Przedsiębiorcy źle oceniają urzędników

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 20:27
A obok artykuł "Poznań najbardziej przyjazny inwestorom".
    • Gość: Sebar Kirrkorr wyjales mi to z ust :)))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.07.04, 22:31
      Do tak negatywnej oceny administracji Poznania przyczynil sie niewatpliwie
      prezydent Grobelny, a takze radni i ugrupowania polityczne (glownie PO i SLD),
      ktore urzadzily wielki teatr i kpine z tzw. Komisji Rewizyjnej

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • Gość: kirrkorr Już nie obok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 06:56
        Artykuł o nagrodzie powędrował o kilka miejsc do góry. Brawo redakcja!!!
    • Gość: Radny z Swarzędza korupcja na przykładzie Volkswagena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 10:30
      Typowy przykład korupcji w mieście to sprawa Volkswagena. Według urzędników nie
      ma parkingu , który działa w pełni bezprawia. Nie ma straży miejskiej ,która
      tego bezprawia nie widzi. Nie ma nadzoru budowlanego który twierdzi , że nie
      ma ... parkingu. Nie ma ekspertyz. I cały Poznań , będzie z dumą obserwował ,,
      jak Volkswagen wygra wszystkie sprawy , drwiąc sobie z prawa , poznaniaków , i
      mieszkańców Swarzędza. I na to nie ma rady. Taki jest Poznań , Prezydent
      Grobleny , poznańskie sądy i Urzędy
    • Gość: JestSuper! Re: Przedsiębiorcy źle oceniają urzędników IP: *.icpnet.pl 13.07.04, 11:40
      "Jest super jest super, wiec o co ci chodzi".
      Niestety nasi urzędnicy często nie wiedzą, że są skorumpowani, bo czy
      zatrudnienie córki dobrego kumpla bez żadnego konkursu na dane stanowisko jest
      przestępstwem. W sumie nie, ale jeśli nie było to jawne, zgodnie z zasadami,
      kwalifikacjami, to jest po prostu korupcja i tyle.
      Tylko, że takich przykładów i wiele więcej jest pełno, ale droga Redakcjo nie w
      Poznaniu, ale w małych gminach - tam ludzie nie czują, że robią coś zlego!!!!
      To jest najgorsze! Może jest to wszystko na mniejsze kwoty, za flaszkę,
      bombonierkę, kilka-kilkanaście tysięcy złotych, ale tego jest dużo i wystarczy
      pojeździć tu i tam na sesje rady jednej czy drugiej gminy w okolicach Poznania.
      Znajomość prawa i zasad rzetelności, jawności to jak Białoruś - nie obrażając
      nikogo z Białorusi. Spójrzcie na wydawane tam gazetki przez wójtów, jak dla
      mnie szok, bo za publiczne pieniadze się wciska ludziom kit, w stylu "ave wojt
      X", akurat zajmowalem sie tym do pracy dyplomowej ostatnio, wiec jestem na
      czasie.
      Może tam zacząć robić jakiś badania??? W tych gminach małych!!!? Tam jest
      podstawa życia publicznego i społecznego.
      Był kiedys dobry tekst w Polityce "Radny może, radny bierze", świetny tekst -
      polityka.onet.pl/162,1083470,1,0,2349-2002-19,artykul.html
      pisano tam, że paradoksalnie to właśnie radni tacy, którzy nie wiele wiedzą o
      demokracji (a wydaje im sie, że wiele wiedzą), samorządzie itd. kręcą
      najwięcej, bo taki nie rozumie, że robi źle. Moze nie tak to bylo napisane,
      wiec sobie poczytajcie, w kazdym razie do mnie tekst przemówil, ze za
      porządki "u dołu" trzeba sie ostro wziac! Są w samorzadzie też tacy co
      rozumieją, ze robia źle, ale brną w tym swoim bagnie i nadal trzymają się
      stołkow wójtów i burmistrzów już ponad 10 lat!!! To chyba zdecydowanie za
      długo, bo po jakimś czasie traci się dystans do pracy i każdą uwagę nawet
      najmniejsza krytykę lub zapytanie odbiera się jako atak. Sam wiem jak byłem 3
      lata szefem jednej organizacji, to po 2 latach już nie wszystko do mnie
      docieralo na zasadzie "znam te typki, co mają wieczne problemy", kilka szkolen
      i rozmów i zdecydowalem sie zrezygnowac z funkcji na pol roku dla dobra
      organizacji.
      Te wszystkie śmieszne kontrole NIK i RIO - przecież to ci sami kumple i
      kumpelki od lat towarzystwo wzajemnej adoracji (TWA), jeden drugiego nie
      wsypie - na zasadzie "zawsze bylo ok", razem chleją na imprezach od 20 lat,
      spali ze sobą itp. to jak mają siebie wsypac!!!???
      Świat sie zmienia, a tylko nie wiele samorządów idzie na przód - spójrzcie na
      biedną kiedyś Murowaną Goślinę, a teraz??? Wiele trzeba bylo? Dobry szef
      potrafi cały urząd zmienić i ustawić, żeby chodzili jak w zegarku, szkolą się i
      pracują efektywnie, głownie za zewnętrzne pieniądze i to wszystko zaprocentuje!
      Natomiast taki Lubon, Puszczykowo, Mosina, Kórnik - co tam się dzieje??? jakoś
      tak gnuśnieją te gminy. Ok, no moze nie Kórnik, bo tam ostatnio coś drgnęlo i
      oceniam to pozytywnie, w Mosinie też jakby cos się rozkręca. Daleko nie trzeba
      jeździć. Wystarczy poczytać lokalne gazetki, pójść na te sesje i zobaczycie co
      się dzieje. Na przykład w Puszczykowie szef komisji rewizyjnej nie potrafi
      zrozumiec, ze jak kiedys był w Zarządzie Miasta, a teraz już nie jest, ze jak
      wtedy decydowal jak ma byc budowana kanalizacja i z czego, to teraz nie
      powinien uczestniczyc w kontroli tej kanalizacji, malo tego ten czlowiek nie
      rozumie, ze czasy sie zmienily i praktycznie wiekszosc spraw dotyczacych
      dzialania samorzadu (finanse w szczegolnosci) sa jawne i nie wpuszcza innych
      radnych i mieszkancow na posiedzenia, bo mowi "jest kontrola budzetu". To
      jeszcze nie bylo by takie złe, ze jeden gosciu tak mysli, zdjąc go z funkcji i
      tyle, ale ze wiekszośc radnych??? To w jakim swiecie my zyjemy??? Do niektórych
      gmin to chyba UE nigdy nie dotrze, no chyba że mieszkancy w koncu zaczną myslec
      i wywala jednego i drugiego z funkcji. Juz niedlugo kasa unijna sie skonczy, a
      Polacy przyzwyczajeni do ukladzikowi lewych raportów nie będą wstanie tego
      wykorzystac.
      Sorry za dlugi post, ale wzięła mnie jakaś refleksja i emocje przemawiają, ale
      za to szczere. Ogólnie wkurzony jestem na taką niemoc jakąś.
      • yashoo Re: Przedsiębiorcy źle oceniają urzędników 13.07.04, 11:54
        A przykład braku poszanowania dla prawa idzie z samej góry...
        Kolejny przykład poselskiej beztroski -
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040713/kraj/kraj_a_1.html
        - moim zdaniem takie zachowanie kwalifikuje się jako wyłudzenie i malwersacja
        środków publicznych; no ale przecież poseł nietykalnym jest.
        Dla mnie jest to po prostu paranoja - że ludzie, którzy zostali obdarzeni
        zaufaniem społecznym i mają stanowić prawo dla dobra kraju, sami to prawo mają
        gdzieś. Na tym skończę tą wypowiedź - bo az mi sie nie chce więcej tego
        komentować. System polityczny naszego kraju to niestety nie żadna demokracja;
        to jakaś hybryda systemu feudalno-bizantyjskiego.Żenada maksymalna. I wcale
        mnie nie dziwi, że radni małej gminy zachowują sie dokładnie tak samo - tylko w
        mniejszej skali.
        • Gość: JestSuper! Re: Przedsiębiorcy źle oceniają urzędników IP: *.icpnet.pl 13.07.04, 11:59
          Raczej bym powiedział inaczej, że w tym przypadku glową ryby, która się psuje
          nie jest wcale Parlament i nasi posłowie i senatorowie, ale właśnie samorząd!!!
          Tam sie uczą małych przekręcików i później w duzych miastach i w państwie
          wdrazają na całego. A ci co zostają w gminach dalej swoje kręcą, malo, ale
          systematycznie moga do emerytury pociągnąc :) Mniejsze ryzyko, prasa ich nie
          śledzi, prokuratura umorzy, sąd nie będzie wszczynać śledztwa, bo niska
          szkodliwośc czynu, a kumplostwo ma się lepiej. Takie to dziwne, ale prawdziwe.
      • vipunia Re: Przedsiębiorcy źle oceniają urzędników 14.07.04, 19:05
        Gość portalu: JestSuper! napisał(a):

        [...]
        Z całym postem się zgadzam w rozciągłości, więc nie będe się powtarzać, odniosę się tylko do jednego, bo tak się akurat składa, ze jestem w temacie...

        > Na przykład w Puszczykowie szef komisji rewizyjnej nie potrafi
        > zrozumiec, ze jak kiedys był w Zarządzie Miasta, a teraz już nie jest, ze jak
        > wtedy decydowal jak ma byc budowana kanalizacja i z czego, to teraz nie
        > powinien uczestniczyc w kontroli tej kanalizacji, malo tego ten czlowiek nie
        > rozumie, ze czasy sie zmienily i praktycznie wiekszosc spraw dotyczacych
        > dzialania samorzadu (finanse w szczegolnosci) sa jawne i nie wpuszcza innych
        > radnych i mieszkancow na posiedzenia, bo mowi "jest kontrola budzetu". To
        > jeszcze nie bylo by takie złe, ze jeden gosciu tak mysli, zdjąc go z funkcji > i tyle, ale ze wiekszośc radnych??? To w jakim swiecie my zyjemy???

        Na ostatniej sesji Rada Miasta podjęła uchwałę o zmianie Statutu Miasta, która narusza zasady jawności funkcjonowania organów gminy. Uchwała ta trafiła teraz do Wojewody Wielkopolskiego, który ? mamy nadzieję ? że wobec naruszenia prawa ją uchyli, ale jak sam pisałeś w tych okolicznościach nigdy nie wiadomo.
        Ponadto ta sama Rada naruszyła art. 18a ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym: "W skład komisji rewizyjnej wchodzą radni, w tym przedstawiciele wszystkich klubów?" ? dwukrotnie Rada Miasta odrzuciła przedstawiciela jednego z klubów, który został wybrany przez dany klub do pełnienia funkcji w Komisji Rewizyjnej.

        Całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, że głowa tej psującej się ryby jest właśnie w samorządach. Przypomina to trochę pracę z wiatrakami i na pierwszy, drugi nawet piąty rzut oka wydaje się, że nie ma efektów, ale powoli jakieś są. Chociażby takie, że na ten temat się więcej rozmawia i zaczynają sie ukazywać jakieś badania, zaczynają ludzie przychodzić na sesje, niektórzy zaczynają weryfikować swój sposób myślenia. Niektóre gminy piszą wnioski o środki unijne, działa więcej stowarzyszeń na rzecz rozwoju demokracji, aktywności w życiu społecznym itd. Strasznie mozolna i pozornie niezauważalna praca...
Pełna wersja