jozefina85
03.01.13, 23:17
Moja kolezanka ma nie lada problem-za miesiac urodzi 3 dziecko...Z mężem stanowią szczęśliwą rodzinę, obydwoje pracują, maja własny dom, niezależni ,zdrowi...W czym problem? Chora reszta rodziny-a właściwie jej matka,która postawiła wszystko na 1 kartę-rozbić to małżeństwo bo tak naprawdę nie akceptuje zięcia-"ma tylko maturę"....Bez komentarza. Toksyczna babcia wszędzie wciska nos-do szkoły-czy aby wnuki są dobrze ubrane i nie chodzą głodne, grozi nasyłaniem kuratora i sądowym regulowaniem widzeń z wnukami-koleżanka i jej mąż ucięli kontakty na linii babcia -wnuki po tym jak dzieci zaczęły mieć kładzione do głowy herezje na temat rodziców,powtarzały ,ze tato to"......." i ze babcia tak im wciąz mówi. Radziłam koleżance której ciaża z powodu stresu zaczęła być zagrożona, by oddał sprawę np. do sądu ,ale ona obawia sie swych bogatych rodziców. Proszę o podanie instutucji i adresów pod które można by się udać ,poza sądem, gdzie można uzyskać pomoc w takiej sprawie...