bosakowska 31.08.12, 12:41 A po co im przyjmować w prywatnych gabinetach jak co niektórzy wizyty w poradniach traktują jako prywatne,otwierają tylko szufladę i kasują.I to niektórzy z tych na zdjeciach,wiem bo osobiście byłam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tomekdp Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 31.08.12, 12:46 Kolejna gó...ana klikanka GW. W tej, na postawione w tytule pytanie dowiemy się (1. slajd), że prof. Jemielity... nie ma praktyki, więc siłą rzeczy nie bierze za wizytę. Reszty nie czytam i mam nadzieję, że nie będę jedyny. Odpowiedz Link Zgłoś
pinola Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 31.08.12, 13:47 Ja się akurat cieszę, że jest opcja prywatnej konsultacji za (grubą) kasę. Czekanie w kolejce na NFZ za pół roku w niektórych przypadkach to żenada. Tym niemniej dylematy moralne lekarzy i dylematy budżetowe byłyby szybko rozwiązane gdybyśmy sprywatyzowali służbę zdrowia. I wtedy każdego byłoby stać na konsultację u profesora bez płacenia 200zl lub czekania pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.12, 17:50 zgadzam się z tymi, co piszą że ta sytuacja, jak obecnie jest .... jest pomylona, ale tym co pitolą, żeby całkowicie sprywatyzować opiekę medyczną to sugeruję puknąć się w głowę. Tak, to mogą pisać gimnazjaliści na utrzymaniu mamusi i tatusia. Jak wy to sobie wyobrażacie umowy z prywatną opieką medyczną? Założę się, że będzie obejmowała tylko leczenie kataru, a jak wam się naprawdę coś przytrafi, to obejrzycie.....drobne zapiski w umowie, względnie wypowiedzenie, a jak będziecie się burać to kancelarnię prawną opłacaną przez ową "prywatną opiekę medyczną". Znajomy pracował w Stanach w IT...na b. prestiżowym stanowisku z wykupionym super duuuper ubezpieczeniem, jak doszło, co do czego to właśnie tak go wyrolowali Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Jasne że sprywatyzować 07.03.13, 13:52 Zawsze mogą cię wyrolować i przykład znajomego nie przesądza o zasadzie ogólnej. Branża gastronomiczna jest jak by nie patrzeć o wiele bardziej potrzebna niż medyczna, bo korzysta z niej każdy kilka razy dziennie, a nie tylko jak choruje. Jest w całości sprywatyzowana i działa doskonale. Nie słychać zbyt często o przypadkach, aby ktoś zapisywał się do kolejki i czekał pół roku na bułki albo żeby ekspedientka notorycznie była chamska w stosunku do klientów. Kasjerki w markecie raczej nie biorą łapówek. Oczywiście tu i ówdzie zdarzy się, że w danym sklepie chwilowo nie ma konkretnego rodzaju anchois czy soku z liczi, ba dość często w piekarniczych tuż przed zamknięciem nie ma nawet chleba, ale nie słyszałem, żeby ktoś wmawiał klientowi, że złośliwie wymyśla sobie głód albo obrzucał go wyzwiskami na całą ulicę wykorzystując to, że jest zniedołężniały albo niedosłyszący. Teraz pomyślmy, co by było, gdyby rząd wprowadził koncesjonowanie, przymusową składkę żywieniową odciąganą z pensji, obiecując jednocześnie np. 75% refundacji za pakiet podstawowy, np. bułkę. 1. Ilość sklepów zmniejszyłaby się kilku- kilkunastokrotnie. 2. Motywacja do dobrej obsługi byłaby zerowa, bo warunki byłby takie jak w PRL-u: sklepów mało, a towarów jeszcze mniej. 3. Na swoją refundowaną bułkę czekalibyśmy miesiącami. 4. Ponieważ szefowie nielicznych restauracji byliby z nadania politycznego, byliby nieusuwalni. Na tym wszystkim skorzystałyby oczywiście ekspedientki, które potrafiłyby wyczarować bułkę od ręki za 10 złotych. Skorzystaliby też piekarze, ponieważ mieliby gwarantowany zbyt (kupowałoby od nich państwo), a co najważniejsze 75% refundacji pozwoliłoby na 4-krotne podniesienie ceny bułki. Klient końcowy płaciłby i tak tyle co teraz, tzn. w sposób bezpośredni obciążałoby to tak samo jego kieszeń (o składce się nie myśli; wam też się wydaje, że leczenie jest darmowe, prawda? spójrzcie na pasek swojej wypłaty, to poznacie prawdziwy koszt tej darmowości, czyli 9% zarobku). Skorzystałaby też armia urzędników reżimowych, którzy od tej pory zajmowaliby się dystrybucją, będącego teraz rarytasem, niczym towar z Peweksu, jedzenia, które naród otrzymywałby jakoby darmo od Narodowego Funduszu Wyżywienia, natomiast NFW wybudowałby sobie na terenie całego kraju pałace z kamienia i stali, nie takie, jak biura na zapleczu supermarketu. Byłyby to symbole potęgi państwa i jego dbania o szarego obywatela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc12345 Re: Jasne że sprywatyzować IP: *.ippl.jhmi.edu 29.07.13, 22:11 Przyklad jest kompletnie bez sensu. Produkcja i dystrybucja zywnosci to nie to samo co diagnozowanie i leczenie indywidualnych shorzen ud indywidualnych pacjentow, nie mowiac o operacjach, oddialach intensywnej terapii itp. Przyklad z dystrybucja bulek nadaje sie do rutnowych zabiegow przy malo skomplikowanych przypadkach(katar....) ale wlasnie do tego sie czesto ograniczaja prywatne kliniki. Zreszta nawet w temacie zywnosci jak Ci sie znudza bulki i chcesz pojsc do ekskluzywnej restauracji to tez zdarza sie ze musisz miec rezerwacje miesiace naprzod i bulisz powazna kase. Tyle ze do tej restauracji isc nie musisz bo sie najesz bulkami, ale lecenie aspiryna nie zastapi operacji serca. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Ależ dziadów robimy z lekarzy 31.08.12, 16:03 Porównajcie profesorskie stawki z tym, co sobie liczy byle łachudra z sektora remontowo-budowlanego. Profesor medycyny nie może też w żaden sposób konkurować z wyjątkowo pazernymi na kasę papugami. Odpowiedz Link Zgłoś
jim19 Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 31.08.12, 17:16 Zapominasz tylko że w wielu przypadkach ten przytaczany przez ciebie "łachudra" w trakcie wizyty wykonuje konkretna usługę a przysłowiowy pan profesor w swej łaskawości powie ci że możesz przyjść do niego do kliniki na badania np w określony dzień tygodnia w przyszłym tygodniu. Dodaj do tego iż w pewnej części przypadków (zapewne różnie u różnych notabli medycznych) przed zabiegiem w klinice trzeba "przejść" przez gabinet prywatny w którym tak nawiasem mówiąc nie wykonuje się żadnych badań. Współczesna medycyna posiłkuje się bardzo kosztownymi badaniami, wymagającymi specjalistycznej aparatury której w przeważającej części gabinetów prywatnych wspomnianych notabli po prostu nie ma bo i po co skoro maja je w w kierowanej przez siebie klinice. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 31.08.12, 17:48 Proponuję nawet nie próbować porównywać wiedzy potrzebnej do naprawy zastawki a wymiany uszczelki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCC Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.cable.net-inotel.pl 31.08.12, 18:45 Szukałem endokrynologa dla dziecka - NFZ bez szans, prywatnie od ręki - 400 złotych wizyta. mam nadzięję, ze tego lekarza diabli wezm - za darmo się uczył (za nasze podatki), a teraz łupi chorych ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacha Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.icpnet.pl 31.08.12, 19:13 Endokrynolog? Proszę bardzo, dr Kędzia albo prof. Niedziela. Przyjmują na Szpitalnej, dr Kędzia również w Antoninku. Bardzo dobrzy lekarze, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: 150.254.212.* 03.09.12, 10:32 Na Szpitalnej zapisy od 11.09. na NOWY ROK. Prywatnie niestety nie podałaś ceny, a ona ma tu znaczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cel55 Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: 81.15.213.* 03.09.12, 14:00 Prof. Niedziela prywatnie, coś 100-150 zł, przyjmuje chyba na Wojskowej, a warto. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 31.08.12, 19:41 Gość portalu: CCC napisał(a): > za darmo się uczył (za nasze podatki), a teraz łupi chorych ! Pewnie - powinien teraz za darmo Cię leczyć i w ogóle pracować jak niewolnik za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CCC Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: 150.254.212.* 03.09.12, 10:38 Mylisz się - od "za darmo" jest NFZ. Im płacę podatki, więc oni winni zatrudniać lekarzy bym mógł się leczyc. Niestety lekarzy i to wszystkich nauczono, że im sie nalezy dużo zarabiac i dlatego już w lipcu fundusz nie ma czym placić.... Nie chcę za darmo, ale warto by było by lekarze docenili to że z podatków opłacano im szkołę, a teraz pracują w szpitalach. Moze warto by wprowadzić obowiązek pracy w szpitalu czy przychodni przez okreslony okres czasu za to ze jeden z drugim mogli za darmo się uczyć. Bądź co bądź zawód lekarza jest społecznie potrzebny, a się okazuje że mnóstwo lekarzy patrzy TYLKO na pieniądze podatników mając gdzieś . . . . Rozumiem że one są ważne, ale są pewne granice pazerności ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ret jasne. IP: *.sta.asta-net.com.pl 03.09.12, 13:45 słyszałes o limitach? to nfz ogranicza liczbe przyjec do specjlostów i tworzy kolejki, i do nich nalezy miec pretensje. Prawnicy, architekci, informatycy też kształca sie na darmowych uczelniach a jakoś nie łażisz od jednego do drugiego żądając darmowych usług. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egon Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.12, 14:39 Do jasnej ch..ry! A hydraulik, fryzjerka czy adwokat nie uczyli się za darmo? Dlaczego jak ktoś ma zapłacić 200 zł za wizytę u lekarza to od razu wyciąga bzdurne argumenty, że uczyli się za darmo, z naszych podatków (na marginesie - według Ciebie rolnik i bezrobotny mają płacić za wizytę, bo nie płacą podatków???), natomiast za wymianę oleju w samochodzie, fryzurę na (niejednokrotnie pustej) głowie czy leczenie pypcia na psiej du..e te same 200 zł to wyjątkowo tania okazja??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiki Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.opera-mini.net 03.09.12, 19:33 Gość portalu: Egon napisał(a): > Do jasnej ch..ry! > A hydraulik, fryzjerka czy adwokat nie uczyli się za darmo? > Dlaczego jak ktoś ma zapłacić 200 zł za wizytę u lekarza to od razu wyciąga bzd > urne argumenty, że uczyli się za darmo, z Masz to matole wytłumaczone wyżej , no ochronę zdrowia płacisz składki i jest ona w PL teoretycznie darmowa. Teoretycznie bo już 80% chorych nie stać na leczenie. Nie słyszałem nic o darmowych usługach budowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 18:17 "Darmowa" czyli w ramach ubezpieczenia jest wtedy jeśli korzystasz z usługi w ramach kontraktu z NFZ. A autor postu pisał o koszcie wizyty prywatnej. Nauka też jest za darmo, ale jak chcesz indywidualne lekcje hiszpańskiego dla dziecka to za nie płacisz. Co tu jest skomplikowanego? Kolejki są bo NFZ ma tyle pieniędzy ile ma i podpisuje umowy na określoną ilość usług, z reguły mniejszą niż zapotrzebowanie. Wydawałoby się że to nie jest wielka filozofia, a po postach widać że sporo ludzi tego nie rozumie Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 27.02.13, 23:55 @ CCC "Moze warto by wprowadzić obowiązek pracy w szpitalu czy przychodni przez okreslony okres czas ..." - moze popre, zwlaszcza jesli to samo bedzie dotyczyc mechanikow samoch., tzw. budowlancow, fliskarzy, instalatorow, itp. z tego typu "dyskusji" widac ze ludziom sie marzy by miec tzw. high-tech (czy to w samochodzie, czy tez w szpitalu) ale placic tzw. obsludze jak dziadowi za pilnowanie podworza ; to se ne wraci .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radca Re: Ale biznes lekarski na dziadach ! IP: *.icpnet.pl 01.03.13, 08:51 Hej, słyszeliście o dr Judymie? Nie da się zbić milionów na leczeniu bezrobotnych, czy zarabiających minimalną. A ta setka z listwy najbogatszych nie potrzebuje tysięcy lekarzy. A czy w ogóle korzysta z usług polskich lekarzy, to inna sprawa. Dlaczego fałszywie nazywamy ubezpieczenie zdrowotne składki na ZUS? Gdzie umowa pomiędzy stronami? Po co monopolistyczny, przymusowy pośrednik w postaci NFZ? No i na koniec, trzeba skończyć z darmowymi (?) studiami. To fikcja i błąd w rozwoju cywilizacyjnym. Środki pozyskane ze szkolnictwa wyższego trzeba przeznaczyć na szkolnictwo podstawowe, a studia traktować jako inwestycję, a nie przedłużanie kosztem podatnika, lat swej młodości. Po co komu studia na zmywaku w Londynie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 18:27 Kobieto!!! NFZ dyktuje stawkę za punkt np w poradni kardiologicznej. Przyznaje różnym poradniom określoną ilość tych punktów. Poradnie ( prywatne już chyba wszystkie w tej chwili, może z wyjątkiem jakichś przyszpitalnych) zatrudniają sobie lekarzy na zasadach całkowicie wolnorynkowych. Płacą im np tyle a tyle procent od wyrobionych punktów. Tam pracują ci, którzy chcą i nie trzeba nikogo zmuszać, chętnych nie brakuje. Nie mogą oni jednak wyrobić większej ilości punktów niż jest w kontrakcie z NFZ. Pieniądze nie kończą się w lipcu, po prostu jeśli roczny kontrakt podzielisz na 12 mies, to wychodzi ci ile możesz przyjąć osób w miesiącu i czasem już w lipcu okazuje się, że na cały rok masz zajęte terminy. Pieniądze to się im mogą skończyć na jakieś inaczej kontraktowane procedury, to nie ma nic wspólnego z poradniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 03.09.12, 12:56 Wystarczyło samemu dostać się na medycynę i wykształcenie odebrać, a nie marudzić jacy to lekarze źli. Jak widać za darmo było, a tobie uczyć się nie chciało to jest teraz problem. Kiedy ludzie w końcu zrozumieją że w życiu nie ma nic za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.215-103-94.adsl.internet.lu 04.09.12, 21:17 Co za argument - trzeba było iść na medycynę. Jeśli jestem niezadowolona z usługi u fryzjera, to rozwiązaniem będzie iść do szkoły fryzjerskiej? Podatnik płaci składkę na służbę zdrowia i stąd uważa, że coś mu się należy. Podatnik nie płaci składki na adwokata, księgowego czy hydraulika niezależnie od tego, czy z ich usług korzysta w danym miesiącu, czy nie. Płaci tylko i wyłącznie wtedy, gdy udaje się po poradę prawną, potrzebuje wypełnionego PIT-a albo z kranu cieknie. Chciałbyś obowiązkowo opłacać abonament w restauracji, a gdy chcesz coś zjeść, co ci mówią: zamknięte? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pediatra Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 23:05 A jakbyś miesięcznie płaciła 250 zł składki restauracyjnej (zdrowotnej), która by cię uprawniała do jedzenia (leczenia) dla całej 4 osobowej rodziny przez 30 dni w miesiącu? Ale twój ubezpieczeniodawca zarezerwowałby tylko jeden bar mleczny (szpital) w całym mieście. to czy zdziwiłabyś się, że nie chcą ciebie z całą rodziną codziennie karmić (leczyć)? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 05.09.12, 07:12 Pediatra napisał : "A jakbyś miesięcznie płaciła 250 zł składki restauracyjnej (zdrowotnej), która by cię uprawniała do jedzenia (leczenia) dla całej 4 osobowej rodziny przez 30 dni w miesiącu? Ale twój ubezpieczeniodawca zarezerwowałby tylko jeden bar mleczny (szpital) w całym mieście. to czy zdziwiłabyś się, że nie chcą ciebie z całą rodziną codziennie karmić (leczyć)? " Popełniasz duży błąd w takim porównaniu . Jeść musi każdy i codziennie . Leczenia nie potrzebuje każdy i codziennie . Jest to sprawa losowa . Dlatego do leczenia może wystarczyć stawka 250 zł a do jedzenia nie . Odpowiedz Link Zgłoś
vonbingen Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 04.09.12, 23:30 Gość portalu: ja napisał(a): > Podatnik płaci składkę na służbę zdrowia i stąd uważa, że coś mu się należy. Jak najbardziej masz rację, tylko że kierujesz swoje pretensje pod niewłaściwym adresem. W warunkach publicznej służby zdrowia partnerem dla rozwścieczonego pacjenta nie jest lekarz, zdegradowany do roli urzędasa, tylko NARODOWY FUNDUSZ ZDROWIA. Przypominam - to jest taka instytucja zagospodarowująca Państwa składki na opiekę zdrowotną. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radca Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.icpnet.pl 05.09.12, 20:55 Jakos ci lekarze chętnie dali się zdegradować do roli urzędnika. Jakoś nie chcą pomóc pacjentom w wyeliminowaniu tego monopolistycznego pośrednika, nie chcą z pacjentem negocjować ceny i zakresu swojej usługi, (no chyba że na lewo dodatkowo, poza systemem, ale bez odpowiedzialności i za efekt i za koszty leczenia). Dlaczego nie powstały procedury i ich wyceny? Dlaczego pacjent jest właściwie królikiem doświadczalnym? Odpowiedz Link Zgłoś
vonbingen Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 07.09.12, 22:15 Co do degradacji do roli urzędnika - jest to cena za bezpieczeństwo właśnie pacjenta, które daje ubezpieczeniowa służba zdrowia (wymyślona przez Bismarckowskie Niemcy w ostatniej ćwierci XIX wieku bodajże). Alternatywą była Anglia czasów Dickensa, albo obecne USA (i tak lajcik w porównaniu z Dickensowskim UK). Nie zauważyłam jak dotąd tłumów pacjentów usiłujących zaorać NFZ. Jeżeli są - będą mogli się wykazać w najbliższych wyborach, bo właśnie PO obiecało pakiet ustaw, m.in demontujący obecną postać NFZ, rozumiem, że to da Platformie potężne poparcie uszczęśliwionych wyborców. Większość rodaków kompletnie nie rozumie, w jaki sposób finansują służbę zdrowia i - nakręceni przez polityków - atakują lekarzy. Bo w końcu skorumpowany ordynator do dużo medialniejszy wątek niż jakieś tam zbyt niskie składki na opiekę zdrowotną, monopolistyczny pośrednik czy inne nieistotne bzdety. Do lekarza każdy dotrze, do urzędnika NFZ - raczej nie, bo i po co? Co do negocjacji ceny i zakresu usługi - oczywiście, że to robią, w gabinetach prywatnych. I to wcale nie na lewo i z pełną odpowiedzialnością za efekt leczenia. Procedury i ich wyceny istnieją - ba, istnieje nawet specjalna agenda to tego celu (AOTM - agencja oceny technologii medycznych) ale trudno powiedzieć, na ile NFZ się nimi kieruje, zwłaszcza w zakresie procedur zabiegowych w lecznictwie szpitalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
vonbingen Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 07.09.12, 22:19 A, przepraszam - wyceny procedur szpitalnych oczywiście istnieją. Przygotowywane przez NFZ (monopolistę). Uśmiałam się jak foka. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 27.02.13, 23:58 nie ma juz sluzby zdrowia wiec sprawdz na co placisz, potem policz ile placisz i sprawdz co za to mozna dostac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 18:43 "> Podatnik płaci składkę na służbę zdrowia i stąd uważa, że coś mu się należy." Podatnik płaci i solidarnie dzieli się swoją składką z tymi wszystkimi, którzy nie płacą. A zapewniam Cię ,że oni krzyczą najgłośniej że im się należy, a o zdrowie też specjalnie nie dbają. Płacenie ZUSu uważane jest za czyste frajerstwo, w ogóle płacenie jakiegokolwiek podatku. Najlepiej zarabiać na czarno, albo za granicą, ubezpieczenie NFZ mieć z urzędu pracy. Najlepiej nie wykazywać dochodu, bo jeszcze komornik zabierze na alimenty. Policz sobie ile takich ludzi jest, dolicz bezrobotnych, zarabiających minimalną, dzieci, rencistów i emerytów, kobiety na wychowawczych itd i policz na ile osób składasz się swoją składką i na jakie leczenie to wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rez. Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.enel.pl 03.09.12, 13:28 Ty się też za "darmo" w szkole uczyłaś. Chodź teraz umyjesz mi podłogi, za darmo oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.badyl Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 14:34 mam nadzieję, że powiedziałeś to głośno i wyraźnie podczas wizyty niezbędnej Twojemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
nocny_piter Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 15:41 Hydraulik też zawodówkę kończył za darmo, a teraz kasuje za podłączenie pralki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 15:43 za darmo się uczył (za nasze podatki) a gów.no za darmo! Za podatki choćby rodziców się uczył! A teraz podatki sam płaci przecież. To niech inżynierowie, nauczyciele i prawnicy też zwrócą za studia, bo uczyli się "za darmo". Odpowiedz Link Zgłoś
malecon Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 18:03 No cóż, mogłeś też wyuczyć się za "nasze" podatki na lekarza i byłoby po sprawie. Nie dość, że sam byś wyleczył swoje dziecko, to jeszcze mógłbyś łupić innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 18:09 A Ty masz pracę? Zarabiasz w niej? A co tam robisz? Nauczyłaś się tego za darmo, czy za pieniądze? Rozumiem, że jesteś sprzątaczką, bo tylko tego nie trzeba się uczyć w szkole, we wszystkich innych zawodach potrzebna jest jakaś wiedza, którą z reguły w tym kraju zdobywa się "za darmo" czyli za nasze podatki. Rozumiem, że hydraulikowi też nie chcesz płacić, bo się za Twoje pieniądze w zawodówce za darmo kształcił. Odpowiedz Link Zgłoś
jim19 Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 10:08 tzn że wg ciebie pan profesor zajmuje sie wymiana zastawki w trakcie wizyty pacjenta w swoim gabinecie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emerald Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 14:16 Ja wiem... I tu hydraulika i tu hydraulika... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 15:17 podejrzewam ze jesteś lekarzem i jak to oni z wyższości a mówisz o innych ludziach-nie lekarzach.po drugie lekarz to nie jest zwyczajny zawód, to powołanie.po trzecie lekarze zarabiają świetnie i łupią ludzie w prywatnych gabinetach, mając w dupi.e że biedak nie ma na 10 wizyt po 300zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.toya.net.pl 03.09.12, 20:37 jak nie stać kogoś na wizytę prywatną to niech czeka aż łaskawie NFZ mu ją opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 18:36 Strasznie łupią w ogóle tych biedaków w tym kapitaliźmie, za kino chcą 25zł, za wołowinę dobrą 50zł/kg, za strzyżenie z pasemkami w dobrym salonie koło 300zł, normalnie powariowali. A wiadomo, że każdy biedak musi czasem na prywatną wizytę do profesora jakiegoś pójść, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
il_pino dlaczego nie potrafimy się uwolnić od tego 03.09.12, 13:43 że tylko namacalna usługa ma wartość. pacjent zawsze uważał że co to jest napisać receptę i przystawić pieczątkę. tylko aby dojść do tego etapu trzeba było skończyć studia, staż podyplomowy, potem specjalizacje egzaminy, dyżury, wiele wyrzeczeń i nieprzespanych nocy. ale po 15-20 latach pracy to procentuje jak za 30 min. wizytę kasuje się 200 PLN a za granica 100 EUR lub funtów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.135.246.94.ip4.artcom.pl 24.10.12, 19:53 masz racje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.ip.netia.com.pl 02.09.12, 09:15 To znaczy uważasz, że na chorobie, nieszczęściu trzeba bezwzględnie łoić kasę. A te łachudry co remontują (widać Twój szacunek do człowieka, tfu) zazwyczaj chwalą się jakie remonty robią u lekarzy (marmury itp) bo lekarze mają kasę. Czasem bez\wględnie wydartą biednym. W szpitalu z NFZ nie przyjmie. Po godz za kasę, chetnie. Ten sam lekarz. Jeszcze raz powtórzę prof Alkiewicz został w naszych sercach i pamięci. Wyzyskiwacze, nieprzyjmujący z NFZ, nie. Niesympatyczna prof ginekolog niech pomyśli, ze przed nią siedzi człowiek, nie macica Odpowiedz Link Zgłoś
klioes Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 11:45 Gość portalu: asia napisał(a): > To znaczy uważasz, że na chorobie, nieszczęściu trzeba bezwzględnie łoić kasę. > A te łachudry co remontują (widać Twój szacunek do człowieka, tfu) zazwyczaj ch > walą się jakie remonty robią u lekarzy (marmury itp) bo lekarze mają kasę. Czas > em bez\wględnie wydartą biednym. W szpitalu z NFZ nie przyjmie. Po godz za kasę > , chetnie. Ten sam lekarz. Jeszcze raz powtórzę prof Alkiewicz został w naszych > sercach i pamięci. Wyzyskiwacze, nieprzyjmujący z NFZ, nie. Niesympatyczna pro > f ginekolog niech pomyśli, ze przed nią siedzi człowiek, nie macica Odpowiedz Link Zgłoś
klioes Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 11:47 klioes napisał: > Gość portalu: asia napisał(a): > > > To znaczy uważasz, że na chorobie, nieszczęściu trzeba bezwzględnie łoić > kasę. > > A te łachudry co remontują (widać Twój szacunek do człowieka, tfu) zazwyc > zaj ch > > walą się jakie remonty robią u lekarzy (marmury itp) bo lekarze mają kasę > . Czas > > em bez\wględnie wydartą biednym. W szpitalu z NFZ nie przyjmie. Po godz z > a kasę > > , chetnie. Ten sam lekarz. Jeszcze raz powtórzę prof Alkiewicz został w n > aszych > > sercach i pamięci. Wyzyskiwacze, nieprzyjmujący z NFZ, nie. Niesympatycz > na pro > > f ginekolog niech pomyśli, ze przed nią siedzi człowiek, nie macica Lecz sie kobieto na glowe! Ta ja uwazam, ze LEKARZE POWINNI "ROBIC KASE" NA CHOROBACH. Od tego sa. Tak jak grabarze maja prawo do uczciwego wynagrodzenia ("robienia kasy") na ludzkiej smierci. Wylecz sie ze socjalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 19:03 No, tacy ci ludzie się ostatnio zrobili wredni - mechanicy łoją kasę na tym że samochody się psują, opiekunki na tym, że się dzieci do żłobka nie dostały, księgowe na tym, że nie każdy ma głowę do słupków, a nawet te nieroby z banków biorą kasę za przelewy. Świat normalnie na głowie stanął Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 15:47 W szpitalu z NFZ nie przyjmie. Po godz za kasę , chetnie. Ten sam lekarz. No i co w tym do kur.wy nędzy dziwnego? Taka jedna tenisistka z pewnego kraju w turnieju o zajebistych nagrodach gryzła glebę, doszła do finału (historyczny sukces). A na igrzyskach odpadła w przedbiegach. Przyczyna? W turnieju lepiej płacili. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
klioes Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy 03.09.12, 18:16 Gość portalu: obs napisał(a): > [i]W szpitalu z NFZ nie przyjmie. Po godz za kasę , chetnie. Ten sam lekarz. [/ > i] > > No i co w tym do kur.wy nędzy dziwnego? No wlasnie. Czy to takie dziwne, ze jaka placa taka praca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 18:55 Ale to nie o to chodzi, że jaka płaca taka praca. Możesz przyjąć w ramach ubezpieczenia tyle osób na ile ci kontrakt pozwala. I już. A prywatnie możesz przyjmować ile chcesz i kogo chcesz bez ograniczeń. dlaczego to tak trudno pojąć? Ludzie maja często w dużych firmach wykupione ubezpieczenie medyczne np pakiet w prywatnej lecznicy typu Lux Med. I tam są ograniczenia np trzy wizyty u danego specjalisty rocznie, albo niektóre usługi są poza pakietem i trzeba za nie płacić. I nikogo te ograniczenia nie dziwią. Nikt nie wrzeszczy że go lekarz nie chce czwarty raz za darmo przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek Re: Ależ dziadów robimy z lekarzy IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.12, 20:22 200 zł? Żenada. Ciekaw jestem ile tacy jak oni biorą na zachodzie. Pewnie zaczyna się od 200 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz W Niemczech za konsultację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 22:57 Widziałem fakturę na 1000 Euro za prywatną konsultację Polaka u profesora medycyny (onkologa). Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a system jest dobry 31.08.12, 19:28 Mam czas, czekam na lekarza z nfz. Nie mam czasu-ide prywatnie. Stawki za wizyty prywatne, biorac pod uwage umiejetnosci oraz czas poswiecony na zdobycie tychze, sa zdecydowanie za niskie. Co to jest dzis 200pln?Sadzac po kolejkach przed gabinetami prywatnymi lekarzy z tytulem od dr wzwyz sa za niskie, a ich podwyzszenie spowoduje skrocenie kolejek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inz.Sommer Vikka,zmien dostawce dopalaczy .... !! IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.12, 19:42 Producenci rowerow POwinni POdnies ceny o 1000 % Wtedy to vikka bedzie jezdzila dupa PO piasku... Ilu to inzynierow nalezalo wyksztalcic aby takie tanie kuremeslo za 1000 zl dla vikki wyprodukowac..!! Odpowiedz Link Zgłoś
mandanara Re: Vikka,zmien dostawce dopalaczy .... !! 31.08.12, 21:04 Możesz kupić składaka od pana Władka za 3 flaszki wódki, albo możesz kupić kolarzówkę z tur de France za 100 tysięcy złotych, wybór należy do ciebie. 200zł za konsultację profesora to nie jest tak strasznie dużo, niestety te sytuacje są korupcjogenne. Problemem nie są stawki u profesorów, tylko skandalicznie zła dostępność usług NFZ-u. Składki zdrowotne to naprawdę olbrzymie koszty dla całej gospodarki, a jakość i dostępność oferowanych usług pozostawiają wiele do życzenia. Jakakolwiek prywatna firma, która pobierałaby pieniądze za ubezpieczenie zdrowotne i oferowała taki standard usług zbankrutowałaby w ekspresowym tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: system jest dobry 31.08.12, 19:47 v.i.k.k.a napisała: > Sadzac po > kolejkach przed gabinetami prywatnymi lekarzy z tytulem od dr wzwyz sa za niski > e, a ich podwyzszenie spowoduje skrocenie kolejek. Dokładnie mam takie samo zdanie. Powinno się jeszcze wprowadzić symboliczną opłatę na 5 lub 10 zł za wizytę u lekarza w publicznej służbie zdrowia. Zmniejszyłoby to wydatnie te tłumy emerytów w przychodniach, którzy z nudów, dla rozrywki idą sobie do lekarza by jakoś zabić czas. Jak się ma te 60 - 70 lat to zawsze coś w boku strzyka a w nodze rwie - to i powód do wizyty "u doktóra" zawsze się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Junior Sommer Re: system jest dobry IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.12, 19:58 Nalezy rozumiec,ze Lili w wieku 70 lat bedzie zdrowa jak rydz i (wybacz) dupa wroble lapala..!! Osobiscie zycze Ci tego z calego serducha..!! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: system jest dobry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 12:22 Na szczęście są lekarze, którzy to rozumieją i potrafią młodego, chorego potraktować priorytetowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skieaw Re: system jest dobry IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 13:28 To nie jest takie głupie jak by się mogło wydawać :). Odpowiedz Link Zgłoś
sonia_siemionowna Co za świństwo 01.09.12, 02:45 Prof. Wojciech Silny: - Pracuję prywatnie dwa razy w tygodniu w poradni mojego syna po pracy w szpitalu. Czy 200 zł za wizytę to dużo? Tak, w Polsce to dużo. Dlaczego więc tyle biorę? Po pierwsze takie są stawki: niemal wszyscy znani mi profesorowie tyle dziś żądają. Po drugie - jakkolwiek to zabrzmi - jest to forma selekcji: mam olbrzymią liczbę pacjentów, nie wszystkimi mogę się zająć. Po pracy w prywatnym gabinecie wracam do domu o godz. 21. To jest męczące. Być może formą selekcji nie powinno być to, na ile kogo stać ale to, jak zaawansowana jest choroba? Wygląda na to, że profesorkowi nie przeszkadza, żeby przychodził do niego japiszon z katarem siennym i zabierał miejsce komuś z np. groźną dla życia alergią pokarmową. Byleby bulił. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
mandanara Re: Co za świństwo 01.09.12, 10:40 Jeśli selekcja miałaby polegać na ocenie stanu zdrowia chorego to pan profesor musiałby zatrudniać drugiego lekarza, który mówiłby mu którzy się nadają do przyjęcia a którzy nie i wtedy wizyta nie kosztowałaby 200 zł tylko 300. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc72 Re: Co za świństwo IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.12, 12:03 Niestety tak sie dzieje w kazdym zakatku kraju 1] male miasteczko chora 65 lat badana przez lekarza rodzinnego ,pobrano probke krwi ,kazano jej z ta probka isc km do prywatnej przychodni by odplatnie zbadano jej krew 2 ] wojewodzkie prywatnie prowadzona ciaza ,ma rodzic w panstwowej klinice i nalezy anaztazjologowi dac 1000zl 3] srednie miasteczko lekarz w przychodni ,specjalistyczne badanie wprawdzie robi sie w tym miasteczku ale nalezy pojechac na te badanie gdzie indziej ale odplatnie takich przykladow jest masa nikt oficjalnie nie sprzeciwia ....lekarze sie znaja ..i trzymaja sie mocno ,a moze by taka ustawa kto pracuje panstwowej sluzbie zdrowia nie moze pracowac prywatnie po za szpitalem, [ostatni przyklad dzisiaj w innym artykule ,chusta ktora zostala w brzuchu byla polknieta przez nia sama okreslli "znawcy"z tego samego powiatu] reka reke myje Odpowiedz Link Zgłoś
zooba Re: Co za świństwo 02.09.12, 19:25 Ad. Prof. Silnego - czyż to nie dziwny zbieg okoliczności, że syn też dermatolog, onegdaj pracował w tej samej klinice co tata? Poza tym profesor po prostu nie ma klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radca Re: To świństwo do n-tej ! IP: *.icpnet.pl 05.09.12, 21:02 Czy profesor, czy jego syn ileś czasu z tej wizyty (porady) przeznaczają na pisanie danych personalnych pacjenta (kartoteki, recepty, L-4, skierowania). Ile to czasu 40%? 60%? I za przepisywanie tych danych, oraz nazw leków kasują o d 400-600 zł/h. To SKANDAL, za przepisywanie imion, nazwisk, peseli, adresów pacjentów i dawkowania z kartonika opakowania taka kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: To świństwo do n-tej ! IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 21:47 Ale ja nie rozumiem skąd te kolejki, skoro to tylko przepisywanie kilku danych. Idź do trzecioklasisty, też ci coś tam przepisze i to za snickersa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iga Re: Co za świństwo IP: *.mb.au.dk 03.09.12, 13:26 Bardzo trafny komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
majuufes Jeżeli masz taka wiedzę 01.09.12, 09:48 to nalezy zgłosić się do 20. delegatury CBA ul. Wichrowa 20 , a nie pierdoły w gazecie klepać. To nie magiel , mimo , że obecnośc niektórych komentatorów sprawia ,że przypomina to magiel. Pomówić , ot tak z czystej złosliwości jest łatwo, a jeżeli to prawda , to nalezy to zgłosić , adres wyżej, a nie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
majuufes Re: Jeżeli masz taka wiedzę 01.09.12, 09:50 majuufes napisał: > to nalezy zgłosić się do 20. delegatury CBA ul. Wichrowa 20 , a nie pierdoły w > gazecie klepać. To nie magiel , mimo , że obecnośc niektórych komentatorów spr > awia ,że przypomina to magiel. Pomówić , ot tak z czystej złosliwości jest łatw > o, a jeżeli to prawda , to nalezy to zgłosić , adres wyżej, a nie tutaj. To dotyczy wpisu komentatora "bosakowska". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Jeżeli masz taka wiedzę IP: *.ip.netia.com.pl 02.09.12, 09:10 Prywatna klinika na Promienistej. pani ginekolog wali takie ceny, że można zapłakać. Judymów juz raczej nie ma. Był. prof Alkiewicz, który do matki z dwojgiem dzieci, biednej, nie brał za wizytę. To był chyba jedyny niepazerny jakiego znałam. Został w naszych sercach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Jeżeli masz taka wiedzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 11:45 Moja rodzina (lekarz) nie bierze od dzieci pieniędzy (a potrafią przyjść do prywatnego mieszkania o dziwnych porach) jak im się coś dostało do oczu - pomyśl co US by na to powiedział. Znajoma ordynator jeśli widzi, że ktoś jest biedny po prostu bardzo mocno obniża cenę wizyty. Judymów już nie ma (pomyśl dlaczego) ale nie wszyscy patrzą tylko na kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egon Re: Jeżeli masz taka wiedzę IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.12, 14:43 Judym był jak na swoje czasy majętnym człowiekiem, którego było stać na leczenie biednych za darmo (odbijał to sobie na bogatych) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Jeżeli masz taka wiedzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 19:34 Powiedz o tym NFZ oraz US. Odsyłam do pewnej lekarki leczącej za darmo bezdomnych w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
shedows1969 A kto powie prawdę 01.09.12, 11:21 Trochę można przeczytać mimo wielkiej cenzury na www.znanylekarz.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Re: A kto powie prawdę IP: *.neanet.pl 03.09.12, 11:45 I tak naszą Konstytucję możesz sobie wsadzić.... no wiesz gdzie... nie wiesz to zgadnij. Odpowiedz Link Zgłoś
2agula Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 11:48 Witam prywatna wizyta drogo wynosi 200zl. Ja placilam 50zl i to nie jest duzo a co 200, Odpowiedz Link Zgłoś
2agula Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 11:53 Mialam napisac w tym dziele ze wizyta u ginekologa wynosi 200zl.to bardzo drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd prostytutki maja takie same stawki. 03.09.12, 12:01 prostytutki maja takie same stawki co profesor medycyny z ponad 30 letnim starzem. To mnie dziwi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buc Re: prostytutki maja takie same stawki. IP: *.tktelekom.pl 03.09.12, 12:25 tylko że prostytutka bierze 200 złych za godzinę a profesor za 20 min :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fds Re: prostytutki maja takie same stawki. IP: *.sme.bredbandsbolaget.se 03.09.12, 13:57 Mi sie wydaje ze to zalezy w obu przypadkach od klienta - od jego przypadlosci etc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belf Re: prostytutki maja takie same stawki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 19:07 Czyżby podpowiedz dla przyszłych medyków? Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 12:02 200 zł za wizytę u profesora?? U mnie hydraulik bierze tyle za naprawę kranu, litości, szanujcie się ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 12:16 W Krakowie na prywatną wizytę u niektórych lekarzy za 200 - 250 pln i tak czeka się pół roku bo tylu jest chętnych. To wysokie stawki ale jest też prawdą, że tyle samo płacą kobiety za wizytę u fryzjera czy drobną naprawę w aucie. Zdarzyło mi się korzystać z prywatnej wizyty u chirurga, który skasował 100 zł ale potem przyjmował mnie już na NFZ w publicznym ZOZ-ie. I nie musiałem czekać 2 miesięcy, żeby się tam do niego dostać. Wypisał mi też skierowanie na refundowany rezonans magnetyczny choć mógł zasugerować szybką wizytę w zaprzyjaźnionym gabinecie za 500 zł. Z kolei profesor / ordynator oddziału chirurgii szpitala po prywatnej wizycie wcisnął mnie w grafik w szpitalu. Normalnie czekałbym 3-4 miesiące na zwykłą wizytę na NFZ u jednego z jego podwładnych bez możliwości bezpośredniej konsultacji u profesora. Zapłaciłem chyba 150 zł za prywatną wizytę i tydzień później byłem w kolejce w szpitalu z możliwością zarezerwowania daty operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 19:34 > Z kolei profesor / ordynator oddziału chirurgii szpitala po prywatnej wizycie w > cisnął mnie w grafik w szpitalu. Normalnie czekałbym 3-4 miesiące na zwykłą wiz > ytę na NFZ u jednego z jego podwładnych bez możliwości bezpośredniej konsultacj > i u profesora. Zapłaciłem chyba 150 zł za prywatną wizytę i tydzień później był > em w kolejce w szpitalu z możliwością zarezerwowania daty operacji. fajnie, tylko w ten sposób komuś przesunęli termin operacji. komuś kto być może nie ma 200 zł na wizytę prywatną i czeka grzecznie w kolejce :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.12, 09:11 Nie, dostałem termin za 8 miesięcy. Zostałem wpisany w wolnym terminie, nie zająłem czyjegoś miejsca. Po za tym miałem do tego szpitala skierowanie. Jedyna różnica, że szybciej mnie przyjęli na konsultację chirurgiczną w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Lekarze zarabiaja za malo. 03.09.12, 12:03 "profesor medycyny za porade powinien kasowac MINIMUM 500 zl." W Warszawie to nawet i 1000... tym bardziej cieszy mnie to, że są w stanie wziąć mniej "bo ludzi nie stać". Czego złego o lekarzach nie powiedzieć to im wyższy stopień naukowy tym bardziej ludzcy. Na studiach też tak było - z profesorem można się było zawsze dogadać, z doktorantami nigdy... Odpowiedz Link Zgłoś
jacenciak Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 12:04 Hmmm. Coś tu nie gra. Bo jak obserwuje ceny przeciętnych konowałów z byle praktyką, byle tytułem z byle AM, to wydają się dziwnie zbliżone do tych podawanych przez specjalistów z artykułu. Poza tym, większość z nich łączy jedno - "nie mają siły", "czasu" i generalnie to pracują biedactwa na "państwowym" a prywatnie to "jeden dzień w tygodniu", "może dwa dni", "góra kilku pacjentów tygodniowo"... Gazeto - czy tych lekarzy znalazłaś na jakiejś innej planecie ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!? Nie neguję uczciwości, kompetencji i fachowości bohaterów "artykułu". Ale Jestem dziwnie pewien, że 99% lekarzy publicznie zadeklariuje, że przyjmuje 1 raz w tygodniu, przez 2 godziny , góra 3 pacjentów, za "góra 200 zł". Taaaaaaa............ Z PITem to się może i zgadza, ale z prawdą - niezazbytnio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.12, 13:29 Ceny wizyt to jedno, ale to ściemnianie żeby uniknąć kasy fiskalnej - nawet w stosunkowo dużych klinikach jest nawet niebezpieczne. Usunięcie dziecku migdałka w NZOZ "Ty i Dz..." = na NFZ terminy jakie są każdy wie a odpłatnie 1200zł , rachunek nie tak łatwo się dostać - wiadomo przekroczą 40tys zł i muszą ewidencjonować obrót kasą fiskalną której aktualnie nie mają (patrząc po ilości pacjentów odpłatnych dziennie to maks w kilka dni przekroczyliby ten limit). A co najgorsze - konsekwencją tego ukrywania dochodów - co się okazuje na wizycie kontrolnej - jest to że dziecko nie ma kartoteki z przebiegiem operacji (krwawej i w narkozie) - kto, co, jak, jakie lekarstwa. Strach pomyśleć co by się działo w razie poważniejszych komplikacji. A wystarczyłoby że np. 10% rachunku za prywatną wizytę można odliczyć od podatku i rachunek za wizytę stałby się normą. Odpowiedz Link Zgłoś
cud_malina Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 12:06 Grajek - jedyny przyzwoity z tej bandy. Pan ginekolog budzi nieodparte skojarzenie z pewnym narządem płciowym. Fryzjer??? Mechanik??? Z usług żadnego z nich nigdy nie korzystałam i korzystać nie będę, z usług lekarzy muszę. Czy profesor nie powinien zajmować się najtrudniejszymi przypadkami zamiast najbogatszymi? Najtrudniejsze przypadki (a więc też często ludzi, którym choroba nie pozwala robić kariery zawodowej) mają się leczyć u stażystów? Generalnie, przyzwoici lekarze istnieją. Istnieją tacy, którzy faktycznie chcą pomagać ludziom i tacy, którzy widzą dalej niż czubek własnego nosa i wiedzą, jakie zarobki mają Polacy. Szkoda tylko, że takich lekarzy jest bardzo mały odsetek. I nie, absolutnie nie mówię, że lekarz powinien leczyć za darmo, ale że powinien znać miarę. (Argument o darmowych studiach jest koszmarnie głupi. Większość z nas kształciła się tak jak lekarze w państwowych szkołach i na państwowych uczelniach - więc wychodziłoby na to, że wszyscy wszystko mają robić zupełnie za free.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 12:29 Ty nie korzystasz ale wiele kobiet owszem, salony fryzjerskie mają takie ceny i nie narzekają na brak klientek. To samo warsztaty samochodowe, malarze pokojowi, gazownicy, hydraulicy itd. 200 zł to nie mało w porównaniu z zarobkami zwykłego Polaka ale tez nie dużo patrząc na ceny innych usług z których korzystamy. Nie wspominając już o tym, że te 200 PLN to też kwota którą dziesiątki tysięcy Polaków każdego miesiąca wydaje na papierochy. I nie narzekają. Odpowiedz Link Zgłoś
cud_malina Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 18:55 A reszta niech zdycha. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOMI 12 Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.przeworsk.mm.pl 05.03.13, 13:55 ALE ONI NIE ZABIERAJĄ CI KILKANAŚCIE PROCENT ZAROBKÓW MIESIĘCZNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Ha, ha, ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 12:10 Każdy kto pracuje na prywatnym "łowi" pacjentów przy każdej okazji, cena za wizytę w prywatnym gabinecie jest niska (co to jest 200 zł w warsztacie samochodowym albo remontowców), bo jej celem jest zniechęcenie męczydusz i hipochondryków. Jak się kogoś chorego wyłowi do prywatnego szpitala, to tam leczenie kosztuje (np. leczenie zaćmy 2000 zł za oko). Po drugie, większość szefów nie tyka się w pracy pacjentów, bo nie ma na to czasu. Za to ciągle się dzwoni, chodzi, pisze, czyta i podpisuje. Mój szef zostawił sobie prywatną praktykę, gdzie przyjmuje pacjentów za jakieś symboliczne stawki, bo jak sam mówi, brakuje mu normalnej lekarskiej pracy. NFZ płaci za 20 minutową wizytę w przychodni specjalistycznej jakieś śmieszne 30-35 zł, ale to pieniądze na wszystko (koszt funkcjonowania+pensje wszystkich pracowników+koszt badań) a nie pensja lekarza, ponadto- NFZ kontraktuje np. 100 porad miesięcznie - czyli tylko 30 godzin pracy. Stąd kolejki. Stąd do przychodni się wysyła ludzi na rezydenturze bez specjalizacji bo oni są najtańsi. Odpowiedz Link Zgłoś
victorius Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 12:39 200 zł to niecałe 50 euro. Znajdź na zachodzie zwykłego lekarza, który za tyle przyjmie pacjenta. Nie mówiąc o profesorze. Jak cię nie stać na BMW, to jeździsz maluchem i to jest sprawiedliwe, a jak jeden z drugim ma zapłacić za wizytę u lekarza, to od razu wielka obraza. Ostatnio za przetkanie kanalizacji (15 min roboty) hydraulikowi zapłaciłem 250 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.icpnet.pl 03.09.12, 12:55 Lekarze i tak najwięcej zarabiają na kontraktach z firmami farmaceutycznymi. Im ładniejszy gabinet, tym większe prawdopodobieństwo, że pacjent wyjdzie z lekiem koncernu na B. lub N. Co do cen wizyt hmmm 200 PLN za , czasami 10 min pracy to sporo. Jednak mnie bardziej drażnią robotnicy, którzy tyle samo biorą za położenie kafelka. Lekarze, co by o nich nie mówić, trochę życia władowali w to, żeby teraz kasę kosić. Robotnicy nie i to za ich ceny bym się ostro wzięła. W dodatku lekarze, w odróżnieniu od robotnika na fuszce, płacą podatki! Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 28.02.13, 00:12 skoro tak sadezisz to zapewne popierales lekarzy ktorzy chcieli by na recepcie podawc tylko nazwe chemiczna prepartu a pacjent kupi w aptece lekarstwo dowolnej firmy z ta substancja - pare miesiecy temu byly o to wielkie boje z Ministrem i kazdy glos poparcie by sie przydal lekarzom , stad wiekie bog zaplac za twoje wsparcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.152.147.159.dsl.dynamic.t-mobile.pl 03.09.12, 13:38 nie zapomninajmy, ze żyjemy w Polsce. Ci lekarze zdobyli wykształcenie bezpłatnie. W krajach zachodnich by sporo musieli zapłacić. Jeśli lekarzom sie nie podobają zarobki to niech wyjadą ale zwrócą kase za swoje wykształcenie. To oczywiście dotyczy wszystkich pracowników. A czy my pacjenci możemy więcej im płacić niż płacimy? nie sądzę. To największa szara strefa. Nie zarabiają ale i płaca podatki. kto dostał paragon fiskalny ? ja nigdy a zmuszona jestem do leczenia w prywatnych gabinetach. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 28.02.13, 00:14 a uczylas sie prywatnie czy w "panstwowej" szkole ? Odpowiedz Link Zgłoś
podanyloginjestzajety Ale pie.....sz 03.09.12, 14:12 Wpłacam rocznie do ZUS-u ponad 10000PLN, robię tak już 22 lata (nie chodzę na razie po lekarzach), taki profesor powinien zabiegać o mnie jako pacjenta (za darmo w sensie, w ramach mojego ubezpieczenia) czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egon Re: Ale pie.....sz IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.12, 15:21 Sam pie...sz Do ZUS-u wpłacasz tą kasę, aby mieć na chorobowe i emeryturę. Na NFZ (wcześniej Kasę Chorych) płacisz od 13 lat 1/13 swoich dochodów (jeśli pracujesz na etacie) lub nędzny ochłap (jeśli prywatnie). A czemu profesor ma zabiegać akurat o Twoją osobę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.13, 23:55 Mieszkam na zachodzie od ponad lat trzydiestu , moj lekarz przyjmuje mnie kiedy mam problem.Gdy bylam bardzo powaznie chora wszystkie terminy koordynowal . Ze wzgledu na cztery nowotwory ,zlosliwe badali mnie bez przerwy ,MRT ,TC .W Niemczech lekarz kontraktuje swoje zarobki z kasa chorych ,kazda specjalizacja jest inaczej wynagradzana i tak chyba jest prawidlowo .Kazdy pacjent ktory jest ubezpieczony nie placi lekarzom , lekarze tzw.domowi maja swoje gabinety ,utrzymuja personel i placa za lokal .Profesorowie , ordynatorzy sa oplacani prze szpital .Szpital zas przez kasy chorych .Mysle ,ze kasy chorych sa sprawniejsze , jest wiecej lekarzy .Przeczytalam w Spieglu , ze np.Internista w swojej praktyce zarabia ok .10000 Euro,radiolog do 15000 Euro , sa oni oplacani ze skladek .Korzystaja ze sprzetu ,ktore naleza do nich , inwestuja w praktyke .Tak jest chyba uczciwie . NFZ jest stworem niezdolnym do niczego , ciekawa jestem jaki jest bilans tej instytucji . Chyba najwyzszy czas aby ten oplakany system zreformowac .Uwazam , ze w Polsce lekarze sa arogancki i mysla , ze sam fakt ,ze skonczyli medycyne uzurpuje ich do ciaglych pretetensji i narzekania ze zarabiaja za malo .Gabinetow prywatnych nie powinno byc , prywatna wizata za 200 zl nie powinna byc przepustka do dostania sie na zabiegi i operacje . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 20:31 "Gabinetow prywatnych nie powinno byc , prywa > tna wizata za 200 zl nie powinna byc przepustka do dostania sie na zabiegi i op > eracje ." Drugie zdanie - zgadzam się. Pierwsze zdanie - nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
a.ba nieznana mi pielęgniarka wzięła 60 zł za dwa 03.09.12, 12:56 zastrzyki (od teściowej) - średnie miasto poniżej 100 000 mieszkańców. Cena naczarno - cały zysk dla pielęgniarki. Cała służba zdrowia jest nam droga. Odpowiedz Link Zgłoś
pytagolas Re: nieznana mi pielęgniarka wzięła 60 zł za dwa 06.09.12, 09:21 a.ba napisał: > zastrzyki (od teściowej) - średnie miasto poniżej 100 000 mieszkańców. > Cena naczarno - cały zysk dla pielęgniarki. > Cała służba zdrowia jest nam droga. cena w poznańskim szpitalu to 12zł za zastrzyk zapomniałeś pewnie dodać, że pielęgniarka musiała dojechać do twojej matki do domu, na 4 piętrze bez windy, jadąc przez pół miasta, co zajęło jej np. pół godziny w jedną stronę, do tego cena biletu 30-minutowego za 3,40zł x 2 to masz 6,80 i czas na dojazd... 30zł wydaje się dużo, to trzeba było jechać do szpitala :-) Odpowiedz Link Zgłoś
a.ba Re: nieznana mi pielęgniarka wzięła 60 zł za dwa 09.09.12, 18:17 > cena w poznańskim szpitalu to 12zł za zastrzyk > zapomniałeś pewnie dodać, że pielęgniarka musiała dojechać do twojej matki do d > omu, na 4 piętrze bez windy, jadąc przez pół miasta, co zajęło jej np. pół godz > iny w jedną stronę, do tego cena biletu 30-minutowego za 3,40zł x 2 to masz 6,8 > 0 i czas na dojazd... 30zł wydaje się dużo, to trzeba było jechać do szpitala : > -) - nie musiała dojechać - droga 5 minut pieszo - nie czwarte piętro - PARTER - nie 30 zł tylko 60 zł (dwa zastrzyki 'hurtem' ) - poznański szpital płaci podatki + zusy itp .. .. .. W przeliczeniu na roboczogodzinę netto zarobiła lepiej od profesora. /cygan przez wieś idzie raz - z tą ceną przesadziła nieco/ Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Ja im zycze-kazdemu wg. pracy... 03.09.12, 13:03 ..tylko niech sie to odbywa transparentnie-czyli przejrzyscie. Dlaczego kiedys specjalisci mieli tak smiesznie malo godz. przyjec w prywatnych gabinetach? Bo od tego placili podatek-ile naprawde mieli dochodow, tego nie zdradzili. Kazdy robol mial to ale na pasku...he..he..he.. Odpowiedz Link Zgłoś
kinio101 50 euro to normalna stawka u specjalisty 03.09.12, 13:28 I tyle płacę specjaliście za wizytę a nawet więcej. Tylko, że ubezpieczenie zwraca mi po kilku tygodniach 85% tego co zapłaciłem. Lekarz jest zadowolony, ja też. Dodam tylko, że ma to miejsce w Belgii, gdzie jest tylko jeden system opieki zdrowotnej, który działa właśnie tak jak opisałem. Ciekawe, że są kraje, które jeszcze nie wpadły na tak proste rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.4web.pl 03.09.12, 13:40 NA ZACHODZIE STUDENCI MEDYCYNY PŁACA ZA STUDNIA. WPROWADZIĆ PŁATNE STUDIA. teraz podatnik raz płaci za studia przyszłego doktorka a potem drugi raz za wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.static.213-180-173-90.cybernet.ch 03.09.12, 14:04 na jakim zachodzie?. Jak zwykle na " zachodzie" jest wszystko inaczej, tam placa za wszystko i nawet lekarze tyle zarabiaja ze ho ho. Jest tak jak wszedzie. Jak jestes dobry to zarabiasz, jak kiepski to ledwo wiazesz koniec z koncem. A za studia w tych krajach ktore znam( Niemcy, Szwajcaria) sie nie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
ella.1 Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 14:27 Nie ma sensu denerwować się ws zarobków lekarzy, czy innych adwokatów. Sprawę uczciwie rozwiązałyby kasy fiskalne - w gabinetach lekarskich, kancelariach. Mnie tez szlag trafia jak za 20 min wizyty lekarskiej u niby specjalisty płace 200,- zł ( wrzucone do szuflady) a p. dochtor onkolog nawet nie zmierzy ciśnienia czy nie pomaca węzłów chłonnych. Taksówkarze musieli zainstalować kasy jak i inni. Oczywiście reszta jest ponad prawem. Nie neguję sum płaconych za prywatne wizyty ale niech rozliczają się z nami i fiskusem uczciwie . Wszelkiego typu "złote raczki " czy inni niby fachowcy budowlani tez powinni mieć kasy. A tak na marginesie : wszyscy dobrzy lekarze czy inni fachowcy wyjechali już dawno a w kraju pozostały same miernoty - pazerne na kasę. Oczywiście są wyjątki, które potwierdzają regułę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratownik medyczny Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.play-internet.pl 03.09.12, 14:37 MediFast przez całą dobę ma pediatrów neonatologów oraz internistów. Przyjeżdzają ambulansem z ratownikiem medycznym . Dla małych pacjentów i tych troszkę starszych jest to o tyle lepsze ponieważ ,gdy np maleństwo ma bóle brzuszka ,wymioty ,biegunkę ,czy też katar lub kaszel , ratownik może podać niezbędne leki ,czy wykonać inhalacje z nebulizacji. Dla pacjentów ,którzy nie mieli jeszcze do czynienia z tak profesjonalną wizytą domową lekarza ,jest to zaskoczenie. Ratowanie zdrowia i życia jest bezcenne i powinno odbywać się w ciepłej miłej i przyjaznej pacjentowi atmosferze,by błyskawicznie poczuł się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.smevpn.tpnet.pl 03.09.12, 14:43 200 zł to czasami 1/6 pensji przychodzącego do profesorka pacjenta. Przykład: moja mama. Żaden ginekolog nie chce jej zrobić operacji usunięcia guza, nakazują tylko chodzenie "na kontrole". Kontrola to 10 minut gadania, żadnych leków, żadnych wskazówek/porad. Wychodzi z gabinetu z tą samą wiedzą, a gdy pyta nieustannie o operację, to wszyscy odmawiają. Była już u lekarza w Łodzi [350zł], Wrocławiu [250zł] i paru innych miastach. Jak pomyślę, że ona robi za 7.5zł/h a taki lekarz za 10 minut ma 350zł to mi się nóż w kieszeni otwiera. Przed moją operacją oczywiście zdązyli w szpitalu poinformować, że należy "posmarować" - lekarzowi i pielęgniarkom, bo w innym wypadku do sali nie zajrzą. Zielona wyspa, dżizas ku.r.wa ja pie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egon Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.12, 15:30 Po pierwsze to Profesora, odrobina szacunku! Po drugie - nikt nie zabraniał iść na medycynę, studiować 6 lat, potem staż rok, specjalizacja 6 lat, następnie doktorat, kilkadziesiąt publikacji naukowych, habilitacja, potem dalsza praca i już jest profesura!!! I można zarabiać 200 zł zamiast 7,5 zł (a swoją drogą jak te 7,5 ma się do pensji minimalnej?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratownik medyczny Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.play-internet.pl 03.09.12, 15:41 Po pierwsze : ludzie powinni wiedzieć ,kto tak naprawdę ma wiedzę i umiejętności jeśli chodzi o ratowanie życia i zdrowia ludzkiego! To ratownicy medyczny ratują ludzi ,a nie profesorowie czy jacyś tam lekarze! A jaka jest płaca dla ratowników medycznych ,którzy jeżdzą na karetkcha systemu ? 20 złotych na godzinę przy dobrych wiatrach nie na rękę. Udowodnić jest łatwo : pokaż zapis ekg profesorkowi, on zrobi wielkie oczy , niech zajedzie na wypadek gdzie jest kilku rannych daj mu do ręki laryngoskop i niech intubuje! Chory kraj -to ratownicy medyczni powinni tyle pieniążków zarabiać ,bo to oni są zawsze pierwsi przy pacjencie na miejscu zachorowania czy wypadku. O tym porozmawiajmy. Najlepsi ratownicy medyczni powinni zarabiać 200 złotych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.home.aster.pl 03.09.12, 16:26 nikt nie zabrania ratownikom tyle zarabiać... wystarczy znaleźć chętnych by zapłacili... jeśli jednak się nie uda: ciągle 6 lat studiów, roczny staż, 6 lat specjalizacji, doktorat, masa publikacji, habilitacja, profesura- wszytko jest w zasięgu ręki, wystarczy tylko jakieś 20 lat ciężkiej pracy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
crazybabybabka Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 16:29 Wszyscy niech zostaną profesorami i swoje d.u.p.y będziemy sobie sami leczyli. Idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egon Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.12, 18:14 Złapało się g..no okrętu i woła: płyniemy... Drogi ratowniku medyczny, a co Ty umiesz poza wsadzeniem rury i reanimacją? Jesli już uratujesz człowiekowi życie, wieziesz go do lekarza, bo nie jesteś nauczony dalej pacjenta leczyć i diagnozować. Zdałeś maturę, więc na medycynę droga była otwarta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratownik medyczny Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.play-internet.pl 03.09.12, 22:37 Wiozę pacjenta na szpitalny odział ratunkowy ,gdzie są lekarze ,którzy mają specjalizacje z medycyny ratunkowej. Doktorku jak nie wiesz to zapraszam , może wykonasz wkłucie centralne ,albo wkłucie doszpikowe ,albo odbarczysz odmę prężną ? W Poznaniu na karetkach nie jezdza lekarze bo TO RATOWNICY MEDYCZNI SĄ OD RATOWANIA ZYCIA LUDZKIEGO . Powinno byc odwrotnie , nie wy ,a my ratownicy medyczny powinnismy otrzymywac takie wynagrodzenie.LUDZI TRZEBA UŚWIADOMIC ,ZE TO RATOWNICY MEDYCZNY RATUJA I NIEKIEDY ROWNOCZESNIE POSTAWIAJA LEPSZE DIAGNOZY NIZ WY LEKARZE-są dokladniejsi . Mogę podać tysiące przykładów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pediatra Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 23:01 Wkłucia centralnego nie umiem zakładać (niektórzy moi koledzy i koleżanki potrafią), pozostałe rzeczy robiłem. Jak również wiele innych, których ty nie umiesz i nie możesz. Uważam, że jesteś przemądrzały i straciłeś krytycyzm. Moja stawka godzinowa to 35 zł, na dyżurach 50 zł. Jesteś sfrustrowany i niebezpieczny, nie chciałbym z tobą pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 28.02.13, 00:15 moze powinni kasowac przed reanimacja klienta ? Odpowiedz Link Zgłoś
crazybabybabka Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 03.09.12, 16:27 Oj przepraszam! Przyszła chłopka do profesora i będzie go po stopach całować, jak pana! Mam szacunek do jego wiedzy, ale pieniędzy, jakich wymaga za swoją pracę pozwalają wyciągnąć wniosek: Biedaku, umieraj! Dam Ci nożyczki. Uszyjesz spódnicę, marynarkę, płaszcz, obicie na tapczan? Nie. Moja mama to potrafi. Dam Ci drewno i maszynę - zrobisz okno z mahoniu? Nie. Moja mama to potrafi. Dam Ci płyn do trwałej ondulacji, zrobisz skręty? Nie. Moja mama to potrafi. Ale płace w tym durnym kraju są takie, że musiałabym albo umrzeć, albo chodzić do prywatnego lekarza. Ojciec musiał mieć operację na oczy. Musiałby czekać trzy lata. Poszedł prywatnie - zapłacił 6 tys., czyli 3,5 jego pensji. Teraz mógłby być ślepy. Ja miałam anoreksję. Nie było miejsca w szpitalu. Rodzice poszli do profesora. "Posmarowali". Miejsce się znalazło. I żyję. Chory kraj i chorzy ludzie. Dosłownie. I pierwsi, i drudzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egon Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.ip.netia.com.pl 03.09.12, 18:19 Trafiłaś kulą w płot. Szycie, gotowanie, nawet stolarka to nie są jakieś wielkie wyzwania. Każdy lekarz po kilku tygodniach da sobie z tym radę. Natomiast krawcowa, kucharz, stolarz nawet po kilku latach leczyć nie będzie. I ta różnica kosztuje. A Twój ojciec jakoś nie psioczył na cenę samochodu, mimo że było to 35 jego pensji. Ale samochód musi kosztować, lekarz musi być na każde zawołanie, za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyś Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.man.poznan.pl 08.03.13, 20:47 "> Mam szacunek do jego wiedzy, ale pieniędzy, jakich wymaga za swoją pracę pozwal > ają wyciągnąć wniosek: Biedaku, umieraj! " Nigdy w życiu nie konsultował mnie żaden profesor, a żyję. Kto powiedział , że wyleczy Cię tylko ktoś z prof przed nazwiskiem? To tak jakby tylko w markowych ciuchach człowiek mógł wyglądać ładnie Odpowiedz Link Zgłoś
vonbingen Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? 04.09.12, 23:10 Jeżeli Mama mieszka w Poznaniu lub okolicy, może mogłabym coś pomóc. Oczywiście, sprawa może być zbyt zaawansowana na operację lub niewymagająca operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.static.icpnet.pl 03.09.12, 15:06 wszyscy się tak podpierają tymi "złotymi rączkami" i fryzjerami, a mi się nie wydaje żeby panowie zgarniali po 80 000 miesięcznie (co ma mejsce w przypadku lekarzy). poza tym ani nowa fryzura, ani przepchanie zlewu nie są kwestiami życia i śmierci. co do stawek lekarzy, ich nie deklarowania dochodów, długości/jakości wizyt i mieszania praktyk, to w wielu przypadkach jest to po prostu bulwersujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diplodok Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.128.14.110.static.cdpnetia.pl 03.09.12, 18:22 Może nie 80 tys ale mam fryzjerkę w rodzinie i z 3 zakładów "wyciąga" miesięcznie 35-40 tys. i co pół roku zmienia samochód na nowy więc nie piep..rz za przeproszeniem. Więc jeśli wspomniane zajęcia nie są kwestiami życia i śmierci to dlaczego te usługi są podobnie płatne i nikt nie protestuje. Jeśli tak nisko wyceniasz swoje życie czy i żal ci kilkuset złotych zamiast nowej kiecki czy butów to Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Znani poznańscy lekarze. Ile biorą za wizytę? IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.12, 14:53 a ja ciesze sie, ze sa lekarze, wysokiej klasy specjalisci, ktorzy poza szpitalem lecza tez prywatnie. dzieki temu jest szansa na uratowanie kogos mi bliskiego, a i sama moge sobie pomoc leczac sie u znanego profesora. jestem mloda, wiec czesto w panstwowych poradniach i szpitalach bywalam traktowana niepowaznie. sama 2 lata walczylam o diagnoze swojej choroby "niemozliwej w moim wieku". to bylo bardzo smutne i przykre, tym bardziej, ze moje przypuszczenia sie niestety sprawdzily i leczenie zaczelam zbyt pozno... chcialabym miec wybor wydatkowania moich skladek na ubezpieczenia - oddalabym je na opieke zdrowotna czy emerytalna nad MOIMI rodzicami na przyklad. skladki place wysokie i calkiem mozliwe, ze ZUS finansuje z nich rente czlowieka, ktory nigdy tak naprawde powaznie nie chorowal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free Re: Lekarze zarabiaja za malo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 15:05 zapewne jesteś lekarzem. Ale mam nadzieje że kiedyś poważnie zachorujesz i nie będzie cie stać na prywatne wizyty i lekarz zagranicą powie ci:" płać pan 10tys. za wizytę . Acha, nie stać cię, to umieraj." Powiem ci tylko że normalni ludzie płacą za fryzjera 20zł albo nie chodza w ogóle. 200zł płacą bogate paniusie. Gdzie ty żyjesz? ludzie zapożyczają się by pójść prywatnie do lekarza i być jeszcze olanym z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Lekarze zarabiaja za malo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 15:40 Powiem ci tylko że normalni ludzie płacą za fryzjera 20zł albo nie chodza w ogóle. prędzej to drugie. Bo za 20 zł to można chyba skrócić byle jak włosy na sucho, a to samo można w domu zrobić maszynką do strzyżenia przed lustrem - jeszcze taniej i szybciej. Gdzie ty żyjesz? raczej gdzie ty żyjesz? Bo ja potwierdzam że - zwłaszcza kobiety - nie uważają wydatku 200 zł na fryzjera za jakiś ekstremalny. Ekstremalny to jest przed np. ślubem - wtedy 1000 zł to tanio. Odpowiedz Link Zgłoś
klioes Re: Lekarze zarabiaja za malo. 03.09.12, 18:15 Gość portalu: free napisał(a): > zapewne jesteś lekarzem. Ale mam nadzieje że kiedyś poważnie zachorujesz i nie > będzie cie stać na prywatne wizyty i lekarz zagranicą powie ci:" płać pan 10tys > . za wizytę . Acha, nie stać cię, to umieraj." Nie jestem lekarzem, ale temat znam dobrze: moj brat jest niemieckim lekarzem. Piszesz kompletne glupoty, bo wszystko kosztuje i za wszystko ktos zaplacic musi. lepiej jak ludzie placa sami za siebie, bo wtedy zyja odpowiedzialnie. > Powiem ci tylko że normalni ludzie płacą za fryzjera 20zł albo nie chodza w ogó > le. 200zł płacą bogate paniusie. Gdzie ty żyjesz? ludzie zapożyczają się by pój > ść prywatnie do lekarza i być jeszcze olanym z góry. Ja zyje w Europie, ty mentalnie w bylym ZSRR, KOMUCHU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belf Za wizytę , czy zabieg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 19:10 Wizyta u znanego chirurga to tylko preludium do długiej symfonii dojenia pacjenta. To tak muzycznie, bo Poznań ma wielkie muzyczne tradycje i z tego powinien być dumny.Niestety lekarze wszędzie maja lepkie ręce, nawet w tym porządnym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
vfib Tyle co fryzjer 03.09.12, 19:31 200 zł za wizytę to nie są jakieś bajońskie sumy. Tyle co miesiąc płacę za wizytę u fryzjera. Normalny fryzjer w małym mieście. Jak na elitę polskich lekarzy te pieniądze za wizytę nie są duże. Odpowiedz Link Zgłoś
shootthemall Re: Tyle co fryzjer 19.09.12, 22:19 vfib napisała: > 200 zł za wizytę to nie są jakieś bajońskie sumy. Tyle co miesiąc płacę za wizy > tę u fryzjera. Normalny fryzjer w małym mieście. > Jak na elitę polskich lekarzy te pieniądze za wizytę nie są duże. skąd się biorą tacy debile, jak ty? Z małych miast?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Tyle co fryzjer IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.13, 21:25 i na tego fryzjera też pani/pan strącają z pani/pana zarobków (zdrowie, ubezpieczenia itp)? bo jeśli nie strącają to fanzolisz paniusiu jak potłuczona! Odpowiedz Link Zgłoś