Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na jedn...

15.10.12, 07:48
Ten eksperyment dobitnie dowodzi, że urzędnicy odpowiedzialni za dystrybucję biletów komunikacji miejskiej nie używają. Nie jest to dla mnie zaskoczenie, ale potwierdzenie "oczywistej oczywistości".

PS Proszę tylko nie pisać o:
1. mobilecie
2. potrzebie wożenia pliku biletów
3. że najlepsza jest sieciówka
- to wszystko tylko usprawiedliwienie nieudaczności decydentów z miasta know how.
    • cegla000 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety 15.10.12, 08:06
      można kupić w biletomacie na zapas. Nie są automatycznie kasowane. Można? Można.
      Na przystanku przy PKS jest biletomat (na tym bliższym).
      • Gość: hehe Re: 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety IP: *.icpnet.pl 15.10.12, 08:11
        Ale on powiedzial ze nie bedzie chodzil z plikiem biletow. ;) Przeciazenia dostanie jak bedzie mial w portfelu 2 lub 3. PS. Jak zwykle sie zaczyna tydzien i gazecina wymysla durne tematy. Niech gazecina pisze to urzedu miasta do radnych jak im tak zalezy zeby bylo lepiej. szczekanie na forach i lamach wlasnego pisma nic nie da. No chyba ze chodzi tak naprawde tylko o klikalnosc.
        • Gość: zenek Re: 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 09:19
          Co tak skromnie? Dlaczego tylko 2-3? Przecież zestaw "mały użytkownik komunikacji poznańskiej miejskiej" to 20 biletów i to różnych, tak aby zawsze pasowały do koncepcji wymyślonych w ZTMie.

          A najbardziej kuriozalna jest krzyżówka-wiadukt Wojska Polskiego-Niestachowska. Jeździ przez nią kilka autobusów a biletów brak w kole o promieniu kilometra.
      • Gość: Anita Re: 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety IP: *.icpnet.pl 15.10.12, 08:22
        Proszę spróbować zakupić bilet np. w autobusie 55 w stronę Poznania, jak nie działa w środku biletomat albo jest to autobus bez tego urządzenia a podróż wypadła niespodziewanie i nie ma się biletów na zapas bo się na co dzień nie korzysta z komunikacji miejskiej. Gwarantowany długi spacer jak się nie chce jechać na gapę.
        • cegla000 Re: 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety 15.10.12, 12:29
          Ależ ja napisałem o autobusach 'swarzędzkich'. Nie MPK Poznań, które obsługuje linię 55. Tam jest makabra, zwłaszcza że bilet międzystrefowy trudno znaleźć w opcjach biletomatu.
      • ppzaw Re: 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety 15.10.12, 10:26
        cegla000 napisał:

        > można kupić w biletomacie na zapas. Nie są automatycznie kasowane. Można? Można
        > .
        > Na przystanku przy PKS jest biletomat (na tym bliższym).
        BZDURA Muszę sporadycznie mieć bilety dla syna. Biletomat przy Garbarach bardzo często popsuty, sąsiednie kioski biletów nie prowadzą (nie opłaca się bo jest biletomat). Kiedy kupiłem na wiosnę (4 na zapas, 2 niewykorzystane) to po wkacjach zmianiły się ceny i bilety trzeba albo wymienić albo do śmieci..
        • cegla000 Co konkretnie jest bzdurą? 15.10.12, 12:24
      • lukask73 Kupuję zapas: 15.10.12, 12:33
        Niewielki, bo przecież nie jest tak źle.
        Tylko zainwestuję w niewielki komputerowy system magazynowy, który będzie dbał o to, aby na stanie cały czas były:
        3 bilety 15-minutowe
        3 bilety 30-minutowe
        1 bilet 30-minutowy A+B+C (rzadko jest potrzebny, to tylko jeden)
        1 bilet 60-minutowy (jw.)
        3 bilety 15-minutowe ulgowe
        (za rok potrzebnych będzie 6 biletów, bo kolejne dziecko wkroczy w wiek biletowany)
        3 bilety 30-minutowe ulgowe
        1 bilet 30-minutowy A+B+C ulgowy
        1 bilet 60-minutowy ulgowy
        1 bilet 24-godzinny

        Kto podliczy, ile trzeba będzie zamrozić pieniędzy, aby Panowie z wysokich stołków mogli nadal mieć dobre samopoczucie i argumentowali, że sprzedaż biletów jednorazowych jest bardzo duża, co dowodzi ich łatwej dostępności?
        • cegla000 Re: Kupuję zapas: 15.10.12, 12:39
          lukask73 - tak to niestety wygląda, smutne.
          Ale gdyby istniała chociaż możliwość zakupu biletu tam i z powrotem w pojeździe. Czy to by nie ułatwiło życia? A nie od razu bilet skasowany.
          Zaznaczyłem tylko, że tuż obok w Swarzędzu na swarzędzką komunikacje taka możliwość istnieje.
          W Poznaniu KNOW-HOW do nędzy nie!
          • lukask73 Re: Kupuję zapas: 15.10.12, 13:51
            > . Czy to by nie ułatwiło życia? A nie od razu bilet skasowany.

            Gdyby tego było mało, wsiadając w Swarzędzu w 55 automat sprzedaje domyślnie bilet skasowany, ale na strefę A, czyli już od początku nieważny.
            • lukask73 wsiadając sprzedaje 15.10.12, 13:52
              > wsiadając w Swarzędzu w 55 automat sprzedaje

              Oczywiście nie automat wsiada, ale my wsiadając otrzymujemy taki bilet. Mój błąd.
              • cegla000 Re: wsiadając sprzedaje 15.10.12, 20:05
                też byłem zmuszony kiedyś taki kupić, bo czasu mało a własciwego znaleźć nie mogłem ...
                bo kto by się spodziewał że czasowy na strefy AB będzie w menu z biletami na strefy ABC !
      • Gość: Ann Re: 2 informacje: w swarzedzkich pojazdach bilety IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 15.10.12, 13:46
        Jak ktoś okazyjnie korzysta z biletów to nie opłaca mu się kupować na zapas. Sama kupiłam 15 biletów 15minutowych jak były podwyżki. Jak zaczął się po trochę ponad miesiącu od wprowadzenia podwyżek remont Kaponiery to tak mi zmienili trasę, którą zazwyczaj jadę, że tą samą linią, na to samo miejsce docelowe jadę nie 12 minut a 22-23 i już mi te bilety 15 minutowe nie są potrzebne. Musiałam więc kupić te półgodzinne, które są ważne teraz 45 minut a wykorzystuję je raptem w połowie (no akurat lepiej chyba by było dla większości jakby te 15minutowe przedłużyli bo zazwyczaj na takich krótkich trasach czuje się najbardziej różnicę). Tym samym z 15 biletów 15minutowych wykorzystałam 6, dwa odstąpiłam mamie bo akurat potrzebowała, ciągle ganiam za biletami 30minutowymi bo już drugi raz się nie natnę i kupuję po 2-3 bilety. Zostały mi nieszczęsne 15minutówki, których nie można łączyć (z resztą i tak się nie opłaca w przeciwieństwie do innych miast gdzie ceny krótkich przejazdów są niższe) i które lada dzień stracą ważność bo od 1 stycznia mają być kolejne podwyżki. Bilety muszę więc rozdać albo w gorącym przedświątecznym okresie szukać miejsca gdzie mi je wymienią na nowe po podwyżce. Inną sprawą jest to, że bilety się wycierają i niszczą jak się ich w sztywnym portfelu nie trzyma tylko w miękkiej portmonetce razem z pieniędzmi. Większość kobiet nie nosi wielkich, skórzanych portfeli milionem przegród by miały gdzie schować bilety. Jest to niewygodne i problematyczne, do tego bilety można zgubić. Poznań jest jednym z nielicznych miast na świecie gdzie nie można biletów kupić u kierowcy albo w biletomacie w pojeździe. Bilet w komórce to też głupota. Z jednej strony ostrzegają przed kradzieżami a tutaj każą mi świecić telefonem na oczach wszystkich. Poza tym niemal pewnym jest, że gdyby przyjęły się powszechnie telefoniczne bilety to kwestią czasu są masowe kradzieże telefonów. Dla złodzieja wystarczy chwila obserwacji jak ktoś "kasuje" telefoniczny bilet i chowa telefon w łatwo dostępne miejsce "w razie kontroli".
      • Gość: Max I to ma byc miasto przyjazne mieszkańcom??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 14:14
        ...kpiny w żywe oczy. Bilety czasowe to idiotyzm, szczególnie w naszych zatłoczonych, rozrytych miastach.
    • Gość: miecz Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 09:12
      Zgoda co do słabej dostępności biletów i ogólnej głupoty ZTM. Ale pan redaktor lepszy nie jest.
      Na samym poczatku założył że będzie jeździł cały tydzień. To zamiast kupowania biletu 24h należało kupić 7 dniowy(w tym samym biletomacie w którym szanowny redaktor kupił 24h). Rozumiem że to był test. A czynności w nim podjęte (zakupy biletów) były wykonywane pod z góry ustaloną tezę artykułu.
      • seweryn.liponski Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je 15.10.12, 10:06
        Dziękuję za opinię. Czuję się wywołany do tablicy, więc odpowiadam.

        Eksperyment miał pokazać, jakie możliwości ma pasażer w danym dniu, w konkretnej sytuacji. I tak przez siedem dni z rzędu. Oczywiście mógłbym kupić bilet tygodniowy. Ale wtedy eksperyment nie miałby sensu. Dlatego założyłem, że kupuję bilety tylko na konkretny dzień.

        A skąd bilet 24h na początku? Wiedziałem, że przez cały piątek będę sporo jeździł po Ratajach i okolicach. Mogłem oczywiście biegać tam od kiosku do kiosku i kupować bilety po 15 min / 30 min. Uznałem, że przy tylu planowanych jazdach tramwajem i autobusem racjonalnie myślący pasażer kupi po prostu całodobowy bilet, żeby mieć spokój. W pozostałe dni tych podróży było trochę mniej i bilet 24h już się nie opłacał.

        I jedna ważna rzecz: nie było żadnej tezy. Założyłem, że jeżdżę tam, gdzie jeździłbym także nie wykonując żadnego eksperymentu (stąd np. aż trzy jazdy na Naramowice: dwa razy w ramach pracy, raz do lekarza).

        Gdybym rzeczywiście - jak Pan sugeruje - robił coś "z tezą" i chciał za wszelką cenę dokopać ZTM-owi, to pojechałbym np. na os. Przemysława w niedzielę wieczorem, bez biletu (tamte rejony to taka biletomatowa czarna dziura w Poznaniu). Ale to byłoby właśnie robienie czegoś "pod tezę" i kreowanie rzeczywistości. A takich rzeczy nie robię. Zresztą w podsumowaniu napisałem, że choć nie było lekko, to też nie tragicznie.
        • xxmorfxx Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je 15.10.12, 10:19
          seweryn.liponski napisał:

          > Oczywiście mógłbym ku
          > pić bilet tygodniowy. Ale wtedy eksperyment nie miałby sensu. Dlatego założyłem
          > , że kupuję bilety tylko na konkretny dzień.
          Aaaha. Czyli na początku zakładamy, że pasażer jest idiotą i mimo że będzie jeździć codziennie biletu tygodniowego nie kupi.

          Druga sprawa że to już chyba 3 artykuł o "biletach w Poznaniu" a nic nie napisaliście o Mobilecie/Callpay. Zamiast jęczeć jak to ciężko wrzucić 2zł do biletomatu napiszcie jak śmiesznie łatwo można zainstalować (nawet na starszych modelach) Mobilet i doładować konto najzwyklejszą kartą płatniczą lub przelewem z baku w kilkanaście sekund...
          • lukask73 Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je 15.10.12, 12:20
            > Druga sprawa że to już chyba 3 artykuł o "biletach w Poznaniu" a nic nie napisa
            > liście o Mobilecie/Callpay. Zamiast jęczeć jak to ciężko wrzucić 2zł do biletom
            > atu napiszcie jak śmiesznie łatwo można zainstalować (nawet na starszych modela
            > ch) Mobilet i doładować konto najzwyklejszą kartą płatniczą lub przelewem z bak
            > u w kilkanaście sekund...

            Primo: przeczytaj forum nt. artykułu od początku. To są tylko wymówki i oszukiwanie samego siebie. Bilety mają być i basta. Secundo: naucz moją Mamę, jak łatwo można zainstalować i doładować konto najzwyklejszą kartą płatniczą. Wtedy uwierzę.
            • xnols Musisz wybaczyć.Gościu szuka darmowej reklamy. 15.10.12, 12:35
              Pod każdym artykułem o biletach pisze o to samo o mobilecie.
              Tylko pytam się: po co mam kredytować jakąś firmę-widmo doładowaniami na wirtualne konto, skoro mając pieniądze w kieszeni powinienem bez problemu kupić bilet czy to w pojeździe czy na przystanku.
              Kolejny kolega królika, który się zakręcił przy niewydolnym systemie biletowym.
              A jak niby kupić bilet w CALLPAY skoro w pojeździe czy na przystanku jest tylko informacja o takiej możliwości a nie ma naklejki z tarfami/numerami? Czyżby różnorodność bilecików była zbyt duża? W sumie to bym się nie zdziwił gdyby było to problemem, bo naklejka dla ZTM Poznań musiałaby mieć format co najmniej A4.
          • lukask73 Pasażer z reguły nie jest idiotą 15.10.12, 12:26
            > Aaaha. Czyli na początku zakładamy, że pasażer jest idiotą i mimo że będzie jeź
            > dzić codziennie biletu tygodniowego nie kupi.

            Nie każdy wie, że będzie jeździł przez tydzień. Egocentryzm większości klakierów ZTM jest porażający. Popatrzcie, że większość pasażerów, którzy korzystają z komunikacji poza porannym i popołudniowym szczytem, to ludzie, którzy mają nieprzewidywany jednorazowy wyjazd, czy to na herbatkę do koleżanki, czy do lekarza albo na cmentarz.

            Krew mnie zalewa, jak widzę, ile pieniędzy wydaje się w imię niewykluczania, żeby schlebić pasażerom wózków inwalidzkich, matkom z dziećmi itd., będącym np. wg moich obserwacji mniej niż 5 procentami pasażerów. Nie mam zamiaru mimo wszystko negować tej potrzeby, ale na miłość Boską, nie wykluczajmy przede wszystkim tych, którzy mają tylko jedną skromną prośbę: pozwólcie kupić bilet!
            • Gość: atomowka Re: Pasażer z reguły nie jest idiotą IP: *.204.100.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.10.12, 20:01
              Też bym bardzo chciała kupić bilet. W biletomacie. Ale niestety ZTM często mi to uniemożliwia. Dlaczego biletomaty w pojazdach nie przyjmują banknotów? Czemu nie można zapłacić kartą zbliżeniową? Szybciej by było niż wrzucać monety. Jeśli łaskawie biletomat te monety przyjmie, bo czasami mają taki dowcip, że niektóre odrzucają. Czemu - kto to wie. I tak ma człowiek odliczone to 2,60 zł, ale 2-złotową monetą nijak zapłacić nie może. Bo biletomat uparcie ją "wypluwa".
              Nienawidzę poznańskich biletomatów. Istnieją chyba tylko po to, by zniechęcić do kupowania biletów. Badziew jakich mało.
        • Gość: jk Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je IP: *.icpnet.pl 15.10.12, 10:33
          Jeśli takie były założenia to OK. Tylko dlaczego nie ma o tym ani słowa w artykule? Czytelnik ma się domyślać?
          • Gość: goes Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je IP: *.ip.netia.com.pl 15.10.12, 10:37
            I po co w ogóle narzekania, skoro jest tak pięknie, nie?
            • Gość: Poznaniak Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je IP: *.icpnet.pl 15.10.12, 11:45
              Redaktor Lipoński zadał sobie ogromny trud zrozumienia zawiłości tworzenia ,zasad i dystrybucji biletów komunikacji publicznej. Nie założył sobie z góry,że problem w Poznaniu jest nierozwiązywalny. Za ten temat biorą się od wielu lat "wybitni" fachowcy jak również czasami radni. Warto przyjść wtedy na komisję lub sesję. Kabaret gwarantowany.
              Polecam Panu Redaktorowi dokonanie analizy porównawczej sposobu dystrybucji i opłat biletów w innych miastach. Podobno śą jeszcze miasta normalne gdzie płaci się jedną cenę za bilet bez względu na czas i ilość przejechanych przystanków. Podobno są również miasta gdzie emeryci jeżdżą za darmo od 65 lat. No ale to są w miarę miasta NORMALNE
              Zobaczymy jak porównawczo wypadnie Poznań,podobno najlepsze miasto w Polsce
              Opłata za przejazd w zależnoći od czasu jego trwania przy obecnych remontach dróg i zmianach tras przejazdu tramwajów jest po prostu draństwem.
              Kto wymyślił przedłużenie ważności biletów 30 minutowych,ale już nie 15 minutowych powinien oczywiści dostać cały wór czarnych pyr!!Podać nazwiska autorów i radnych.
          • joannab36 Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je 15.10.12, 11:13
            Wystarczy czytać ze zrozumieniem - przecież wiadomo, że normalny człowiek, który zawsze korzysta z MPK zakupi siciówkę, bilet tygodniowy, czy bloczek biletów. Wtedy nie ma sprawy.
            Ale jak ktoś robi to bardzo rzadko ? Bo jest gościem w Poznaniu, ma nagłą awarię samochodu i się nie orientuje jak to u nas działa ? Po to był ten eksperyment.
            • Gość: kav Re: Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na je IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 12:59
              Zgoda że bilety powinny być dostępne ale nie rozumiem tych zastrzeżeń co do mobiletu. Przecież to idealne rozwiązanie w sytuacji jeśli ktoś sporadycznie musi gdzieś pojechać ztm a przez większość czasu jest kierowcą korzystającym ze strefy. No chyba że ktoś lubi biegać za biletomatami albo szukać działającego parkomatu.
    • Gość: lulu Re: nie jeździłem całe dwa lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 14:38
      wole pojsc 3 km pieszo niz miec do czynienia z tym cyrkiem biletowym.
      Tak debilnej koncepcji biletowej nie widzialem nigdzie na swiecie w moim dosc dlugim i urozmaiconym zyciu.
      To przyklad jak mozna sp...ic proste rzeczy.
      To nasze Know how to chyba raczej let's try now.

    • anders76 Jakimś cudem przejeździłem cały tydzień na jedn... 15.10.12, 18:59
      Dla mnie trudnym do zrozumienia idiotyzmem jest fakt kupowania czasu pobytu w pojazdach zamiast zakupienia transportu z miejsca A do B, niezalezne ile czasu to przewoznikowi zajmie. Przy obecnym systemie przewoznik zarabia wiecej jak jezdzi wolniej. Przy zakupie przejazdu przewoznik bedzie chcial sie mnie pozbyc jaknajszybciej zeby miec mejsce dla nastepnego klienta. System oplat tez by sie znacznie uproscil nawet gdyby wprowadzono strefy i bilety strefowe. Oplaty minutowe wystepuja chyba tylko w Polsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja