lukask73
23.01.13, 08:30
Nie od dziś wiadomo, że związki zawodowe mają gdzieś dobro firmy (i pośrednio swoje), dbają tylko o krótkoterminowe korzyści dla pracowników. Ale tu po raz pierwszy słyszę o sytuacji, gdzie związkowcy jawnie działają na rzecz jak najmniejszych przychodów swojego chlebodawcy.
Może lepiej sprawdziliby się kontrolując osobiście sprawność przycisków dla pieszych i guziczków otwierających drzwi w autobusach?