rude_z_poznania
19.09.12, 20:17
z żalem muszę się zgodzić z tym listem. Ile razy była taka oto sytuacja : stoję na przystanku na pętli, widzę, że mój tramwaj czeka sobie na zajezdni. Godzina odjazdu mija, a tramwaj stoi... podjeżdża po 2, 3 minutach - czyli spóźniony już na stracie. W Poznaniu właściwie nie ma co patrzeć na rozkład - "będzie jak przyjedzie" - tak można by skwitować poznańską komunikację publiczną.... A bilety w górę... I Ci opryskliwi motorniczy i kierowcy. Niedawno na Gazecie był nawet artykuł, jak kierowca T2 obraził obcokrajowca... ehhhh... Poznań niestety nie know how ...