Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe...

05.01.13, 13:02
bez przesady... w większości wielkich miast europejskich za bilet trzeba płacić monetami, w nowym jorku zdaje sie jest to nadal tylko jeden rodzaj monet - ćwiećcentówka... Gdyby kazdy wsuwał banknot 50zł to co parę godzin musiano by uzupełniać je o nową dostawę drobniaków...
Osobna kwestia to fakt, że wszędzie indziej, albo biletomat jest na prawie każdym przystanku albo nie ma problemu by zapłacić od razu w pojeździe...
    • andpel Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 05.01.13, 13:07
      wyjaśnienie jest jedno
      celowe wygaszanie popytu na komunikację miejską
      żeby później sprzedać MPK znajomym za bezcen w ramach "prywatyzacji"
      widać gołym okiem
      • Gość: hehe Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 13:39
        Agorze chyba tez cos skapnelo bo pracowicie publikuje co jakis czas arty niby listy czy skargi ludzi wlasnie pod ta propagande by obnizyc wartosc rzeczonej spolki.

        PS. Mogliscie napisac ze 200zl chcial ten jasniepan do biletomatu wsadzic, byloby bardziej barwnie. Tak to jest jak bogacze z wiosek bez drobnych przyjezdzaja. ;)
        • Gość: xxxx Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 18:15
          Zastanów się inteligencie, że nie każdy chce płacić kilogramami monet za miesięczny czy tygodniowy i nie każdy je przy sobie ma, no ale w tym kraju myślenie przerasta.
          • Gość: lilaweneda Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.maverick.com.pl 07.01.13, 02:05
            w biletomatach nie kupuje się biletów tygodniowych, czy miesięcznych. Takowe nabija się na komkartę (chyba, że mi umknęło i takowe coś już nie istnieje ;P)
            • Gość: marian Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.echostar.pl 07.01.13, 07:16
              Gość portalu: lilaweneda napisał(a):

              > w biletomatach nie kupuje się biletów tygodniowych, czy miesięcznych. Takowe na
              > bija się na komkartę (chyba, że mi umknęło i takowe coś już nie istnieje ;P)

              kolejny mądry "nie znam się, ale się wypowiem"
              w biletomatach ładuje się miesięczne komkarty!!!
              w biletomatach kupuje się tygodniowe bilety!!!
      • Gość: czytelnik Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 19:48
        Takich absurdów można zliczyć dużo....przewoźnik szuka pieniędzy nie tam gdzie trzeba! Likwiduje się stanowiska pracy,rekukuje się sieć komunikacyjną miasta,czaruje i wymyśla inne cuda zmian komunikacji w celu oszczędności które de fakto nimi nie śą....Zastosować prostą sprawdzoną z przed lat filozofię rozliczania i systemu komunikacji,a wtedy wszyscy będą zadowoleni!
      • Gość: Sobek Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.ip.maverick.com.pl 05.01.13, 21:14
        Ja znów kilkukrotnie chciałem kupić bilet w okolicy Os. Zygmunta Starego - bezskutecznie, po zejściu na przystanek pestki - padaczka, automat nieczynny i po prostu wracałem i jechałem do miasta autem. Chciałbym jeździć tramwajem, gdyż z parkowaniem po powrocie na osiedle jest wielki problem, ale po prostu czasem się nie da:(
        • Gość: marian Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.echostar.pl 06.01.13, 02:14
          nie da się? jak się chce, to można. albo aplikacja na telefon mobilet, albo dzwonisz na callpay. wiadomo lepiej żeby punktów sprzedaży było więcej ale nie pisz że się nie da skoro się da...
          • Gość: Sobek Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.ip.maverick.com.pl 06.01.13, 06:01
            Az takim miłośnikiem komunikacji miejskiej jednak nie jestem, poza tym nie każdy ma smartfona:)
            • Gość: marian Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.echostar.pl 06.01.13, 10:49
              Gość portalu: Sobek napisał(a):

              > Az takim miłośnikiem komunikacji miejskiej jednak nie jestem, poza tym nie każd
              > y ma smartfona:)

              Widzisz, wygląda na to że po prostu jesteś leniem :) W Callpay nie trzeba mieć smartfona, wystarczy prymitywny telefon z funkcją dzwonienia i sms - bo kupujesz bilet dzwoniąc pod właściwy numer. No ale... żeby takie rzeczy wiedzieć, to trzeba przynajmniej wejść na stronę ztm i przeczytać. Dla niektórych jak widać to zbyt duże wyzwanie :)
              • Gość: lilaweneda Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.maverick.com.pl 07.01.13, 02:18
                no właśnie ze strony wynika, że nie wystarczy "tylko" zadzwonić (zresztą informacja o tym powinna być umieszczona na przystanku czy w tramwaju/autobusie, a nie w internecie). Trzeba najpierw zasilić jakieś tam konto i później dzwoniąc na niego płacić za bilet.
              • Gość: mlaskacz Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 09:30
                Zakup biletu to nie powinna być wielka akcja logistyczna. Prepaid? Telefon? Nie, to nie jest przyjazne rozwiązanie dla przeciętnego pasażera.
          • Gość: Sobek Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.ip.maverick.com.pl 06.01.13, 06:38
            Poza tym jak się już stawia automat za kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset) tysięcy (kupionych poniekąd za moje pieniądze), to wypadałoby żeby pracował - przynajmniej w niedziele...
          • Gość: lilaweneda Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.maverick.com.pl 07.01.13, 02:15
            raz jechałam autobusem a tu brak jakiegokolwiek automatu, niedziela, sklepy pozamykane. Chciałam zapłacić telefonem, ale na przystanku zero informacji odnośnie tego jak to zrobić. No nic, pomyślałam sobie - w autobusie na pewno będzie biletomat, bo tydzień wcześniej tamtędy jechałam i był. Cóż, w kolejnym tygodniu nie było. Idę do kierowcy (autobus stał na pętli) i się pytam na jaki numer mam wysłać sms-a, bo nigdzie na szybie nie ma informacji na ten temat to powiedział, że nie wie, co więcej, wyglądał jak by w ogóle nie wiedział, że takie coś istnieje :D
            Zatem z tym callpay nie jest wcale takie proste. po powrocie do domu wklikałam w internet jak to się robi, ale jakoś very komplikejted to było 8-}
    • dober77 Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 05.01.13, 13:28
      Nie rozumiem oburzenia.
      Na kazdym biletomacie jest narysowane jakie monety i banknoty (tylko 10zl) sa przyjmowane.
      • Gość: kiepski Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.centertel.pl 05.01.13, 13:40
        ale matoł hehe
        Do matoła :
        Gościu wyraznie napisał ze jest zdziwiony dlaczego tylko takie banknoty są przyjmowane a nie co jest napisane na biletomacie.Równie dobrze mogłaby byc narysowana tylko złotówka
      • Gość: koziołek_fikołek Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 13:43
        > Nie rozumiem oburzenia.

        No cóz, nie każdy jest tytanem intelektu.
      • Gość: Praktyk Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 14:39
        dober77 napisał:
        > Nie rozumiem oburzenia.
        > Na kazdym biletomacie jest narysowane jakie monety i banknoty (tylko 10zl) sa p
        > rzyjmowane.

        O! Ktoś z ZTM-u czy UM się odezwał?
        Ale na pewno "dober77" nie korzysta z biletomatów, bo by wiedział iż biletomat jest tak zaprogramowany iż dynamicznie zmienia wartość nominałów banknotów jakie przyjmuje.
        Przy wyższej kwocie "do zapłaty" dopuszczalna jest zapłata wyższymi nominałami (na pewno banknoty 20 złotych też są honorowane).
        No cóż, działa stara zasada: "nie znam, to się wypowiem".

        A wszystkim "mądrym od drobnych" opowiem o spotkaniu z biletomatem przy skrzyżowaniu Półwiejska / Królowej Jadwigi: czwartek, godzina 16:45
        kupuję trzy bilety po 1,40 (do zapłaty 4,20), wrzucam 5 złotych - a maszyna po długim namyśle "wypluwa" piątola i wyświetla komunikat "zapłata tylko odliczoną kwotą".
        I co, mądralińscy?
        Mam po okolicznych straganach biegać i pięć złotych rozmieniać na drobne?
        To ZTM powinien zapewnić dostępność biletów! Jak tego nie potrafi - jego strata!
        (w SB na poziomie -1 były dostępne tylko bilety półgodzinne)
        Ewentualne spotkanie z kontrolerami skończyłoby się w sądzie.
        • Gość: pinky Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 15:12
          Mogłeś wrzucić 20 gr, potem piątala - łatwiej wydać złocisza :)
      • Gość: gość portalu A może wreszcie płatności kartą? IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 17:01
        > Nie rozumiem oburzenia.

        Nie rozumiesz oburzenia, a ja nie rozumiem dlaczego w biletomatach nie można płacić kartą - jak np. we Wrocławiu. Nie dość, że biletomatów jest tam dużo więcej (w każdym pojeździe i mnóstwo na mieście), do tego bardziej funkcjonalne i przede wszystkim można płacić kartą.
        A u nas - nie bo nie !!!
        Tak samo jak nie można było wcześniej zaprogramować biletomatów w pojazdach żeby nie sprzedawały skasowanych biletów.
        Teraz jakoś można było je przeprogramować, a kolejek hurtowników jakoś przy nich nie widać !!!!
        Może w końcu ktoś wytłumaczy panu Klupsiowi, że tak samo można wyposażyć biletomaty w funkcję płatności kartą ???
    • perun1984 A tym artykułem gw namawia do jeżdżenia na gapę.. 05.01.13, 14:04
      No piękny przykład, naprawdę:) a autorowi artykułu radzę kupić wcześniej bilet i mieć drobne przy sobie. Myślenie nie boli:)
      • Gość: kiepski Re: A tym artykułem gw namawia do jeżdżenia na ga IP: *.centertel.pl 05.01.13, 19:21
        kolejny debil
        Ta najlepiej kupic bilety miesiąc wczesniej albo i dwa bo przeca kazdy wie kiedy bedzie musiał pojechać tramwajem.
        I najlepiej przeca miec zawsze 5 kg monet w kieszeni ot tak na wszelki wypadek.
        Skąd sie biorą takie matoły to nie wiem naprawde
        Z UM ?
        • perun1984 Re: A tym artykułem gw namawia do jeżdżenia na ga 05.01.13, 21:55
          skrytykowałeś choć mówiłem prawdę- jesteś doprawdy zajebisty. Jak ktoś ma tylko 50 zł, to musi się liczyć z tym, że automat albo jest popsuty, albo nie wyda reszty. Jak ktoś się spieszy, to niech się wcześniej w bilet zaopatrzy. Jak pójdziesz na pkp, będziesz w długiej kolejce, a przy sobie będziesz mieć kartę, która nie zadziała, bo terminal się zbombie, to też pojedziesz na gapę? Jeździłem regularnie komunikacją miejską przez kilka lat, biletomatów i punktów kupna biletów było mniej. Nigdy mi przez myśl nie przyszło jechać bez biletu. Dla zasady. Widocznie czasy się zmieniają i propagowanie negatywnych działań jest w modzie.
          • Gość: lilaweneda Re: A tym artykułem gw namawia do jeżdżenia na ga IP: *.maverick.com.pl 07.01.13, 02:24
            Ja kupiłam kilka "na zapas i co? Zostałam teraz z nieaktualnymi biletami.
          • Gość: mlaskacz Re: A tym artykułem gw namawia do jeżdżenia na ga IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 09:13
            Gdyby takie zasady obowiązywały obie strony (ZTM, a nie tylko klientów) to by się wszyscy dogadali. Ale ZTM udaje, że nie słyszy o czym się trąbi od dłuższego czasu. Dopóki instytucje publiczne reprezentują takie podejście dla interesów społeczeństwa, to społeczeństwo nie ma skrupułów odwdzięczać się tym samym. Czemu mam być fair wobec kogoś kto mnie nieprzerwanie opluwa i pozostaje głuchy na konstruktywne propozycje?

            Wydano pieniądze na BUBEL, jakim są nasze biletomaty, i nikt nie poczuwa się by przeprosić. Przytaczano tysiąc razy, przytoczę jeszcze i raz przykład z Wrocławia. Dlaczego mogę zapłacić za bilet kartą płatniczą w każdym pojeździe i w każdym biletomacie stacjonarnym (proszę nie przytaczać argumentu, że za kradzione karty złodzieje kupują bilety, bo zdzielę w łeb)? To jest wychodzenie na przeciw potrzebom dzisiejszego klienta - a u nas komitety kolejkowe przed pożalsięboże biletomatami przy dworcu PKP.
    • kryzyska Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 05.01.13, 14:40
      Ja chciałem kupić bilet za 2,80 ale miałem tylko 3zł (1zł+2zł). Automat napisał, żeby włożyć odliczoną ilość pieniędzy i zwrócił mi 3zł za każdym razem. Rozumiem że skończyły się drobne do wydawania reszty, ale w tym przypadku na 20gr mi nie zależało (mniejsze zło), ergo pojechałem na gapę.
      Oczywiście nie chciałbym żeby automat mi nie wydał reszty dajmy na to z 10zł ;P
      Swoją drogą kiedyś papier się zaciął i bilety nie wychodziły, a jak wyszły to dopiero za którymś klientem wszystkie razem i nieporozcinane - mieliśmy ubaw.
    • Gość: zed Przerabiałem to samo w środę IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 15:08
      Po południu, ok. 18:00, chciałem kupić bilety - po 10szt. 15min U i 30min N.
      Miałem 50zł wypłacone z bankomatu.
      Najpierw pętla piątkowska - zamknięte, biletów nie sprzedają, a pracownicy na pętli baaardzo sympatyczni ....
      Jedziemy na pętle PST - kolejka na 2h stania, zrezygnowałem. Podszedłem do biletomatu - też kolejka kilkanaście osób. Również zrezygnowałem.
      Podjechałem do biletomatu na al.Solidarności. Jest huuurrrrraaaa !!! Nawet działa i kolejki nie ma.
      Więc podchodzę. Wybieram bilet, potem drugi .... i tak w kółko aż wyklepałem zawrotną maksymalną liczbę pięciu biletów, które można jednorazowo kupić. Eee tam mówie sobie - najwyżej obrócę 4x po 5 biletów i jakoś przepkękam.
      No więc przyszła pora na zapłatę. Wkładam rzeczony banknot 50zł i ..... DUUUUUPAAAA !!!!
      Biletomat mówi - za dużo masz kasy gościu? Pięcioma dychami zachciało się płacić? SPIERDALAJ BURŻUJU !!!! No i 50 dych wypluło. Nie wierzyłem i ponowiłem transkację ....
      Trzeci raz już nie próbowałem - wsiadłem w samochód, podjechałem na stację, zatankowałem za te 50zł i zdecydowałem, że do pracy będę jechał autem, a po drodze syna podrzucę do szkoły.
      I tak straciłem ok.1 godz. na polowanie na bilety ZTM, a teraz jedyne o czym rozmyślam, to jak to zrobić, żeby nie korzystać z komunikacji miejskiej.
      Za tydzień są ferie, więc jakoś ten tydzień przepękam autem, a po feriach zastanowię się nad doładowanie kom-karty dla syna.
      Jak widzę ZTM, tą spasioną i bezczelną mordę Klupsia, to na samą myśl, że mam korzystać usług komunikacji miejskiej zbiera mi się na wymioty !!!!
      • aleabc Re: Przerabiałem to samo w środę 05.01.13, 16:53
        Kolejki na PST to norma.
        Jeden punkt sprzedaży biletów na całe Piątkowo to po prostu kpina. Biletomatów nie liczę, bo przy ich sprawności i funkcjonalności to tak, jakby ich w ogóle nie było.
        Tymi co podejmowali decyzję o ich zakupie powinno się zająć CBA, bo jak można za tak grube pieniądze kupić tak nie funkcjonalny szajs !!!!
        • podchorazyzawszezdazy Re: Przerabiałem to samo w środę 05.01.13, 17:05
          Mieszkać albo studiować na Piątkowie - każdemu może się zdarzyć. Ale czekać w kolejkach po bilety na PST zamiast wyposażyć się na przykład w mobilet (a ja nie jestem przedstawicielem reklamowym tej firmy, ale od ponad roku używam - a to po prostu DZIAŁA) - i jeszcze narzekać - to już ociera się o masochizm. Gratuluję wytrwałości!
          • Gość: abc Re: Przerabiałem to samo w środę IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 18:28
            Tylko po co w takim razie tyle etatów w ZTM, jak dystrybucją biletów ma się zajmować jakiś tam mobilet?
            To niech zlikwidują ZTM, powiedzą oficjalnie że biletów ZTM i MPK już sprzedawać nie będą, a komunikacja publiczna jest dostępna wyłącznie dla posiadaczy wypasionych komórek !!!!
            • podchorazyzawszezdazy Re: Przerabiałem to samo w środę 05.01.13, 18:35
              Etaty w ZTM nie służą chyba wszystkie dystrybucji biletów. Bez szaleństwa. Natomiast warto by było, by w Mobilecie (który działa poza ZTM i na jednym koncie można obsługiwać transakcję za bilety, a i za parkowanie, ze wszystkich dostępnych lokalizacji w RP) uzyskać możliwość zakupu wszystkich dostępnych biletów. Albo w ZTM przez komórkę (wcale nie musi być wypasiona, nie przesadzajmy). Ale tu narzekanie nie pomoże.
          • Gość: kiepski Re: Przerabiałem to samo w środę IP: *.centertel.pl 05.01.13, 19:24
            przestan gościu namolnie reklamować ten srobilet bo słabo sie robi
            • podchorazyzawszezdazy Re: Przerabiałem to samo w środę 05.01.13, 21:08
              Zamiast tego, łaź z drobnymi biedaku, to dalej będziesz kiepski. Siemka.
              • Gość: mlaskacz Re: Przerabiałem to samo w środę IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 09:36
                Nie, mobilet nie jest fajny. Przeciętny pasażer z Poznania albo kupi sieciówkę, albo wsiądzie w samochód. Przeciętny turysta na weekend nie ma szans na zasilenie mobiletu, on raczej będzie się męczył z zakupem jednorazówek (powodzenia).
    • pinky69pinky Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 05.01.13, 15:15
      Nie żebym korzystał i reklamował, ale jeszcze jest coś takiego jak mobilet..
      • Gość: nospam Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 15:19
        Mobilet, który wyświetla komunikat "Takiego biletu nie można zakupić"
        Albo podwójnie nalicza transakcje .....
        Dziękuję !!!
        • Gość: tombaks Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.play-internet.pl 05.01.13, 15:33
          Technologia cię przerasta mistrzu? Korzystam z Mobiletu od ponad 4 lat(kupowałem bilety w Poznaniu, Warszawie, Krakowie i Łodzi) nigdy nic takiego mi się nie przytrafiło.
          Na komunikat "Takiego biletu nie można zakupić" trzeba pewnie było zaktualizować listę biletów u danego przewoźnika bo była zmiana taryfy..
          • podchorazyzawszezdazy mobilet.pl 05.01.13, 15:48
            albo: nimobiletu. pl. I wszystko jasne...
          • Gość: ads Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.komster.pl 05.01.13, 16:09
            wtóruję! jest mobilet i callpay (ja korzystam z tego drugiego) i nigdy nie zdarzyło mi się, abym z tej usługi skorzystać nie mogła. Konto można założyć w 5 minut, pieniądze na koncie księgowane są natychmiastowo, polecam!
            • Gość: pasandżer CallPay nie wysyła potwierdzenia zakupu IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 16:24
              Callpay ma jeden wielki minus - brak potwierdzenia zakupu w postaci chociażby SMSa. Owszem, można sprawdzić w liście transakcji, ale to wymaga łączenia się z internetem.

              No i jeszcze wybierania tonowe DTMF na telefonach z wyświetlaczem dotykowym jest trochę upierdliwe i nie trwa zbyt szybko - MOBILET pod tym względem jest dużo lepszy!!
              • Gość: ads Re: CallPay nie wysyła potwierdzenia zakupu IP: *.komster.pl 05.01.13, 17:15
                w callpay podczas kontroli kanar podaje nr, i po wpisaniu jego przychodzi sms potwierdzający bilet. W smartfonach mobilet jest rzeczywiście lepszym wyjściem :)
            • Gość: Zebet Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 07.01.13, 17:08
              Mobilet jest fajny, ale niestety, dość niestabilny.
              W ciągu ostatnich kilku miesięcy 3krotnie już nadziałem się na komunikat w stylu "transakcja nie może zostać zrealizowana z powodu błędu serwera" (dokładnej treści nie pamiętam)- zawsze w nocy z niedzieli na poniedziałek. Żeby było jasne - internet mi działał dobrze, tylko mobilet nie działał. Kolejnego dnia rano już wszystko w porządku.
              No i co tu teraz zrobić, jak jest się w autobusie, kanar zaczyna sprawdzać, a skasowanie biletu okazuje się niemożliwe.
    • 39andhalf Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 05.01.13, 15:19
      "Jak przystało na zirytowanego pasażera MPK bez drobnych w kieszeni wsiadłem do tramwaju i na gapę pojechałem"

      Innymi slowy, skorzystalem z uslugi, za ktora nie zaplacilem. Okradlem wszystkich poznaniakow i lece sie tym chwalic do gazety. Okradlem ich wszystkich bo nie mialem drobnych. Mialem pieniadze ale tylko grube bo taki zemnie boss. Chwalcie mnie za to i mowcie jaki jestem bystry w walce z systemem. Pomincie to ze jestem zlodziejem.
      • Gość: zed Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 15:22
        Jak Kali (ZTM) okradać pasażerów, to dobrze - jak Kalego (ZTM) okradać, to źle
        Ehhhh - widać, że urzędasy o swoje stołki boją się na każdym kroku. Przerost zatrudnienia jest tak potężny, że nawet na forach urzędasy starają się zaistnieć, żeby podkreślić wagę swojego urzędu ......
        Nie ma większych złodziei, jak urzędasy okradające społeczeństwo w imię tworzonego przez siebie prawa !!!
        • 39andhalf Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 05.01.13, 15:31
          Gość portalu: zed napisał(a):
          > trudnienia jest tak potężny, że nawet na forach urzędasy starają się zaistnieć,
          > żeby podkreślić wagę swojego urzędu ......
          > Nie ma większych złodziei, jak urzędasy okradające społeczeństwo w imię twor
          > zonego przez siebie prawa !!!


          O co Ci tak naprawde chodzi Zed? O to, ze za uslugi (jakiekolwiek) zwykle trzeba placic? Kogo tu okradl ZTM? Przewiozl gapowicza za darmo wiec o co Ci chodzi??
          Nawet gdybym byl prezydentem Poznania to nic Ci do tego. Jest sobota, nie pracuje, nie wykorzystuje panstwowego komputera ani panstwowego pradu... Za to z tego co widze Ty pochwalasz gapowiczow kradnacych uslugi?
          • Gość: gość portalu Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 15:59
            Nie bądź żałosny - to, że ktoś nie daje się okraść bandzie darmozjadów z ZTM łupiących ludzi jak królowie w średniowieczu, uważasz za złodziejstwo?
            Halo - średniowiecze już minęło szanowna biurwo !!!
            • Gość: kk Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.173.3.252.tesatnet.pl 05.01.13, 16:06
              We wrześniu chciałem doładować w biletomacie na Fredry kom-kartę (bilet 30-dniowy za 99 zł). Odstałem swoje, powalczyłem z automatem, który nie był chętny do współpracy, wreszcie się udało. Przychodzi do płacenia, wkładam banknot 100 zł i dostaję komunikat "Biletomat nie przyjmuje banknotów, proszę płacić bilonem". Jak to jest normalne, to ja jestem Hans Kloss :)
            • 39andhalf Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 05.01.13, 17:03
              Gość portalu: gość portalu napisał(a):

              > Nie bądź żałosny - to, że ktoś nie daje się okraść bandzie darmozjadów z ZTM łu
              > piących ludzi jak królowie w średniowieczu, uważasz za złodziejstwo?

              Zlodziejstwo jest wtedy gdy ktos bierze i nie placi. A zalosne jest to jeszcze bardziej, jak sie tym chwali jakby bylo czym.
              • Gość: gość portalu Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 18:26
                Skoro złodzieje z ZTM mogą się chwalić tym jak okradają poznaniaków za tzw. usługi komunikacyjne, to czemu on nie może?
                Wolę już być okradany przez sfrustrowanego gapowicza, który próbował kupić bilet, ale ZTM skutecznie mu to utrudnił, niż przez urzędasów, którzy okradają mnie kilkakrotnie - raz biorąc pieniądze za nic w formie pensji, potem opłacając z moich podatków usługi na beznadziejnym poziomie, potem wydając moje pieniądze na zakup złomu pt. biletomat (ciekawe kto i jaką prowizję za to goowno dostaje), aż w końcu okradają pasażerów unieważniając kupione bilety na usługę tylko dlatego, że zmieniają taryfę (jakoś pieniążkami obracali zaraz po ich zakupie i te pieniądze im nie śmierdziały, ale z tych biletów już korzystać nie wolno) nie mówiąc już o premiach i nagrodach za nic.
                Wolę jedną kradzież gapowicza, niż ciągłe i permanentne okradanie przez urzędasów.
                Do gapowicza pretensji nie mam i nawet jak "ukradł" to ma moją dyspensę !!!
                • 0terra Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 06.01.13, 13:52
                  Gość portalu: gość portalu napisał(a):

                  > Wolę jedną kradzież gapowicza, niż ciągłe i permanentne okradanie przez urzędas
                  > ów.
                  > Do gapowicza pretensji nie mam i nawet jak "ukradł" to ma moją dyspensę !!!

                  Serio? Ale wiesz, że gapowiczów jest trochę więcej niż 1? Kiedyś w gazecie pisali, że ok 100 tys. rocznie jest łapanych. Ciekawe ilu nie jest, skoro ta garstka kontrolerów sprawdza 1% kursów. Gdyby każdy złapany kupił bilet za 2,60 to już byłoby 260 tys zł. A gdyby zebrać ze wszystkich kursów czyli razy 100 to wychodzi 26 mln. Wiadomo, że pewnie przeszacowane, ale jak myślisz - czy gdyby sprzedawało się biletów za powiedzmy 15 mln więcej to byłaby podwyżka cen? A jeśli tak to czy byłaby tak wysoka jak w czerwcu?
                  A co do tego złego Poznania i tego że nigdzie tak źle nie ma, to z ciekawości zapytałem wujka gugla. Liczba gapowiczów rośnie w całym kraju. Wszędzie stada złodziei w urzędach i biednych, sfrustrowanych gapowiczów.
                  Ja mam sieciówkę. Nie czuję się najlepiej z tym, że jadę do pracy dłużej o kilka minut. Ale nie frustruję się i nie kradnę. Czekam, aż skończą się remonty i pojadę szybciej. A jak się skończą i nie pojadę szybciej to się sfrustruję. Tyle, że nie ukradnę, tylko przesiądę się na rower.
                  Aha - jeszcze jedno - jak już pojadę szybciej, to nie chcę płacić więcej, bo dzięki Twojej "dyspensie" ktoś nakradł za 15 mln i znowu musi być podwyżka.
                  • Gość: abc Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.13, 15:24
                    przestań pie...ć urzędasie i weź się do roboty, żeby poprawić ten burdel w ZTM
                    kolejna "leniwa marysia" się qrwa znalazła ........
                    • 0terra Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 06.01.13, 17:45
                      Rozumiem, że wg Ciebie każdy kto płaci za bilety i nie zgadza się z pochwałą złodziejstwa musi od razu być urzędasem? Jesteś złodziejem czy przyjacielem złodziei?
                  • Gość: mlaskacz Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 09:26
                    Fajnie, fajnie, ale nie o to chodzi. Sieciówkę to ja też mam, więc problem biletów nas nie dotyczy.
                    Teraz porozmawiajmy o biletach jednorazowych. Nie popieram gapowicza, który z premedytacją nie kupuje biletu. To jest kradzież. Ale gdy będący publiczną własnością ZTM utrudnia innemu gapowiczowi zakup biletu (i jeszcze w oficjalnych wypowiedziach bagatelizuje problem) to już jest trochę inna sytuacja. Nie wszyscy korzystają z komunikacji publicznej na codzień, i takie osoby chciałyby mieć możliwość szybkiego zakupu biletu. A tu takiej możliwości nie ma! To jedna wielka loteria - biletomat zadziała, czy nie? w kiosku będzie bilet czy nie? w autobusie będzie biletomat czy nie? To jest po prostu WKUR@#$@ĄCE.
                    Przyjmuję czasami w Poznaniu znajomych z pewnego dolnośląskiego miasta na W, i oni są zażenowani sytuacją z biletami jednorazowymi w Poznaniu. Nie, że ich bawi ta indolencja ZTM - oni są właśnie zażenowani.
              • rejestr1 Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 06.01.13, 08:05
                Czy ewidentnym złodziejstwem nie jest, jeśli firma nie dotrzymując warunków umowy. żąda za to wyższej opłaty? Tak właśnie postępuje ZTM, gdy czas przejazdu jest dłuższy od tego jaki został umieszczony w rozkładzie jazdy, to pasażer musi uiścić wyższą opłatę, czy wręcz karę.
      • Gość: kiepski Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.centertel.pl 05.01.13, 19:28
        kolejny debil ? brat Klupsia czy jak mu tam ?
        Nikt poza Ztm ,mnie becwale, nie okrada wiec sobie dupy poznaniakami nie wycieraj niedorozwoju
      • Gość: Trzeźwy Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 23:40
        39andhalf jesteś debilem.
    • Gość: qe Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 16:02
      kupowałam bilet 3 stycznia w busie (pierwotnie chciałam kupić kilka) i BYŁ SKASOWANY , dobrze że sprawdziłam bo zapłaciłabym za 1 przejazd kilkoma biletami. Więc w których busach są automaty sprzedające nieskasowane bilety ??
      • Gość: gość portalu Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 16:11
        No ale wg biurwy z ZTMu to nie jest kradzież.
        Kradzieżą za to jest, gdy nie mogąc kupić biletu za dystrybucję których odpowiada utrzymywane z naszych podtaków ZTM, masz czelność domagać się świadczenia usług, które w dużej mierze również są utrzymywane z naszych podatków.
        Ehhh popieprzyło się biurwom już kompletnie w łepetynach kto tu dla kogo jest .....
        • 39andhalf Gapowicze nie okradaja ZTM.Okradaja wszystkich naS 05.01.13, 17:11
          Gość portalu: gość portalu napisał(a):

          > Kradzieżą za to jest, gdy nie mogąc kupić biletu za dystrybucję których odpowia
          > da utrzymywane z naszych podtaków ZTM, masz czelność domagać się świadczenia us
          > ług, które w dużej mierze również są utrzymywane z naszych podatków.

          ZTM dal autorowi biletomat, ktory dziala wg okreslonych regul, jak niema wydac to niema. Trzeba wrzucac drobne.

          Swiadczenia ZTM nie sa utrzymywane w calosci z naszych podatkow. Gdyby bylo jak piszesz to bilety nie byly by potrezbne i przejazdy byly by darmowe. A tak jednak nie jest. Trzeba kupic bilet zeby skorzystac z uslug. Tak samo jak trzeba zaplacic za prad, gaz, wode telefon itp.. Kto nie placi a korzysta, poprostu kradnie.

          I zrozum czlowieku. Gapowicze nie okradaja ZTM. Skoro placisz podatki i bilety to gapowicze okradaja wszystkich podatnikow, i wszystkich uczwiwych pasazerow. Okradaja rowniez Ciebie!!! Tak latwo Ci zaakceptowac fakt, ze jestes okradany?????

          Gdy bedziemy latwo akceptowac gapowiczow to nie oburzajmy sie na kolejna podwyzke biletow!!
          • Gość: Praktyk ZTM okrada wszystkich! IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 19:39
            39andhalf napisał(a):
            > ZTM dal autorowi biletomat, ktory dziala wg okreslonych regul, jak niema wydac
            > to niema. Trzeba wrzucac drobne.

            O! Kolejny pracownik ZTM-u na forum :)
            Witamy :)

            Drogi Adwersarzu, zrozum: po to jest ZTM by automaty były sprawne i zaopatrzone w "drobne" do wydawania reszty. Czy to tak trudno pojąć? Taki obowiązek ma zwykły kioskarz, a czy biletoma to święta krowa?
            W sytuacji, gdy w Poznaniu panuje biletowy horror (bo zamiast wydrukować bilety-dopłaty to komuś zachciało się wprowadzać wymianę starych biletów na nowe), to każda PRYWATNA firma by zapłaciła pracownikom za nadgodziny / obiecała wolne albo dodatkową premię i zadbała o uzupełnianie automatów przez cały czas.
            A te Twoje dywagacje o "okradaniu" przez PRZYMUSOWYCH "gapowiczów" są żałosne: to ZTM ma zadbać o dostępność biletów, a nie zmuszać swoich klientów do wędrówek po Poznaniu (bez gwarancji skuteczności). Ile jest tak reklamowanych przez Kupsia punktów sprzedaży biletów ZTM-u? (tylko te mają pełen asortyment biletów) - na cały Poznań JEDENAŚCIE ! ! !
            A zresztą ZTM i tak mnie regularnie okrada, gdy tramwaj zamiast rozkładowych 12 minut jedzie minut 20. "Takie rzeczy to tylko w Poznaniu".
          • Gość: kiepski Re: Gapowicze nie okradaja ZTM.Okradaja wszystkic IP: *.centertel.pl 05.01.13, 20:10
            ZTM-owy debil ? Komentowac tego dyzia to nawet nie ma po co
    • kocurko Wolę samochód 05.01.13, 16:16
      Od czytania o tych wszystkich problemach z zakupem biletu boli mnie głowa. Wsiadam w swoje auto i po problemie. Po co mi ta cała wcale nie tania nerwówka?
    • jak_z_bajki Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 05.01.13, 16:46
      Nie rozumiem oburzenia niektórych osób. Rozumiem za to autora listu. Sama ostatnio zmagałam się z biletomatem przy Połabskiej. Na dzień przed, spakowałam do portfela gotówkę, pamiętając, że nie można płacić kartą. Rano podreptałam na przystanek. Chciałam doładować PEKĘ, automat zawzięcie nie czytał karty mimo prób kilku. Przepuściłam kilka osób stojących za mną, które potrzebowały tylko jednorazowego biletu. Mój tramwaj uciekł, próbowałam dalej. W końcu jest.. maszyna czyta PEKĘ, prosi o zapłacenie, no to wkładam nierozmienione jeszcze pieniądze i nie było to 200 zł, (piszę, bo część mogłaby zarzuty zgłaszać o mój domniemany upper stan). Maszyna mieli, mieli i mówi, że mam zapłacić drobniej. No, ale ja nie mam. W pobliżu nie ma nic otwartego, gdzie pieniądze można byłoby rozmienić, do pracy trzeba jechać. Kilka osób na przystanku, to pytam po kolei, czy mają rozmienić. Nie mają. Ok, kupuję bilet jednorazowy. Szukam drobnych... mam 2,50, a potrzebuję 3,60. Tak zostałam żebraczką.
      Cieszę się bardzo, że poratowała mnie nieznajoma na przystanku, ale stać mnie jeszcze, żeby za przejazd zapłacić. Niby pecunia non olet, ale ZTM jakby tej zasady nie uznaje..

      Niech tylko zrobię prawko. Sprawię sobie samochód i będę razem z resztą niezadowolonych korkować ulice. Oburzonych moim zachowaniem, (nie) pozdrawiam.
      • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.washdc.fios.verizon.net 05.01.13, 18:15
        Najprosciej to znalezc miejsce , w ktorym bilety sa na sprzedaz i kupic biletow za 1 000 zlotych . I nastepne kupno biletow za pol roku albo za rok ! Ale to byloby zbyt proste i odebralo powod do biadolenia !!!
        • Gość: kasia Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.wtvk.pl 05.01.13, 18:54
          nie każdy ma 1000 zł tak po prostu do wydania na bilety. Poza tym, po co kupować skoro za chwilkę może znowu będzie kolejna "niezbędna" podwyżka?
        • Gość: mlaskacz Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 09:57
          Ta pani chciała sobie doładować sieciówkę. Po co jej bilety?

          Ale spoko, i tak zaraz przyleci jakiś fan mobiletu i powie, że trzeba było sobie doładować to cudo, tak na wszelki wypadek (dodając do tego dumnie "ty technologiczny analfabeto!!!").
    • Gość: Adam Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: 217.153.202.* 05.01.13, 19:08
      Najbliżej jest Berlin, dalej Hannower, Hamburg, Monachium, Paryż: można płacić banknotami, kartą kredytową, Tak jest wszędzie!
      Trzeba tam być i zobaczyć, a nie pisać bzdur
      • dm-76 Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 05.01.13, 19:15
        Ale nie zapłacisz za nie banknotem o wielkim nominale...
        Czy w Berlinie, czy w Paryżu - nawet w sklepie czy w markecie nie zapłacisz za zakupy banknotem 100 euro - nie przyjmą go po prostu...Wszędzie trzeba mieć drobne i koniec...
        • Gość: abc Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 19:22
          Kurcze - nie dalej jak przed Świętami kupowałem w sklepie dwa duże piwa, płaciłem coś koło 5eur i jak dałem banknot 100eur to jakoś nikt z wrażenia nie padł, a pani kasjerka z miłym uśmiechem na twarzy wydała mi resztę. Z tego wychodzi, że miałem wybitne szczęście, że w Berlinie udało mi się w ten sposób zapłacić. Normalne cuda .....
        • Gość: kasia Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.wtvk.pl 05.01.13, 19:27
          nie porównujmy 100 euro z 50 zł które zostały wspomniane w artykule bo takie porównanie jest po prostu niemiarodajne
      • Gość: abc Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 19:19
        Jeszcze bliżej jest jakże europejski Wrocław - tu biletomaty są w każdym pojeździe, na mieście jest ich całe mnóstwo i też można płacić kartą, banknotami, bilonem - ot czary z mleka.
        Poznań to miasto, w którym nadrzędnym cele każdego urzędnika jest udowodnić, że czegoś NIE DA SIĘ zrobić. Ot tak - dla zasady.
      • Gość: kris-poznań Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.icpnet.pl 05.01.13, 22:01
        w Berlinie za bilet dniowy /Tageskarte automat przyjmie maksimum 20 Euro ..nie widziałem spoconych i pomstujących Niemców ...
        • Gość: mlaskacz Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 10:02
          Bo płacili kartą?

          Dlaczego za wszelką cene probuje sie nam udowodnic, ze wszystko jest ok, skoro nie jest ok? Ja sobie z czapy nie wzialem swojego niezadowoloenia - patrze na Wroclaw i widze ze mozna lepiej niz u nas.
    • Gość: olek ja pierd.... co za kretyn IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 20:29
      Wyobraź sobie czytelniku że jak biletomat nie ma wydać z 50 to ci kur... nie dodrukuje i nie wybije brakującej reszty.
      • Gość: gość Re: ja pierd.... co za kretyn IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 21:08
        jak wytrzeźwiejesz to przeczytaj to co jest tutaj napisane - ze zrozumieniem
        ZTM jest od tego jak doopa od srania, żeby biletomaty miały czym wydać resztę
        pomijając całą resztę dotyczącą tych niefunkcjonalnych bubli
      • mefisto999 Re: ja pierd.... co za kretyn 06.01.13, 00:07
        Problem polega na tym że wielu pasażerów traktuję biletomaty jako maszynki do rozmieniania pieniędzy. Kupują dwa bilety i płacą za nie banknotem o najwyższym nominale, żeby rozmienić sobie pieniądze. Jak 20 osób pod rząd "nakarmi" biletomat najwyższym nominałem to nic dziwnego że potem brakuję mniejszych nominałów do wydawania reszty.
        Jak nie ma z czego wydać to wypluwa banknot z powrotem

        Biletomat automatycznie nie dodrukuję sobie banknotów oraz nie dobije monet

        ZTM nie dysponuje armią 50 zespołów serwisowych do systematycznego dorzucania mniejszych nominałów.

        Niech pan czytelnik podziękuję współpasażerom za taki stan rzeczy.
    • warsz-awka Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 05.01.13, 21:28
      A jakby wszyscy poszli o jednej godzinie do jednej restauracji to byłby chaos... Ale jakoś nie chodzą...
      W Nowym Jorku (przynajmniej kilkanaście lat temu) kupowało się na stacjach tokeny (u pań w okienkach) i tym się płaciło w metrze...
      W kilku miastach francuskich, jakie znam nawet za jeden bilet można zapłacić kartą płatniczą, co dość skutecznie rozwiązuje problem drobnych... Tylko trzeba myśleć o użytkownikach...
    • sonia_siemionowna Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha 05.01.13, 21:59
      Chyba nie zrozumiałeś. Chodzi o to, że na automacie jest info, ze on przyjmuje takie banknoty, a w rzeczywistości w 90% przypadków tego nie robi.
    • kozie.radka bo w POznaniu jest dzień pieszego pasażera !!! 06.01.13, 14:05
      Twoje serce przypomina - piechotą bliżej :D :D
    • good_vibrations Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojechałe... 06.01.13, 14:32
      Uwielbiam to :) Codziennie nowa porcja informacji od czytelników Wyborczej :) "Nie mogę kupić biletu", "w kinie jest za dużo reklam", "bułki w piekarni mają czerstwe", "pani fryzjerka ciągle gada" ... jesteście boscy!

      Robi nam się powoli społeczeństwo dup wołowych, które ciągle tylko chciałoby, żeby za nie rozwiązywać wszelkie problemy. To już jest bardzo proste - "pani w kiosku wydała mi o 20 gr. za mało - napiszę do Wyborczej!".
      • Gość: mlaskacz Re: Chciałem kupić bilet...zrezygnowałem. Pojecha IP: *.play-internet.pl 08.01.13, 10:06
        I bardzo dobrze, inaczej do ZTMu nie dociera, to co ma lud do powiedzenia.
    • Gość: Precz z MPK Ale śmierdzących żuli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.13, 17:20
      wożą za free i nawet nikt tego nie kontroluje, syfne MPK...
    • pieszy_miejski ZTM nie musi przygotować biletów do sprzedaży 07.01.13, 19:01
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,141598649,141599975,miejski_rzecznik_ZTM_nie_musi_przygotowac_biletu.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja