mandanara
29.11.12, 10:21
Największym okołodworcowym absurdem jest natomiast brak przejścia dla pieszych przez most dworcowy przy skrzyżowaniu z Roosevelta. Powoduje to, że pasażer chcąc przejść z super nowego dworca na tramwaj, zamiast skorzystać z wybudowanej w tym celu kładki musi zejść po schodach przejść pod mostem dworcowym i ponownie wdrapać się po schodach albo skorzystać z kładki i skazać się na oczekiwanie na zmianę świateł na trzech przejściach dla pieszych i obchodzenie całego skrzyżowania dookoła. Miejsce to denerwuje mnie za każdym razem gdy tam przechodzę, tym bardziej że można było to poprawić przy okazji remontu ulicy Roosevelta.