Dodaj do ulubionych

Ubiór w Operze, czyli wyprzedaż w Teatrze Wielkim

17.12.12, 13:36
Byłem. Dostałem dwie poobijane tarcze.
Większość zainteresowanych przyszła, kupiła rzecz lub dwie i poszła.
Niestety jakieś 30 min przede mną przyszła para (ponoć z teatru z gdyni/gdańska) i zabrali wszystko co się do czegokolwiek nadawało, zostawili tylko ścierki do podlogi.

Gdybym wiedział, że jedna osoba kupi pięć kontuszy i dziesięć szabel to bym poprosił kogoś z początku kolejki żeby mi coś wyniósł. A TAK OD 11:00 do 13:30 stałem w deszczu na mrozie wodząc oczami za wychodzącymi szlachetkami aby tuż przed 14 zobaczyć jak ludzie wywożą ze środka CAŁE WIESZAKI.

Trzeba było hurtem sprzedawać osobno, nie robić nam nadziei.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka