good_vibrations 08.11.12, 07:56 Przypomnijcie to jak spadną wielkie śniegi i wszyscy będą się dziwić dlaczego nikt nie odśnieża. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mille666 Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 08:22 no i co z tego, że jeżdżą? Poznaniakom żyje się dzięki nim dostatnio i coraz lepiej: nowy dworzec, stadion, szybki tramwaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
princessa.pl Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 08:34 Informacje trzeba sprawdzać. Nie było Prezydenta w Mediolanie w tym roku. Miał przyjechać, ale nie przyjechał. Wiem, bo na niego czekałam. Odpowiedz Link Zgłoś
klaustro.fobia Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 09:05 Wyliczanie prezydentowi wielkiego miasta, delegacji służbowych (za kwotę zaledwie 8 tysięcy) to straszna żenada. Zupełnie niepotrzebny i żałosny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko IP: 195.109.63.* 08.11.12, 09:41 GW juz kampanie zaczelo Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 09:42 Nie muszę specjalnie lubić Grobelnego. Ale z artykułu wynika, że zasadnicza część delegacji dotyczyła wizyt w miastach partnerskich lub uczestnictwa w imprezach promujących miasto. Na podstawie przedstawionych kosztów można stwierdzić, że korzystano z lotów w klasie ekonomicznej i hoteli w rozsądnych cenach. Zestawianie wydatków na delegacje z innymi kosztami jest demagogią pierwszej klasy. Zawsze można powiedzieć, że dałoby się za te pieniądze wyżywić ileś tam dzieci przez cały rok (w Afryce może pewnie kilkakrotnie więcej). A należałoby zadać pytanie: jakie korzyści odniosło miasto z tych delegacji? Czy od tego będzie lepiej rządzone? Jakie przedsięwzięcia powstaną w Poznaniu dzięki pośrednim i bezpośrednim efektom sieci miast partnerskich? Jeżeli Pan Redaktor nie potrafi się w rzeczowy sposób zająć tematem, niech spróbuje popraktykować jeszcze trochę w jakimś innym pisemku o mniejszym nakładzie, będzie mniej wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 09:46 Nie muszę specjalnie lubić Grobelnego. Ale z artykułu wynika, że zasadnicza część delegacji dotyczyła wizyt w miastach partnerskich lub uczestnictwa w imprezach promujących miasto. Na podstawie przedstawionych kosztów można stwierdzić, że korzystano z lotów w klasie ekonomicznej i hoteli w rozsądnych cenach. Zestawianie wydatków na delegacje z innymi kosztami jest demagogią pierwszej klasy. Zawsze można powiedzieć, że dałoby się za te pieniądze wyżywić ileś tam dzieci przez cały rok (w Afryce pewnie kilkakrotnie więcej). A należałoby zadać pytanie: jakie korzyści odniosło miasto z tych delegacji? Czy od tego będzie lepiej rządzone? Jakie przedsięwzięcia powstaną w Poznaniu dzięki pośrednim i bezpośrednim efektom sieci miast partnerskich? Czy koszty delegacji są współmierne do efektów? Jeżeli Pan Redaktor nie potrafi się w rzeczowy sposób zająć tematem, niech spróbuje popraktykować jeszcze trochę w jakimś innym pisemku o mniejszym nakładzie, będzie mniej wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko 08.11.12, 10:21 kamyk_wj napisał: > Jeżeli Pan Redaktor nie potrafi się w rzeczowy sposób zająć tematem, /.../ Kłopot polega na tym, że "Pan Redaktor" nie jest wynagradzany z publicznych pieniędzy, jego praca nie przekłada się bezpośrednio na poziom życia mieszkańców, a czytanie jego tekstów a nawet ich opiniowanie - jest w pełni dobrowolne - wyłączając tych którzy czynią to "służbowo" z najwyższą niechęcią. > Zestawianie wydatków na delegacje z innymi kosztami jest demagogią pierwszej klasy. Zapewne masz racje, jednak to zestawienie dotyczyło porównywalnych kwot na których miasto chce (musi) oszczędzać. Jeżeli ktoś uważa, że 160 tys złotych to niewielka kwota jak na miasto tej klasy - to sugeruje do tego dodać pół mln złotych premii dla szefów miejskiej spółki budującej... stadion. Dodam na marginesie: wszystko to dzieje się w mieście, w którym jednostka samorządowa przez wiele miesięcy nie wypłaca ludziom części wynagrodzeń z powodu... braku środków. Na znak dobrej woli jestem gotów uznać powyższe zestawienie za "demagogię pierwszej klasy". Jak w takim razie określić wypowiedź pana prezydenta w kontekście mistrzostw: "20,5 mln zł kosztowało miasto zorganizowanie poznańskiej części mistrzostw Europy w piłce nożnej - poinformował prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Miasto zyskało jednak 242 mln zł. /.../ Gotówką do kasy miasta wpłynie 11 mln zł.". I dalej: "Jeśliby jednak nie doliczać tych wartości do puli zysków, wówczas miasto miałoby 20,5 mln zł po stronie wydatków i 11 mln wpływów gotówką. - 9 mln zł na minusie, ale nie zakładaliśmy, iż ta impreza będzie dochodowa - mówi Michał Prymas ze spółki Euro 2012." Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko 08.11.12, 21:41 Doskonale zdaję sobie sprawę, że czytanie Gazety Wyborczej, w tym wydatków lokalnych, jest dobrowolne. Jednakże czytam Gazetę w nadziei, że czegoś się dowiem. W tym wypadku zestawienie w artykule liczb nie niesie żadnej informacji. Napisałem kilka konstruktywnych uwag, jak można ten stan rzeczy poprawić w przyszłości. Rzeczowe ujęcie tematu wymaga prawdopodobnie nieco więcej pracy, bez tego jednak poziom, a co za tym idzie - czytelnictwo się obniża, co widać w statystykach sprzedaży. Wydatki na podróże służbowe należy potraktować jako wydatki inwestycyjne. Czyli takie, które się zwracają w niedługiej przyszłości - powiedzmy w ciągu kilku lat. Dlatego takie ujęcie tematu (zwraca się czy nie? a jeżeli tak, to kiedy?) byłoby interesujące. Zestawianie wydatków inwestycyjnych z konsumpcyjnymi jest demagogią, o której wspomniałem. Na temat sprawowania władzy przez Grobelnego mam jednoznacznie negatywną opinię. Pal sześć stadion, ale deprecjacja centrum miasta skutkująca jego opustoszeniem to problem, z którym Poznań będzie się zmagał przez dziesięciolecia. Chodzi jednak o to, by zajmować się problemami rzeczywistymi, a nie pozornymi, jak stosunkowo niewielkie pieniądze wydane na delegacje, które potencjalnie mogą przynieść skutki znacznie przewyższające wydane kwoty. Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko 08.11.12, 22:51 Konkludując - zgadzamy się co do tego, że wyjazdy są konieczne, że muszą kosztować, że mogą być pewnego rodzaju inwestycją, a korzyści z nich płynące - nie zawsze są policzalne. Skoro jednak zgodziliśmy się, że wyjazdy służbowe mogą być inwestycją - to czy nie powinniśmy traktować ich w ten sposób z wszelkimi tego następstwami? A więc określając priorytety, cele do osiągnięcia, budżet, bilans wyjazdów i ewentualne korzyści z nich płynące? Może wówczas okazałoby się, że część z tych "inwestycji" jest zbędna, a za zaoszczędzone środki moglibyśmy wysłać urzędników gdzieś indziej, albo zorganizować im profesjonalne szkolenie? Sama rezygnacja z niektórych podróży - w dobie bardzo poważnego krachu finansów miejskich - też mogłaby być uznana za rozsądną inwestycję. Wbrew pozorom nie namawiam do siermiężności, tylko do optymalizowania wszelkich wydatków - nie dlatego, że takie mam widzimisię, lecz z powodu naprawdę krytycznej sytuacji ekonomicznej miasta. Nie wnikam, kto ponosi za to winę. Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko 08.11.12, 09:48 Polityków, którzy świata nie widzieli a nawet w Niemczech nie byli mamy w Sejmie sporo i raczej zgodzą się wszyscy, że innowacyjność i otwartość to cechy im obce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anq28 Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 08.11.12, 09:58 Szczerze mówiąc potwierdza się, że Poznaniacy to skąpcy...Raczej pierwszą klasą nie lecieli i w dobrych hotelach nie spali skoro kilka podróży, w tym do Chin kosztowało 11tys. Ludzie tyle wydają na wczasy w tanim Egipcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puckowaty Bucek Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.12, 09:59 niektóre wyjazdy Jaśnie Panującego Rysia z Radojewa były związane z EURO 2012, które według niego przyniosło Poznaniowi ponad 200 mln złotych:) Odpowiedz Link Zgłoś
eat.pussy Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 10:19 Zalosny artykul. Rozumiem, ze takie informacje sa powszechnie dostepne ale wypominac prezydentowi duzego miasta, ze pojechal do Berlina to czysty populizm. "Gdzie jest Gmyz gdzie jest..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kompot Re: Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 14:09 zgadzam sie, artykul jest zenujacy. Powinni dowiadywac sie o tym, co dzieje sie za granica tylko za posrednictwem korespondentow GW, ktorzy wiedza wszystko i znaja sie na wszystkim. Podobnie jak red. Wypieralski. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
jim19 Podróże władz Poznania. Gdzie byli, ile to kosz... 08.11.12, 10:44 W artykule wymieniono w odniesieniu do podróży Prezydenta Poznania Mediolan, Berlin, Dublin, Londyn, Brukselę - jeśli wizyty w tych 5 europejskich metropoliach kosztowały tylko 8,5 tys zł to jak na oficjalne wizyty koszt był drakońsko niski. Jeśli chcemy aby Poznań na miarę swej wielkości (raczej średniego wśród tych średnich miast - nie metropolii )był dostrzegany to nie możemy zakazywać wizyt zagranicznych notablom miejskim. Zupełnie inna kwestią są wizyty radnych (jeśli takie były) w krajach tak odległych jak Chiny bo to w mojej ocenie kompletnie jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kłamtusek Politycy PO lecą do Izraela IP: *.uk2net.com 08.11.12, 12:02 Zagadka: 5 radnych miasta Poznania z Platformy Obywatelskiej leci do Izraela na 7 dni. Pytanie - ile wynajmą pokoi w hoteli? Odpowiedź: Żadnego, wszyscy będą mieszkać u swoich krewnych :) Odpowiedz Link Zgłoś