"Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce...

25.10.12, 12:29
No i jak tu zyc , Panie Prezydencie Grobelny ? Jak zyc ???
    • Gość: mieszk3 Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 12:42
      Ta kobieta pieprzy farmazony. Jak nie ma swiatel to pieszy ma pierwszenstwo i tam nie ma korkow, ani tramwajowych, ani piesi nie musza czekac na swiatlach 5 minut. Teraz jest tam dyktat pieszych i tak jest ok. Wszyscy od wielu miesiecy mowili i pisali, aby tam te swiatla wylaczyc i tak jest dobrze. Nie ma swiatel - nie ma korkow tramwajowych i piesi moga szybko przejsc przez przejscie. A co do tej sytuacji, wiadomo, ze tramwaj nie wyhamuje tak szybko jak samochod, ale metr odleglosci tramwaju od tej kobiety to nie jest malo i nie ma co siac paniki. Jak sie boi chodzic, to niech jezdzi samochodem.
      • Gość: gość Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 12:51
        a może czołgiem niech jeździ?... zastanów się co piszesz
      • Gość: . Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.as13285.net 25.10.12, 12:55
        Za przeproszeniem, ale to Ty pieprzysz farmazony. Gdyby wszyscy piesi wsiedli w auta tylko dlatego, żeby poczuć się bezpieczniej, to Poznań zdechłby w korkach. A co do opisanej sytuacji, to akurat wierzę autorce listu, bo sam doświadczyłem kiedyś podobnej. Z tą różnicą, że miała miejsce na Rondzie Nowaka-Jeziorańskiego, ja miałem zielone światło na przejściu dla pieszych, a tramwajarz bezczelnie wjechał na przejście i rondo od strony Bałtyku na "poziomej kresce", w dodatku bardzo szybko. Nawet miałem spisany numer boczny i godzinę, ale nie chciało mi się już tracić czasu na szukanie tego gnojka. Ciekawe, czy to nie ten sam koleżka teraz chciał się popisać?
      • Gość: snowshoe Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: 109.232.25.* 26.10.12, 07:36
        Nie ma chleba - niech jedzą ciastka!
    • afro-beat Motorniczowie... 25.10.12, 12:59
      teatralka to najbardziej spektakularne miejsce takich sytuacji, ale w rejonie jeżyc (aktualnie chyba najgorszym z możliwych komunikacyjnie), na każdym przejściu dla pieszych jest dokładnie taka sama sytuacja.

      o ile kierowcy autobusów czasem się zatrzymują, żeby przepuścić pieszego, o tyle motorniczowie mają w najgłębszym możliwym poważaniu jakiekolwiek przepisy. od zawsze blokują sobie skrzyżowania, tak żeby - nawet na czerwonym - mógł wjechać inny tramwaj, który z kolei wjeżdża na przejście dla pieszych mimo zielonego światła dla nich właśnie.

      gdzie jest policja? stoi obok. sytuacja z wczoraj skrzyżowaniu bukowska-przybyszewskiego, ok. godz. 17. stoi dwóch smutnych młodych panów i spisują pieszego, pewnie za przejście na czerwonym. po skończeniu "interwencji" odwracają się plecami do skrzyżowania, na którym notorycznie jadący w kierunku niestachowskiej blokują przejazd bukowską. reakcja? zero. przecież stoją plecami.

      w ciągu 10min czekania na autobus tylko jedna zmiana świateł nie zakończyła się zablokowaniem bukowskiej, a w międzyczasie także czterem kierowcom udało się skręcić w lewo z bukowskiej w przybyszewskiego. w ciągu tych 10min już by zarobili na własne pensje!

      po co tam stali? łatwiej zatrzymać pieszego idącego wprost w ich ręce niż wykazać nieco inicjatywy i chociażby prewencyjnie stać na samym rogu chodnika.
      • Gość: hella Re: Motorniczowie... IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 17:52
        od siebie dołożę notoryczne wjeżdżanie przez motorniczych na "poziomym" na śródce i na skrzyżowaniu kórnickiej z jp.
        tam to tramwaje czują sie totalnie bezkarne, nieraz oglądam przez ich szyby zielone dla pieszych, co kompletnie nie przeszkadza motorniczym wpieprzać sie na przejście. oni przejadą, zablokują zielone a potem człowiek stoi i czeka bo czerwone pali się ruski rok a możliwość legalnego przejścia (czy przejazdu rowerem) została zablokowana przez tramwaj
      • Gość: Kama Re: Motorniczowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.14, 10:55
        6500złnetto/mies dla motorniczych
        więcej pod nr tel. 793762197
        Obowiązki:
        * prowadzenie tramwaju
        * sprawny i bezpieczny przewóz pasażerów
        Wymagania:
        * prawo jazdy
        * zaświadczenia o niekaralności
        * doświadczenia w zawodzie
        *motywacji do pracy na stanowisku motorniczego
        *komunikatywności
        *zdyscyplinowania i odpowiedzialności
        * opanowania i odporności na stres
        * zorientowania na klienta

        Wybranym osobom oferujemy:
        * wysokie wynagrodzenie 6500złnetto/miesięcznie
        *szkolenie
    • ic_ek Tramwaje - pojazdami uprzywylejowanymi!!! 25.10.12, 13:03
      Powinni zmienic przepisy o ruchu drogowym, wtedy zalegalizują powszechny fakt, ze dryndziaże od zawsze wymuszają pierwszeństwo łamiąc wszelkie przepisy. Smutne to.
    • ic_ek Wpierw że światła bez sensu, teraz na odwrót 25.10.12, 13:05
      Niestety ale GW sama zagoniła się do kąta - wcześniej pisaliście że światła na teatralce są bez sensu, bo czeka się tam średnio 3-5 minut.
      • lukask73 Re: Wpierw że światła bez sensu, teraz na odwrót 25.10.12, 14:44
        > Niestety ale GW sama zagoniła się do kąta - wcześniej pisaliście że światła na
        > teatralce są bez sensu

        Nikt nie sugeruje, że powinny być światła. Kierujący powinni „tylko” przestrzegać przepisów, które są w tym wypadku prawną wykładnią kultury i bezpieczeństwa na drodze.
        • wlodzimierz_nowak Re: Wpierw że światła bez sensu, teraz na odwrót 25.10.12, 16:45
          Żeby takie oczywistości trzeba było tłumaczyć...
        • bimota Re: Wpierw że światła bez sensu, teraz na odwrót 25.10.12, 16:59
          "Do ZDM: Kto i na jakiej podstawie zadecydował o wyłączeniu świateł na Teatralce? To nie jest pytanie retoryczne. Pytam jak najbardziej poważnie. Chce znać osobę, która podjęła taką decyzję oraz treść zarządzenia/decyzji/oświadczenia, na podstawie której zostało to wykonane."

          A to niby co... ?
    • woytolo Zasada nieuchronności kary 25.10.12, 13:08
      za winę przestała działać. Policja (i inne służby) zaraz się wytłumaczy i dopiero, jak zdarzy się nieszczęście, to....
      • Gość: radca Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 13:41
        ...to tam byłyby podziemne przejścia dla pieszych. Tak jak we wszystkich miastach zachodniej Europy o podobnym układzie urbanistycznym i ilości mieszkańców. Tym bardziej że tam są warunki do tego by podziemnymi pasażami połączyć rejon dworca kolejowego/Kaponiery/Teatralki. To jest jedyne rozwiązanie które daje pieszym bezpieczeństwo (w wielu aspektach) i szanuje pieszego jako czynnik miastotwórczy. Paranoiczne wizje krzykliwej grupki terrorystów, zmierzające do wpychania pieszych pod koła autobusów i tramwajów to najgorsze co może spotkać Poznań. Trudno sobie wyobrazić coś gorszego niż Grobelny u władzy, jednak to byłaby nieporównywalnie groźniejsza katastrofa.

        Duże natężenie ruchu pieszego i komunikacji publicznej na tym samym poziomie jezdni to nie tylko wielkie niebezpieczeństwo dla pieszych ale i rozwiązanie rodem z XIX wieku.

        Faktem jest natomiast to, że włączenie świateł z cyklami "zielonego" wystarczająco częstymi by piesi byli w stanie dostać się gdziekolwiek na tym skrzyżowaniu w mniej niż 5 minut, spowodowałoby całkowity paraliż ruchu tramwajowego.

        To są fakty i dzięki temu można każdego dnia oglądać "na żywo" co chce zgotować Nam Poznaniakom psychopatyczny, chorobliwie żądny władzy herszt bandy "My Poznaniacy".

        Gdyby w życie wprowadzić pomysły Włodzimierza N., tak wyglądałoby każde wieksze skrzyżowanie w Poznaniu.
        • lukask73 co to, szczury, żeby pod ziemią siedzieć? 25.10.12, 14:42
          > Tym bardziej że tam są warunki do tego by podziemnymi pasażami połączyć rejon
          > dworca kolejowego/Kaponiery/Teatralki.

          Tam są idealne warunki, aby śmierdzące samochody jechały sobie „pod ziemią” czyli jezdnią na poziomie torów kolejowych i PST, a piesi mieli dla siebie 100% powierzchni naziemnej.
          • Gość: radca Nie wiem jak Ty, ale pod ziemią się nie "siedzi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 16:12
            Podziemnymi przejściami ludzie w cywilizowanych krajach przemieszczają się wygodnie i suchą nogą z miejsca na miejsce. na przykład do tramwaju. Być może masz jakieś przykre życiowe doświadczenia (jeśli tak to współczuję), ale "siedzą" pod ziemią nie tyle szczury co bezdomni i żebracy. Może stąd u Ciebie jakaś trauma z tymi pasażami podziemnymi.

            lukask73 napisał:

            > Tam są idealne warunki, aby śmierdzące samochody jechały sobie „pod ziemi
            > ą” czyli jezdnią na poziomie torów kolejowych i PST, a piesi mieli dla si
            > ebie 100% powierzchni naziemnej.

            Pełna zgoda. Jeżeli cały ruch autobusowy i tramwajowy zostanie skierowany pod ziemię a chodniki zadaszone to byłoby idealnie.

            Problem w tym, że łatwiej, taniej i wygodniej jest zrobić pasaże podziemne dla pieszych gdzie nie taplają się w błocie, deszczu i śniegu oraz nie rozjeżdżają ich tramwaje, niż wprowadzić cały ruch komunikacji zbiorowej pod ziemię a chodniki dla pieszych zadaszyć i podgrzewać. Zwłaszcza że podziemne pasaże są dla miasta źródłem niebagatelnych przychodów z wynajmu powierzchni handlowych i gastronomicznych. W takich pasażach, jeśli są dobrze zaprojektowane (a w tym konkretnym wypadku były by to głównie galerie z otwartym widokiem na wschód) można by zrobić wspaniały, zadaszony deptak z ogródkami kawiarnianymi chociażby. Jeśli masz odrobinę rozumku to zrozumiesz dlaczego tak jest.
            • Gość: . Re: Nie wiem jak Ty, ale pod ziemią się nie "sied IP: *.as13285.net 25.10.12, 17:06
              Czyli Niemcy i Anglia Twoim zdaniem nie są cywilizowanymi krajami? Tam się raczej od przejść podziemnych odchodzi.
            • lukask73 Dzięki tobie mam poprawiony humor 26.10.12, 12:03
              > Podziemnymi przejściami ludzie w cywilizowanych krajach przemieszczają się wygo
              > dnie i suchą nogą z miejsca na miejsce. na przykład do tramwaju. Być może masz
              > jakieś przykre życiowe doświadczenia (jeśli tak to współczuję)

              Bardzo dziękuję, ale nie trzeba. Z przejściami podziemnymi mamy problemy od dawna, bo nie udało się dotąd ani w cywilizowanych ani niecywilizowanych krajach nauczyć wody, że nie wolno spływać w dół jeśli na dole jest przejście.
              epoznan.pl/news_sys/photo/19928.jpg?1279978120
              Suchą nogą, he he he ha ha har har hrrrr gwwwww...
        • kosmat3usz Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. 25.10.12, 16:03
          bredzisz, chłopie

          ale w tym miejscu:
          > To jest jedyne rozwiązanie które daje pieszym bezpieczeństwo (w wielu aspektach)
          > i szanuje pieszego jako czynnik miastotwórczy.
          po prostu oderwałeś się od rzeczywistości
          • Gość: radca Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 16:28
            kosmat3usz napisał:

            > bredzisz, chłopie
            >
            > ale w tym miejscu:
            > > To jest jedyne rozwiązanie które daje pieszym bezpieczeństwo (w wielu asp
            > ektach)
            > > i szanuje pieszego jako czynnik miastotwórczy.
            > po prostu oderwałeś się od rzeczywistości

            To że Ty sobie wyobrażasz przejścia podziemne dla pieszych jako tunele, to tylko dowód że nie tylko nie interesujesz się tematem, ale i zwyczajnie nic w swoim życiu nie widziałeś. To niestety ty bredzisz w żałosny sposób.

            Zobacz sobie jak wyglądają przejścia podziemne które są tętniące życiem i są miejscem setek wydarzeń kulturalnych, sportowych i społecznych:
            cdn.publishme.se/cdn/9-1/409429/images/2010/sergels_torg_b10-05-31_91455451.jpg
            photoimagine.files.wordpress.com/2007/11/img_7348x.jpg
            Do tego w Poznaniu mogłoby to być zrobione znacznie lepiej, bo praktycznie cały odcinek od dworca do Teatralki mógłby być w formie szerokiego tarasu otwartego na wschód.

            Zanim znowu zaczniesz puszczać te swoje durnowate "bąki" o szczurach, może weź coś zobacz na świecie najpierw. Wygląda na tao, że jedyne rozwiązania ruchu pieszego jakie znasz to tunel pd torowiskiem w Kutnie.

            • lukask73 Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. 26.10.12, 12:06
              > Zobacz sobie jak wyglądają przejścia podziemne które są tętniące życiem

              Ja tu widzę raczej przestronne place z nadbudowanymi antresolami albo wiaduktami. W przejściach podziemnych nie ma światła dziennego ani nie ogląda się gwiazd.
              • Gość: radca Gdybyś widział jakieś cywilizowane miasto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 13:09
                lukask73 napisał:

                > > Zobacz sobie jak wyglądają przejścia podziemne które są tętniące życiem
                >
                > Ja tu widzę raczej przestronne place z nadbudowanymi antresolami albo wiaduktam
                > i. W przejściach podziemnych nie ma światła dziennego ani nie ogląda się gwiazd

                To jest właśnie problem takich mało rozgarniętych naiwniaków jak Ty. Tak wyglądają właśnie przejścia podziemne w cywilizowanym świecie. Może jednak odwiedzisz na przykład Sztokholm (bo to na zdjęciach jest właśnie on) i zrozumiesz czym jest przejście podziemne dla pieszych. Twoje wyobrażenie bierze się z bardzo smutnych doświadczeń pobytu w jakimś Pierdziszewie gdzie przejście podziemne to tunel wykopany w ziemi.

                Oczywiście na zdjęciach to nie są żadne "antresole" i wiadukty. To jest właśnie poziom ulic Sztokholmu w tym miejscu, a ruch pieszy jest poniżej tego poziomu. Łączy się on w sposób płynny z deptakami, ale tam gdzie dochodzi do konfliktu z ruchem kołowym piesi trafiają do podziemnych galerii. System przejść podziemnych łączący terminal kolejowo-autobusowy z centrum miasta w tym rejonie to ponad 1,5 kilometra podziemnych pasaży. Oczywiście na poziomie zerowym są liczne "zebry" z sygnalizacją świetlną, ale praktycznie nikt z nich nie korzysta jeśli ma alternatywę poruszać się bez czekania na "zielone" w dużo przyjaźniejszym otoczeniu. Tak to się to robi w cywilizowanym świecie i są to rozwiązania najbardziej przyjazne dla pieszych. Wyobrażenie takich ludzi jak Ty, o tym że przejście podziemne dla pieszych to jakaś ciemna sztolnia w kopalni, biorą się z umysłowej ciasnoty, braku ciekawości świata i niestety z biedy która nie pozwala Ci zwiedzać świata.

                Specyfika ukształtowania terenu wzdłuż torów kolejowych od Dworca Zachodniego do Teatralki daje szansę mieć fantastyczny, tętniący życiem zadaszony deptak na poziomie -1. Do tego otwarty na niemal całej długości na wschodnią stronę, umożliwiający szybkie i bezpieczne dostanie się do niemal każdego przystanku zbiorkomu w całym tym rejonie. Niestety większość ludzi dyskutujących i decydujących o rozwoju miasta ma podobnie ograniczone horyzonty myślowe jak Ty. Wyobrażają sobie bezkolizyjne przejście dla pieszych jako ciemny tunel do którego prowadzą schody. Tymczasem wystarczy pojechać do Zurichu, Berlina albo Sztokholmu by zobaczyć co obecnie oznacza "przejście podziemne".

                Pół biedy gdy dotyczy to osób takich jak Ty, które wypisują na forach ośmieszające ich głupoty. Najgorsi są jednak Ci którzy świadomie wprowadzają w błąd swoich potencjalnych wyborców i rozpowszechniają kłamliwe brednie tylko po to, by głosami takich naiwniaków jak Ty dorwać się do miejskich posadek i położyć łapska na kasie Poznaniaków. Już różne spółki pozakładane przez koleżków i rodzinę pewnej krzykliwej organizacji czekają w blokach startowych by robić różne "analizy ruchu pieszego", "doradzać miastu" w przeróżnych kwestiach i następnie wykonywać intratne, nikomu niepotrzebne pseudoinwestycje. Wszytko to za gigantyczne pieniądze. Im chodzi tylko o kasę.
                • lukask73 Re: Gdybyś widział jakieś cywilizowane miasto... 26.10.12, 13:31
                  > Oczywiście na zdjęciach to nie są żadne "antresole" i wiadukty. To jest właśnie
                  > poziom ulic

                  Zarówno na załączonych zdjęciach jak i w rejonie Roosevelta poziom ulicy to pojęcie względne i umowne. Czyżby Szwedzi nie mieli nic lepszego do roboty, tylko wykopywać na oko jakieś kilkadziesiąt - sto kilkadziesiąt tysięcy kubików ziemi i robić takie obniżenie? To jest normalny poziom terenu, a to, co nazywasz poziomem ulicy, to betonowa płyta.

                  Tak czy siak nie jest najprzyjemniej chodzić spacerować pod dachem. To że miasto jest miastem nie zmienia naturalnych cech człowieka (zapotrzebowanie na światło dzienne, odpowiedni poziom tlenu, widok zieleni i relatywnie mały hałas, a także położenie na niewielkiej wysokości ponad powierzchnią ziemi [ani przebywanie w tunelu ani na n-tym piętrze wieżowca tego nie zapewnia]), wbrew temu, co niektórzy apologeci dominacji samochodu w mieście twierdzą.
                  • Gość: radca Głupi Szwedzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 14:09
                    lukask73 napisał:

                    > Zarówno na załączonych zdjęciach jak i w rejonie Roosevelta poziom ulicy to poj
                    > ęcie względne i umowne. Czyżby Szwedzi nie mieli nic lepszego do roboty, tylko
                    > wykopywać na oko jakieś kilkadziesiąt - sto kilkadziesiąt tysięcy kubików ziemi
                    > i robić takie obniżenie? To jest normalny poziom terenu, a to, co nazywasz poz
                    > iomem ulicy, to betonowa płyta.

                    Nie ośmieszaj się. Gdybyś potrafił chociażby zainteresować się o czym pobredzasz to nie wypisywałbyś takich farmazonów.

                    Wykopali nie tylko tyle co widzisz, tylko dziesiątki razy więcej. Pod tym co widzisz na zdjęciu przebiegają dwa krzyżujące się tunele dwupasmowe dla samochodów a jeszcze niżej krzyżują się na różnych poziomach 3 linie metra. Szwedzi po prostu nie zasypali do końca tego co wykopali wcześniej i stworzyli dzięki temu przestrzeń przyjazną pieszym. Zanim znowu publicznie zrobisz z siebie idiotę może zorientuj się o czym jest w ogóle mowa.

                    "Normalnym" poziomem terenu w tym rejonie Sztokholmu jest właśnie to co nazywasz betonową płytą. Tylko jak ty możesz o tym wiedzieć skoro nawet nie chciało Ci się zobaczyć XIX wiecznych kamienic stojących na tej "betonowej płycie"/"antresoli", jak ją nazywasz.

                    Co do Roosevelta to "naturalnym" poziomem ulicy jest oczywiście poziom na którym stoją przepiękne secesyjne kamienice. Ty na serio sądzisz że Böhmer i Preul postawili tą kamienicę na betonowych albo stalowych palach?

                    No więc uświadom sobie fakt, że to jest właśnie "naturalny" dla tej ulicy poziom, a "nienaturalny" to jest wykop kolejowy. Tylko sąd Ty możesz o tym wiedzieć...
                    • Gość: Tessino lukask73 - studium przypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 15:59
                      Klasyczny zakompleksiony troll siedzący 24 godziny na forach internetowych (ma dużo czasu na to, bo w "realu" nikt go i tak nie trawi). Frustrat którego nie stać na żaden samochód, dostający paroksyzmów zazdrości na widok każdego kogo stać na cokolwiek więcej niż sieciówkę na tramwaj oraz stary rower. Zawiść powoduje że wylewa jad na forum, kiedy tylko wydaje mu się że nabluzga na kogoś, kogo stać na choćby nieco więcej niż jego. Rozhisteryzowany nieuk, ośmieszający się swoją niewiedzą na każdym kroku. W momencie kiedy ktoś mu ostatecznie wykaże że niema kompletnie pojęcie o czym bredzi, przestaje odpowiadać w nadziej że nikt już do wątku w którym się zbłaźnił już nie wróci. W tym samym celu podbija inne wątki w których jak zwykle pluje kłamstwami by podreperować swoje wątlutkie i mierne ego.
                • lukask73 cywilizowane miasto a woda pod górę nie płynie... 26.10.12, 13:37
                  > potencjalnych wyborców i rozpowszechniają kłamliwe brednie

                  Po czymś takim aż wstyd przyznać się, że ostatnim jak to określasz cywilizowanym miastem, jakie widziałem, jest Kopenhaga.

                  To prawda, że sporo tam miejsc, gdzie można przedostać się pod ulicą, ale wynika to tylko z faktu, który pozwoliłem sobie już dzisiaj podkreślić, że nawet w cywilizowanych krajach nie udało się nakłonić wody do niespływania w dół.
                  www.bobfreling.com/copenhagen.jpg
                  Ludzie — owszem — poruszają się pod poziomem ulic, ale tylko jeśli mają ochotę na wodną przejażdżkę. Codzienne sprawy załatwia się pieszo i na rowerze na poziomie zero.
                  • Gość: radca Ostatnim i jedynym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 13:50
                    ukask73 napisał:

                    > Po czymś takim aż wstyd przyznać się, że ostatnim jak to określasz cywilizowany
                    > m miastem, jakie widziałem, jest Kopenhaga.

                    Ostatnim i najwyraźniej jedynym. Inaczej trudno usprawiedliwić erupcję głupoty jaką prezentujesz.

                    PS. Takie kontrolne pytanie: Mieszkasz i sypiasz pod gołym niebem, prawda to czy nie? Potrzebujesz podobno dużo tlenu i widoki gwiazd, jak piszesz...
                    • lukask73 Re: Ostatnim i jedynym. 27.10.12, 19:38
                      Powinieneś zdecydowanie podziękować swoim rodzicom za „takie wychowanie”.
                      Rzadko się spotyka człowieka, który w każdej wypowiedzi aż kipi obelgami.
                      Zrobiłbyś karierę u Litara albo — jeśli lubisz się lansować jako wyższe sfery — u Pucka.
        • emissarius Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. 25.10.12, 23:21
          Gość portalu: radca napisał(a):

          > /.../ psychopatyczny, chorobliwie żądny władzy herszt bandy "My Poznaniacy". /.../

          Panie radco, ja naprawdę szczerze wątpię, by tego rodzaju argumentami udało się panu kogokolwiek o czymkolwiek przekonać. To raczej dowód pewnej nierównowagi emocjonalnej.

          Z Włodkiem można się nie zgadzać, polemizować i dyskutować, dziwić się jego opiniom. Jednak nie sposób nie docenić faktu, że próbuje on robić coś więcej aniżeli tylko mędrkowanie na forum. Na dodatek ma cywilną odwagę działać z otwartą przyłbicą, pod własnym nazwiskiem. W odróżnieniu od pana - Włodek nikogo nie opluwa i nie pamiętam, by kogoś lekceważył.

          Bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu - w tym zwłaszcza pieszych - ma dla mnie zawsze najwyższy priorytet. To moje idee fixe, podobnie jak dla pana właściwe organizowanie inwestycji, a dla Włodka - miejska komunikacja. Jednak nie wydaje mi się, by ścisłe separowanie poszczególnych rodzajów ruchu oraz budowanie przejść podziemnych dla pieszych - było najskuteczniejszą receptą na poprawę poziomu bezpieczeństwa.

          I na koniec - "gdyby to było normalne, cywilizowane miasto" - to organizacja ruchu na tak newralgicznym skrzyżowaniu - nie wyglądałaby jak obecnie. Było wystarczająco dużo czasu, by się przygotować.
          • Gość: Piccolo_Jr Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. IP: *.icpnet.pl 26.10.12, 00:15
            A ja uważam że separowanie ruchu pieszego/drogowego/tramwajowego ma sens i to duży więc się w tym przypadku mocno z Radcą zgadzam. Pieszy kontra samochód kontra tramwaj zawsze będzie na straconej pozycji przy przecinaniu się kierunków ruchu na tym samym poziomie. I to zarówno pod względem bezpieczeństwa jak i pod względem utraty czasu.
            Jako że jestem autoholikiem ;) przeważnie po mieście poruszam się samochodem. Ale będąc pieszym nie trawię długiego czekania na czerwonym. I o ile w przypadku stosunkowo małego skrzyżowania bądź przejścia dla pieszych na drodze o niskim natężeniu ruchu można światła zignorować i przejść kiedy nic nie przejeżdża (często praktykowane :) w promieniu 100m, o tyle próbując przejść przez jezdnię/tory tramwajowe w miejscu i dużym natężeniu ruchu jesteśmy skazani na światła - w takich wypadkach zdecydowanie wolałbym przekroczyć na drugą stronę dołem - wygodniej i czekać nie muszę, i tylko ode mnie w takich przypadkach zależy czy zdążę na nadjeżdżający tramwaj czy nie, a nie od świateł. Co prawda Włodek postuluje żeby światła dla pieszych były priorytetowe - ale niestety nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka ;) Wprowadzając priorytet dla pieszych powoduje się przyblokowywanie ruchu tramwajowego/autobusowego. I po co wtedy komu komunikacja zbiorowa (wystarczy że teraz jadąc rzadko tramwajem tak samo denerwuję się jak tramwaj czeka żeby przejechać przez skrzyżowanie/przejście dla pieszych) Odseparowanie od siebie tych kierunków powoduje zwiększenie przepustowości. A zwiększenie bezpieczeństwa występuje niejako przy okazji - ile to już w tym roku mieliśmy wpadnięć pieszych i rowerzystów pod tramwaj, bo z tego co pamiętam to sporo... Na to żeby motorniczy zwracali większą uwagę na pieszych moim zdaniem nie ma co liczyć - są najprawdopodobniej rozliczani z utrzymywania się w miarę rozkładu jazdy bo dla firmy liczy się wynik.
            • lukask73 Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. 26.10.12, 13:50
              > Jako że jestem autoholikiem ;) przeważnie po mieście poruszam się samochodem. A
              > le będąc pieszym nie trawię długiego czekania na czerwonym

              Zatem, gdy jedziesz samochodem, przepuść pieszych. Nie bądź egoistą. :-)

              > Wprowadzając priorytet dla pieszych powoduje się przy
              > blokowywanie ruchu tramwajowego/autobusowego.

              Zakładając przypadek skrajny, tj. w centrum występuje wyłącznie ruch pieszy i tramwajowy, nie widzę żadnego problemu. Tramwaj, nawet gdyby przejeżdżał co półtorej minuty (czyli z takim nasileniem jak przez odcinek Roosevelta przed odejściem w bok PST), zajmuje miejsce przecinania przez pięć sekund. Dodajemy do tego dziesięć sekund bezpieczeństwa (tyle spokojnie wystarczy na zatrzymanie w razie konieczności; zwykle przechodzimy mniej niż 10 sekund przed przejeżdżającym samochodem) i mamy przejście, przez które można swobodnie (podkreślenie jest ważne) przechodzić przez co najmniej 83% czasu.

              Wtedy można by priorytet ustawić następująco: najpierw tramwaj, później piesi, którym i tak zostaje 83%. To jest tylko odrobinę mniej niż zostaje czasu między przejazdem kolejnych karetek i wozów bojowych straży pożarnej. Ale im nie zarzucasz chyba, że blokują ruch?

              Pasję czy też chorobę (-olizm?) samochodową proponuję kultywować na wsi, najlepiej na autostradzie. Na wschód od Nagradowic z reguły jest luźno i nie ma aż tylu pieszych, żeby mocno blokowali ruch.
            • emissarius Re: Gdyby to było normalne, cywilizowane miasto.. 26.10.12, 19:02
              Gość portalu: Piccolo_Jr napisał(a):

              > Pieszy kontra samochód kontra tramwaj zawsze będzie na straconej pozycji przy przecinaniu się kierunków ruchu na tym samym poziomie.

              Nie budujemy miasta na pustyni. Dysponujemy zastaną infrastrukturą, ograniczoną przestrzenią i bardzo skromnymi środkami. W warunkach gęstej zabudowy miejskiej - nie da się ściśle odseparować ruchu pieszych, rowerzystów, tramwajów, autobusów i ludzi na jeżdżących rolkach. Te potoki będą się przecinać i stykać, a czasem - znajdą się na wspólnej przestrzeni. Receptą na pokojową koegzystencje bez ofiar - nie jest ścisła izolacja, tylko raczej wzajemny szacunek, zrozumienie i priorytet - dla pieszych i komunikacji zbiorowej.

              W obecnych realiach jestem stanowczo przeciwny ignorowaniu sygnalizacji - zarówno przez pieszych, jak i coraz częściej - kierowców. Moim zdaniem - przyzwolenie na takie praktyki - wybitnie demoralizuje i stwarza szereg niebezpieczeństw - tym bardziej, że dla wielu kierujących - światło zielone oznacza wprost: "przyspiesz, by zdążyć".

              Ocena w zakresie tego, kiedy można pozwolić sobie na przejście na czerwonym, a kiedy nie - jest subiektywna i dla każdego inna. Jak pokazują statystyki - taka ocena stanowczo zbyt często okazuje się błędna i kończy się tragedią. Nikt świadomie nie wchodzi wprost pod nadjeżdżające auto. Pieszy w żadnym razie nie powinien pojawić się na jezdni mając czerwone światło. A sygnalizacja powinna być tak zorganizowana, by umożliwić mu swobodne, bezpieczne i sprawne przejście.

              Sam nierzadko przechodzę na czerwonym - nie mam innego wyjścia, z uwagi na absurdalny sposób funkcjonowania miejskiej sygnalizacji, w którym priorytet ma ruch kołowy, a cykle zorganizowane są z poważnymi błędami, które pokutują całymi latami.

              W odróżnieniu od Włodka - nie jestem fanatycznie przeciwny wszelkim przejściom podziemnym. Uważam jednak, że powinno się ograniczać stosowanie takich rozwiązań tylko dla przypadków szczególnych. Zwracam uwagę na marginesie, że przejście pod rondem Kaponiera - jest całkowicie niedostępne dla osób niepełnosprawnych - oraz starszych, które co prawda poruszają się o własnych siłach, jednak wdrapanie się po schodach na górę - jest już dla nich nadmiernym wysiłkiem. Podobnie jak wejście do tramwaju z wysoką podłogą.

              > Wprowadzając priorytet dla pieszych powoduje się przyblokowywanie ruchu tramwajowego/autobusowego.

              Nie chciałbym być gołosłowny, ale znam w Poznaniu przejścia dla pieszych, gdzie można swobodnie odczekać dwa pełne cykle sygnalizacji na skrzyżowaniu, zanim zapali się zielone dla pieszych - mimo poprawnie wciśniętego przycisku.

              Od dłuższego czasu obserwuje proste przejście z sygnalizacją - przez ulicę Kurlandzką w rejonie przystanku autobusowego pn. "Osiedle Czecha I". Na tym przejściu - jakimś cudem sygnalizacja działa wzorowo, a piesi mają priorytet. Nie wiem, czy istnieją jakieś statystyki potrąceń dla tego miejsca, ale przechodzi się tam nader komfortowo - i nie tworzą się korki - mimo sporego ruchu i kilku linii autobusowych które tamtędy przebiegają. Polecam rekonesans.

              > Odseparowanie od siebie tych kierunków powoduje zwiększenie przepustowości.

              Poniekąd tak, tylko czy zależy nam nam na zwiększeniu przepustowości ruchu kołowego przez centrum miasta - tym bardziej, jeśli spora część pojazdów pojawia się tam przejazdem?

              Jestem zwolennikiem zrównoważonego rozwoju. Miasto jest oczywiście dla ludzi - a ci posługują się określonym narzędziami - które uznają za niezbędne sobie. Jednym z tych narzędzi jest samochód. Jego stosowanie bez wątpienia powoduje sporą uciążliwość dla pozostałych członków miejskiej społeczności. Dlatego powinno się ograniczać możliwość jego stosowania w określonych miejscach i sytuacjach, a nade wszystko - stwarzać ludziom warunki, by mogli korzystać z tego narzędzia bez szkody dla innych.
    • Gość: mieszk3 Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 13:22
      Sam jestes debil, wlaczenie tam swiatel bedzie jeszcze gorsze. Wiec to, ze kilka osob boi sie tramwajow (mnie jakos sie nie zdarza takie cos, bo trzeba myslec i z doswiadczenia wiem, ze motorniczowie do bystrych nie naleza i przepisow ruchu tez chyba nie znaja, wiec sie nie wpieprzam pod tramwaj). Ale racja - nie ustepuja pierwszensta pieszym i to trzeba zmienic, ale nie wlaczaniem swiatel!!! i to bym moj glowny punkt - brak swiatel = dobrze, swiatla = zle.
      • Gość: Tom Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 15:14
        Nikt Ciebie tak nie nazwał, więc rozumiem, że się tak przedstawiasz. Piszesz też bzdury, które to potwierdzają.
    • iwokrus "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 13:26
      Codziennie jestem na tym skrzyżowaniu kilka razy i sytuacja tam jest trudna dla wszystkich.
      Dobrze,że wyłączono światła, przynajmniej ruch pieszy odbywa się tam teraz płynnie,po prostu należy zachowywać ostrożność i widząc tramwaj nie wchodzić na przejazd, bo tramwaj to nie rower i nie zatrzyma się w miejscu, a jak z kolei się zatrzyma to zablokuje całe skrzyżowanie.
      Moją ciekawość budzi tylko dlaczego codziennie dwójka młodych funkcjonariuszy za budką z kurczakami urządza łapanki na przechodniów idących wzdłuż płotu- może da się rozdzielić te funkcje i jeden z policjantów niech dba o budżet , a drugi w tym samym czasie spróbuje pomóc w organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu przynajmniej w godzinach szczytu ?
      • Gość: marek Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 14:00
        Szanowna Pani nasza -poznańska drogówka npoluje na przechodniów na innych przejściach dla pieszych,aby wrobić plkan mandatów. Do policji '' oczywiście kierownictwa'' nic nie dociera, bo ci biedni policjanci wykonują tylko rozkazy nswoich przełożonych. Plany, plany szanowna Pani a bezpieczeństwo nas pieaszych coż one jest warte. Po potem usłyszymy w telewizji wypowiedzjakiegoś medialnego policjata, że pieszy znowu wtargnął na jezdnie i niestety został ablo ciężko ranny albo zginął
      • lukask73 Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral 25.10.12, 14:46
        > Moją ciekawość budzi tylko dlaczego codziennie dwójka młodych funkcjonariuszy z
        > a budką z kurczakami urządza łapanki na przechodniów idących wzdłuż płotu- może
        > da się rozdzielić te funkcje

        Jeden umie czytać, a drugi pisać.

        A na poważnie, to sądzę, że zawsze chodzą dwójkami, aby w razie sporu w sądzie mieć przewagę liczebną (obywatelowi wydawało się, że przechodzi prawidłowo, ale dwóch funkcjonariuszy ma przeciwne zdanie. winny).
    • bimota "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 13:27
      To sie, babo, zdecyduj, czy chcesz swiatel, czy przestrzegania prawa...

      A skoro tak "swietnie" znasz przepisy, to informuje ze mandaty za przechodzenie tym przejsciem byly niesluszne. Jak by sie jeszcze czepic, to tam chyba torowisko jest poza jezdnia, a przejscie jest na jezdni, wiec nie bylas na przejsciu.
      • Gość: yaa Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 13:32
        Tramwajarze to chamy, nie raz musiałam uciekać prawie spod kół pędzącego tramwaju. Nie tylko na Teatralce. Nie ma szans, żeby tramwaj zatrzymał się i przepuścił pieszych. Horror na Teatralce też przeżyłam - stałam, razem z innymi ludżmi na środku jezdni bo tramwajarz nie mógł ostawić metra na przejście dla pieszych. Takie blokowanie przejścia jest tam nagminne. Należy pamiętać, że przejście przez Roosevelta jest podwójnie obciążone, ponieważ przejście równoległe (za skrzyżowaniem) jest nieczynne.
      • bimota Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral 25.10.12, 16:42
        Pomylilem sie... JEst jeszcze ciekawiej...

        Moze byc przejscie na torowisku, ale przepis zabrania wchodzenia na torowisko... Ha ha... :)
    • Gość: poznaniak więcej spokoju droga pani IP: *.devs.futuro.pl 25.10.12, 13:40
      jak włączą światła to będzie się tam czekało znowu 3 minuty na przejście. Wolę sytuację bez świateł, przynajmniej można przejść
      • Gość: mieszk3 Re: więcej spokoju droga pani IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 13:40
        +1 for that!
      • rademenes666 Re: więcej spokoju droga pani 25.10.12, 18:37
        Gość portalu: poznaniak napisał(a):

        > jak włączą światła to będzie się tam czekało znowu 3 minuty na przejście. Wolę
        > sytuację bez świateł, przynajmniej można przejść
        Dziś po 16 światła były już włączone, i tak jak napisałeś przejście przez skrzyżowanie zajęło o wiele więcej czasu. Ponadto co gorsza od razu zrobił się korek tramwajowy przy zjeździe z Pestki na Teatralkę, ludzie schodzili na piechotę z estakady. Obecnie światła włączone w tym miejscu to poroniony pomysł, ruch wszystkich pojazdów i pieszych regulował się samodzielnie bez tego.
    • Gość: Ktoś Zachować spokój, spowolnić ruch i będzie dobrze IP: *.tktelekom.pl 25.10.12, 13:56
      może
    • raven50 "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 14:14
      w Poznaniu jest wiele takich miejsc gdzie pieszy nawet na pasach i zielonym nie czuje sie bezpieczny, a skrzyżowanie Warszawska z Zamenhofa, strach się bać, wszędzie samochody nie respektują zielonego dla pieszego
    • ever.long pomysł jest prosty 25.10.12, 14:20
      Odbyłem podobna deskuję z policjantem który krył się za budka z hotdogami i polował na tych którzy ida wzdłuż płotu, tam jest niebezpiecznie bo jest b malo miejsca i faktycznie przejście powinno byc zakazane ale nie mniej niebezpiecznie jest na tych 3 przejściach gdzie samochody i tramwaje nadjeżdżają z każdej strony a kierowcy sa sfrustrowani bo stoja tam nie wiadmoo ile ( sznur pieszych w godzinach 10 - 18 nie kończy sie nigdy ) Pomijając kwestie tego ze zamiast polować na przejściu policja mogłaby kierować ruchem wystarczyłoby żeby ktos ODROBINĘ ruszył głową i wydzielił od strony budowy ulicy Roosvelta dodatkowym płotem półtorametrowe przejście dla pieszych oddzielone od torowiska , budowa ulicy roosvelta nie ucierpi na tym a ten kawałek można spokojnie oddzielić. Ruch pieszych sie upłynni, nikt nie będzie łamał przepisów, a korki będą mniejsze bo będzie mniej pieszych na "otwartych" przejściach Dlaczego ZDM i Policja nie mogą sie spotkać i wymyślić prostych rozwiązań które są w stanie zasugerować zwykli mieszkańcy takie to trudne? W tym kraju nikt nie myśli, nikt nie jest za nic odpowiedzialny, organizacja ruchu pieszych i samochodow w tym rejonie to jakas paranoja. Musi ktoś tam zginać wtedy dopiero ktoś pomyśli o mądrzejszym rozwiązaniu
      • Gość: XXX Re: pomysł jest prosty IP: 150.254.212.* 25.10.12, 14:34
        DRODZY INTERNAUCI - TAK CZY OWAK OD OK. 11:30 SYGNALIZACJA NA TEATRALCE JUŻ DZIAŁA !!! Czy to coś zmieni ? Pozyjemy - zobaczymy.
        • bimota Re: pomysł jest prosty 25.10.12, 14:57
          Teraz przez 1 babe wszyscy beda stac...
          • Gość: Tom Re: pomysł jest prosty IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 15:19
            Teraz przez niewłaściwe zachowanie motorniczych i kierowców MPK proszących się o utratę uprawnień do kierowania swoimi pojazdami wszyscy będą stać.
            • bimota Re: pomysł jest prosty 25.10.12, 16:40
              Poniekad, ale ktos im na to pozwala. Latwiej wlaczyc swiatla robiac zator niz wyslac patrole...
              • wlodzimierz_nowak łatwiej zamknąć Teatralkę dla samochodów i po ... 26.10.12, 09:35
                kłopocie. Tramwaje i piesi świetnie sobie poradzą i będzie bezpiecznie.
                • bimota Re: łatwiej zamknąć Teatralkę dla samochodów i po 26.10.12, 10:52
                  WYPIEPRZYC TRAMWAJE I PROBLEMY ZNIKNA WSZEDZIE...
                  • wlodzimierz_nowak Re: łatwiej zamknąć Teatralkę dla samochodów i po 29.10.12, 19:23
                    bimota napisał:

                    > WYPIEPRZYC TRAMWAJE I PROBLEMY ZNIKNA WSZEDZIE...

                    W 1960 roku każdy inżynier ruchu i urbanista by Ci przyklasnął. Wszyscy tak myśleli. I jak myślisz dlaczego każdy z nich dzisiaj zareagowałby delikatnym pominięciem tego co napisałeś? Ponieważ każdy wie, że problem KORKÓW wtedy by się dopiero zaczął...

                    www.gloswielkopolski.pl/artykul/549635,opinie-jak-odkorkowac-poznan,3,id,t,sa.html
              • rademenes666 Re: pomysł jest prosty 29.10.12, 20:52
                bimota napisał:

                > Poniekad, ale ktos im na to pozwala. Latwiej wlaczyc swiatla robiac zator niz w
                > yslac patrole...

                Jechałem dziś 69 przed godziną 16. Światła były włączone, a patrol stał i owszem, ale zajęty był wyłapywaniem pieszych przechodzących wzdłuż ogrodzenia budowy. Nie obchodziło ich zbytnio to, że w wyniku włączenia świateł cała ulica Roosevelta się zakorkowała. Przejazd 400 metrów zajął ponad 10 minut :/
      • wlodzimierz_nowak Re: pomysł jest prosty 26.10.12, 09:38
        Takie rozwiązanie oczywiście też mi przyszło do głowy. Nie mogło nie przyjść. Wydzielenie przejścia tymczasowego także musi spełniać normy. Nie pamiętam już teraz dokładnie, ale wymagałoby to cofnięcia budowy o jakieś 1,5 metra. To wyjaśnienie z ZDM jest dla mnie zrozumiałe. ZDM nie może robić rzecz nielegalnych. Natomiast odpowiedź, którą usłyszałem na pytanie, czy projektując zakres prac nie można było zaprojektować ich zakończenia o 1,5 metra wcześniej nie była satysfakcjonująca. Ale ta osoba mogła nie mieć pełnej orientacji o projekcie/konstrukcji. Nie mniej będąc dziennikarzem piszącym o problemie zadałbym to pytanie właściwemu urzędnikowi. Teraz to już musztarda po obiedzie.
    • wlodzimierz_nowak zamknąć Teatralkę dla samochodów na czas remontów 25.10.12, 16:56
      Teatralka to nie deptak, gdzie tramwaj dobrze się zgrywa z pieszymi. To (niestety) główny węzeł komunikacyjny Poznania, którym mieszkańcy pólnonego Poznania wjeżdżają do systemu tramwajowego. I tu ruch pieszych musi być regulowany wraz z tramwajami i samochodami.

      Ale w czasie remontów takie regulacje opóźniają albo ruch tramwajów albo pieszych. Oba kluczowe elementy ruchu w centrum miasta cierpią przez nadmierny ruch samochodowy. Kierowcy niech ominą kawałek i na Jeżyce pojadą Poznańską-Jeżycką, a jadąc do innych dzielnic niech omijają to miejsce z daleka.

      A po remontach tak powinna funkcjonować Teatralka. Wszystkim przyniosłoby to oszczędności czasowe.
      www.youtube.com/watch?v=Aw-6OSCnHA0&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=hlzTEp9XREI&feature=endscreen&NR=1
      PO remontach
      • Gość: na Grunwaldzie jak Re: zamknąć Teatralkę dla samochodów na czas remo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 17:09
        wlodzimierz_nowak napisał:

        > A po remontach tak powinna funkcjonować Teatralka. Wszystkim przyniosłoby to os
        > zczędności czasowe.
        www.youtube.com/watch?v=Aw-6OSCnHA0&feature=related
        www.youtube.com/watch?v=hlzTEp9XREI&feature=endscreen&NR=1

        No wreszcie coś mądrego Włodek napisał!

        Pełna zgoda! Likwidacja wszystkich naziemnych linii tramwajowych w tym miejscu jest ze wszech miar wskazana. Tylko przecież osiedlowy radny Kubiak nawet podatków unika jak ognia, no i raczej z Czarnej Ospy dochody nie wystarczą na taką inwestycję. To skąd pieniążki na likwidację naziemnych tramwajów wezmą My Poznaniacy? Ze sprzedaży 200-konnej Alfy?
    • marczii "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 17:36
      Kolejny list o tym, że na Teatralce dzieje się samowolka. Faktycznie, może zabijmy kogoś na skrzyżowaniu, może wtedy coś się w tej sprawie ruszy? Przechodzę tamtędy codziennie i codziennie się zastanawiam czy to nie jest czeski film. Niestety, ale ktoś z władzy po prostu nie pomyślał...o ile w ogóle kiedyś to robił...
    • ixi_maltox "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 17:46
      Policja ma zawsze inna akcję. Jak nie znicz, to bicz jak nie bicz to kicz. teraz się wyspecjalizowali w suszarkach a miejska to straż biznesowa.
      Zamiast postawić patrole w takich miejscach , zamiast zrobic akcję kierunkowskaz (teraz kierowcy nawet skrecajac w lewo na skrzyzowaniach nie wyrzucaja migacza) to oni stoja i marzna na tych wylotówkach. Porażka.
    • jottsp "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 17:53
      jest kilka miejsc w Poznaniu gdzie kierowca stoi na pasie wydzielonym do skretu w lewo i majac zielone swiatlo wjezdza na przejscie dla pieszych ktorzy tez maja zielone swiatlo !! - to chyba anachronizm w kodeksie ruchu drogoweg z czasow gdy bylo z 10 x mniej samochodow. Obecnie to jest igranie ze smiercia - sam nieomal 3 x bylem rozjechany przez to na przejsciu + zielone swietlo, widzialem takie sytuacje z 10 x , i 1 raz sam prawie rozjechalem pieszego . Stawianie dodatkowego swiatelka co miga na zolto przed pasami - co widze przed niektorymi przejsciami - to jakas paranoja, lepiej tam postawic znicz i krzyz + napis w stylu "darmowe akcesoria dla rodziny rozjechanego na pasach, samoobsluga"
      • Gość: pazażer Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.icpnet.pl 25.10.12, 18:38
        Bez świateł jest moim zadanie bardzo dobrze. Zastrzeżenia można mieć tylko do:
        - pewnej części motroniczych, którzy wjeżdżają na skrzyżowanie jak go nie mogą całkowicie opuścić. Blokują najcześciej pieszych, którzy obchodzą tramwaje (co stwarza niebezpieczne sytuacje),
        - policji, która ma klapki na oczach i widzi tylko wykroczenia pieszych. Czy motroniczy/kierowca kiedykolwiek dostał mandat za blokowanie przejście dla pieszych? Wystarczy zapisać numer trawaju i poprościć MPK o douczenie delikwentów... Tylko trzeba chcieć...
        - ZDM - odświeżyć znaki poziome, powiesić ewentualnie ograniczenie do 30 km/h.

        O dziwo kierowcy tutaj są ostrożni i nie spotkałem złych zachować. Brawo - kierowcy!

        Generalnie dobrze jest. MPK niech lepiej szkoli pracowników, a policja niech szerzej patrzy na problemy każdego uczestnika ruchu.




      • bimota Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral 25.10.12, 23:53
        Sam jestes anachronizm...
      • lukask73 Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral 26.10.12, 13:59
        > to chyba anachronizm w kodeksie ruchu drogoweg z czasow
        > gdy bylo z 10 x mniej samochodow

        Ogólna postać fundamentalnych przepisów kodeksu, zwłaszcza dotyczących przecinania się kierunków ruchu, a także obowiązujący paradygmat projektowania dróg w naszym kraju to jeden wielki anachronizm. Jak inaczej można interpretować zjawisko pierwszeństwa przejazdu w sytuacji, gdy na skrzyżowaniu praktycznie nie zdarza się, aby na drodze z pierwszeństwem nie było pojazdów.
        • bimota Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral 26.10.12, 14:15
          Moglbys z sensem... ?
          • lukask73 Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral 27.10.12, 19:44
            Nie łapiesz?

            Tradycyjna zasada pierwszeństwa przejazdu miała rację bytu, gdy drogą jeździły pojazdy i raz po raz zdarzało się, że na skrzyżowaniu spotkały się od razu dwa. Wtedy jeden z nich musiał wiedzieć, że ma poczekać pięć sekund, aż tamten przejedzie i mógł kontynuować podróż.

            Poza tym anachronizmem jest swobodny dostęp samochodami do centrum miasta. Należy je wyrugować jak niegdyś dostęp zwierząt gospodarskich. Na szczęście nikt już nie wojuje o swoje "święte" prawo do przyprowadzenia krowy na sprzedaż na jeden z rynków.
    • poletta84 "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 25.10.12, 19:51
      Dzisiaj o 17;00 policja kierowałam ruchem.
      Ale tam kiedyś dojdzie do tragedii.
      • Gość: moon Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.12, 20:26
        i co?? włączyli światła i nie dość, że długo sie stało na skręcie z Fredry, to jeszcze widziałam ja k z drugiej strony stał sznurek tramwajów a ludzie maszerowali po torach. No nie wiem czy tak jest lepiej. Co do pieszych sama widziałam jak ludzie wchodzą wprost pod tramwaj, bpo parę sekund ich zbawi.
        Jak na moje to lepiej bez tych świateł, szybciej przede wszystkim.
    • Gość: entropia re IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.12, 22:43
      Na teatralne jest komunikacyjny horror, za to w swoim żywiole jest Straż Miejska czyhająca tylko, by wlepić mandat przechodniom. ;] A może by tak lepiej wziąć się do roboty i pokierować rozsądnie ruchem zamiast prześladować przechodniów? Ale rozumiem - to wymaga już nieco więcej wysiłku.
    • Gość: motolola Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: 79.162.135.* 26.10.12, 00:48
      Dżozef-co-masz-parcie-na-szkło: dalej - dajesz, po prostu: DAJESZ!
    • Gość: Wyrocznia Re: "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatral IP: *.allegro.pl 26.10.12, 07:47
      Bzdury. Chodzę przez Teatralkę co najmniej dwa razy dziennie i o wiele sprawniej jest bez świateł
    • poznaniak42 "Nie jestem typem samobójczym, ale na Teatralce... 26.10.12, 11:11
      Kto mi odpowie dlaczego wezel bedacy newralgicznym punktem Poznania nie jest przebudowywany w systemie przynajmniej dwuzmianowym . Czy ktos zlecil okreslenie strat finansowych jakie ponosza mieszkancy przy korzystaniu z objazdow , wiem ze jest to mozliwe, ale bylo by niewygodne dla " organizatorow " tego co sie w miescie dzieje.
Pełna wersja