Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag...

06.09.12, 13:16
Ja z kolei nie wierzę, że poznańskim urzędnikom jest ktoś w stanie przemówić do rozsądku i do czegokolwiek ich przekonać.
Odnoszę wrażenie, że jest z nimi podobnie jak z dzieckiem: im bardziej się je do czegoś przekonuje tym bardziej nie chce czegoś zrobić. Z przekory.
Odnośnie sprzedaży biletów przez kierowców i motorniczych: wynika to zapewne ze świadomości ZTM o bardzo ułomnym systemie dystrybucji biletów. Wówczas faktycznie ludzie mogliby zacząć kupować bilety wyłącznie u nich. To mogłoby zacząć rodzić pewne komplikacje.
Parząc jednak z drugiej strony: szukając oszczędności może faktycznie lepiej byłoby przenieść sprzedaż biletów wyłącznie na kierowców/motorniczych? Dołożyć 10% do pensji i nie trzeba by się martwić o popsute biletomaty, kioski itp. To wszystko generuje przecież ogromne koszty.
    • e-droczek Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm 06.09.12, 13:31
      Kupno biletów wyłącznie u kierowców to poroniony pomysł. Biorąc natomiast na warsztat podpunkt pierwszy to wyobrażam sobie jak nasi leniwi współobywatele kupują jedynie u kierowcy, gdyż nie chce im się zajść do kiosku/biletomatu.
      • lia.13 Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm 06.09.12, 13:37
        w Gdańsku można kupić zarówno w kiosku jak i u kierowcy i jakoś nie widywałam megakolejek w tramwajach. Owszem - w niedziele czy po zmroku tak, ale w dni powszednie nie widywałam ludzi kupujących u kierowcy. Zatem nie demonizuj tak rodaków ;)
      • Gość: ja-poznanianka Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.12, 13:56
        W trójmieście sprzedaż u kierowców funkcjonuje i nie ma opóźnień w komunikacji.Nie twierdzę,że dobrym pomysłem jest wyłączność u kierowców.Ale coraz mniej punktów prowadzi sprzedaż biletów.Biletomaty też nie na kazdym przystanku istnieją.Ba, trafiłam nawet na kiosk na przystanku autobusowym,w którym sprzedazy biletów się nie prowadzi.Z tego powodu,z 2,5 letnim dzieckiem musiałam iść kilka przystanków.
        • starveling Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm 08.09.12, 22:56
          > W trójmieście sprzedaż u kierowców funkcjonuje i nie ma opóźnień w komunikacji.

          A wiesz dlaczego? Bo opóźnienia zostały wliczone do czasu przejazdu. Rozwiązaniem nie jest sprzedaż biletów przez kierowców/motorniczych, lecz sprawdzony we Wrocławiu system sprawnych biletomatów przystankowych i pokładowych.
      • Gość: binio Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.12, 21:18
        W ZKP kupuje się bilety wyłącznie u kierowcy i nie kojarzę, aby przewoźnik był nie punktualny, a ile na kontrolach się zaoszczędza.
    • poznanski-rowerzysta Zakup biletu u kierowcy kosztuje czas pasażerów!!! 06.09.12, 13:41
      i co wtedy z biletami czasowymi? Likwidować je z powodu paru zapominalskich i niezapobiegliwych?
      • albwu Re: Zakup biletu u kierowcy kosztuje czas pasażer 06.09.12, 22:47
        jak wyżej powiedziano - sprzedaż biletów przez kierowców nie powoduje opóźnień. W miastach gdzie tylko kierowcy sprzedają bilety nie ma opóźnień. Co więcej - mogą być przyspieszenia i autobusy mają co pewien czasy dłuższe przystanki dla wyrównania czasu do rozkładowego.
        • poznanski-rowerzysta Re: Zakup biletu u kierowcy kosztuje czas pasażer 06.09.12, 23:04
          Nie powoduje opóźnień ale planowany czas przejazdu jest dłuższy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • starveling Re: Zakup biletu u kierowcy kosztuje czas pasażer 08.09.12, 22:58
          albwu napisał:

          > jak wyżej powiedziano - sprzedaż biletów przez kierowców nie powoduje opóźnień.

          Wierutna bzdura będąca efektem wybiegu w tworzeniu rozkładu.
    • pyrazgzikiem Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag... 06.09.12, 14:41
      Urzędnicy są w tym mieście od mnożenia problemów a nie od ich rozwiązywania...takie przynajmniej plotki w tym mieście się słyszy...ale ja w to nie wierzę...nie wierzę też w prąd i bakterie;). W komunikację miejską nie wierzę też i dlatego nie korzystam.
    • iwokrus Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag... 06.09.12, 14:45
      W UK podobnie- bilety autobusowe kupujemy u kierowcy,ludziska grzecznie stoją w kolejce do przednich drzwi autobusu, nikt się nie przepycha, w środku kulturalnie można usiąść, bo autobusy jeżdżą często i nie spóźniają się, po prostu można jak się chce - jak urzędnicy magistratu nie dowierzają,że to działa zapraszam do Nottingham, oczywiście na własny koszt- tanie linie Ławica-Doncaster,polecam :)
      • lukask73 urzędnicy na Wyspy! 06.09.12, 14:54
        > zapraszam
        > do Nottingham, oczywiście na własny koszt- tanie linie Ławica-Doncaste

        Jak mawia guru prawicy, Korwin-Mikke, opłaci nam się nawet zapłacić za ten bilet, pod jednym warunkiem: że już nie wrócą!
    • jottsp Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag... 06.09.12, 15:15
      odkrycie! w USA normalne jest ze placisz przy wchodzeniu do autobusu (kasa jest obok kierowcy ktory to kontroluje) i tamze kupiujesz bilet = transfer (do jazdy z przesiadka, jazda bez przesiadki jest bez biletu). Taki system funkcjonuje sprawnie rowiez w godzinach szczytu w duzych aglomeracjach. Inna ciekawostka to brak specjalnych zjazdow - zatoko dla autobusow na przystankach - argument jest taki ze utrudniaja one wlaczenie sie autobusu do ruchu wiec w sumie spowalniaja ruch
    • es_zet_pe MPK i ZTM chyba prowadzą autosabotaż 06.09.12, 19:20
      MPK i ZTM chyba prowadzą ostatnio autosabotaż w kwestii sprzedazy biletów. Kilka dni temu w powszedni dzień około 21.00 facet w kiosku MPK na Kaponierze nie chciał mi sprzedać biletu bo nie miał wydać reszty z 20 zł... Pobliski automat był zepsuty. Wczoraj wieczorem zepsuty był biletomat na Os. Kopernika, a w pobliżu żadnego czynnego kiosku. Wielu innych mieszkańców POznania ma ostatnio podobne doświadczenia. Jakiś stan zapaści czy co?
    • Gość: Znawca MPK Jaki denny artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 21:45
      Trzeba mieć nieźle nawalone w mózgu, albo nigdy nie jeździć komunikacją miejską by takie bzdury wypisywać. W Poznaniu już same przesiadki sporo trwają, społeczeństwo się starzeje, starsi ludzi wolniej wsiadają, a jakby każdy miał przy kierowcy zacząć szukać kasy, autobus by ruszył, monety rozsypały, drobne skończyły, nie dałoby się wydać reszty, wyjście zastawione, ostre hamowanie i by się dziennikarzyna tymi pieniędzmi kierowcy udławił.
    • aa2.7 Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag... 08.09.12, 22:48
      Z dzieciństwa pamiętam taką akcję w Gdyni. Autobusy stały wtedy potwornie długo na przystankach, a kierowcy wdawali się w pyskówki z pasażerami - o drobne, o resztę, czasem moneta upadła i się gdzieś potoczyła itd.
      Może to działa przy niewielkim ruchu, może jako uzupełnienie stacjonarnej sieci sprzedaży.
    • pan.nikt Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm 09.09.12, 00:15
      Nie zawsze to co sprawdza się w jednych warunkach jest dobre w innych.

      Tak, w UK bilety jednorazowe i dzienne kupuje się wyłacznie u kierowcy, okresowe (tygodniowe) przeważnie u kierowcy, ale:

      1. Autobusy są w większości mniejsze niż u nas

      2.Brak miejsca siedziacego jest rzadkościa. W godzinach szczytu, ale wtedy większoaść pasażerów ma czasówki (najczęściej tygodniówki). W normanlnych godzinach średnio (tak na oko) zajete jest około połowy miejsc siedzących.

      Dlaczego?
      Bo więcej autobusów kursuje na liniach,
      Bo łatwiej jeździ się samochodami osobowymi i wielu właśnie je wybiera.

      3. Nie pytaj w UK ile przystanków przejechać, bo się nie doliczysz. Tu autobus staje na przystanku na życzenie. Albo wysiadającego, albo wsiadającego. Dzięki temu oszczędza się sporo czasu i paliwa.

      4. W związku z takim systemem, autobusy mają tylko jedne drzwi (obok kierowcy). Oczywiście są dodatkowe drzwi awaryjne, otwierane systemem awaryjnym.


      Podsumowując.
      BZDURNA PROPOZYCJA

    • fiodor44 Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag... 09.09.12, 14:50
      "w Helsinkach nie da się ich kupić gdzie indziej, jak u kierowcy"

      Bzdura, automatów jest sporo na przystankach. Czy w kioskach sprzedają - nie wiem, ale automaty na pewno są. Poza tym "kierowcy sprzedają" to niezbyt dobre wyrażenie, raczej pobierają opłatę - kładzie się 2€ i wsiada, nie dostawszy żadnego świstka (wiecie, lasy). Inna sprawa, że ceny zdecydowanie zachęcają do spacerów.
    • wladyslaw51 Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie armag... 10.09.12, 16:32
      Przez tydzień jeździłem po Londynie. Kupiłem bilet tygodniowy ważny we wszystkich autobusach, w metrze i w kolejce podmiejskiej. Innymi nie jeździłem ale podobno mógłbym jeździć. Normą jest kupowanie u kierowców. On zawsze bilety bilety drukuje na czymś podobnym do kasy watowskiej. Kierowca kontroluje wszystkich wchodzących a kontrolerzy kontrolują kierowcę. Praktycznie nie ma jazdy na gapę. Wszystko sprawnie funkcjonuje, chociaż w godzinach szczytu jest tłok jak u nas za komuny. Jak się chce to można
      • Gość: biletnik Re: Bilety u kierowcy autobusu to jeszcze nie arm IP: *.173.26.50.tesatnet.pl 10.09.12, 22:11
        Odpowiedź znajdziesz w komentarzu, którego autorem jest pan.nikt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja