Dodaj do ulubionych

spada liczba sklepów osiedlowych w Poznaniu

29.11.12, 13:34
www.epoznan.pl/news-news-36850-Poznan_coraz_mniej_sklepow_osiedlowych
-tak oto niszczy sie przedsiębiorczość. To przez te hipermarkety. By stworzyć jedno miejsce pracy w markecie to trzeba zlikwidować aż 6 miejsc pracy w drobnym handlu. Komu przeszkadzają te osiedlowe sklepiki? w Białymstoku jak tylko zaczęto budować te markety to to miasto drastycznie spadło w rankingu przedsiębiorczości i innowacyjności. Chcecie tak samo i Poznań zdegradować?
Obserwuj wątek
    • oszolom-z-radia-maryja Re: spada liczba sklepów osiedlowych w Poznaniu 29.11.12, 13:36
      forum.gazeta.pl/forum/w,29,140773360,140773360,rzady_PO_dlawia_przedsiebiorczosc_w_mniejsz_miast.html
    • lili_marleen Śmierć farjerom 29.11.12, 14:07
      Bo właściciele tych sklepików to idioci. Jeżeli w takim sklepie jest dokładnie ten sam towar co w pobliskim hipermarkecie tylko droższy i bliski końca terminu ważności to nic dziwnego, że nikt zdrowy na umyśle tam nie kupuje.

      Zamiast mieć w sprzedaży towary nawet droższe ale lepsze jakościowo i zdrowsze niż oferują sklepy sieciowe - ci durnie kopią się z koniem i swoje półki obciążają przypominającymi pumeks bułkami, chlebem na polepszaczach, mlekiem i śmietaną UHT, tanim piwskiem itd. Chcą ze swych sklepów robić podróbę Biedronki, a potem narzekają, że im klient ucieka do oryginału.

      Ja po dobry chleb na naturalnym zakwasie jestem w stanie jechać na drugi koniec miasta i zapłacić za niego nawet paręnaście złotych. Chemię do domu kupuję u gościa w małym sklepie co sam wozi towar z Rajchu. Jaja, owoce i warzywa kupuję na straganie gdzie facet co sobotę na pniu sprzedaje wszystko co przywiózł. Mięso też kupuję u małego rzeźnika który dba o jakość swych wyrobów. To są wszystko małe punkty handlowe. Im jakoś istnienie marketów nie przeszkadza, przeciwnie bliskość dużego sklepu jeszcze napedza klientów szukających czegoś innego niż tania kiepska masówa ze sklepów wielkopowierzchniowych.

      Kto tego nie rozumie - musi umrzeć. Takie jest odwieczne prawo natury

      • Gość: obszczymurek Re: Śmierć farjerom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.12, 21:39
        Sie haben voll Recht!
        Gamonie nie potrafią wykorzystać swojej szansy, po prostu jej nie widzą. Ich, jakże genialna argumentacja, sprowadza 100 % klientów do roszczeniowców CENOWYCH! Ni dudu nie chwytają, że nawet na przestrzeni kilku ulic/kwartału, można ugrać swój byt, kloegując się z odpowiednimi dostawcami. Chleb, pyry, nabiał, wędliny, słodycze nawet - to może wystarczyć, by egzystować. Kopanie się z końmi - 5-10 gr różnicy na puszce Tyskiego, czy innego Lecha? Błąd!
        Wbrew pozorom - jest jeszcze sporo miejsca na działalność małych sklepików! Tylko próbujcie myśleć, kombinować i odczytywać oczekiwania niedalekiego sąsiedztwa!
      • kazek100 Re: Śmierć farjerom 30.11.12, 00:28
        Chciałbym coś dodać do tego, co napisała Lilli, ale Lilli właściwie napisała wszystko. Bingo.

        Więc tylko to, że jednak kojarzę kilka takich małych sklepików, co z powodzeniem działają od lat. Ich atutem jest chociażby kapitał ludzki. Zdarza się sprzedawca/sprzedawczyni/właścicielka będąca tak miłą osobą, że przyjemnie odwiedzić, parę uprzejmości wymienić, na pogodę pomarudzić. Ale kojarzę też kilku takich polaczko-cwaniaczków typu - oglądam pieczarki, całkiem OK, ale jak tylko odwrócę głowę, to mi baba zaczyna ładować z innego kosza, o wiele starsze, brzydsze etc. Kilka razy takie cwaniaczki miały pewnie tę radochę, że nie zauważyłem, nie zwróciłem uwagi, dopiero w domu spojrzałem, co za chłam mi zapakowali. Miał / miała swą krótkotrwałą radochę, tyle że jak się sytuacja powtórzyła, to moja noga tam nie postała więcej. A kilku innych radziło i radzi sobie całkiem dobrze...
      • mapo0 System korporacji 01.12.12, 17:20
        Małe sklepy nie mają szans w starciu z wielkimi korporacjami handlowymi, niezależnie co by robiły. Zauważyłem, że hipermarkety zaczęły się upodabniać do sklepików osiedlowych - pod względem cen. Zobaczcie jak drogo jest w Tesco, w Makro, nieraz drożej niż na osiedlu!
        • lili_marleen Re: System korporacji 01.12.12, 20:09
          mapo0 napisał:

          > Zobaczcie jak drogo jest w Tesco, w Makro,
          > nieraz drożej niż na osiedlu!

          Nie robię zakupów w hipermarketach wiec nie wiem czy tam zmieniły się ceny. Bywam w Makro gdzie kupuję denaturat do rozpalania kominka, wodę mineralną, czasem tackę jogurtów i ryby. Te ostanie bo mają w okreslone dni świeże i w duzym wyborze czego nie ma w małych sklepach. To samo dotyczy miesa - tylko w Makro zawsze mogę dostać kaczkę, geś, królika albo świeżą jagnięcinę.

          Nie zgadzam się, że małe sklepy skazane są na wymarcie. Jeżeli ich właściciele myślą to mają w swej ofercie towary które nie mają swoich odpowiedników pod względem jakości w sklepach sieciowych. Tych myślących jednak jest ciągle mało, większość myśli owszem ale starymi kategoriami i próbuje walczyć z marketami nie na jakość lecz na ceny. Prowadzonej w ten sposób wojny nie da się wygrać.

          Korporacja wymusza na producentach niskie ceny, ci by zarobić obniżają jakość, stąd wszechobecna na półkach hipermarketów tandeta. Mały sklep ma większe pole manewru w zaspokojeniu nawet wyrafinowanych potrzeb klienta i ten zaspokajany w ten sposób klient jest najwierniejszy i nie pomogą tutaj sztuczki sieci wprowadzające programy lojalnościowe. Żaden rozsądny klient nie zdradzi swego małego sklepu dla marketowej tandety.
    • lili_marleen Dużo - tanio - kiepsko 30.11.12, 06:51
      Dobry przykład to małe sklepy ogrodnicze, których właściciele mają głowę na karku. Mimo sezonowości sprzedaży, mimo istnienia silnej konkurencji w postaci sieci jak Castorama, Liroy, Auchan, Praktiker czy Obi, te małe mają się świetnie a nawet się rozwijają.

      Kto ma za sobą doświadczenie zakupu w hipermarkecie tuji za 6 złotych albo pelargonii za 3 złote ten wie o co chodzi. Holenderskie (kupione masowo za półdarmo na zachodnich giełdach hurtowych) tuje po wysadzeniu do ogrodu - wszystkie jak jeden mąż dzielnie padły po kilku miesiącach, sztucznie podpedzone solidna dawką nawozu pelargonie zamiast w kwiaty po kilku tygodniach poszły w liście.
      I to co pisał wcześniej Kazek. W hipermarkecie nie pogadasz, nawet jak potrzebujesz porady albo nikogo nie ma z obsługi, albo znajdziesz kogoś z z innego działu, albo przyjdzie po 15 minutach jakiś praktykant, który wciśnie ci byle co byleby dać mu spokój.

      A choinki? Teraz będzie na nie pora. Zakup, mimo, że taniego, drzewka z marketu oznacza kłopoty. Z żoną, z dziećmi i z gośćmi, którym przyjdzie zasiąść do wigilijnego stołu w towarzystwie bezkształtnego ogigla.
      • Gość: Georg Sommer Re: Dużo - tanio - kiepsko IP: *.pools.arcor-ip.net 30.11.12, 07:28
        Zjesc "ciastko" za przyslowiowe 6 zl i oczekiwac ze sie zjadlo za 12 zl to tylko lumpenproletariat w POstaci Lili i kazka sklonni sa w to uwierzyc...!! Oczywiscie - jak im sie pierdzi ladnie do ucha Buhahaha
        • lili_marleen Zwerg, der nie seine Klappe halten wollte 30.11.12, 08:30
          Sommer,
          Na tym poziomie to nie mam o czym, a przede wszystkim z KIM rozmawiać. Jak lubisz nurzać się, jak to barwnie i trafnie określił kiedyś Kazek, w kloace - to Twoja brocha.

          Lebewohl...
          • Gość: Georg Sommer Re: Zwerg, der nie seine Klappe halten wollte IP: *.pools.arcor-ip.net 30.11.12, 11:44
            Lili - to jest prowokacja..!! POst ten nie wyszedl z POd mojego "piora" i jestem zszokowany jego trescia..!! Prawde POwiedziawszy napisany wybitnie w moim stylu i z tego samego operatora wiec biore to na swoja broche choc jestem Bogu ducha winny..!! Od jakiegos juz czasu obserwuje na forum,ze jest tu paru forumowiczow,ktorzy PISza z tego samego IP i ciekaw jestem ktory to taki dowcipnis..?? POzdrawiam
            • kazek100 Re: Zwerg, der nie seine Klappe halten wollte 30.11.12, 12:05
              no to może inne chamskie wpisy to też nie ty?

              Być może. Jest tu proste wyjście - logowanie.
            • lili_marleen Mut verloren, alles verloren 01.12.12, 07:59
              Gość portalu: Georg Sommer napisał(a):

              > Lili - to jest prowokacja..!! POst ten nie wyszedl z POd mojego "piora" ...

              Nie wierzę. Wpis był klasycznie w Twoim "stylu" - w przeciwieństwie do piszącej tu "kloaki", Twoje wypowiedzi (jeszcze) czytam. Miej chociaż odwagę brać odpowiedzialność za słowa.

              Niemniej jednak - tak jak napisał Ci Kazek - uwiarygodnisz się jak się będziesz WRESZCIE logował
    • lili_marleen Re: spada liczba sklepów osiedlowych w Poznaniu 30.11.12, 08:37
      I jeszcze jedno - ktoś powie, że po tanią tandetę idą do marketów ludzie niezamożni. Przydałoby sie, by wreszcie zrozumieli starą prawdę, że biednym nie opłaca się kupować tanich rzeczy.
      • Gość: wojak szwejk Nachalne sa te k.... i zuchwale..! IP: *.pools.arcor-ip.net 02.12.12, 11:44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka