochodem i transport publiczny.
      W Poznaniu jednym z podstawowych problemów (także finansowych) jest ucieczka mieszkańców ze śródmieścia. Mieszkańcy śródmieścia jako jeden z 3 najważniejszych problemów podnoszą nieznośność zbyt intensywnego ruchu samochodowego. Ruch ten jest od lat generowany nie tylko przez popyt, ale także przez jego rozwój oparty o tranzyt przez I ramę. Ta w założeniach teoretycznych opartych o wiedzę z lat 60-tych miała spełniać funkcję rozprowadzania ruchu mieszkańców śródmieścia oraz ruchu do centrum pozwalając chronić centrum przed przejazdami po najkrótszej trasie.
      Niestety I rama pełni dzisiaj zupełnie inną funkcję. Stała się ona korytarzem tranzytowym dla mieszkańców miasta. Przyczynił się do tego zły układ urbanistyczny stworzony w latach 70-tych, szczególnie dwu jezdniowe ulice Solna-Małeg Garbary i dalej przez Ostrów Tumski oraz rozbudowa ciągu Trasa Katowicka-Królowej Jadwigi. Dzisiaj mieszkaniec Piątkowa nie ma żadnego impulsu by jechać z Rataj do domu przez przeznaczoną do tego Hlonda i Serbską po II ramie.

      Tymczasem dyrektor Szukała bez żenady forsuje rozbudowę I ramy, ignorując faktyczne zapisy miejskiej strategii, ignorując konsekwencje błędów planistycznych, ignorując dewastację śródmieścia przez ruch samochodowy. Dyrektor Szukała bez problemu twierdzi, że uważa powrót do koncepcji inż. Buszkiewicza z dawnych lat (bezkolizyjna trasa przez centrum) za właściwy kierunek rozwoju, choć teoretycznie wiążące go zapisy Polityki Transportowej miasta mówią o czymś dokładnie przeciwnym (tylko nie ma przełożenia między celami tam zdefiniowanymi, a narzędziami zarządzania ruchem i efektami działań).

      Rozbudowa układu ulic w centrum Poznania wg niespisanej nigdzie wizji dyrektora Szukały jest zbrodnią na mieszkańcach Poznania i na witalności życia miasta.
    • fantastique Przejście podziemne faworyzuje pieszych ! 02.08.12, 12:48
      Jak w tytule - pełen rozdział pieszych od samochodów faworyzuje pieszych, bo zapewnia im prywatną trasę dojścia tylko dla nich - jeżeli -wnosząc z tonu artykułu - trzeba już to tak łopatologicznie i po chciejsku tłumaczyć. Używanie argumentu przez cytowanego w tekście p. Pawła Sowę, że są niebezpieczne i niewygodne jest śmieszne - po to się je projektuje obecnie, żeby miały odpowiedni kąt zejścia i wyjścia, oraz żeby były odpowiednio oświetlone i monitorowane, aby zapewniać te dwa parametry. Potem wystarczy tego nie zapuscić na następne 30 lat, ale to już kwestia dla innych służb....Projekt całej budowy nowego dworca jest inwestycją na dekady, więc koszty poniesione teraz są przewidziane do zamortyzowania w ciągu tych lat - może raz nie stawiajmy na "wieczną prowizorkę" jak to ma zwykle u nas miejsce, i tymczasowe upychanie wszystkich metod poruszania sie w jedną trasę na jednym poziomie.
      • Gość: luce_dal_tessino Re: Przejście podziemne faworyzuje pieszych ! IP: 83.238.242.* 02.08.12, 13:18
        > zwykle u nas miejsce, i tymczasowe upychanie wszystkich metod poruszania sie w
        > jedną trasę na jednym poziomie.

        W każdym nowoczesnym mieście Europy w centrach zamyka się takie przejścia bądź wytycza nad nimi zebry. Pieszy dostaje wybór. I nikt już takich przejść nie buduje jak nie prowadzą do metra!
        • fantastique Re: Przejście podziemne faworyzuje pieszych ! 02.08.12, 13:44
          Gość portalu: luce_dal_tessino napisał(a):

          > W każdym nowoczesnym mieście Europy w centrach zamyka się takie przejścia bądź
          > wytycza nad nimi zebry. Pieszy dostaje wybór. I nikt już takich przejść nie bud
          > uje jak nie prowadzą do metra!
          To nie są miasta nowoczesne tylko miasta prymitywizujące się - zmuszają tak pieszych jak i zmotoryzowanych do czekania na siebie. Powiedzenie "czas to pieniądz" jest zdaje się dość stare, a tu dodatkowo mamy jeszcze rozwiązanie oszczędzające nerwy jednych i drugich.
          • Gość: luce_dal_tessino Re: Przejście podziemne faworyzuje pieszych ! IP: 83.238.242.* 03.08.12, 09:28
            Głupiś! Każdy jest dzisiaj zmotoryzowany, ale nie każdy używa samochodu. Kto w centrum go używa rzadko musi, a najczęściej jest wygodnicki. Nie ma powodu by kogoś tak działającego uprzywilejowywać. A jak się większość zorientuje i część przesiądzie w podróży do centrum na tramwaje, to będzie luźniej na ulicach.
            • fantastique Re: Przejście podziemne faworyzuje pieszych ! 08.08.12, 10:11
              Musisz w takim razie sam siać zboże, mielić je i piec chleb, bo kupowanie w sklepie to też wygodnictwo. No i w zasadzie przyłącze elektryczne też sobie wyrwij z mieszkania, bo używanie urządzen elektrycznych to też wygodnictwo, przecież możesz to wszystko ręcznie robić.
              Pewne urządzenia są niezbywalnym elementem codzienności i nieuwzględnianie ich w niej poprzez brak infrastruktury powoduje tylko frustrację użytkownika, a nie zawrócenie kijem Wisły.
              • wlodzimierz_nowak 100% trafieny zatopiony 09.08.12, 07:27
                fantastique napisał:
                > Pewne urządzenia są niezbywalnym elementem codzienności i nieuwzględnianie ich
                > w niej poprzez brak infrastruktury powoduje tylko frustrację użytkownika, a nie
                > zawrócenie kijem Wisły.

                Właśnie dlatego obserwowany i wymuszany przez władzę publiczną odwrót od użycia samochodów w miastach wywoływał frustrację całego pokolenia obywateli. Ale jednak nastąpił. Jeszcze w 1990 roku w miastach Europy Zachodniej było więcej samochodów osobowych na 1000 mieszkańców niż jest dzisiaj u nas, a teraz jest ich 50-70% tego co u nas. Użycie samochodu w mieście uznaje się powszechnie za uciążliwość, którą się minimalizuje, dlatego wydawanie 1 PLN na usprawnienie tego użycia jest NADużyciem i marnotrawstwem.
                Zgodnie z obowiązującymi w Poznaniu dokumentami strategicznymi LEKCEWAŻONYMI przez ZDM w projektach i codziennej działalności, samochód indywidualny jest podstawowym środkiem transportu w obszarach zabudowy rozproszonej i w strefie podmiejskiej, czyli na zachód od Bułgarskiej i Niestachowskiej, na północ od północnej kolejowej obwodnicy Poznania (Kiekrz-Koziegłowy), na wschód od wschodniej kolejowej obwodnicy Poznania (Koziegłowy-Franowo-Starołęka). Wjeżdżając wewnątrz tych obszarów należy myśleć o przesiadce na transport publiczny.
              • wlodzimierz_nowak 100% trafiony zatopiony 09.08.12, 07:27
                fantastique napisał:

                > Pewne urządzenia są niezbywalnym elementem codzienności i nieuwzględnianie ich
                > w niej poprzez brak infrastruktury powoduje tylko frustrację użytkownika, a nie
                > zawrócenie kijem Wisły.

                Właśnie dlatego obserwowany i wymuszany przez władzę publiczną odwrót od użycia samochodów w miastach wywoływał frustrację całego pokolenia obywateli. Ale jednak nastąpił. Jeszcze w 1990 roku w miastach Europy Zachodniej było więcej samochodów osobowych na 1000 mieszkańców niż jest dzisiaj u nas, a teraz jest ich 50-70% tego co u nas. Użycie samochodu w mieście uznaje się powszechnie za uciążliwość, którą się minimalizuje, dlatego wydawanie 1 PLN na usprawnienie tego użycia jest NADużyciem i marnotrawstwem.
                Zgodnie z obowiązującymi w Poznaniu dokumentami strategicznymi LEKCEWAŻONYMI przez ZDM w projektach i codziennej działalności, samochód indywidualny jest podstawowym środkiem transportu w obszarach zabudowy rozproszonej i w strefie podmiejskiej, czyli na zachód od Bułgarskiej i Niestachowskiej, na północ od północnej kolejowej obwodnicy Poznania (Kiekrz-Koziegłowy), na wschód od wschodniej kolejowej obwodnicy Poznania (Koziegłowy-Franowo-Starołęka). Wjeżdżając wewnątrz tych obszarów należy myśleć o przesiadce na transport publiczny.
                • fantastique Re: 100% trafiony zatopiony 09.08.12, 21:02
                  Władza jest po to żeby zapewniać ludziom postęp. To że przyjęto jakieś pro-unijne zapisy, nie znaczy że mamy sobie sami utrudniać życie. Samochód indywidualny jest środkiem transportu wszędzie gdzie przemieszcza się człowiek, a jeżeli ktoś gdzieś zapisał inaczej, to jest to klasyczne w naszym kraju układania prawa pod włos praktyki. Ale u nas sie lubi tworzyć takie bańki prawne w każdej możliwej dziedzinie, dla satysfakcji je opracowujących chyba.
    • pozwin Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod zie... 02.08.12, 12:50
      jedyne sensowne i bezpieczne wyjście - pod ziemię wpuścić nie ludzi tylko samochody i tramwaje. Tunel na Franowo jest bez sensu bo w terenie prawie bez komunikacji wystarczyły by 3 wiadukty, a tu ruch podziemny pojazdów byłby na idealnym wyjściem.
      • Gość: radca Eureka! Przede wszystkiem ludzie! IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 14:13
        A samochody wpuszczamy w kanał !
        Dzięki za tę uwagę.
        Przywróciła mi wiarę w ludzi.
        Tak właśnie robią przodujące miasta (Boston),Seul.
        Poziom zerowy jest dla człowieka i zielonej przyjaznej, doświetlonej słońcem przestrzeni.
        Samochody chowa się pod ziemię, podobnie z komunikacją masową metro , tramwaj w zielonym wąwozie. Szerzej o tym wspomniałem wyżej (żółte migające w Barcelonie).
        Odzyskajmy piękny plac Mickiwicza, aleję Niepodległości.
        Piesi, kawiarniane ogródki wzorem Wiednia, koncert symfoniczny na cztery sale (Aula UAM, NSK AM, Opera i Miejska Sala Niebiańska (otwarty odzyskany plac) i tylko tory odgrodzone gazonami kwiatów cichy trambino.
        • fantastique Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie! 02.08.12, 19:55
          Po to są samochody żeby je było widac, nie po to je czlowiek wynajdował, żeby je teraz chować. Poziom zerowy należy wykorzystywać w przypadkach wysokiej konieczności, a nie dlatego, żeby na nim był człowiek akurat.
          • Gość: radca Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie! IP: *.icpnet.pl 02.08.12, 23:53
            Samochodów nie wynaleziono by je było widać.
            Do oglądania są telewizory, dziewczyny, dzieła natury i dzieła sztuki.
            Samochody służą do przemieszczania osób i ładunków, i to na określone min odległości i trasy.
            I jako takie mogą wyglądać jak pojemniki w rurze biegnącej pod ziemią czy nad ziemią (coś jak kasa w marketach - ekologiczny napęd pneumatyczny). :)
            • fantastique Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie! 03.08.12, 06:59
              Widoczny samochód stanowi o odpowiednim poziomie życia w mieście, podobnie jak stan okolicznej infrastruktury, oświetlenia i odpowiednio czytelnego oznakowania, pozwalającego sie orientować w tymże mieście.
              • Gość: radca Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie! IP: *.icpnet.pl 03.08.12, 09:42
                Ale tylko w niektórych społecznościach, gdzie na piedestał wyniesiono "mam", zamiast "jestem" i oczywiście w sektorze manipulacji jakim jest reklama.
                W naszej społeczności choć funkcjonuje jeszcze "mały facet w wielkiej bryce" i presja reklamy na wypasione bryki, to jednak daje się zauważyć schyłek idoli "bryka skóra i komóra", a "toyota prius" (wyznacznik nowego trendu) zdobywa coraz szersze uznanie.
                A manipulacja w reklamie i mediach też lada chwila radykalnie osłabnie, bo kryzys wymusi przewartościowania postaw i zmiany społecznych systemów finansowych.
                Większe "och" zapewnia używany helikopter niż porsche niezgorsze, a właściwie nie sam sprzęt co umiejętności pilotażu.
                O poziomie życia w mieście nie decyduje samochód podmiejski, tylko nowoczesna (co nie znaczy droga) infrastruktura, taka co wymusza efektywne zachowania, zieleń, czytość powietrza, bezpieczeństwo, estetyka, komunikacja zbiorowa i usługi.
              • Gość: EM Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie! IP: *.173.0.95.tesatnet.pl 03.08.12, 10:30
                > Widoczny samochód stanowi o odpowiednim poziomie życia w mieście

                To argument podobny do gomulkowsko/gierkowskich pomyslow o przemysle ciezkim, ktory jest gwarantem dobrobytu. Tymczasem jest odwrotnie. Widoczny samochod swiadczy o slabosci miasta w tworzeniu przestrzeni, bo jest odpowiedzia na zle dzialajaca gospodarke przestrzenna i komunikacje miejska. Co dodatkowo pograza miasta, bo samochod jest droga zabawka. Juz wylacznie przez to, ze potrzebuje niesamowita ilosc miejsca.
        • Gość: kris-poznań Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie!-WIEDEŃ IP: *.icpnet.pl 17.08.12, 22:09
          nie wiem czy wspomniano że w Wiedniu są przejścia podziemne i to niemałe i nie zawsze tylko do U-Bahnu (metra ) ...już od Kaertner Strasse zaczyna się Opernpassage , który prowadzi aż do Karlsplatz i tam dopiero jest stacja metra ...podobnie przy Votivkirche ...tam górą jadą samochody na Ringu ...teraz przy budowanym nowym dworcu Wien Hauptbahnhof będzie łącznik a jakże podziemny do stacji metra nr 1 -Suedtiroler Platz -prawie 480 m ..tak pod ziemią
          • fantastique Re: Eureka! Przede wszystkiem ludzie!-WIEDEŃ 17.08.12, 22:58
            bo to niewygodne, nie pasuje do obrazu miasta komplikujacego sobie życie - zwłaszcza że to tak daleko "na Zachód". Wiec nie można o tym pisać ;-)
      • Gość: widi243 Re: Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.12, 10:51
        To raczej Twój post jest bez sensu. Jak w tym miejscu chcesz wpuścić ruch samochodowy i tramwajowy!? Przecież właśnie tam rozpoczyna się Most Dworcowy. Przejście podziemne w tym miejscu jest najroozsądniejszym i najefektywniejszym rozwiązaniem.
    • gall.anonim.pn Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod zie... 02.08.12, 13:55
      Tylko przejście podziemne ino zbudowane tak aby:
      - nie trzeba było zabierać pontonu lub woderów po ulewach
      - wózki, rowery i wózki inwalidzkie mogły trasę pokonać bez osób przygodnych
      - było jasno i bezpiecznie (przejście koniecznie monitorowane w sposób rzeczywisty a nie na odpieprz) aby nie stało się to miejscem popisów ejbrów
    • Gość: ~hiena Re: Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod z IP: *.static.arcor-ip.net 02.08.12, 14:36
      Przejście podziemne powinno być bliżej targów - wtedy nie musiałoby być tak "nisko" i niepotrzebne by były te "rampy" dla rowerów...
    • n_harding Re: Przejście do dworca: pójdziemy górą czy pod z 03.08.12, 08:23
      bartez_nowy napisał:

      > przejście naziemne zakorkuje te okolicę doszczętnie. Lepiej zostawić projekt z
      > przejściem podziemny. To, że zawsze będzie ktoś niezadowolony, trudno...

      No i co z tego że zakorkuje? Może to wreszcie oduczy Poznaniaków poruszania się po mieście samochodem. W mieście należy zapewnić pierwszeństwo pieszym, transportowi publicznemu i rowerom. Samochody są tutaj gośćmi i jako takie powinny być traktowane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja