76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperowana

12.11.12, 18:33
To było wczoraj? 11 listopada? Co jest z wami?

"Pracownicy sądu twierdzili wczoraj(...)"

"Jadwiga Brygier zapowiadała wczoraj(...)"
    • radon13 Re: 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperow 12.11.12, 18:46
      A jesli prawomocnie by ja skazali na dozywocie a wyrok byłby bezprawny to tez nic sie nie da zrobić ? To bzdura i kłamstwo !
      • szymon.englert Re: 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperow 13.11.12, 17:33
        Szymon Englert: Obawiam się, że w najbliższych dniach sąd może wydać postanowienie o przymusowym leczeniu psychiatrycznym tej 76-letniej Pani Jadwigi. Mój małoletni 14-letni syn Andrzej w tym roku za to, że podjął głodówkę z powodu bezkarności sprawców, gdyż ujawnił, że w 2007 roku był molestowany seksualnie, przez co z woli sądu został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym za to że ma jakoby indukowane urojenia psychiczne, a Sąd 5 lat nie chce orzekać jego sprawy sygn. akt IV RNsm 193/07. Jaki efekt? ŻADEN
        więcej: www.pomocy.przy.pl Szymon Englert szymon.englert@gmail.com
    • placebo99 Niestety starszym ludziom trudno wyemigrować 12.11.12, 19:53
      Przykro mi ale nic Pani nie poradzę w tej sytuacji.
    • badziewiak66 Blisko Tarnowa Podgórnego i wszystko jasne 12.11.12, 20:46
      Tam ziemia kosztuje krocie, jedna z najlepszych stref nieruchomości w Polsce.
      • Gość: coxenstos Czyli sąd wziął wziątkę? IP: 74.221.212.* 13.11.12, 08:38
        Państwo prawa - ciężka sprawa.
    • good_vibrations 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperowana 12.11.12, 20:56
      Pojadę populistycznie, ale co tam - biedna starsza pani została pozbawiona ziemi swoich przodków przy pomocy kruczków prawnych i sąd nic nie zrobi a tymczasem taki gangster , mimo że okradał na grube miliony skarb państwa i strzelał do ludzi (!) jest szanowanym biznesmenem, deweloperem, który uratował zasłużony klub od bankructwa. Piękny kraj!
      • Gość: murasek Re: 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperow IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.12, 22:39
        Pamiętajcie !!! w tym kraju nie ma sprawiedliwości ale jest prawo..: dla adwokatów, sędziów, wszelkiej masci prawników i ludzi, którzy mogą ich opłacać. O take polske walczylysmy
    • olafgal 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperowana 12.11.12, 21:52
      Panie Piotrze Żytnicki, polecam następnym razem skonsultować treść artykułu z kimś, kto choć trochę może znać się na sprawie. Sąd nie mógł wydać "decyzji o uwłaszczeniu" tudzież "decyzji wywłaszczeniowej". Z opisu sprawy wynika, że sąd wydał najprawdopodobniej "postanowienie o stwierdzeniu zasiedzenia nieruchomości" przez sąsiadów Pani Brygier.
      Niestety jeżeli postanowienie jest prawomocne i nie zachodzą pewne konkretne szczególne okoliczności (np. postanowienie zostało wydane na podstawie sfałszowanych dowodów), to w sprawie nic się nie da zrobić i protest jest daremny.
      • poz25 Re: 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperow 12.11.12, 22:40
        Sąd mógł stwierdzić nabycie nieruchomości na podstawie ustawy z 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw wiejskich, czyli właśnie tzw. uwłaszczenia. Sąd prawdopodobnie przeprowadził normalne postępowanie dowodowe jak w sprawach cywilnych i na tej podstawie uznał, że zachodzą przesłanki przewidziane we wspomnianej ustawie, czyli przede wszystkim, że nieruchomość wchodziła w skład gospodarstwa rolnika oraz że był on w 1971 r. jej samoistnym posiadaczem. Jeśli ojciec pani Jadwigi pozwolił sąsiadowi "na gębę" użytkować tę działkę, to potem tamten mógł przekonać sąd, że był właśnie samoistnym posiadaczem.
        • Gość: gęba jak doopa Re: 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperow IP: *.as13285.net 13.11.12, 05:42

          Kiedyś- Słowo Honoru- oznaczało- Słowo Honoru-, dzisiaj honor znaczy tyle co zawartość klozetu po sraczce.
          • bojkot79 tak to jest jak ktoś oszczędza 13.11.12, 07:42
            znawmy wersję tylko tej Pani
            nie wiemy co ma do powiedzenia druga strona

            może dziadkowie dogadali się kiedyś przy wódeczce i jeden dał ziemię drugi kasę - takie sytuacje zdarzały się bardzo często


            cała ta sytuacja to niestety efekt (wybaczcie to sformułowanie) ciemnoty panującej na wsi - umowy dotyczące nieruchomości sporządza się NA PIŚMIE, a prawo własności zapisuje się w księdze wieczystej - ale to kosztuje, a jak się chce zaoszczędzić, to się potem kończy tak jak tu
            • Gość: ZetZet młody wykształcony z wielkiego miasta IP: 80.50.234.* 13.11.12, 08:46
              pisze o ciemnocie na wsi. Nie dodaje, że ostatnie gospodarstwo rolne udało się w "nowoczesnej europejskiej Polsce" podpiąć do sieci 3 lata temu. To, że rola Państwa ogranicza się w PL do okradania obywateli. A w latach powojennych obrotu gruntami rolnymi dokonywano w uproszczony sposób i mało kto zawracał sobie głowy notariuszem. Wpis do rejestru w gminie był szczytem dopełnienia formalności. W rzeczonej sprawie może dziadki spisały umowę tylko pewnie nikt nie wie gdzie ona jest.
              • bojkot79 oj stereotypy stereotypy :) 13.11.12, 08:56
                > .młody wykształcony z wielkiego miasta
                > pisze o ciemnocie na wsi.

                z xczystej próżności nie zaprzeczę, żem młody. Dodam też żem rolnik


                > Nie dodaje, że ostatnie gospodarstwo rolne udało się
                > w "nowoczesnej europejskiej Polsce" podpiąć do sieci 3 lata temu.

                Tak jak nie dodaje, że średnio 20-5% mężczyzn w wieku produkcyjnym na wsi jest - wtórnymi analfabetami (u kobiet znacznie mniej, bo w przeciwieństwie do chłopów coś niecoś czytują)

                > To, że rola P
                > aństwa ogranicza się w PL do okradania obywateli.

                Kiedy w końcu ludzie zrozumieją, że PAŃSTWO TO MY
                to My tworzymy prawo
                to My płacimy podatki
                i to z naszej kieszeni idze kasa na sprawę w sądzie

                > A w latach powojennych obrotu
                > gruntami rolnymi dokonywano w uproszczony sposób i mało kto zawracał sobie gło
                > wy notariuszem. Wpis do rejestru w gminie był szczytem dopełnienia formalności.
                > W rzeczonej sprawie może dziadki spisały umowę tylko pewnie nikt nie wie gdzi
                > e ona jest.

                nikt nie wie albo wiedzieć nie chce
                prawo jest prawem i trzeba o tym pamiętać
                jak ktoś w latach powojennych obracął gruntami z pominięciem notariuszy i urzędów to tobił to na własne ryzyko i teraz zbiera żniwo.

                Kiedy ludzie zrozumiecie, że ktoś omijając opłaty skarbowe okrada SKARB PAŃSTWA więc NASZĄ KIESZEŃ.
                Chłopi czesto robili takie numery żeby nie płacić podatku - teraz mają tego skutki
                • Gość: ZetZet to podpytaj w rodzinie IP: 80.50.234.* 13.11.12, 09:11
                  kto w latach 50,60, 70-tych jeździł do notariusza? Pisało się umowę, zanosiło do UG i na tej podstawie w rejestrze gruntów zmieniał się właściciel. Podpytaj familię KIEDY założyli KW na swoje siedlisko. Możesz się zdziwić. U notariusza to może się pojawiali handlarze gruntami, na pewno nie rolnicy którzy takich transakcji dokonywali jednak incydentalnie. Proszę tez zwrócić uwagę, że ziemia będąca we władaniu rolników była z różnych źródeł, część z "dziada pradziada", część w wyniku reform rolnych przed i powojennych, część (Pradawne Piastowskie Ziemie :) ) jak pokazuje współczesność nie ma polskich KW do dziś. Co do poziomu wykształcenia, czasem 50 letni rolnik ma większą wiedzę niż absolwent dziadowskiej prywatnej uczelni...
                  • bojkot79 Re: to podpytaj w rodzinie 13.11.12, 09:38
                    Gość portalu: ZetZet napisał(a):

                    > kto w latach 50,60, 70-tych jeździł do notariusza? Pisało się umowę, zanosiło d
                    > o UG i na tej podstawie w rejestrze gruntów zmieniał się właściciel.

                    oczywiście - tylko za coś takiego też pobierana była opłata i rolnicy w ramach oszczedności dogadywali się na gębe - skutki widoczne do dziś

                    > Podpytaj f
                    > amilię KIEDY założyli KW na swoje siedlisko.
                    > Możesz się zdziwić.

                    1951 rok

                    > U notariusza t
                    > o może się pojawiali handlarze gruntami, na pewno nie rolnicy którzy takich tra
                    > nsakcji dokonywali jednak incydentalnie.

                    u notariusza pojawiali się ROLNICY a chłopi omijali takie instytucje

                    > Proszę tez zwrócić uwagę, że ziemia bę
                    > dąca we władaniu rolników była z różnych źródeł, część z "dziada pradziada", cz
                    > ęść w wyniku reform rolnych przed i powojennych, część (Pradawne Piastowskie Zi
                    > emie :) ) jak pokazuje współczesność nie ma polskich KW do dziś.

                    Oczywiście - jednak jak widzimy na przykładzie trudno jest potem udowodnić kto "władał" tą ziemią. Dlatego wszystkie ziemie jaki posiadam mają KW, a jesli kupuję taką która nie ma to od razu zakładam - na tych terenach czesto się zdarza, że przedwojenni właściciele próbują odzyskać utracone mienie (to czy je utracili czy porzucili to już inna kwestia). Niedaleko patrząc, bo za miedzę mam przykład chłopka który nie założy KW "bo to kosztuje", a gdy nie daj Boże dojdzie do sytuacji spornej będzie pomstował na Państwo i tłumaczył się niewiedzą (chociaż wie dobrze). Starsza Pani z artykułu byc moze tez była pouczana przez wnuki, przez sąsiadów i innych, ale nie mogła, nie chciała, nie było okazji, różne mogły być przyczyny nieuregulowania spraw gruntów. Pretensje sa zawsze do wszystkich wokół nie do siebie.

                    > Co do poziomu
                    > wykształcenia, czasem 50 letni rolnik ma większą wiedzę niż absolwent dziadows
                    > kiej prywatnej uczelni...

                    Nie moge sięnie zgodzić, wykształcenie nie zawswe gwarantuje poziom wiedzy. Jednak poziom wiedzy powinien gwarantować wiek, a z dośiwadczenia wiem, że chłop który rządzi twardą ręką w chałupie, bardzo często okazuje się roszczeniowym analfabetą

                    Tak w kwestii małego sprostowania
                    w Polsce są rolnicy i są chłopi
                    ci pierwszi prowadzą gospodarstwa ci drudzy to czesto spadek byłych pegeerów (oczywiście zdarzają się wyjątki)


                    Dodam jeszcze, że znamy tylko wersję jednej strony
                • Gość: Jacek Re: oj stereotypy stereotypy :) IP: *.tel.tkb.net.pl 13.11.12, 09:31
                  Pewnie jesteś rolnik cwaniak. Ten tekst z okradania z własnych kieszeni to kpina i śmiech warty. Powiedz to wszystkim auszonom, tescom, biedronkom i tym podobnym sklepom. Te to okradają twoją kieszeń. jak bym miał tak płacić notariuszom to bym zbankrutował.
                  • bojkot79 Re: oj stereotypy stereotypy :) 13.11.12, 09:40
                    Gość portalu: Jacek napisał(a):

                    > Pewnie jesteś rolnik cwaniak.
                    tak wszystko mi z nieba spadło


                    >Ten tekst z okradania z własnych kieszeni to kpin
                    > a i śmiech warty.

                    to jest włśnie piekny przykład śiwadomego społeczeństwa

                    > jak bym miał tak płacić notariuszom
                    > to bym zbankrutował.
                    nie płać, zawsze jak się coś wysypie będziesz mógł iść do sądu i zacząć głodówkęm, a gawiedź rozpocznie lamenty nad biednym pokrzywdzonym obywatelem
    • totyczyja Katoliki! 13.11.12, 08:13
      Katolik, katolika wykorzysta w imię wiary.
      Co się z tymi ludźmi dzieje?
      Dla pieniędzy wszystko zrobią.
      • Gość: coxenstos Re: Katoliki! IP: 74.221.212.* 13.11.12, 08:35
        Katoliki,, największe łotrzyki.

        Powinna uwłaszczyć się na ziemii sąsiada, tak jak sasiad uwłaszczył się na jej.
      • stray Re: Katoliki! 13.11.12, 10:24
        Sam jesteś nie lepszy. Jak tylko masz możliwość (niekoniecznie słuszną) opluć katolika, to oplujesz. Oszuści, chamy i idioci są wszędzie, nie tylko wśród katolików.
    • sven731 Po co glodowka to po katolicku 13.11.12, 08:41
      Co twoje to moje, a mojego nie ruszaj, milosc i dobroczynnosc w wkonaniu katolicko-polskim.
      • Gość: azspl Typowy obraz "Polaka Katolika" IP: *.ngm.net.pl 13.11.12, 09:26
        Ciemny, zacofany, bez mózgowy przestępca, w dodatku pijak z urojeniami.
    • jacekalbert 76-latka głoduje w sądzie, tak jest zdesperowana 13.11.12, 09:27
      A czemu nie zrobi zasiedzenia ? czemu nikt nie pomoże tej kobiecie ? !!!
      Wyborcza do boju !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja