Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem?

31.08.12, 20:50
Chleb piekę w domu w maszynce do pieczenia. Każdemu polecam. W jednej sieci dyskontów której nazwa na L się zaczyna dostępne są gotowe mieszanki mąki, 4 różne rodzaje. (ciemny, mieszany, ciabatta i słonecznikowy) Chleb mam zawsze świeży, z chrupiącą skórką, nie muszę łazić rano do piekarni albo jeść starego z wczoraj. Znaczącym minusem jest to że urabianie, wzrost i pieczenie ciasta trwa 3 godziny ale można maszynę nastawić wieczorem a rano wyjąć z niej gorący pachnący bochenek.
Upierdliwe jest wydłubywanie mieszadła z chleba bo się trochę przy tym rozwala, ale jest to cena którą jestem gotów płacić za to że jedynym wysiłkiem jaki muszę w jego wytworzenie włożyć to odmierzenie mąki i wody a potem naciśnięcie "start".
    • rosa_de_vratislavia Re: Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem 01.09.12, 09:23
      mandanara napisał:

      > Chleb piekę w domu w maszynce do pieczenia. Każdemu polecam. W jednej sieci dys
      > kontów której nazwa na L się zaczyna dostępne są gotowe mieszanki mąki, 4 różn
      > e rodzaje. (ciemny, mieszany, ciabatta i słonecznikowy).

      Znam te mieszanki, chlebek smaczny ale...to sama chemia. W składzie są polepszacze.
      • Gość: Poznaniak Re: Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem IP: 194.110.64.* 03.09.12, 08:56
        Dokładnie tak. Za dużo chemii. Lepiej samemu kupić mąki ( ja kupuje prosto z młyna ) dodać drożdże sól, jakieś ziarenka (słonecznik dynia, siemię lniane) i samemu zrobić sobie pyszny chlebuś.
        Ja kupuje 25 kg maki po niecałe 2 zł za kilogram. Taką samą mąkę tylko "EKOLOGICZNĄ" (znaczy się robioną np. w młynach napędzanych wodą) można kupić za 6 zł kilo. Ciekawe kto się daje na to nabierać...
    • professional_scoffer Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem? 01.09.12, 15:39
      Ależ Pan sobie sam odpowiedział dlaczego tak jest.

      Raz, jest za dużo piekarni (nadprodukcja chleba), a dwa to powszechne ubóstwo Polaków, które powoduje, że przeciętny obywatel musi oszczędzać nawet na najbardziej podstawowych produtkach. Stąd ten pęd do hipermakretów.

      Ja jeszcze dodałbym, że zmienia się równiez sposób odżywiania młodszej generacji. Obecnie młodzi wcale nie uważają, że jak w domu nie ma chleba, to nie ma co jeść tak jak to ma w zwyczaju starsze pokolenie.
      • Gość: Ryszard Szczota Re: Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem IP: *.pools.arcor-ip.net 01.09.12, 15:59
        Skoro nie chcecie jesc chleba to wpier...... rogale marcinskie.. !!
    • kiks4 Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem? 02.09.12, 10:23
      Piekarze poszli chyba złą drogą. Walcząc o klienta sięgają do sztuczek pogarszających jakość pieczywa i zniechęcających do jego kupowania.
      W pobliskim miasteczku jest piekarnia pod tytułem GS Samopomoc Chłopska. Nie wiem, kto się za tym PRL-owskim szyldem kryje ale oprócz marketowego chleba wypiekają taki, jaki pamiętam z dzieciństwa. Taki, który po tygodniu można jeść z taką samą przyjemnością jak w pierwszym dniu - Ma tylko jedną "wadę" nie kosztuje tyle to marketowy. Jest na wagę więc trudno mi porównać z marketowym- ale pewnie cena jest dwa razy wyższa. Mimo tego- ilekroć jestem tam- chętnie kupuję. O ile jest- bo schodzi szybko.
      No i mamy w innym miasteczku adres do gospodyni, która w starym młynie wodnym urządziła prostą, domową piekarnię. Boże- to dopiero jest chleb! Kosztuje jakby był pozłacany, ale warto. Ludzie z Poznania przyjeżdżają. Chleb trzeba zamawiać.
      Więc panowie piekarze- nie narzekać tylko ścigać się w drugą stronę- nie pogarszać a polepszać jakość.
      • Gość: Jacgues Besson Kiksie4 ostrzegalem siolowego krezusowego-rezusa ! IP: *.pools.arcor-ip.net 03.09.12, 09:10
        Daj rezusowi ekshaustorowa brzytwe to nawet POsta wytnie i tresc wyssa jak wampir...!! Ciekawe,co bylo wota na redakcyjnym stole - kopa jaj czy kaczka z Hacjendy...??? :-))))
    • greges58 Re: Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem 02.09.12, 14:28
      a po cholerę ta idiotyczna reklama ???
      idziesz do sklepu z mąkami i kupujesz - co zechcesz !!!
      w każdym większym mieście jest przecież oprócz tego jakaś hala targowa ?
      masz tam gotowe mieszanki !!!

      pieczesz w zwyczajnym p i e k a r n i k u !
      ciasto wyrasta przez całą noc !
      prawdziwe...

      Pozdrawiam ^^
    • porozmawiajmy_konstruktywnie Postmodernistyczny paradoks zawodów 02.09.12, 16:11
      Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem? Można dać odpowiedź na to pytanie, która będzie pasować do każdego zawodu. Gdyby piekarze z łatwością wiązali koniec z końcem to każdy byłby piekarzem, a wtedy nikt by nie kupował chleba - bo każdy mógłby go sobie sam upiec.


    • ricemice Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem? 03.09.12, 07:21
      Dlaczego? bo nie pieką już chleba czy bułek tylko psuedo-chleb i pseudo buły. Pieczywo jest pompowane z polepszaczami, kruszące się i nie jadalne następnego dnia. I w większości nie ma różnicy czy to taniocha z marketu czy trochę droższy wyrób z piekarni bo tu i tu to produkt chlebo-podobny.
      Całe szczęście, że jest jeszcze kilka piekarni z prawdziwego zdarzenia, u mnie w prawie 80tyś mieście dosłownie w jednym miejscu można kupić chleb taki prawdziwy na zakwasie, żytni, razowy czy mieszany. Ten chleb nie jest tani, kupuje sie go na wagę ale warty swej ceny, co widać po ruchu jakie ma to stoisko. Ja wracając z pracy o 16 często nie mam już wyboru co kupić. Druga sprawa mozna chleb piec samemu. Normalnie w piekarniku z zwyczajnej keksówce, z mąki dostępnej nie tylko w sklepie na L ale tez w marketach na C i T :). Polecam. Tylko ze często nie mam na to czasu wiec i tak kupuje ten na wage.
    • primohomme Re: Dlaczego piekarze ledwo wiążą koniec z końcem 09.09.12, 10:55
      Piekarnia Rynek - ten smak sprzed lat.

      Nie pozwól masowym fabrykom pieczywa zawładnąć miastem. Wspieraj tradycyjne, małe piekarenki i domowe metody wypieku. Najlepszą z takich piekarenek, działającą nieprzerwanie od 1958 roku jest piekarnia Rynek na Rynku w Kielcach. Przetrwała czasy komunizmu i nadal cieszy się zasłużoną renomą wśród kielczan. Już od progu pachnie świeżym pieczywem. Polecam zwłaszcza chrupiące obwarzanki i drożdżówki z makiem. Obsługa jest tam zawsze uprzejma, ceny atrakcyjne, wystrój tradycyjny i w dawnym stylu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja