Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za...

11.01.13, 08:46
Poza tym pociąg powinien jeździć nie tylko na Główny, ale mieć trasy przelotowe, np. ze Strzeszyna do Swarzędza, z Górczyna na Garbary itd. No i oczywiście nie rzadziej niż co pół godziny. Bilet z Górczyna do Garbar by kosztował 4,40. Co z tego, jak nie ma takiego połączenia
    • trottel Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za... 11.01.13, 09:38
      tylko gdzie kupić taki bilet, np na Dębinie ?
      • Gość: mkrs Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.13, 09:48
        Jeżeli kasa jest zamknięta w momencie odjazdu pociągu, bilet kupujesz bez dopłaty u konduktora.
        • von_seydlitz "Inną alternatywą", gdzie język polski? 11.01.13, 11:22
          "alternatywa" to właśnie synonim "innej możliwości" z tym ,ze alternatywa zawęża wybór do dwu możliwości...

          Więc pisanie inną alternatywą, drugą alternatywą itp to masło maślane...

          Alternatywą jest - czyli właśnie tym "drugim rozwiązaniem" jest....

          Dziennikarek krasnalek psia krew....
    • cegla000 Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. 11.01.13, 09:54
      To jest właśnie podstawowy problem. Skupienie połączeń wokół 1 punktu. Świetna byłaby linia, którą w Poznaniu niewielkim nakładem dałoby się zrealizować, na wzór Berlińskiego ring'a s-bahn.
      • Gość: mkrs Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.13, 10:14
        To fakt. Tak samo bardzo przydatne byłoby połączenie kolejowe z Junikowa na Starołękę po torach używanych dziś przez pociągi towarowe. Ta linia aż się prosi o wykorzystanie, nawet kosztem pominięcia stacji na Górczynie.
    • l.george.l Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za... 11.01.13, 09:55
      Dlaczego takie pomysły dopiero teraz się rodzą? Przecież Poznań opleciony jest torami, które - mam wrażenie - rdzewieją. Jest tylko jedno niebezpieczeństwo. Jeśli pomysł chwyci, a w dalszej kolejności zwiększy się częstotliwość kursowania pociągów i jeśli kolejarze nie unowocześnią rogatek, to utkniemy na przejazdach.


      • Gość: mkrs Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.13, 10:20
        Tak, ale spadnie też liczba samochodów, które będą na tych rogatkach stały, a stracony czas kierowcy odrobią dzięki mniejszym korkom.

        To oczywiście nie oznacza, że przejazdów bezkolizyjnych nie należy budować!
      • lukask73 Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. 11.01.13, 12:38
        > Dlaczego takie pomysły dopiero teraz się rodzą? Przecież Poznań opleciony jest
        > torami, które - mam wrażenie - rdzewieją

        Niedawno postanowiłem sprawdzić, jak działa miejska kolej w Warszawie. Relacja Warszawa Wschodnia - Warszawa Ochota.
        1. Bilet - plus; jest biletomat, który działa o wiele przyjaźniej niż w Poznaniu, można też płacić kartą, choć klikania jest jakby jeszcze trochę więcej niż u nas (ale jak się dotknie, to reaguje zawsze).
        2. Rozkład jazdy - porażka. Plakat formatu A0, gdzie razem po kolei wypisane są godziny (XX.XX) odjazdu wszystkich pociągów niezależnie od linii. Nikt nie wpadł na to, że można zrobić trzy mniejsze arkusze i na każdym, w rzędach po jednym na godzinę, napisać minuty odjazdu dla każdej linii.
        3. Informacja na ekranach - bardzo słabo. Na peronie nowoczesny ekran mozaikowy, na nim chronologicznie wszystkie najbliższe odjazdy, a obok informacji o pociągu strzałka pokazująca, czy odjedzie z toru lewego czy prawego. Niestety fakt, że na ekranie są też pociągi z godzinami, które już minęły, wprowadza w błąd. Trzeba bardzo mocno uważać, żeby nie wsiąść nieświadomie do pociągu IC, PR, KMazow. albo innego, a jest to niestety łatwe.
        4. Punktualność - pewnie nie jest to reguła (oby), ale mój pociąg odjechał prawie 10 minut po czasie.
        5. Pociąg - duży plus. Wagony bezprzedziałowe, urządzone podobnie jak wielki tramwaj. Czyste, wygodne, nowe.
        6. Przejazd.
        Kolej miejska nie może korzystać z tych samych torów, co inne pociągi, bo wtedy traci sens. Linia średnicowa w Warszawie ma 4 tory, po dwa dla dalekobieżnych i dwa dla lokalnych w tym SKM. Jedziemy prawym torem lokalnym i 200 m za Wschodnią pierwsze czerwone światło, bo przed nami spóźniony Regio (nota bene odjechał z tego toru, który wcześniej był wskazany na ekranie jako tor z którego odjedzie SKM) stoi na stacji Stadion. To samo powtarza się na moście - nie można wjechać na stację Powiśle. (Świetny widok pionowo w dół na Wisłę; nie widać prawie w ogóle mostu.) Następny postój w tunelu przed Śródmieściem. Ostatni odcinek do st. Ochota udało się jakoś przejechać bez postoju. Całkowity czas przejazdu 19 minut! Tyle samo albo krócej jechałby tramwaj albo autobus, gdyby miał wydzielony pas. Dla porównania czas przejazdu pociągiem ICE do stacji W.Centralna, która prawie sąsiaduje z Ochotą, to 6 minut i to bez pośpiechu (w tunelu i na moście jest mocne ograniczenie prędkości).
        7. Wysiadka - stacja Ochota odpowiada stanem zachowania i klimatem temu, jak do niedawna wyglądał Stadion X-lecia. Nie wyobrażam sobie czekać tam na pociąg. Obskurne schody i kładki, z których nie zdziwiłbym się, gdyby co parę dni odpadał kawałek betonu, perony zastawione budami z handlem majtami, mydłem i powidłem, podejrzany element. Aby kolej miejska przyciągała, a nie była smutną koniecznością, musi być chociaż czysty peron z daszkiem i ławką.

        Wniosek: aby zbudować sieć szybkiej komunikacji, należy dla nowej linii wybudować nową drogę. Nie słyszałem, aby metro kiedykolwiek stało parę minut na czerwonym. IC na tym odcinku też nie stoi, bo każdy pociąg wjeżdża na swój peron i szlak zawsze jest wolny. Tutaj na jednym torze jeżdżą na przemian co najmniej trzy kategorie pociągów, co przy restrykcyjnych przepisach bezpieczeństwa na kolei powoduje, że przepustowość linii bywa za mała.

        Na razie traktuję to jako ciekawy eksperyment i więcej nie skorzystam.

        W razie realizacji połączenia Junikowo-Starołęka ad hoc, nie wróżę lepszego standardu niż to co opisałem. Same szyny to nie wszystko. Ten fragment obwodnicy często zablokowany jest pociągami towarowymi. Przejechać się da, ale odchylenia od średniego czasu przejazdu mogłyby bywać spore. No i co to za linia, która omija ważną stację (Górczyn).
        • Gość: mkrs Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.13, 13:25
          Oczywiście linia w przedstawionym przeze mnie kształcie to rozwiązanie absolutnie prowizoryczne. Mimo wszystko jestem przekonany, że niewielki szynobus kursujący na tej trasie byłby w stanie na siebie zarobić dzięki bardzo dobrym czasom przejazdu (i to pomimo fatalnym ograniczeniom prędkości w okolicach mostu dębińskiego).

          W tej konkretnej relacji po prostu brak atrakcyjnych połączeń, dlatego połączenie kolejowe - nawet słabej jakości - byłoby dużym krokiem naprzód. A docelowo należy oczywiście dążyć do kompleksowego rozwiązania problemu w sposób opisany przez Ciebie.
        • premillo Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. 11.01.13, 18:36

          > Niedawno postanowiłem sprawdzić, jak działa miejska kolej w Warszawie.
          No właśnie sprawdzić!!! No bo ile wykonano prób losowych i czy uwzględniono odchylenie standardowe? Trasa Warszawa Wschodnia - Warszawa Ochota jest zwykle pokonywana SKM w 10min, niektóre KM jeżdżą 11min. A owo "sprawdzenie" widocznie miało miejsce w grudniu, kiedy rzeczywiście były jakieś problemy na peronach Warszawy Wschodniej.
          Kolej średnicowa w Warszawie to tylko ten odcinek miedzy W. Wschodnią a W. Zachodnią gdzie są 4 tory, 2 dalekobieżne i 2 lokalne, obsługujące SKM i Koleje Mazowieckie, w godzinach szczytu pociągi kursują co 4minuty. Na trasie Poznań Główny - (Poznań Strzeszyn) - Oborniki Wlkp. aż tak często pociągi chyba nie kursują żeby sie tam (czasowo) nie zmieścił jakiś np. "Poznański Pociąg Miejski". Poznań ma na tyle dużo torów, żeby mógł jeżdzić pociag np Złotniki - Poznań Górczyn, albo kawałek dalej, lub inaczej: Poznań Wola - Poznań Dębina, i można tych tras jeszcze mnożyć, bo mam wrażenie, że Poznań ma gęstszą sieć kolejową niż Warszawa... tylko działać :)
    • gammatester Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za... 11.01.13, 10:31
      siecówka Poznań ZTM A - 107zł, sieciówka PR-poznań + ZTM A 109zł
      • Gość: Rataje Re: Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. IP: *.icpnet.pl 11.01.13, 12:00
        Tylko, że do stacji kolejowych nie ma jak dojechać. Ile lat już czekamy na tramwaj na Poznań Wschód? Przecież to bardzo prosta inwestycja, która ułatwiłaby całemu Nowemu Miastu dostęp do kolei kierunek północ i wschód. Jazda na Dębiec (stacja Dębina) przez Starołękę to też ciekawy pomysł ;) Obecnie z Rataj nie opłaca się podjeżdżać do stacji kolejowych kierunek wschód.
    • atlaskobiet Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za... 11.01.13, 14:29
      Taniej i szybciej? Zgadzam się, że szybciej można dojechać w okolice dworca właśnie, czyli np. na Targi (pomijam częstotliwość pociągów, o której poniżej) ale gdziekolwiek indziej w centrum już nie bardzo...
      Policzmy. Załóżmy, że chcę dojechać np. do ul. Wrocławskiej.
      Wersja tania: Ze Strzeszyna Greckiego można dojść pieszo do stacji Poznań Strzeszyn. Tak na oko to ze 2 km, czyli 20-30 minut. Polną ścieżką przez krzaki, bo nie ma chodnika. Potem pociągiem (10 minut) i kolejne 20 minut pieszo z dworca. Razem, panie i panowie, 50 minut do godziny. Koszt 2 zł, to prawda. Plus poprawa kondycji dzięki spacerom. Dodam, że pociągi jeżdżą rano co godzinę, potem co 3-4 godziny, więc dobrze planujcie tę "wyprawę".
      Wersja łączona, czyli nie chodzimy i omijamy korki pociągiem: dojazd autobusem ze Strzeszyna do stacji Poznań Strzeszyn: 4-5 minut. Dojście z przystanku do stacji: 5 minut. Przejazd pociągiem 10 minut. No i dalej hm... 1-2 przystanki tramwajem (ok. 10 minut razem z dojściem z dworca na przystanek) + 10 minut pieszo. Czas: 40 minut. Koszt 2x2,80 zł + 2 zł = 7,60 zł Albo 1x4,20 zł + 2 zł = 6,20 zł. Pociągi jw...
      Wersja MPK: 35-40 minut (autobus 15 minut + tramwaj 15 minut + czas na przesiadkę i czekanie). Jeśli mamy pecha, postoimy rano w korku z 10 minut, czyli razem od 40 do 50 minut. Koszt: 3,60 zł (pn-pt, do kwietnia) - 4,20 zł. Z sieciówką taniej.
      W skrócie:
      Pieszo + PKP: 50-60 min., 2 zł
      MPK + PKP: 40 min., 6,20-7,60 zł
      MPK: 35-50 min., 3,60-4,20 zł
      Hm, co by tu wybrać...
    • jajo31 Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za... 11.01.13, 15:29
      JAK WSIADASZ DO POCIAGU NA DEBCU CZY GARBARACH TO JEDZIESZ ZA DARMO BO JUZ WTEDY NIE MA KONTROLI BO DRUZYNA KONDUKTORSKA SZYKUJE SIE DO ZDANIA SŁUZBY TAKZE PO CO BILETY? KTO BĘDZIE JE SPRAWDZAŁ NA PARE MINUT PRZED KOŃCEM TRASY POCIAGU? Z KOBYLNICY LUDZIE ZADARMO JEŻDZĄ
    • marek.es Pociągiem przez Poznań taniej niż tramwajem. Za... 11.01.13, 21:42
      Ciekawe, bo na stacji Junikowo (Plewiska) pociągi raczej się nie zatrzymują. A szkoda, bo 10 minut do centum zamiast 45 minut autobusem 77 jest kuszącą perspektywą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja