Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki

25.09.12, 20:24
Wspaniała logika ZDM - zamiast ucywilizować wyjazd na ulicę Łużycką i zadbać, żeby wyjazd był możliwy z poszanowaniem praw pieszych i zasad bezpieczeństwa - zablokowali go całkowicie.
A autorowi artykułu - gratuluję błyskotliwości w doborze tytułu. Kierowcy nie mając innej możliwości ryzykują uszkodzeniem podwozi w swoich samochodach, aby uniknąć korków i nazywani zostają 'spryciarzami'... A może słowo - 'desperaci' byłoby bardziej na miejscu?
    • drewicz Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 25.09.12, 20:24
      "Komu to przeszkadzało?" Może tym samym, którym przeszkadzają jeżdżące po chodniku rowery?
      • von_seydlitz to namalować przerywaną 26.09.12, 07:23
        Jak zwykle przepis da człowieka czy człowiek dla przepisu....


        Typowe bałwaństwo tych co mają minimum "wadzy"... a zero rozumu...
        • Gość: shuku Re: to namalować przerywaną IP: 46.227.241.* 26.09.12, 09:46
          Czemu nie można pociągnąć drogi gruntowej tamtędy? Zrobić szybki wyjazd na Łużycką. Odciążyłoby to Naramowicką. Zwłaszcza, że w tamtym rejonie jak słyszeliśmy nic się nie zmieni przez następne 10 lat. Dramat
    • canada34 Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 25.09.12, 20:29
      A może Panie tomaszu trzeba było pomóc ludziom i zrobić chociaż prowizoryczną drogę i wyjazd...? Nowa Naramowicka? - Nie ma pieniędzy!, Nawierzchnia na Jasnej Roli? - Nie ma pieniędzy! Na drogę prowizoryczną też! Za to jest na słupki! Czy ja podatków nie płace? Dlaczego Naramowice są traktowane jakby były dzielnicą 5 kategorii?? Jakie inwestycje drogowe zostały tu wykonane w ciągu ostatnich 10 lat?
      • Gość: terranovum Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 95.108.90.* 25.09.12, 22:16
        Grobelny jeździ teraz Umultowską (od kilku tygodni)- patrz sygnalizacja umultowska-stoińskiego ;). Osiedle Łokietka i Naramowicka musi poczekać, bo to większy problem ;(
        • Gość: bazylek Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.12, 10:01
          Ano tak, że ja na to nie wpadłam!! Od jakiegoś czasu mi się wydawało, że coś z tymi światłami przekombinowali bo stoi się tam i stoi!!A najlepsza paranoja jest wtedy kiedy w pewnym momencie wszyscy na całej krzyżówce stoją na czerwonym :D
          • Gość: terra nova Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 95.108.90.* 26.09.12, 23:48
            ale potem znowu (drugi raz pod rząd) zapala się zielone na podporządkowanej umultowskiej. Głupie świtła czekają na Pana Prezydenta ;)
            • Gość: bazylek Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.12, 08:16
              A ostatnio zauważyłam, że zielone na światłach od ul. Łużyckiej zapala się i znika w ekspresowym tempie :) może 2 samochody zdążą przejechać. Wygląda to mniej więcej tak - czerwone pomarańczowe i zapala się zielone, żeby po dosłownie 2 sekundach znowu zaświeciło się pomarańczowe i czerwone! normalnie bajka.
    • Gość: pieszy gdzie był Klimczewski z prewencyjnymi mandatami?! IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.12, 20:29
      czy zmotoryzowana hołota zapłaci za zniszczenia?
      • cegla000 O!o! Może bloczki im się skończyły? 26.09.12, 07:29
        • Gość: Murarz Re: O!o! Może bloczki im się skończyły? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.12, 09:39
          Bloczki zawsze mozna zastapic pustakami podobnymi do cegiel..!!
      • Gość: kretka Re: gdzie był Klimczewski z prewencyjnymi mandata IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 10:52
        holota placi za zniszczenia w podatku drogowym ktory jest pobierany przy kazdym litrze paliwa
        • Gość: abc Re: gdzie był Klimczewski z prewencyjnymi mandata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 11:19
          I to jej pozwala jeździć gdzie popadnie i niszczyć dalej?
          Masz swój teren to pojeździmy po nim, a władza niech ci to wynagrodzi z podatków... Kmiot i tyle.
          • Gość: b Re: gdzie był Klimczewski z prewencyjnymi mandata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.12, 11:21
            A to Twój teren??
        • Gość: pieszy płatę podatek drogowy -mogę być wandalem i chamem? IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.12, 07:51
          czyli jednak dobrze napisałem hołota
    • Gość: miszcz Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 95.108.110.* 25.09.12, 20:53
      Rozjeżdżanie trawników jest taką samą oznaką buractwa jak szczanie w bramach. Każdy myśli, jak jeden się odleje to wcale tak nie śmierdzi a jak odleje się 100 to capi jak w klatce goryli. Tak samo jest w tym przypadku. Jeden przejechał i nic się nie stało, a przejechało kilkuset i efekty są jakie są. A kasy na Naramowicką nie ma bo, ją wydaliśmy na stawianie płotków i rekultywację trawników. Bo się kierowcy nie potrafią zachować. Proponuję, żeby sąsiedzi Pana Łukasza (autora listu) srali mu na wycieraczkę. Bo co to komu przeszkadza?! Mi na pewno nie.
      • bimota Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 25.09.12, 22:30
        No jakie sa... ? Jakich trawnikow... ??
        • bo_moj_nick_jest_zajety Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 25.09.12, 22:44
          srakie! Bo to trawniki obsrane przez psy :D
          • Gość: terra nova Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 95.108.90.* 25.09.12, 22:50
            chodzisz po trawnikach i wdeptjesz..., czy obserwujesz tylko jak piesek się tam ... ?;)
    • airkomin Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 25.09.12, 21:23
      Tak się kończy olewanie miejscowych planów zagospodarowania. Komunikację robią deweloperzy, którzy mają takie genialne pomysły jak np. przecięcie zakazem ruchu ulicy Rubież w pobliżu ul. Sielawy (równoległej do naramowickiej). Grodzenie dróg przez wspólnoty również powinno być zwalczane (vide: zamknięcie słupkami łącznika między Sielawy, a Karpia).
      Przy okazji Nowonaramowicka niespecjalnie wiele zmieni - będzie się stało na dojazdach do niej. Dobrej komunikacji nie można oprzeć na jednej jedynej osi. Moim zdaniem powinna zostać wytyczona ulica stanowiąca przedłużenie ślepej Obrońców Tobruku na Wilczym Młynie i wcale nie musi być wielopasmowa. 3 - 4 normalne ulice równoległe do Naramowickiej całkowicie rozwiązują wszystkie problemy tej okolicy i wcale nie będzie na nich gigantycznego natężenia ruchu. Proszę sobie przeanalizować Wildę z jej siatką ulic - w bocznych ulicach jest wręcz sennie.
      • Gość: padre Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.icpnet.pl 25.09.12, 22:46
        po to jest zostawiony pas zielenie na nową naramowicką aby tam wkońcu powstała. Wilczy Młyn to zamknięte osiedle i niech takim zostanie.
      • Gość: bt]wt Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.pl 26.09.12, 09:35
        No tak logika inaczej - rubież zablokowali , czarną rolę zablokowali - w zasadzie postepując zgodnie z logiką ZDM teraz pora zablokować Naroamowicką
    • Gość: terra novum Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 95.108.90.* 25.09.12, 21:40
      Niektóre malutkie samochody jechały po tym bezdrożu jakieś 30-40 km na godzinę, gdy było sucho. Sam byłem świadkiem ucieczki ludzi, ludzi z psami przed pędzącymi samochodami (piesi też skracają sobie drogę lub wyprowadzają tam zwierzaki). Swoja drogą, ktoś kiedyś wykopywał tu prawdziwą "ścieżkę zdrowia" dla samochodów w postaci dołów, a samochody najczęściej ją omijały, wyznaczając nowe trakty :) To było w dni suche... W dni mokre jest gorzej... Kilkadziesiąt razy widziałem tam samochody zakopane w błocie i tak się zastanawiałem... idioci, desperaci...(?)
    • sferula Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 25.09.12, 22:19
      Typowy dla Poznania bezinteresowny brak życzliwości.
    • von.g Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 25.09.12, 23:19
      Lol. Nie no komu to przeszkadzało , że samochody jeżdżą po trawnikach. XXI wiek , pomyślałby ktoś ,że to cywilizowany kraj a się facet pyta komu to przeszkadza. Ciekawe czy w Londynie jeżdżą na skróty przez hyde park. W Paryżu z wieży Eiffla widać jak po polach marsowych jeżdżą samochody jak są korki.

      Mam tylko nadzieje ,że półwiejską nie zacznie jeden z drugim sobie skracać drogi. No bo komu to przeszkadza.
      • Gość: ela Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 01:47
        Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy wymienionymi miejscami, a zarośniętym polem (który nie ma nic wspólnego z trawnikiem) zostawionym pod budowę drogi, to przestań palić to świństwo...
        • Gość: hellbert Nie widzę w tym problemu, także w tym jak ktoś cie IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 06:32
          bie napadnie. Bo co MI to szkodzi? Że są jakieś zasady? Ale dla MNIE w tym wypadku niewygodne. Więc za twoim przykładem - olewam je. Radź se sama i śmierć frajerom.

          A potem pytania "skąd taka znieczulica"... Popatrz w lustro:/
        • von.g Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 26.09.12, 11:33
          A jak tam ma coś być skoro wszystko zostałoby rozjechane przez kierowców? Może właśnie po to postawili płotki? By móc tam coś zasiać np.

          Swoją drogą to ciekawe co piszesz. Ja myślałem ,że samochodem jeździ się po wytyczonych drogach. Najwyraźniej to kierowca decyduje czy teren nadaje się do jeżdzenia. I tak w centrum miasta trawniki są rozjezdzane bo kierowcy traktują wszystko na czym mogą zaparkować jak parking. Spoko masz racje.
        • cozadno Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 26.09.12, 11:42
          Gość portalu: ela napisał(a):

          > Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy wymienionymi miejscami, a zarośniętym polem
          > (który nie ma nic wspólnego z trawnikiem) zostawionym pod budowę drogi, to prze
          > stań palić to świństwo...

          A co za różnica czy przed blokiem mam trawnik czy łąkę? Wg mnie różnica tylko w wysokości trawy. Dla dzieciaków ta łąka jest (a przynajmniej była do czasu nowych naramowiczan) 100x ciekawsza niż zwykły trawnik. Ale nie, jak nie skoszone (choć raz w roku teren jest koszony) to można jeździć, można niszczyć bo to nie gęsty trawniczek o 4cm wysokości.
          Co za obłuda.
          • bimota Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 26.09.12, 13:49
            No tak. Z powodu dzikiej drogi dzieciaki nie maja sie gdzie bawic... Moze bys sie tak z nimi wybral do Zurawinca... A ja bym akurat chcial laczke w miejscu sciezki, po ktorej lazisz...
            • cozadno Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 26.09.12, 13:57
              Ty zawsze wychodzisz się bawić ze swoimi dzieciakami? A pomyślałeś że dzieciaki chcą się bawić z rówieśnikami, hę? Na łączce można było puścić dzieciaki samopas. Teraz to zbyt niebezpieczne.
              A z tym "ja chcę" troszkę ci się popierniczyło. Ja nie chcę czegoś czego tam nie ma. Tam jest łączka i nie ma drogi i tak być powinno. Jak będzie nowonaramowicka to będzie droga a nie będzie łączki. Proste jak drut.
            • athroposs Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 26.09.12, 14:33
              chcieć sobie możesz
              tam kiedyś było boisko, dzieciaki grały w piłkę, a rodzice mieli je względnie na oku
              teraz ta spokojna jeszcze kilka lat temu okolica, robi się nie do zniesienia, m.in przez nowobogackich w 'terenówkach' którzy myślą, że jak kupili 40m2 w bloku, to wszyscy będą schodzić z drogi
    • Gość: RAUBER brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 00:01
      nie jeździ się po trawnikach
      nie jeździ się po chodnikach

      Nie lubicie stać w korku przesiądźcie się na 51, 67, 69, coś tam jeszcze jeździ ale z czasów mojego mieszkania w Naramowicach pamiętam te trzy linie (była też 90 i 105), zresztą pamiętam pętlę 51 z tyłu za Blaszakiem na Mołdawskiej.

      Poza tym podziękujcie pseudoprezydentowi za budowę wiaduktów nad niczym (III rama) zamiast budowy torowiska tramwajowego przez Naramowice do kampusu UAM. O Nowonaramowickiej nie piszę, bo nie ważne ile dróg się zbuduje one zawsze będą zakorkowane. Ratunkiem przed korkami jest przesiadka na tramwaje. S-Bahn by się w końcu przydał, przystanek pierwszy przy pętli na Sobieskiego drugi może być pod Nowonaramowicką.
      Grobelny jest merytorycznie cienki jak Polsilver, nieprofesjonalny i zupełnie do niczego niepotrzebny.
      • anna_z_naramowic Re: brak słów na to buractwo 26.09.12, 11:54
        tak mnie wkurzył post ze aż się zarejestrowałam, aby móc dodać coś od siebie. "nie lubicie stać w korku przesiądźcie się na 51,67,69". Mam ochotę krzyczeć z wściekłości na idiotyzm tego postu, ale zamiast tego opiszę moje 5-cio letnie zmagania z autobusami na Naramowicach. Zasada 1 - nie wiadomo kiedy się zjawią. 2. czy w ogóle się zjawią. 3. czy uda mi się dostać do środka, tak wypchanego, że nie sposób oddychać. 4. czy uda mi się dowieźć 2 dzieci bez szwanku na ciele. To w telegraficznym skrócie. Autobusy na Naramowickiej to koszmar, wypadają z kursu, nie raz marzłam zimą z malutkimi dziećmi - szczyt to 1h 20 minut na przystanku w miejscu, gdzie kursował tylko 67, czyli bez szans na inne autobusy i podjazd. Listy do MPK i ZDMu nigdy niczego nie zmieniły, petycje - nie wiem do kogo kierować i tak maja nas w du... tak się wkurzyłam że pomimo niechęci zrobiłam prawo jazdy i dołączyłam do grona kierowców "tworzących korki" - bo jak rozumiem taka jest intencja autora w wytykaniu nam poruszania się samochodami. Ja nie tworze moim bezczelnym samochodem korków z powodu lenistwa, ale z powodu 5-cio letniej bezsilności, wściekłości, utraty setek godzin gdy stałam czekając na autobus, zamiast spędzać ten czas z rodziną i dziećmi. Koszmar!
        • Gość: bazylek Re: brak słów na to buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.12, 11:58
          Brawo!!Mądre słowa!! Ale wydaje mi się, że ludzie i tak tego nie zrozumieją...
          • Gość: tonietak Re: brak słów na to buractwo IP: 150.254.123.* 26.09.12, 12:58
            w 100% potwierdzam
        • von.g Re: brak słów na to buractwo 26.09.12, 13:18
          Komunikacja na Naramowice to koszmar. Ale to zupełnie inny problem. Trzeba coś zrobić z tym , ale może właśnie zamiast wydawać kase na kolejne drogi warto zainwestować w połączenie tramwajowe.

          Im więcej dróg tym więcej samochodów a co za tym idzie mniej pasażerów i mniej pieniedzy i presji na komunikacje miejską. I tak w kółko.
          • bimota Re: brak słów na to buractwo 26.09.12, 13:51
            A niby w czym lepsze od drogi jest polaczenie tramwajowe ? W tym, ze drozsze i nadajace sie tylko do tramwajow ?
            • cozadno Re: brak słów na to buractwo 26.09.12, 14:03
              - Linie tramwajowe mogą przebiegać niezależnie od systemu ulic, co stwarza warunki do płynnej jazdy i w tych warunkach nie stoją w korkach ulicznych.
              - Pas ruchu zajmowany przez tramwaj jest węższy od pasa ruchu dla autobusu. Dzięki wózkom skrętnym prowadzenie tramwaju w łuku jest doskonałe, zminimalizowane jest niebezpieczeństwo najechania pojazdów na sąsiednich pasach ruchu lub przechodniów na chodniku.
              - Tramwaj jest pojazdem długowiecznym, trwałym, co stwarza mniejszy udział kosztów jego amortyzacji.
              - Tramwaj jest w większości warunków tańszy w eksploatacji niż autobus. Mając mniejsze opory toczenia może łatwo wykorzystać jazdę z wybiegu, hamując może zwracać energię do sieci, mniejsze jest zużycie energii w przeliczeniu na pasażera, łączenie wagonów w pociągi ogranicza koszty zatrudnienia.
              - Tramwaj praktycznie nie emituje zanieczyszczeń – przez to przyczynia się do poprawy warunków ekologicznych w mieście (zanieczyszczenia może jednak emitować elektrownia zasilająca).
              - Tramwaj (łączony w pociągi) ma większą pojemność przewozową od autobusu.
              - Tramwaj jest mniej wrażliwy na niekorzystne warunki atmosferyczne (gołoledź, opady) dzięki prowadzeniu po szynach i urządzeniom poprawiającym rozruch i hamowanie (m.in. hamulec szynowy, piasecznica).
              - Praca silników elektrycznych jest znacznie cichsza od spalinowych, co daje większy komfort akustyczny wnętrza.
              - Silnik elektryczny łatwo znosi przeciążenia, jest prostszy konstrukcyjnie, co sprowadza się do mniejszego udziału czynności konserwacyjno-naprawczych niż w przypadku autobusu.
              - Coraz szerzej stosowane w nowych tramwajach silniki prądu przemiennego przyczyniają się do doskonałych parametrów rozruchu, zwłaszcza na suchej nawierzchni toru.
              - Tramwaj jest pojazdem bardzo bezpiecznym, dzięki zastosowaniu czuwaka i hamulców bezpieczeństwa dostępnych dla pasażerów
              • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 14:32
                Trójskład ze stozłomek (105N) może zabrać na pokład 408 osób, czyli więcej niż dwa Solarisy U18 (175os). W zależności od źródeł szacuje się że samochodem jeździ od 1,3 do 1,6 pasażera. Dla ułatwienia zróbmy 1,5. Czyli jeden Solaris U18 zdejmuje z ulic 116 samochodów. Trójskład stozłomek 272 samochody, nasze Tramino (236 pasażerów) zdejmie z ulicy 157 samochodów.

                A teraz wyobraźmy sobie że jednak ktoś w ZTM i MPK myśli, że na ulice wrócą trójskłady stozłomek (a nawet czwórskłady na PST 544os) i zakupi się pięćdziesięciometrowe Tramino, że tramwaje na głównych trasach będą kursować co minutę, ile przewiezie się pasażerów i o ile się zmniejszy ruch samochodowy? Ile kasy ludzie zaoszczędzą i ile jej nie popłynie do koncernów naftowych tylko pozostanie w kieszeniach konsumentów, którą będą mogli wydać na przyjemności na mieście, restauracje, teatry, zajęcia jogi, książki, cokolwiek fajnego.
        • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 13:34
          1. Nie wiadomo kiedy się zjawią? Oczywiście że tak. Dlaczego? Bo jest za dużo samochodów.
          Jak jeździłem do LO (XV na OBCh) czy na uczelnie to autobusy były za czasów LO w miarę na czas. Spod bloku 9 na Łokietka startowałem i miałem św spokój. A już w ogóle najlepiej było jak przesiadłem się na rower, z Sarmackiej do szkoły w kilkanaście minut.
          Potem było już tylko gorzej, dlaczego? Bo władze miejskie i ZDM są głupie, bo zaniedbały zbiorkom i dopuściły do tego że ludzie muszą sobie jakoś radzić poprzez kupowanie samochodów.

          2. Czy w ogóle się zjawią? Tak, jak przejedzie ta cała masa samochodów z których 80% nie musi dla wygodnictwa kierowców pchać się do miasta autem.
          Ja też byłem wygodnicki i też tworzyłem korki. Ale jak mnie w 2001r. sieciówka studencka kosztowała jakieś +/-50PLN a tyle samo wydawałem tylko na dojazd samochodem do pracy i zajęcia i miałem jakieś 10-15min dłuższe przejazdy to stwierdziłem że auto to można olać. Czy muszę ponosić koszty tego żeby pokazać że stać mnie na samochód? (musiałem ówczesna narzeczona miała pie...a na punkcie pokazania się i instytucjonalizmu oraz konsumpcjonizmu, teraz mam spokój bo żona akurat pochwala to postępowanie)

          3. Nie uda się bo Grobelny obciął dotacje na MPK i zmniejszyła się liczba kursów. Grobelny ma miasto w dupie, liczą się tylko jego imprezy Euro2012 i to czy go pogłaszczą po główce czy nie. Podziękujmy mu za to w następnych wyborach.

          4. Udać się uda. Ale sugeruję jednak to zrobić rowerem albo na piechotę. Na Sarmackiej są dwa przedszkola, z Naramowic to spacerek. W okolicy za moich czasów były 3 szkoły 35, 48, 60 (tu chodziłem lub dojeżdżałem dwa przystanki 67, 105 i to jak miałem 7 lat, nikt mnie nie musiał wozić, sam sobie mogłem poradzić, mogłem ale ojciec stwierdzał że i tak będzie mnie wozić)

          Po co stoisz i marzniesz 1,5godz? Nie lepiej przejść się i nie marznąć? Albo pojechać rowerem i czuć że jest ciepło? To jest jakiś problem? Od małego dziecka tak robię, wszędzie jestem szybciej, taniej, nie mam nadwagi i mam przynajmniej dobrą kondycję. Same korzyści. Wiesz jakie były początki mieszkania na Sarmackiej? Jak dopiero bloczki budowali? Szło się na Kosmonautów po zakupy do Megasamu, albo do lekarza. Pieszo bo 69 na pętli pod hotelem Naramowice stały po 4 na raz i kierowcy w hotelu grali w karty. To był +/- rok 1980. Powiesz mi że dziecko nie da rady? Jeżeli jako trzylatek dawałem radę, moi bracia tak samo to Twoje dzieci nie dadzą rady? Przestań marudzić, tyle mam Ci do powiedzenia, teraz jest trochę lżej niż kiedyś, są inne problemy. Ale chodzić czy jeździć na rowerze można tak jak wtedy i nie ma co jęczeć że autobus nie jedzie bo kierowcy robią korki. Po prostu trzeba podziękować panu beznadziejnemu prezydentowi Grobelnemu i puścić go na zieloną trawkę przy najbliższych wyborach.
          Zamiast zrobić normalną trasę tramwajową na Naramowice i Nowonaramowicką w przekroju 2x1 to ten buduje wiadukty które potem podsypuje się ziemią bo podobno będzie tam kiedyś III rama komunikacyjna (nie będzie, jest za droga i UE nie dołoży do tego kasy bo się zmieniają cele w dopłatach unijnych). Komunikacyjny kibel na Naramowickiej i w tym całym fyrtlu jest winą Grobelnego i ZDM. Proszę o tym pamiętać podczas wyborów.
          • Gość: MSB Re: brak słów na to buractwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 14:02
            Oj Mistrzu! Gdzie Ty żyjesz?! Miejsca w przedszkolach - znajdź je. Sprawna komunikacja - pomarzyć możesz! Jazda 365 dni w roku na rowerze z dziećmi, by odwieźć do przedszkola, w którym udało się złapać miejsce - bardzo realna alternatywa. Kondycja - dzięki - zamiast jeździć w spalinach po drogach, wolę rano przed pracą pobiegać sobie w rezerwacie - ptaki ćwierkają, wiewiórki skaczą po drzewach, czasami sarny przebiegną tuż przed nosem.

            Będę jeździć dopóki ostatni wyjazd nie zostanie zamknięty (lub przyjdą jesienne słoty lub wiosenne roztopy).
            • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 14:20
              Na Górczynie ;) Rezerwatu Żurawiniec mi tu brakuje, dawniej byłem tam codziennie.

              Jazda 365 dni w roku jest czymś normalnym w Bawarii, w Monachium ludzie tam tak wożą dzieci do przedszkola. A jest tam zimniej niż w Poznaniu. Podobnie w Szwecji, tam pogoda jest jeszcze bardziej zniechęcająca dla Polaka.

              Co do marzeń o komunikacji i przedszkolach, racja, jest na co narzekać. Ale to jest wina tych którzy wybrali Grobelnego i tych którym nie chciało się iść na wybory. Na Grobelnego głosowało 18% uprawnionych do głosowania, miasto i jakość życia w mieście jest zabijana tak przez Grobelnego jak i przez tumiwisizm wyborców. Boli mnie to że tak niewielu się zastanawia dlaczego jest tak a nie inaczej i potem wszystkim żyje się gorzej.
              • Gość: MSB Re: brak słów na to buractwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 14:25
                W Bawarii czy Skandynawii i owszem. Studiując w Holandii także wystarczał mi rower. Nawet po Poznaniu jeździłem na rowerze przez cały rok, ale wyjazdu z dzieckiem bym nie zaryzykował (chyba, że miałbym to szczęście, że na całej trasie miałbym ścieżkę). Nie łudź się, że wymiana Grobelnego załatwi sprawę.
                • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 14:38
                  Wymiana Grobelnego, Kruszyńskiego, Szukały, Libicha to niezbędne minimum. Tak samo trzeba przewietrzyć ZTM i MPK (za takie remonty 105N które uniemożliwiają kursowanie trójskładów i krótkie przystanki ograniczające przepustowość na trasach tramwajowych). Do tego kampania społeczna pokazująca jak rowerzyści i kierowcy powinni współżyć (no jak to słowo tu pasuje) na drodze, jakie korzyści są z jazd tramwajami. W Holandii też tak było jak teraz u nas, ale to było w latach sześćdziesiątych, jak bardzo jesteśmy do tyłu nie z zarobkami, ale z myśleniem.
              • anna_z_naramowic rowerkiem z dziećmi do przedszkola 26.09.12, 14:36
                Ponieważ trzymamy się zasadniczo rozważań nt. tego jak się poruszać po Naramowicach (chociaż widzę że nieco zbaczamy z tematu) może dodam jeszcze swoją opinię nt. wożenia dzieci rowerem do przedszkola. Jak zawodziły notorycznie autobusy, kupiliśmy przyczepkę rowerową (mam 2 dzieci, więc jednym rowerem nie da rady ich zawieźć do przedszkola) i zaczęłam swą "ekologiczną przygodę" Cóż - na jezdni nie da się przyczepką jeździć, gdyż ulica Naramowicka jest wąska i zapchana samochodami, chodnik wąski (po którym zresztą nie powinnam zgodnie z przepisami jeździć) a piesi bardzo niechętnie nastawieni. Dodam że mieszkam przy ul. Błażeja, więc mowa o tym odcinku. Na wysokości Tesco zaczyna się droga rowerowa, która się szybko kończy, kontynuacja jej jest dopiero od Lechickiej. Woziłam dzieci 2 miesiące i się poddałam, jest niefajnie. Zimą nie polecam, zwłaszcza że o 7:30 muszę być w Centrum w pracy - proszę jeszcze pamiętać ,że przecież droga do przedszkoli to połowa sukcesu, trzeba jeszcze dotrzeć do pracy. Tak że proszę mi tu nie wyskakiwać z tym, że na zachodzie jest czymś normalnym wożenie dzieci rowerem, bo to chyba wszyscy wiemy - tam mają sieć dróg rowerowych i dlatego lubią z nich korzystać. Do Szwecji jednak się nie przeprowadzę, z przyczyn oczywistych.....chcę normalnie funkcjonować w moim kraju. Dodam że karnie stoję w korkach i przez naszą samozwańczą "Nowo-Naramowicką" nie jeżdżę, chociaż widzę że wielu tam sobie skraca drogę.
                • Gość: RAUBER Re: rowerkiem z dziećmi do przedszkola IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 14:59
                  Anno ja Cię doskonale rozumiem. Też bym się wkurzył. Widzę że mieszkasz w okolicach mojej podstawówki. Nie wiem dokąd wozisz dzieci do przedszkola, ale jakbym miał się od Ciebie wydostawać rowerem to polecam Ci dotarcie do Łokietka bocznymi dróżkami, potem wzdłuż osiedla, przeskakujesz na Naramowice, Tyrwacką do Sarcmackiej, dalej Franciszka Włada (przedłużenie Madziarskiej) i dojeżdżasz bez specjalnego kontaktu z samochodami do Lechickiej i dalej do centrum możesz jechać szeroką ul Murawa.

                  Jak już jechać po Naramowickiej to polecam trzymanie się nie przy samym krawężniku, ale tak pół metra od niego. Niech Cię widzą i nie próbują się przeciskać dociskając Cię. Wiem że ta ulica jest ciężka, zawsze taka była, szczególnie przy polskiej kulturze ruchu. Po prostu musi być rowerzystów widać, wtedy będzie się tych ludzi brać na poważnie. Po mieście jeżdżę regularnie, dziś rano już byłem w piekarni i po zakupy na rynku Łazarskim a potem w urzędzie skarbowym na Smoluchowskiego. Nigdzie nikt mnie nie obtrąbia, kultura jazdy się wyraźnie poprawia. Zresztą bardzo pomaga zwykłe uśmiechnięcie się do innych, powiedzenie dziękuje, przepuszczenie kogoś w ramach uprzejmości. Choć to może być i to, że po prostu myślę pozytywnie ;) A jeżeli chodzi o dwójkę dzieci, widziałem w Holandii siodełka dla dzieci i przed kierownicą i za siedzeniem rodzica. Trzy osoby na rowerze który napędzały na prawdę drobne kobiety. Takie zdjęcia i filmiki z krajów cywilizowanych bez trudu trafisz w sieci. Jak mieszkałem w RFN to na parkingu pod biurowcem stało sporo takich rowerów, do przewozu dwójki dzieci. Był nawet taki przedłużany, z wysuniętym do tyłu tylnym kołem z długim bagażnikiem na którym zamontowane były dwa foteliki dla dzieci w układzie tandem. Nie pamiętam kto to robi.
                  • anna_z_naramowic Re: rowerkiem z dziećmi do przedszkola 26.09.12, 15:14
                    :-))) Bardzo dziękuję za informację dot dróg rowerowych, może wykorzystam w weekend do wycieczek, bo w kwestii dojazdów to ja po prostu już się po 5 latach poddałam: jako antyfanka robienia prawa jazdy i jeżdżenia nieekologicznie i nieekonomicznie samochodem - zrobiłam w odruchu rozpaczy prawo jazdy, co jak na moje siły było naprawdę wyczynem. To straszne, bo nie jestem za tym rozwiązaniem jeśli chodzi o idee. przykro, że nawet tacy zagorzali fani autobusów (pół biblioteki przeczytałam w autobusach) jak ja wymiękają na tej Naramowickiej.
                    Natomiast drogi przedmówco - podoba mi się Twój optymizm i muszę powiedzieć, że nieco mnie nim zaraziłeś :-) przyczepka rowerowa to w Naramowicach popularna sprawa, mnie pomysłem zaraziła sąsiadka, też mama dwojga dzieci. Może w takim razie zakończmy myśl z uśmiechem i pozytywnie - przesiadajmy się na rower w miarę możliwości - choćby w weekend!
                    • Gość: RAUBER Re: rowerkiem z dziećmi do przedszkola IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 15:28
                      powodzenia i wytrwałości :)
                      da się, udaje się w RFN to i uda się u nas, a możliwości są, testowałem je na sobie :)

                      pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
          • Gość: b Re: brak słów na to buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.12, 14:33
            Świetne argumenty ale może nie każdy chce ZAPIERDALAĆ rowerem tudzież autobusem na drugi koniec Poznania!!Jakbym miała 10-15 minut piechotą do pracy to bym głupcze w samochód nie wsiadała!Tak ciężko zrozumieć, że nie każdy pracuje, uczy się etc. 5 minut od domu??Pewnie najlepiej powiedzieć, że winni korkom są kierowcy bo jeżdżą?!?! no ja pitole co durnowate rozumowanie!
            • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 15:09
              Wiesz że ja z Górczyna na drugi koniec miasta dostaję się szybciej niż samochodem? na Naramowice jechałem ponad godzinę, rowerem ok 25min z poszanowaniem przepisów, na Suchy Las potrzebuję jakichś trzydziestu kilku minut a samochodem, w deszczu, w piątki jak się przy okazji przyjezdni rozjeżdżają? No ile? Dwie godziny wkurzania się w czasie których może kilka razy dwójkę się wrzuci.

              TAK Winni korkom są kierowcy, bo jeżdżą. Przecież to logiczne, jakby nie jeździli to korków by nie było. Dlaczego nie ma ich w nocy? No bo przecież nie jeżdżą.
              Jakby ludzie nie nadużywali samochodów i pojechali tramwajem to z ulic zniknęło wiele samochodów. W tym wątku przytoczyłem ile przeciętnie samochodów z ulic zdejmuje jeden tramwaj i autobus.


              PS przeproś za głupca, niepotrzebnie się unosisz i nie chcesz dopuścić do siebie prostych prawd i logiki.
              • Gość: b Re: brak słów na to buractwo IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 20:05
                Przykro mi ale nie mam zamiaru za nic przepraszać. Mam wrażenie, że na siłę próbujesz mi udowodnić, że tylko Ty masz rację. A czy wziąłeś pod uwagę, że matka z dziećmi nie będzie naparzać rowerem?? Nie no może wsiąść w komunikację i zamiast w samochodzie posiedzieć sobie w autobusie lub w tramwaju - super perspektywa!! Poza tym to, że Ty możesz jeździć rowerem nie oznacza, że nagle wszyscy muszą wsiąść na rower i nim śmigać - nawet z miłą chęcią bym to zrobiła ale: po pierwsze moje zdrowie mi na to nie pozwala - i myślę, że takich osób może być więcej; po drugie nie każdy ze względu na swoją prace może siedzieć spocony w biurze - nie wszędzie są prysznice; po trzecie przy ścieżkach rowerowych - a raczej ich braku jakoś nie specjalnie jest to atrakcyjne rozwiązanie.
                Nie przeczę, że korki są bo się jeździ próbuję tylko uzmysłowić Ci, że takie gadanie o przesiadanie się w komunikację lub na rower trochę mija się z celem - tutaj potrzebne jest planowanie rozwiązań upłynnienia ruchu ale z rozumem! A to, że ludzie nadużywają aut - ok mogę się z Tobą zgodzić, ale z Twoimi wyliczeniami już nie - zobacz ilu ludzi wjeżdża do miasta z rożnych miejscowości pod Poznaniem - myślę, ze jazda rowerem nie byłaby miłą perspektywą....
                • bimota Re: brak słów na to buractwo 26.09.12, 20:20
                  Osobniki niepelnosprawne powinny byc eliminowane ze spoleczenstwa. :P
                  • Gość: b Re: brak słów na to buractwo IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 20:21
                    To co Ty jeszcze tu robisz??
                  • Gość: Georg Sommer Nagroda czeka..!! IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.12, 20:40
                    Za dostarczenie osobnika bimoty do Baden - Baden wyznaczam nagrode 2000 ojro..!! PS Obojetnie w jakim stanie - moze byc nawet nawalony jak stodola PO zniwach..!! :-))
                    • Gość: RAUBER Re: Nagroda czeka..!! IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 21:48
                      Po dostarczeniu sugeruję udać się do jakiejś kuchni chińskiej, na pewno masz u siebie jakąś pokaźną chińską mniejszość. Nawalony Bimota będzie całkiem skruszały, a kucharz z pewnością chętnie przygotuje coś specjalnego z woka. Choć akurat tej dostawy bym nie chciał konsumować.

                      Wolę już nasze "kuciak miau miau" ;)
                  • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 21:44
                    Czy muchę w duże kropki też nosisz?
                  • Gość: Robert Re: brak słów na to buractwo IP: *.komster.pl 27.09.12, 06:51
                    Debil Bimota zawsze z czymś wyskoczy. Niżej się nie da zejść niż ten przygłup.
                • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 21:35
                  Nie zakładam że każdy na rowerze będzie się ścigać z samochodami tak jak mam to w zwyczaju. Owszem po moich jazdach jestem zalany potem, wiem też że jeżdżąc 2x wolniej czyli 15-20km/h nawet się nie zgrzeję nie mówiąc o zapoceniu i wtedy prysznic w biurze nie będzie potrzebny. Zaręczam Ci że po tygodniu spokojnych jazd, o ile nie palisz, przestaniesz się męczyć i na pewno się nie zapocisz. Co do matek z dziećmi to wybacz ale jak mieszkałem w RFN czy jeździłem po różnych miastach cywilizowanej Europy to rodzice płci obojga jeździli nawet z dwójką dzieci na rowerze, kwestia woli. Pierwszy fotelik przed kierownicą drugi na bagażniku, widziałem też rowery przedłużone na dwa siodełka dla dzieci z tyłu, śmigające na nich drobne kobiety w butach na obcasach i w spódnicach. Na pewno znajdziesz takie fotki i filmiki w sieci. Nie rozumiem dlaczego to w Polsce wywołuje takie niedowierzanie i atak na zachęcanie do prorowerowych zachowań. Jeżeli można w RFN a bawarskie zimy są ostrzejsze niż wielkopolskie, czy w Skandynawii (przy nich nasze to nie zima) to dlaczego tak się ludzie przed tym bronią w Polsce?
                  Nie wiem jakie możesz mieć problemy ze zdrowiem które uniemożliwiają jazdę rowerem, ale jak patrzyłem na ludzi na paraolimpiadzie to mi szczęka opadała, w sportach rowerowych nie mógłbym się z nimi równać. A co aktualnej ilości ścieżek, no cóż, jeździmy po ulicy, zgodnie z przepisami. Zresztą poznańskie ścieżki to jest jakaś parodia, 3/4 z nich ignoruję bo są z kostki bauma, przy prawie 8 atmosferach w oponach jazda po czymś takim grozi autokastracją. Jak idioci z ZDM zaczną je robić z asfaltu to będzie po czym jeździć. Nie gniewaj się, ale mam wrażenie że sama sobie stawiasz przeszkody byle tylko się zniechęcić do rowerów. Jaka jest prawda, Ty oceń.

                  Jeżeli chodzi o płynność ruchu to nigdzie na świecie, nikomu nie udało się zrobić miasta z płynnym ruchem. Jeżeli jest taka masa samochodów jak mamy w Poznaniu to korek będzie zawsze. Rozwiązaniem jest S-Bahn, tramwaje i rowery. Polecam wyjazd na dłuższy weekend do Berlina, pojeżdżenie S-Bahnem, rowerem. Samochodem jeździ się płynniej, ale nie ma porównania bo w Poznaniu mamy 559,6 auta / 1000 mieszkańców, a tam już tylko 320a/1000m. Różnica przyznasz jest ogromna i tam nie wszędzie są drogi rowerowe, też jeździ się po ulicach, różnica jest taka że kierowcy przyzwyczaili się do obecności rowerów a tu mimo tego że rowerzystów jest na oko dwukrotny przyrost w ciągu roku, to i tak mniejszość jeździ ulicami pomiędzy samochodami, reszta się boi. Tak się nie wyrobi przyzwyczajenia u kierowców. Tu też muszę napisać że chyba wiem jaki stres to wywołuje, część znajomych rowerzystów ciężko mi ściągnąć z chodnika, jazda po ulicy ich przeraża. Po ulicach jeżdżą tylko na masie krytycznej, a tu się tak na prawdę nie ma czego bać. Co do wjeżdżających podmiejskich i innych przyjezdnych, to trzeba sięgnąć po rozwiązania które zachęcą ich do korzystania z komunikacji miejskiej. Tu znów odwołam się do niemieckiego S-Bahnu czy np warszawskiej lub trójmiejskiej SKM. Te pociągi są pełne w godzinach szczytu i jest ich za mało. Tu jakbyśmy mieli normalnie zrobiony S-Bahn, a mamy ku temu świetne warunki bo kolej się rozjeżdża w 11 kierunkach. Coś się w tym temacie rusza, bo Koleje Wielkopolskie zaczęły w końcu zakupywać nowoczesne składy z PESY i kiedyś do tego rozwiązania dotrzemy. Na razie trzeba sprawić żeby przyjezdni zostawiali auta u siebie, czyli parkingi przy pętlach tramwajowych (tak jak parking przy stacji metra Młociny w W-wie). Budowa nowych dróg czy poszerzanie nic nie da, ludzie tylko zaczną szybciej jeździć i będzie niebezpieczniej. Rzuć okiem na ulice Wiednia na mapach Google, jak tam pozwężali pasy ruchu dla samochodów i jak powciskali pomiędzy nie drogi rowerowe. To spowalnia ruch, jest mniejszy hałas, mniej chętnie do miasta się wjeżdża samochodem. No i na koniec tematu podmiejskich, Kopenhaga właśnie buduje rowerostrady prowadzące na przedmieścia po to właśnie, żeby ich PZ-ty nie wjeżdżały do miasta samochodami tylko też zaczęli jeździć rowerami. Świat poszedł w tą stronę, Poznań bije głową w mur i stawia na samochody, tak jak Moskwa i do niedawna Pekin czy Szanghaj gdzie wzięto się za S-Bahn, metro i zbiorkom bo się duszą z autami.
                  • Gość: b Re: brak słów na to buractwo IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 22:18
                    Wszystko co piszesz brzmi świetnie ale tak jak zaznaczyłeś wszystko to dzieje się w krajach o niebo lepiej rozwiniętych niż nasza kochana Polska!U nas niestety jest jeszcze dużo do zrobienia. Nikomu nie zabraniam jeżdżenia rowerem - każdy ma wolny wybór ale tak samo trzeba być wyrozumiałym dla kierowców, dla ogromu jest to również narzędzie pracy - też będziesz im doradzał aby wsiedli na rower- no logika mówi, że nie.
                    Ale nie ukrywam, że Twoje argumenty również są mocne i z racji tego pozostaje mi przeprosić za określenie głupca więc przepraszam.
                    Dodam również, żeby nie było, że nie korzystałam z owego skrótu ale słowa, że ZDM zamiast próbować chociaż rozwiązać problem ograniczyło się do postawienia słupków uważam za jak najbardziej zasadne. Ale niestety i tak nic się w najbliższym czasie nie zmieni.
                    • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 22:59
                      Infrastrukturalnie aż tak nie odstajemy, to są mentalne różnice. Problem tylko w tym, że nie zadbano o realną alternatywę na zrealizowanie której mamy realne warunki. To tylko kwestia woli politycznej i otwartości ludzi na zmiany. Co się udało w Niemczech uda się też w Polsce :)

                      Sam samochód często jest potrzebny, prowadząc działalność i będąc skazanym na dojazdy do klientów nie zawsze mogę pozwolić sobie na rower, mamy tu największą ilość małych i średnich przedsiębiorstw na 1000 mieszkańców, większość właścicieli jeździ robić sprzedaż, tak samo handlowcy, kurierzy, dostawcy. Duża liczba ludzi i niewielu może przeskoczyć na rower. W Poznaniu i bliskich okolicach tak, nie mam problemu żeby na spotkanie pojechać na rowerze, nawet w garniturze (i znów w np Berlinie to nie jest niezwykły widok), ale do np Krakowa czy Bielska Białej trzeba już samochodem zasuwać, pociąg się ślimaczy tak że można się pociąć, za to do Warszawy nie ma po co brać auta, wszędzie się można dostać komunikacją miejską i rowerami miejskimi, testowałem je niedawno, dojazd na Bemowo z okolic Centralnego stał się szybki, na prawdę świetny system. Sam przejazd do W-wy jest szybszy, w pociągu można popracować, poczytać, przespać się. To kwestia możliwości jakie się ma i oszczędności czasu. Co innego jak się ma czas na przepisową jazdę i jedzie w dwie lub więcej osób, taniej się robi samochodem.

                      Cieszę się że spodobały Ci się moje argumenty i dziękuję za przeprosiny :)

                      Pozdrawiam i życzę szybkich pozytywnych zmian na Naramowicach, najlepiej jakby była to linia tramwajowa wzdłuż Nowonaramowickiej od kampusu, dalej wzdłuż Naramowickiej, przez Cytadelę, Garbary do Królowej Jadwigi. To pozostaje raczej w sferze marzeń, na specjalne inwestycje w mieście na razie nie mamy co liczyć, budżet jest zarżnięty a miasto zgrobelizowane co nie przeszkadza budować jakiejś skomplikowanej konstrukcji na skrzyżowaniu Smoluchowskiego z Grunwaldzką. To będzie cięższy czas i posucha inwestycyjna, zresztą o tym można poczytać na stronach miasta, budżet jest dostępny :(
                      • Gość: Georg Sommer Kiedy POlacy zaczna myslec..?? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.12, 23:21
                        Nastepny stereotyp w POlskiej codziennosci - wozki na zakupy..!! W Niemczech - POdstawowy POmocnik w zyciu codziennym jak i od swieta - mlody czy stary,ciagnie go za soba i nie wstydzi sie jak to ma miejsce w POlsce.Osobiscie zawieszam swoje Hackenporsche do elektrycznego roweru i sigam na zakupy - nawet PO ucho od sledzia..!! :-)) PS zdrowie ma sie jedno a blacho-smrodow kilka wiec niech stoja w stajni i czekaja na urlopowy sezon..
                        • Gość: RAUBER Re: Kiedy POlacy zaczna myslec..?? IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 23:32
                          dziś by mi się takowy przydał, kupiłem wór żwirku dla kotów i tak po kilkuset metrach spacerku z 20kg jakoś przestało mi być wesoło, za to z wózkiem byłoby całkiem sprawnie i wygodnie. Oczywiście Rauber sknera nie uruchomi zimnego silnika żeby jechać 400m do sklepu i spalać 40l/100km, nawet jakbym miał targać 3 zgrzewki wody na raz ;)
                          • Gość: Georg Sommer Re: Kiedy POlacy zaczna myslec..?? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.12, 23:47
                            Rauber..! Nic nie stoi na przeszkodzie aby taki kupic w Niemczech.. Z fachowego doswiadczenia POlecam : ( Borsuku,wybacz autoreklame..) :-)) Firme Andersen w cenie od 90-ciu ojro i obowiazkowo na lozyskach kulkowych - zadne slizgowe..!! PS Fura takowa ,bierze na swoja "pake" do 60kg i z 3 zgrzewek wody sie smieje..!!
                            • Gość: RAUBER Re: Kiedy POlacy zaczna myslec..?? IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.12, 12:17
                              Potem do takiego wózka będę mógł dokupić owczarka berneńskiego jako psa pociągowego, to byłoby całkiem niezłe. Jeszcze tylko sobie ściągę bawarskie spodnie na szelkach i spiczasty kapelusz ze znaczkiem Bayernu :))

                              Po śmierci psa w lipcu wciąż się po zwierzaku pustka utrzymuje, schodzę na podjazd i nikt z budy nie wyłazi, nie ma żadnych wykopanych dziur w trawniku ani wyrwanej furtki na ogród, ech... Miałem owczarka staroniemieckiego, ten też mógłby wózek pociągnąć. A w dodatku nie ślini się jak berneński, sąsiad miał takie dwa. Pies będzie dopiero na wiosnę, cały czarny, albo lekko podpalany ciemnym brązem. Mój diabeł jak był w sile wieku miał prawie 60 kg, kły na 3cm. Jak na ulicę wyłaził z kocurem mainecoonem to był to niezły widok, zwierzęca mafia ;)
                              • Gość: Georg Sommer Re: Kiedy POlacy zaczna myslec..?? IP: *.pools.arcor-ip.net 27.09.12, 13:16
                                Wszystko jest w zasiegu Twoich mozliwosci,choc bardzo watpie czy se POradzisz z jodlowaniem,czyli z przejsciem z piersiowego rejestru na falset...??!! :-))) Takim zwierzyncem to nie moge sie POchwalic,ale obejscia pilnuje elektroniczny Bulldog i papuga Ara - Jaska,ktora tak drze Schnabla (jak zacznie ujadac Bulldog) ze wszystkich POstawi na nogi..Biednych kejtrow nie zaprzegaj do wozka - zafasuj sobie zaczep do roweru z tej samej firmy i bedziesz smigal na zakupy az milo..Zycze milego dnia :-))
                                • der-rauber Re: Kiedy POlacy zaczna myslec..?? 27.09.12, 13:27
                                  do Franzla Langa jest mi daleko, chociaż czasem się przez chwilę uda, ale do tego potrzebuję Pilsnera Urquella i trochę nalewek :)

                  • Gość: b Re: brak słów na to buractwo IP: *.icpnet.pl 26.09.12, 22:33
                    Zapomniałam dodać, że niestety nie stawiam sobie sama przeszkód tylko po prostu ze względu na stan moich kolan rower odpada, a poza tym pracuje również swoim samochodem i nie wyobrażam sobie niestety wyjazdów w czasie pracy na rowerze ;) poza tym zawsze uważałam, że jeśli miałabym możliwość poruszania się komunikacją bez 5 przesiadek to bym to robiła a póki co i tak szybciej, pomimo stania w korkach pokonuję miasto aniżeli miałabym to robić komunikacją.
                    • Gość: Georg Sommer Re: brak słów na to buractwo IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.12, 22:44
                      Sorki,ze sie wtracam..!! Na Twoje przypadlosci kolanowe tez jest wyjscie i zadne tlumaczenie nie jest zasadne.Istnieja od paru lat rowery elektryczne (na aku..) gdzie praktycznie bez wielkiego pedalowania mozesz dotrzec do celu w odleglosci kilkudziesieciu kilometrow.Odnosnie wypowiedzi kolegi Raubera - tylko przyklasnac..!! POzdrawiam :-))
                    • Gość: RAUBER Re: brak słów na to buractwo IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 23:05
                      Co do kolan i innych dolegliwości, szczerze polecam jogę. Początkowo lekko potem będzie można poćwiczyć mocniej. Dzięki jodze wiele schorzeń odpuszcza, zresztą to obowiązkowy element treningu m.in. w Manchesterze Utd., dzięki jodze zawodnicy szybciej dochodzą do zdrowia po kontuzjach których też łapią mniej. Podobnie jogę praktykują bracia Kliczko, mistrzowie świata w boksie wagi ciężkiej, chyba najlepsi zawodnicy wszechczasów. Świetna sprawa.
    • rockville Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 00:40
      Problem jest powazny i nie rozwiaze go Straz Miejska . Tu potrzebna jest policja z MP5 lub lepiej antyterorysci . Gdyby rzuccili granat chociaz na jednego spryciaza , to reszcie by sie odechcialo !
    • cegla000 Komu to przeszkadzało?Przecież jazda po chodniku 26.09.12, 07:28
      to normalne zjawisko występujące w tym mieście.
      NAPRAWDĘ się dziwię. Jak można było tego zabronić? Skandal!
    • woytolo ZDM kasuje wszelkie alternatywy 26.09.12, 08:33
      To jest powszechne w całym mieście. Preteksty są różne, ale najważniejsza jest "hodowla" korków. Całymi latami nic z tymi korkami się nie robi. Nie korzysta się z pomysłów kierowców.
      Zwracam uwagę, że można na przykład pobudować na wzór amerykański stalowe estakady nad skrzyżowaniami (dwupoziomowość). Taka tania konstrukcja to kwestia paru tygodni.
    • drogowypies Libich anonimowym mieszkańcom to może podskoczyć, 26.09.12, 08:53
      ale spróbuj deweloperom, jak drogi zastawiają na swoich budowach. Oni maja Cie po prostu w doopie.
    • n_harding Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 09:35
      Nie wiem ile czasu jeszcze będzie musiało upłynąć, zanim stado chamskich i prymitywnych poznańskich kierowców wreszcie zrozumie fakt oczywisty w całym cywilizowanym świecie, a mianowicie to, że do poruszania się samochodem po mieście służą ulice. Oraz kiedy dotrze do ich zakutych łbów, że chodniki, trawniki, skwery i parki nie służą do parkowania.
      • Gość: Robert Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.komster.pl 26.09.12, 09:58
        Obawiam się, że to będzie jeszcze długo trwać, a sam proces będzie bolesny. A co niektórzy forumowi krzykacze, będą dalej pluć się na lewo i prawo nie rozumiejąc istoty tematu.
    • mk210253 Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 09:40
      Cóż. Trawnik można rekultywować, a przynajmniej na razie tego nie robić bo będzie niszczone. Tzn teraz to pewnie trzeba sforsować te postawione słupki, kierowcy jakoś poradzą sobie. Zarząd dróg niech się wypcha i zrobi najpierw porządnie ulicę Naramowicką a potem niech słupki stawia. No cóż, człowiek człowiekowi zgotował ten los, ścierwo i tyle.
    • Gość: cehaem Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 79.173.0.* 26.09.12, 09:59
      Dam ci przyklad spod mojego bloku dla porownania. Sa tam garaze na takiej malej gorce, ktora opada dosc lagodnie. Wiec jest miejsce. Niegdys porosnieta trawa. Potem pojawila sie sciezka, bo niektorzy nie umieja chodzic po chodniku, tylko musza zaoszczedzic 15 metrow. No ok. Potem co roku slizgaly sie tam dzieciaki i czesc tej trawy "wyslizgaly". Potem pojawil sie najpierw jeden samochod, potem drugi. I z kawalka trawnika zrobil sie "nieuzytek".

      > A autorowi artykułu - gratuluję błyskotliwości w doborze tytułu. Kierowcy nie m
      > ając innej możliwości ryzykują uszkodzeniem podwozi w swoich samochodach, aby u
      > niknąć korków i nazywani zostają 'spryciarzami'...

      A jak nazywasz kogo, kto obchodzi przepisy? A najlepszym srodkiem na korki jest autobus/tramwaj/rower.
      • Gość: bazylek Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.12, 10:10
        A to ciekawe co mówisz:) tramwaj - na Naramowickiej właściwie jego brak ;) Autobus - hmm jeśli ktoś lubi stać w korku w autobusie - rewelka tylko nie zapominaj, że na tej ulicy są 3 i każdy mega przeludniony na początkowych przystankach - super, a poza tym nie każdy tym wspaniałym środkiem lokomocji dojedzie do swojej pracy ale co tam przecież można iść parę kilometrów z buta! Masakra co za głupoty ludzie wypisujecie!!
    • es_zet_pe Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Poznania 26.09.12, 10:10
      Komu to przeszkadzało? Wszystkim ludziom dla których miasto to coś więcej niż przestrzeń do jazdy samochodem. Takich cwaniaczków powinno się konsekwentnie zwalczać, nie tylko na Naramowicach, ale w całym Poznaniu, bo niestety zjawisko robienia sobie skrótów przez chodniki i trawniki jest zauważalne. Jak są korki, to się przesiądźcie do autobusów i żądajcie budowy tramwaju, szanowni zmotoryzowani.
      • Gość: MSB Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 10:41
        1. To nie trawnik, tylko nieużytek
        2. Jeżdżę, bo nie mam co rano od 15 do 45 minut na korki i nie planuję mieć
        3. Wystarczyłoby utwardzić jeden z 3 przejazdów przez to pole i byłaby droga
        4. Wystarczyłoby zakończyć tą drogę wyjazdem przy wylocie z parkingu, który widać na zdjęciu
        5. I tak pozostał przejazd kończący się vis a vis TESCO przy ul. Łużyckiej, z którego teraz korzystam.
        6. Może stać tam Policja/Straż Miejska co rano, jeśli będzie ją wzywał jakiś okoliczny sfrustrowany mieszkaniec - nie będę przyjmował mandatów i bardzo chętnie będę kończył sprawę w sądzie.
        7. Z resztą kilka razy przyjeżdżała rano i kończyła na rozmowie/dyskusji/kłótni z jednym/kilkoma kierowcami i widząc, że i tak jeździmy bez zmian, odjeżdżała (doceniam tu racjonalną postawę).
        • Gość: Robert Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn IP: *.komster.pl 26.09.12, 11:01
          A najważniejsze,
          Wystarczy mieć rozum, jak się go nie ma to się jeździ po takich trawnikach, chodnikach i nieużytkach
          i ma się pretensje do całego świata, że kawałek ziemi jest nieutwardzony.
        • cozadno Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn 26.09.12, 11:03
          Gość portalu: MSB napisał(a):

          > 1. To nie trawnik, tylko nieużytek
          Dla nas to łąka. Jak zwał tak zwał. Kawałek zieleni pod oknami.

          > 2. Jeżdżę, bo nie mam co rano od 15 do 45 minut na korki i nie planuję mieć
          Boś cham i tyle. Dla swojej wygody będziesz jeździł ludziom pod oknami i niszczył zieleń. Nie pasują korki to się przeprowadź. Wiedziały gały co brały.

          > 3. Wystarczyłoby utwardzić jeden z 3 przejazdów przez to pole i byłaby droga
          Jasne że tak. Ale tam drogi nie ma i tyle. Czas zaakceptować rzeczywistość. To że sobie tam zrobiliście przejazd nie znaczy że wam się on należy. Jeśli utwardzono by tam drogę to na 100% i tam zaczęłyby się tworzyć korki. A cwaniaki zakręcają w Łużycką, potem myk szybciutko w osiedle i na hyc na sarmacką. I już są przed tymi frajerami co czekali w korku.

          > 4. Wystarczyłoby zakończyć tą drogę wyjazdem przy wylocie z parkingu, który wid
          > ać na zdjęciu
          Wystarczyłoby to, wystarczyłoby tamto. Bo cwaniaki chcą, bo cwaniaki mają gdzieś innych mieszkańców.

          > 5. I tak pozostał przejazd kończący się vis a vis TESCO przy ul. Łużyckiej, z k
          > tórego teraz korzystam.
          Oby i ten wam zamknęli. Przypuszczam, że gdyby nie było tam baranów śmigających bardzo szybko i gdybyście trzymali się jednej ścieżki to by nie było problemu. Jednak wy, z tej łąki w jeden jesienny tydzień potraficie zrobić błotną breję, gdzie więcej jest kolein niż trawnika.

          > 6. Może stać tam Policja/Straż Miejska co rano, jeśli będzie ją wzywał jakiś ok
          > oliczny sfrustrowany mieszkaniec - nie będę przyjmował mandatów i bardzo chętni
          > e będę kończył sprawę w sądzie.
          Oby tak się stało. Dlaczego kogoś kto zwraca uwagę na zieleń pod własnym oknem nazywasz frustratem? Jeśli nie ma tam drogi to chyba racja jest po jego stronie a nie po stronie osób które sobie tam na dziko drogę (a raczej 3) wyjeździły.

          > 7. Z resztą kilka razy przyjeżdżała rano i kończyła na rozmowie/dyskusji/kłótni
          > z jednym/kilkoma kierowcami i widząc, że i tak jeździmy bez zmian, odjeżdżała
          > (doceniam tu racjonalną postawę).
          Racjonalna? Wielokrotnie na chama nie ma paragrafu. I cham to wykorzysta. Racjonalność nie ma tu nic do rzeczy.
          • Gość: MSB Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 11:51
            > > 1. To nie trawnik, tylko nieużytek
            > Dla nas to łąka. Jak zwał tak zwał. Kawałek zieleni pod oknami.
            O tak, piękna ta łąka. Pięknie, że okoliczni mieszkańcy solidarnie wyprowadzają na nią swoje zwierzaki, by ją użyźniały i dzięki temu rośnie na niej bujna roślinność. Poza tym kawałki zieleni przynależne Waszym oknom są oznaczone, a pas o którym rozmawiamy to pas pod nową Naramowicką. A może jesteś przyjacielu jednym z tych, którzy aktywnie działają na rzecz jej niewybudowania?

            > > 2. Jeżdżę, bo nie mam co rano od 15 do 45 minut na korki i nie planuję mi
            > eć
            > Boś cham i tyle. Dla swojej wygody będziesz jeździł ludziom pod oknami i niszczył zieleń. Nie pasują korki to się przeprowadź. Wiedziały gały co brały.
            Czy ja przyjacielu Ciebie obrażam? Poza tym jeżdżę średnio 30-50m od okien czyli zdecydowanie dalej niż gdyby budynek stał przy drodze. Ano i wiedziały - mieszkam tam od czasu,gdy zabudowa była zdecydowanie rzadsza poza tym, wybierając lokalizację sprawdzałem też lokalne plany i wyraźnie z nich wynikało, że nowa Naramowicka na dziś powinna po prostu BYĆ.

            > > 3. Wystarczyłoby utwardzić jeden z 3 przejazdów przez to pole i byłaby droga
            > Jasne że tak. Ale tam drogi nie ma i tyle. Czas zaakceptować rzeczywistość. To
            > że sobie tam zrobiliście przejazd nie znaczy że wam się on należy. Jeśli utward
            > zono by tam drogę to na 100% i tam zaczęłyby się tworzyć korki. A cwaniaki zakr
            > ęcają w Łużycką, potem myk szybciutko w osiedle i na hyc na sarmacką. I już są
            > przed tymi frajerami co czekali w korku.
            Obrażasz przyjacielu osoby skracające drogę (chamy) i stojące w korkach (frajerzy) - po raz kolejny - dlaczego? Poza tym i owszem: z pola w Łużycką, potem przez osiedle (drogą) na Sarmacką, a potem w zależności jak bardzo długi jest korek na Sarmackiej w Naramowicką lub Umultowską i mam zaoszczędzone nawet kilkadziesiąt minut. To jest dla mnie ważne. Osób stojących w korkach za frajerów nie uważam. Każdy wybiera co dla niego dobre. Ja mogę zaryzykować auto, by zaoszczędzić czas.

            > > 4. Wystarczyłoby zakończyć tą drogę wyjazdem przy wylocie z parkingu, który widać na zdjęciu
            > Wystarczyłoby to, wystarczyłoby tamto. Bo cwaniaki chcą, bo cwaniaki mają gdzieś innych mieszkańców.
            I znowu obrażasz przyjacielu. Nie, nie mają gdzieś - to nie jest Wasza "łąka". Powtórzę - dziś powinna tam być nowa Naramowicka.

            > > 5. I tak pozostał przejazd kończący się vis a vis TESCO przy ul. Łużyckiej, z którego teraz korzystam.
            > Oby i ten wam zamknęli. Przypuszczam, że gdyby nie było tam baranów śmigających
            > bardzo szybko i gdybyście trzymali się jednej ścieżki to by nie było problemu.
            > Jednak wy, z tej łąki w jeden jesienny tydzień potraficie zrobić błotną breję,
            > gdzie więcej jest kolein niż trawnika.
            Przyjacielu - tu ja CHAM, CWANIAK, BARAN :-) Nie my robimy breję, ale deszcz, który pada rozpuszcza nawierzchnię. Trawnika taaak...

            > > 6. Może stać tam Policja/Straż Miejska co rano, jeśli będzie ją wzywał jakiś okoliczny sfrustrowany mieszkaniec - nie będę przyjmował mandatów i bardzo chętnie będę kończył sprawę w sądzie.
            > Oby tak się stało. Dlaczego kogoś kto zwraca uwagę na zieleń pod własnym oknem
            > nazywasz frustratem? Jeśli nie ma tam drogi to chyba racja jest po jego stronie
            > a nie po stronie osób które sobie tam na dziko drogę (a raczej 3) wyjeździły.
            OK. Przepraszam za frustratów. A droga BYĆ powinna :-)

            > > 7. Z resztą kilka razy przyjeżdżała rano i kończyła na rozmowie/dyskusji/kłótni z jednym/kilkoma kierowcami i widząc, że i tak jeździmy bez zmian, odjeżdżała (doceniam tu racjonalną postawę).
            > Racjonalna? Wielokrotnie na chama nie ma paragrafu. I cham to wykorzysta. Racjonalność nie ma tu nic do rzeczy.
            O czym piszesz przyjacielu? Jakiego paragrafu - policja/straż miejska ma prawo ukarać mnie mandatem, chociażby z jazdę po chodniku i nie będę powoływał się na żaden paragraf, bo gdy łamię przepisy, to nie twierdzę, że tego nie robię. To zachowanie ponownie nazwę racjonalnym.
            • Gość: Robert Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn IP: *.komster.pl 26.09.12, 11:58
              Nie wiem, jak można nie rozumieć prostej informacji: "Tam nie ma drogi, tam będzie droga". Jak nie ma ulicy, nie ma ruchu publicznego, to znaczy: nie jeździmy po tym terenie, jak będzie tam ulica to będzie można jeździć w tym miejscu. Prościej tej informacji już nie można przekazać. A jak tego nie rozumiesz, to już pozostaje mi tylko współczuć.
              • Gość: MSB Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 12:06
                Dziękuję.
          • magika79 Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn 26.09.12, 12:22
            Na szczęście jeżdżę w przeciwnym kierunku, ale MSB ma rację!

            1. To nie jest trawnik i gdyby nie to, że miasto nie ma pieniędzy lada chwila zaczynałaby się tam budowa drogi. Rozumiem, że ciężki sprzęt który hałasowałby przez większość dnia i niszczył 'piękną' zieleń wówczas by nie przeszkadzał (?) Póki co - ktoś kto korzysta z tych chwastów, żeby nacieszyć oko zielenią- mając tuż za rogiem piękny rezerwat Żurawiniec, chyba mocno mija się z prawdą jakoby zaminowany przez psy teren sprawiał mu tyle przyjemności - podziwiam za wyczucie smaku.
            2. MSB , zdaje się , że ludzie mieszkający po Twojej części Naramowic traktowani są jak trzeci świat... i nie potwierdzi Twego zdania nikt kto tu nie mieszka - cozadno chyba akurat mieszka ' w tej lepszej części' :)
            3. Utwardzenie na pewno zmniejszyłoby korki na Naramowickiej a tym, którzy czekają na niej do prawoskrętu przy tesco dużo wcześniej dałoby szansę na ominięcie korka do centrum miasta.
            4. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego piesi i zmotoryzowani nie mogliby tutaj dość do porozumienia. I dlaczego to właśnie zmotoryzowani są "tymi złymi". Jak po Jasnej Roli ( szczególnie latem) spaceruje się środkiem ulicy , głównie z dziećmi... to zmotoryzowani nie donoszą do straży miejskiej żeby ich karać i wstawiać znaki przypominające że Jasna Rola - choć nie asfaltowa nadal jest przecież ulicą a nie polną drogą. Obok piękne drogi w Żurawińcu sprzyjają spacerom i uprawianiu sportu... chyba potrzeba tylko trochę dobrej woli... z obu stron

            Tak czy inaczej najsmutniejsze jest w tym wszystkim to, że napiszemy tu sobie każdy swoje i i tak nic z tego nie będzie... a wielkie ciśnienie jak to już u nas bywa posłuży jedynie do udowadniania racji, które jednak zależą od punktu " siedzenia"
            • von.g Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn 26.09.12, 13:14
              Wiesz na Marcinkowskiego będzie niedługo galeria MM. Ale to nie znaczy ,że możesz do niej chodzić po zakupy już dziś. Drogi wytycza się nie tylko po to by kierowcą , żyło się lepiej. To także informacja dla pieszych gdzie oni mają się przemieszczać a gdzie samochody. To także sygnalizacja świetlna , przejscia dla pieszych , oświetlenie drogi itd. Kto będzie odpowiadał jak jakieś dziecko bawiące się tam wpadnie pod samochód?

              Nie wiem też skąd przekonanie ,że budowa dróg coś rozwiąże. Na krótką metę na pewno , ale potem ludzie znów przesiądą się w samochody i korki pojawią się ponownie. Nie tam to w innym miejscu. Rozwiązaniem jest lepsza komunikacja publiczna.
        • von.g Re: Komu to przeszkadzało? Obywatelom miasta Pozn 26.09.12, 11:40
          Czyli teraz to kierowca klasyfikuje teren i to on w zależności od korków wybiera sobie czy to jest nieużytek , las , pole czy autostrada.

          Wogle co to jest nieużytek? Kawałek nieuregulowanej zieleni? Na nieużytku dzieci się nie bawią? Ludzie nie spacerują? Czy może nieużytek to część drogi jak pobocze?

          Proponuje Ci pojechać do jakiegoś cywilizowanego miasta. Albo jeszcze lepiej do Skandynawii i pojeździć samochodem po "nieużytkach" to zobaczysz czym to się skończy.
    • cozadno Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 10:46
      Brawa za ten płotek. Na początku była tam łąka. Znalazł się łoś który ruszył furakiem przez łąkę i zrobił ścieżkę. Potem za łosiem ruszyło małe stadko robiąc drogę. Kiedy do stadka łosi dołączyło kolejne, na łące pojawiły się już 3 drogi. Kiedy te 3 były nieprzejezdne (dziury, błoto, kałuże) to całe to bydło robiło kolejne drogi i kolejne, uznając że łąka pod cudzymi oknami należy się tylko im. Bo przecież tam jest polna droga! Bo przecież jedziemy po chodniku zaledwie kilka metrów! Bo jazda w środku lata 50km/h po piaskowej drodze pod oknami innych nie może być uciążliwa! Nie pasi to niech pozamykają okna i gęby, tutaj przecież jest skrót i skrót nam się należy!
    • histe Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 11:50
      Cozadno mogę zrozumieć, że jazda na dziko tamtym polem Ci przeszkadza - mam nadzieję, że jak pole zamieni się w ul. Nowonaramowicką nie będzie Ci przeszkadzać i nie będziesz protestować ?
      • cozadno Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk 26.09.12, 13:14
        Oczywiście że będzie. Ale wtedy będzie tam droga i tyle. Teraz jest łączka systematycznie dewastowana przez kierowców. Tak ciężko zaakceptować fakt, że tam NIE MA drogi? To że sobie ją wyjeździliście nie oznacza, że została zalegalizowana i wszystko jest cudnie i pięknie.
        Zresztą i tak zrobicie po swojemu i będziecie tamtędy jeździć. Ale piszę, żebyście wyszli z błędnego przekonania że nikomu wasze samochody na tej polanie nie przeszkadzają.
        A że tam psami srają? A gdzie nie srają. Dlaczego nie wjedziecie na każdy trawnik na którym leżą psie kupy?
    • poz_naniak Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 12:44
      Niestety Naramowicka to tragedia i z tym każdy na pewno się zgodzi?

      Jeżeli nie ma pieniędzy na nową Naramowicką to dlaczego nie zrobić jakieś prowizorycznej drogi?
      Proponuję czyn społeczny, sam jestem chętny. Jestem przekonany, że będzie wielu chętnych.
      Zapraszamy również prezydenta Grobelnego. Dziś przyda mu się dobry PR, którego biorąc udział biegach na pewno nie poprawi.
      • Gość: tonietak Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 150.254.123.* 26.09.12, 13:48
        to jest nas dwóch do czynu społecznego. Przebić na łużycką można się już wcześniej z Jasnej Roli na osiedle Łokietka na wysokości planowanej ulicy Stoińskiego
        • Gość: MSB Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 14:04
          Trzeci! Jednak nie przebijajmy się na parking przy Łokietka - tam faktycznie jeździlibyśmy pod oknami i do tego po pieszojezdni.
    • bimota Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupki 26.09.12, 14:02
      Hu hu... Ale dyskusja pouczajaca... Dowiedzialem sie, np., ze jezdzic wolno tylko po drogach utwardzonych, a jak ktos z niej zjedzie, to cham... ;)
      • Gość: Alex Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 23:05
        Nic z tej dyskusji nie zrozumiałeś. Chamem nie jest ten, kto jeździ po drogach nieutwardzonych, lecz ten kto jeździ po chodnikach i rozjeżdża osiedlową zieleń. Niby to takie proste, a jednak jak widać nie dla każdego.
        • Gość: BIMOTA Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.12, 12:47
          A droga gruntowa z czego sie bierze, jesli nie z rozjechanej zieleni ?

          Hmm... czyli na chodnik tez nie wolno wjechac... Dobrze, ze tak ich malo. :P
          • Gość: olka Re: Spryciarze omijali korki. Miasto stawia słupk IP: 194.60.226.* 18.02.13, 09:51
            a teraz w tym polu krzakow i wysokiej trawy, menele zrobily sobie kibel i chodza tam za sra... ,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja