Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli psów

04.11.12, 20:51
Nie potrzeba podwyżki, wystarczy poprosić wszystkich do kasy.
Jako donosiciel może pracować za małą premie listonosz
albo ten kto odczytuje liczniki elektryczne, czy na wodę.

Na zachodzie są podwyżki ale 5%, ale jeżeli coś się robi w Polsce,
to zaraz najlepiej 100%. Urzędas; my tak kochamy pieniądze, a za koty kiedy?.
    • daretz Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli psów 04.11.12, 22:34
      Za każdą srajdę podatek powinien wynosić 1000 zł rocznie a nie 90. Za ten syf który generują ich właściciele to nieduża cena.
      • Gość: dwade Re: Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.12, 10:52
        Głupoty opowiadasz i tyle. Wysokość podatku nie zmieni zachowania ludzi. Tu potrzeba służb miejskich, które będą konsekwentnie wystawiać mandaty za niewywiązywanie się z obowiązku jakim jest posprzątanie po swoim psie, . Znaleźć tych ludzi nie jest trudno, przecież wcale się nie ukrywają.
        • lukask73 Re: Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli p 05.11.12, 13:04
          > Znaleźć tych ludzi nie jest trudno, przecież wcale się nie ukrywają.

          Trudno jest znaleźć miejskie służby. Ukrywają się.
          • Gość: cehaem Re: Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli p IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 05.11.12, 21:48
            Trzeba zaczac od tego, ze podatek od psa placi mniejszosc wlascicieli.
    • Gość: zonk obsrajtuchy wypad z miasta IP: *.icpnet.pl 04.11.12, 22:56
      Szczerze - ja nie potrzebuję żadnych pieniędzy od właścicieli psów, w zamian wolałbym, aby te wszystkie goownoroby na zawsze zniknęły z miasta wraz z ich poyebanymi właścicielami.

      Poznań przoduje w "psich sprawach"??? HAHAHAHA! Dobre sobie, miasto usłane (ups - miało być usrane) psim goownem, straż miejska nic nie robi, mandaty nie są wlepiane ani tym bardziej egzekwowane, a psiarze z kundlami brudzą na każdym kroku nie oszczędzając nawet placów zabaw i boisk. O chodnikach i skwerach szkoda już gadać, każdy trawnik musi koniecznie być obsrany, to chyba psiarze uznali za swój punkt honoru, aby ofajdać każdy ładny kwietnik czy park w mieście, bo przecież piesek gdzieś kupkę musi usadzić, a dlaczego nie miałby tego zrobić w pięknych okolicznościach parkowej czy skwerowej przyrody?

      "Laury w konkursach?" - jakie laury, kiedy codziennie wdeptuje się w psie goowno, albo trzeba chodzić z oczami przy ziemi, coby nie wdepnąć. A jak tu się z dziećmi w parku bawić, nawet poszurać nogami w jesiennych liściach nie można, bo człek sobie buty uyebie odchodami. To za co te laury?

      Psiarze to jedna z najbardziej chamskich i roszczeniowych części społeczeństwa. 95% właścicieli psów nie uznaje za stosowne posprzątać po psie; mało tego, wysrywa psy w miejscach eksponowanych, dalej - wyprowadza psy na place zabaw dla dzieci, na boiska (bo taka trawka zielona...), na kwietniki, skwery, łazi z psami po targowiskach z żywnością, bez smyczy, bez kagańca... przypominam, że są to wykroczenia, za które straż może przywalić do 500 zł mandatu. Niech więc zaczną to robić i skutecznie mandaty egzekwować. Tak, jestem za zastosowaniem pełnej represyjności w tym zakresie i nie uznaję tłumaczeń: "mały piesek", "nie ugryzie", "co komu przeszkadza", "to przecież mała kupka" i tym podobne idiotyzmy. Jestem za karaniem.
      A tym samym wydaje się, że nie będzie potrzeby podwyższania podatku... śmierdzieli w Poznaniu jest wystarczająco wielu i wystarczająco wielu z nich jest chamami i prostakami, tak że wpływy ze skutecznej egzekucji mandatów za brudzenie powinny z nawiązką zasilić miejski budżet.
      • Gość: oj-jo-joj Re: obsrajtuchy wypad z miasta IP: *.icpnet.pl 04.11.12, 23:14
        Idiotów ujadających jak rasowy kundel i mających zamiast mózgu w głowie co prawda nie psie ale ludzkie "goowno" (?) jak widać po powyższym poście również mamy dostatek .
        • Gość: zonk Re: obsrajtuchy wypad z miasta IP: *.icpnet.pl 04.11.12, 23:17
          Gość portalu: oj-jo-joj napisał(a):

          > Idiotów ujadających jak rasowy kundel i mających zamiast mózgu w głowie co praw
          > da nie psie ale ludzkie "goowno" (?) jak widać po powyższym poście również ma
          > my dostatek .

          Tak jak napisałem - obsrajtuchy wypad z miasta.
          • jooseff Re: obsrajtuchy wypad z miasta 04.11.12, 23:32
            Widzę, że Pan bardzo miastowy. Pewnie z pierwszego pokolenia :)
            Taka nienawiść do zwierzaków niestety najczęściej cechuje buraków wypierających ze swojej świadomości pochodzenie, którego się, Bóg raczy wiedzieć dlaczego, wstydzą.
            • art.usa Re: obsrajtuchy wypad z miasta 04.11.12, 23:39
              jooseff napisał:

              > Widzę, że Pan bardzo miastowy. Pewnie z pierwszego pokolenia :)
              > Taka nienawiść do zwierzaków niestety najczęściej cechuje buraków wypierających
              > ze swojej świadomości pochodzenie, którego się, Bóg raczy wiedzieć dlaczego, w
              > stydzą.

              Widzisz Joozeff;
              Ludzie z mniasta to ludzie ze wsi,
              którzy poszli do mniasta by zarobić na domek na wsi.
            • Gość: zonk Re: obsrajtuchy wypad z miasta IP: *.icpnet.pl 04.11.12, 23:41
              Jeśli już szukać związku między miłością do zwierząt a pochodzeniem, to fakt - psiarze niesprzątający z pewnością mają problem... tym nie mniej jeśli już o to chodzi, to wieśniactwem to od nich jedzie na kilometr.
              Chcąc być bardziej ścisłym doprecyzuję - problemem nie są same zwierzęta, problemem są ich właściciele; powtórzę - właściciele, chamy i prostaki.
              A poza tym nic nie poradzę, że eksponowanie widoku srającego psa ze stojącym obok beznamiętnie właścicielem wyzwala we mnie delikatnie mówiąc bardzo negatywne emocje. Fakt, przez to może dostać się wszystkim...
              • kazek100 Re: obsrajtuchy wypad z miasta 05.11.12, 08:45
                Niestety, trudno dyskutować z faktami.

                Mieszkałem niegdyś na jednym z piątkowskich osiedli, w sąsiedztwie było fajne boisko do piłki. Ale było krótko, bo psiarze zrobili sobie z niego ubikację dla psów, bez żadnej żenady wyprowadzając tam zwierzęta. Nie z przypadku, bo piesek pobiegł tam, ale celowo kierując się "na trawkę".

                O zwyczajowym zostawianiu zwierzaków bez kagańca, np. przed sklepem (bo to taki mały słodki piesio), po czym bydle rzuca się na kilkulatka - nie wspominam. Moje dziecko zostało dwukrotnie zaatakowane przez bydle (to słowo dotyczy także właścicieli, którzy co prawda przepraszali, no ale kagańca nie raczyli założyć psu) na Strzeszynku. Strasznie fajna przygoda dla kilkulatka.

                Wiem więc, że uogólnienia sa krzywdzące, ale jestem za tym, żeby podatek wynosił 5000 i był bezwględnie egzekwowany.
                • lukask73 Re: obsrajtuchy wypad z miasta 05.11.12, 13:18
                  Ten podatek to sprawa dyskusyjna, bo wiele osób jest na punkcie pieniędzy bardziej wrażliwych niż na kwestie porządkowe.

                  Uważam, że przede wszystkim
                  * wyprowadzanie psa na dwór powinno być dozwolone wyłącznie w kagańcu i na smyczy — przepis już jest, potrzebna tylko bezwględna egzekucja
                  * zanieczyszczanie miasta odchodami powinno być wyjątkowo surowo karane, tzn. mandat + odszkodowanie pokrywające koszty profesjonalnej dezynfekcji
                  * puszczanie psa luzem wyłącznie na prywatnej ogrodzonej posesji (wysokość płotu z bezpiecznym zapasem)
                  * podatek to sprawa drugorzędna; mogłoby go nawet nie być.

                  Oczywiście powyższe postulaty teoretycznie zostały już sformułowane. Problemem jest oczywiście nasza nicniemogąca i nicniechcąca strasz.

                  Gdyby podatek miał być utrzymany, jego stawka powinna być progresywna. Proponowałbym 10 zł za każdy kilogram psa rocznie. Jeśli właściciel nie jest w stanie udowodnić, że pies jest trzymany na indywidualnej prywatnej posesji, zwyżka 100% (nawiązka za uciążliwość dla sąsiadów).

                  Jeszcze wytłumaczenie dla Tomka pana Labradora z artykułu: pańskie 50 zł nie ma ani z założenia ani realnie nic wspólnego z kupami pańskiego psa. Proszę nie mieć pretensji do miasta, że chodniki nie są posprzątane. Proponuję podjąć się samemu pracy zbieracza cudzych kup z honorarium w wysokości 50 zł rocznie. Pasuje?
            • Gość: piotr Re: obsrajtuchy wypad z miasta IP: *.superkabel.de 05.11.12, 09:49
              nie masz tutaj racji, to ludzie ze wsi tęsknią raczej za 'inwentarzem', a że świnki czy kurki nie można, to chociaż kundelek - namiastka

              oprócz obsrywania wszystkiego, dochodzi jescze hałas generowany przez kundle - czym mniejszy osobnik, tym głośniejsze - ja naprawdę nie zazdroszczę ludziom mieszkającym w blokowiskach i muszącym tego wysłuchiwać

              wg. mnie psów w mieście nie powinno być wogóle wolno trzymać - nawet ze wzgl. na nie same, w końcu to dalekie parodie wilka i blokowisko to nie jest dla nich wymarzone, ani zdrowe, środowisko - a jeżeli już to powinno to być bardzo drogie hobby
      • wika2012 Re: obsrajtuchy wypad z miasta 05.11.12, 12:05
        wspolczuje ci bardzo ale chyba juz w twoim przypadku nic nie pomoze..
      • india.wr Re: obsrajtuchy wypad z miasta 05.11.12, 16:40
        A lokalne pijaczki, złota młodzież itp. szczający po kątach, klatkacch schodowych, zaułkach, kzrakach to cie nie interesują? czepiasz sie zwierzat.
        wszędzie w świecie gdyby nie służby miejskie wyglądałoby jak w Polsce. To nasze służby Grobele sa do kitu !!, brak też wydzielonych placów dla psów. jesteśmy daleko za cywilizacją zachodu
        • art.usa Re: obsrajtuchy wypad z miasta? Kto cyganie czy piwosze? 05.11.12, 17:11
          Najgorszy smród jaki nam dokucza to smród ludzki.
          Do wszystkiego można się przyzwyczaić ale nie do ludzkiego
          smrodu obszczańca, albo kogoś kto chodzi z czymś w spodniach.
          Swego czasu przeszedł przez pociąg facet co zbierał butelki,
          Tylko przeszedł i poszedł, ale smród pozostał, jak by ktoś podrzucił
          bombę biologiczną.

          Czyli największymi brudasami i śmierdzielami, nie są zwierzęta tylko my ludzie.


          india.wr napisał:
          > A lokalne pijaczki, złota młodzież itp. szczający po kątach, klatkacch schodowy
          > ch, zaułkach, kzrakach to cie nie interesują? czepiasz sie zwierzat.
          > wszędzie w świecie gdyby nie służby miejskie wyglądałoby jak w Polsce. To nasze
          > służby Grobele sa do kitu !!, brak też wydzielonych placów dla psów. jesteśmy
          > daleko za cywilizacją zachodu

          Z cywilizacją zachodu to niema nic do czynienia.
          Bo ci z południowo wschodniej Europy wywęndrowawszy na zachód,
          śpią w klatkach schodowych,
          i załatwiają swe potrzeby fizjologiczne i grubsze z schodów budynków,
          albo w ich piwnicach.
          Policja niema prawa ich poruszyć, bo to byłby już "Rasizm"
        • Gość: cehaem Re: obsrajtuchy wypad z miasta IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 05.11.12, 21:55
          Do kitu jestes ty, skoro po swoim ulubiencu sprzatac ci sie nie chce. Mowisz, ze nie ma miejsc dla psow? To po jakiego grzyba sobie go sprawialas, skoro doskonale wiedzialas, ze nie masz go dokad wyprowadzic?
          W okolicy Debca miejsc, gdzie pies sie moze wyhasac nikomu nie przeszkadzajac, jest sporo. Np. nieuzytek pomiedy Aquanetem i Wspolna. Ale o dziwo wam sie tam chodzic nie chce. Bo na trawce pod blokiem jest wygodniej. Paniusia wtedy zdazy na serial w TV. Tak wlasnie kochacie wlasne zwierzaki. Mowi wam byly wlasciciel psa.
    • Gość: psiaczek a kiedy za posiadanie auta? IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.12, 23:21
      generują większe nakłady i syf niż kejtry
      • leszekes Re: a kiedy za posiadanie auta? 04.11.12, 23:27
        A co ze starymi pierdzielami? Generują taki smród i syf, że szkoda gadać. Na dodatek pie... od rzeczy... :)))
        • art.usa Re: a kiedy za posiadanie auta? 04.11.12, 23:31
          leszekes napisał:

          > A co ze starymi pierdzielami? Generują taki smród i syf, że szkoda gadać. Na do
          > datek pie... od rzeczy... :)))

          Ba nie czytałem tytułu,
          myślałem że masz na myśli rencistów i meneli.
          Jeżeli chodzi o auta mają co roku kontrolę techniczną,
          a to też kosztuje stówę.
          • leszekes Re: a kiedy za posiadanie auta? 04.11.12, 23:40
            Tytuł nie pochodził ode mnie.
            Miałem na myśli forumowych ramoli w różnym wieku... swoimi postami zanieczyszczają to miejsce
            • Gość: Stary ramol Re: a kiedy za posiadanie auta? IP: *.pools.arcor-ip.net 04.11.12, 23:45
              W twoim wieku tez mozna pie...ac w kalendarz..!!
      • Gość: gg Re: a kiedy za posiadanie auta? IP: *.centertel.pl 05.11.12, 00:14
        no właśnie?!
        • Gość: Kafel z Worlin Re: a kiedy za posiadanie auta? IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.12, 00:25
          >no właśnie?!
          Widziałeś że auto zostawia gówienka na ulicy,
          albo szczy pod sklepem nocą?
          • Gość: pieseczek widziałem jak auto szczy olejem na chodnik IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.12, 07:52
            i zostawia takie czarne bobki z błota i śniegu
            • art.usa Re: widziałem jak auto szczy olejem na chodnik 05.11.12, 08:14
              Gość portalu: pieseczek napisał(a):

              > i zostawia takie czarne bobki z błota i śniegu

              To nie to.
              Widziałem pod sklepem jak czyściła sprzedawczyni.
              Było nawalone od jednego psa, jakby dwóch chłopów...
              Ja bym tam czujnik z kamerą za oknem....
    • leszekes Całe szczęście, że mam kota 04.11.12, 23:23
      Rano najedzony wychodzi, coś tam sobie upoluje, czasem przyniesie na taras i położy pod drzwiami ptaszka, albo myszkę i wieczorem zamelduje w domu... :))

      Nie ma szans, aby mi udowodnić, że to mój kot... :))
      Zresztą koty nie są obłożone haraczem... :))
      • art.usa Re: Całe szczęście, że mam kota 04.11.12, 23:28
        leszekes napisał:

        > Rano najedzony wychodzi, coś tam sobie upoluje, czasem przyniesie na taras i po
        > łoży pod drzwiami ptaszka, albo myszkę i wieczorem zamelduje w domu... :))
        >
        > Nie ma szans, aby mi udowodnić, że to mój kot... :))
        > Zresztą koty nie są obłożone haraczem... :))

        Jeszcze nie, jeszcze nie.
        Ale za zamordowane ptaszki..........
        • leszekes Re: Całe szczęście, że mam kota 04.11.12, 23:29
          Noooo... mnie nie zamorduje... :)))
          • art.usa Re: Całe szczęście, że mam kota 04.11.12, 23:36
            leszekes napisał:

            > Noooo... mnie nie zamorduje... :)))

            Na pewno nie, ale może ukąsić bolonco.
            Ja również kocham zwierzęta,
            może nawet więcej niżeli pewnych ludzi,
            i bym był gotów za moich najdroższych zapłacić każdy haracz.
            Bo prawdziwa miłość nie zna ceny.
            • leszekes Re: Całe szczęście, że mam kota 04.11.12, 23:43
              Na leczenie mojej koty środków nie skąpię, haraczu nie zapłacę
      • Gość: xoni Re: Całe szczęście, że mam kota IP: *.pools.arcor-ip.net 04.11.12, 23:30
        O tym dawno wiemy,ze masz "kota"..!! PS Fajnie,ze przyznajesz sie bez bicia...
    • anders76 Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli psów 04.11.12, 23:54
      90 zeta jest rownie smiesznie malo jak 55. Proponuje zmniejszanie oplaty po kilku latach co by psow nie wymieniali. Poza tym ze znikniecia psa trzeba by sie wytlumaczyc. No i bezwgledne sciaganie naleznosci tak samo jak mandatowanie niesprzatajacych. To mozna ucywilizowac tylko trzeba chciec.
      • Gość: Kafel z Worlin Re: Miasto chce więcej pieniędzy za miłość IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.12, 00:22
        Kto kocha swego najdroższego przyjaciela,
        to i zapłaci.
        Kto nie kocha będzie udawał ślepego, albo mieszka w dziczy i pies go broni,
        ma owce i pies u niego tylko pracuje za zupę.
        Wymówek jest tak dużo jak płacenia haraczu za kotka z góry.
        Po kotkach przyjdą ptaki, albowiem podatek od gołębi.
        Czyli dachosrajów.
        Komu proszę to nie przeszkadza?
        Za ptaka po złociszu, 50 ptaków to... znów kasa.
      • Gość: jakby co Ukradli, uciekł, zdechł IP: *.centertel.pl 05.11.12, 07:52
        i już właściciel nie musi płacić za psa
        • art.usa Re: Ukradli, uciekł, zdechł 05.11.12, 08:11
          Gość portalu: jakby co napisał(a):

          > i już właściciel nie musi płacić za psa.

          Jeżeli złapią, to za oszustwo kary niema?
          Myślę nie pieniężne kary, ale cielesne,
          jak za Prusów na goły tyłek rózgą wychowawczą?
          • Gość: jakby co Re: Ukradli, uciekł, zdechł IP: *.centertel.pl 05.11.12, 08:54
            Złapią? Toż to nowy pies. Właśnie mam go od wczoraj.
            Albo: przybłąkał się. Teraz szukam jego właściciela. Co miałem wyrzucić? To nie po "krześcijańsku" zostawić "stwora" na ulicy
    • qwardian Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli psów 05.11.12, 02:18


      To jest jakieś zdziwaczenie trzymanie psa, głaskanie go, całowanie, rozmawianie z nim I zbieranie po nim kup...

      Dowalić im po sto złotych. Miasto to nie jest miejsce na trzymanie psa...
    • art.usa Wiecie dlaczego nie będą opodatkowywać kotów? 05.11.12, 07:37
      Bo kot za sobą zakopuje.
      A najlepiej w piaskownicach dla małych dzieci,
      "babki lepiej się trzymają".
      • Gość: jakby co Domowe koty korzystają z kuwet IP: *.centertel.pl 05.11.12, 07:54
        Nie wiedziałeś?
        • art.usa Re: Domowe koty korzystają z kuwet 05.11.12, 08:07
          Gość portalu: jakby co napisał(a):

          > Nie wiedziałeś?

          Tak masz rację jeżeli siedzą w domu,
          ale gdy całe noce są na dworze,
          to najlepiej idą z swą potrzebą w piaskownice.
          • Gość: jajacek Re: Domowe koty korzystają z kuwet IP: *.centertel.pl 05.11.12, 08:56
            Skąd będziesz wiedział, że to nie dzikus?
            Kotów fiskus miejski nie ogarnie. Już z psami sobie nie radzi.
            • art.usa Re: Domowe koty korzystają z kuwet 05.11.12, 09:07
              Gość portalu: jajacek napisał(a):

              > Skąd będziesz wiedział, że to nie dzikus?
              > Kotów fiskus miejski nie ogarnie. Już z psami sobie nie radzi.

              Na zachodzie każdy pies ma markę na szyi.
              W ten prosty sposób widzi każdy, czy pies jest opodatkowany.
              Po utracie psa marka z powrotem do miasta.
              Mogło być podobnie z kotkami.
              • Gość: jajacek Re: Domowe koty korzystają z kuwet IP: *.centertel.pl 05.11.12, 09:58
                A co jak pies zginie, zaginie, albo zostanie ukradziony?
                Znaczek też można ukraść

                Koty nie mogą nosić zwykłych obróżek, bo łatwo by się mogły na nich powiesić. Zakłada im się obroże samo odpinające. Jeden spacer i znaczek szlag trafił.
                • lukask73 Re: Domowe koty korzystają z kuwet 05.11.12, 13:23
                  > Znaczek też można ukraść

                  Wiesz, stówę z kieszeni też można ukraść. I co, miasto ma zwracać?
                  • leszekes Re: Domowe koty korzystają z kuwet 05.11.12, 17:23
                    Dowód Osobisty też można ukraść. I co? Nie dostanie się drugiego?
                    • lukask73 Re: Domowe koty korzystają z kuwet 06.11.12, 12:10
                      Do niedawna trzeba było płacić.
                      Teraz najwyraźniej doszli do wniosku, że DO jest własnością Państwa, tak jak niegdyś paszport.
    • Gość: RM Informacja sprzed tygodnia IP: *.man.poznan.pl 05.11.12, 08:35
      Radio Merkury informowało o sprawie tydzień temu: www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/masz-psa-zaplacisz-wiecej.html

      Otagowanie newsa "stemplem" - Tylko u nas - jest więc nieuzasadnione

      Miłego dnia!
    • aleabc Polityka drenażu 05.11.12, 08:37
      Polityki drenowania kieszeni mieszkańców Poznania ciąg dalszy.
      No, ale widać debilnym Poznaniakom to odpowiada, skoro Grobelny w sondażach wciąż ma 50% poparcie, a PO jest wg Poznaniaków najzajebitszą partią na świecie .....
      Poznań - mnie już nie warto tu żyć !!!
      A Wy sobie dalej tutaj siedźcie i płaćcie - Grobelny będzie miał co dalej przepuszczać przy poklasku (bez)radnych !!!!
    • a.lojewska Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli psów 05.11.12, 09:44
      Próbowałam wziąc starszego psa z azylu- nie są sterylizowane. Przed kilkoma miesiącami media donosiły o bestialskim znęcaniu się nad zaczipowanymi psami. Waadze miasta "Hał Hał" przyznały się do bezradności i niemożliwości ukarania właścicieli- bo nie mogły udowodnic im, że to ich pies! Dla niezorientowanych- w chipie zakodowany jest telefon właściciela, adres- PESEL- właściciela, oczywiście:). W przelewie bankowym zapomniałam umieścic nr chipa psa- miałam kilka telefonów z Urzędu Miasta, i za każdym razem musiałam przesyłac potwierdzenie przelewu podatku. Zatem, "psia polityka" postawiona jest w tym mieście, jak wiele innych rzeczy, nie na głowie, a....
      Nie chce mi się odnościc do postów pod tym artykułem, bo w większości- nie na temat- i słoma z butów......
      --
      "Są jeszcze brzegi na których nie byłam,
      są jeszcze śniegi, których nie wyśniłam.
      Są pocałunki na które czekam,
      listy z daleka, drogi pod wiatr."- Agnieszka Osiecka
    • india.wr Zły pomysł 05.11.12, 10:24
      Paskudny fiskalizm miasta. Jak miasto potrafii wyciskać pieniądze odf tych dla których istnieje. Jak partykularne widzimisię władz miasta lekką reką trwoniących pieniądze podatnika na inwestycje w "piramidy egipskie", wymiany trawy na boisku, milionowe dopłaty do piramid, złe inwestycje drogowe (i bylejakość tych prac) koliduja z interesami mieszkańcó.
      Jesli chodzi o psie kupy - jeśli na zachodzie potrafią karać za niesprzątanie po pupilach, jeśli potrafi się tam budować specjalne ogrodzone wybiegi dla psów, to można to zastosować i w Poznaniu.
      Wrogom psów zwracam uwagę, że dla wielu, wielu ludzi pies potrzebny jest do życia tak jak dla innych religia (nawet smoleńska), dorobkiewiczostwo, robienie kariery itd. Pies spełnia funkcje społeczna tak ważną, że nie mozna go eliminować pod pretekstem, że ich właściciele pozwalaja na pozostawianie odchodów na placach
    • wika2012 Miasto chce więcej pieniędzy od właścicieli psów 05.11.12, 11:51
      oczywiscie, jak nie mzona wyegzekwowac od innych to podnosi sie podatek tym co placa. Pieknie!!! Tak jak z biletami ZTM- coraz wieksze korki, spoznienia, ciagle remonty i objazdy i co na to radni?? Podniesc ceny biletow. Usluga coraz gorsza, cena coraz wyzsza. Zastanawiam sie skad tyle jadu w stosunku do psow, tu na forum. Za niesprztanie nie odpowiadaja psy tylko ich wlasciciele. I do nich pretensje kierowac Zwierze jak czlowiek ma potzreby fizjologiczne! Ja mam psa, nie place podatku gdyz jest ze schroniska i przyznam sie publicznie: TAK spuszczam go ze smyczy zeby sie pobawil i pobiegal, bo pies musi sie wybiegac. Mieszkam w okolicy Parku Czarnieckiego, gdzie mimo kilku polaci zieleni zadnej nie raczono widzielic dla psow9 aboisko jest). Obok mam Cytadele, gdzie mimo duuuzo wiekszej polaci zieleni rowniez nie wydzielono skrawka gruntu dla psow.Najblizej chyba Rusalka, gdzie zostaly wyrzucane przysmaki z trutka na szczury. Jakim trzeba byc potworem zeby to robic????Wobez braku wybiegow w mojej okolicy spuszczam psa ze smyczy w dogodnych warunkach (wczesnie rano, wieczorem, gdy jest malo ludzi)O koszach "dla psow" nie wspomne. Nie widzialam takiego (dla wiadomosci sprzatam po psie do koszy "ludzkich" z workami). Pytam sie wiec na co ida te podatki??? Ja nic nie widze. Czy ida na infrastrukture ludzka? chyba tak. Jako wlascieciel psa czuje sie dyskryminowana, tak : dyskryminowana. Bo okazalo sie ze posiadanie psa wsrod licznych wrogow zwierzat i przestrzegaczy praworzadnosci (starszenie karami za psa luzem), jest trudniejsze niz samo zajmowanie sie psem.Zastanawiam sie ilu takich chetnych do mandatowoania przekracza szybkosc jadac autem, parkuje w niedozwolonych miejscach itp.
    • lukask73 Odchody 05.11.12, 13:32
      Malcem będąc często wizytowałem rodzinę w małym miasteczku na wschodzie Polski. Pamiętam zdziwienie, że na drodze publicznej (a jakże, asfaltowej) co rusz widywało się rozjeżdżone końskie bobki i krowie placki. Ten problem na szczęście rozwiązał się sam, bo nikt już konia do celów komunikacyjnych nie używa, a i krów nie pędzi się drogą, jak kiedyś.

      W Poznaniu obowiązuje zakaz trzymania zwierząt gospodarskich, dzięki czemu takich niespodzianek raczej w mieście nie znajdziemy. Niestety z nieznanych powodów nadal można obsrywać chodniki i trawniki przy użyciu psa (a także konia, niekoniecznie policyjnego).

      Należy jak najszybciej zharmonizować przepisy w zakresie możliwości obsrywania, aby nie było zwierząt wyjątkowych, którym wolno więcej niż krowom. Aktualnie psu w Poznaniu wolno więcej niż człowiekowi.
    • india.wr Koty, kanarki, gady 05.11.12, 16:36
      Panie Grobelny, czas na opłaty za koty, białe myszki, chomiki, gady i płazy, kanarki i rybki w akwarium.
      Warto rozważyć tez za dokarmianie ptaków i kaczek na stawach miejskim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja