Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz]

31.01.13, 09:17
Nic dodac nic ujac. Dodam Most Dworcowy w piatki po poludniu, okresy przed swietami gdzie panuje wzmozony ruch podroznych. Jest tam ciasno i moze byc niebezpiecznie. Policja zamiast dbac o bezpieczestwo czali sie w oddali na ludzi zmierzajacych na dworzec i wlepia mandaty.
    • lukask73 3 Maja 31.01.13, 09:26
      Jeśli jest tam próg zwalniający, to musi tam być ograniczenie prędkości do 30.

      Moim (niefachowca) zdaniem światła należy zlikwidować, a dla skręcających w prawo postawić czerwone światło ze świecącą się zawsze zieloną strzałką. Policjanci mogą tam stać i wyłapywać piratów, którzy raczą nie zauważać czerwonego światła.
      • Gość: uczestnik ruchu niezsynchronizowana sygnalizacja itp. IP: *.play-internet.pl 31.01.13, 10:23
        Jeżdżąc samochodem po mieście praktycznie codziennie mam sytuację, że pieszy "pakuje się" pod koła samochodu wchodząc nagle na ulicę, oczywiście nie zważając na ruch samochodowy. I wiele razy dzięki temu, że po centrum miasta nie jeżdżę zbyt szybko i że mam dość dobry refleks, to tacy piesi nadal są cali i zdrowi.
        Tylko dlaczego odpowiedzialność za bezmyślność pieszych i ich niefrasobliwe poruszanie się po mieście, przechodzenie przez przejście dla pieszych na czerwonym, mimo nadjeżdżających samochodów, dbanie o ich bezpieczeństwo ma spadać na kierowców?

        Dużo jest prawdy w tym, że ustawienie świateł w Poznaniu jest złe. Nie sprzyja płynności ruchu, długo się czeka na zielone. Piesi aby przejść przez przejście, często muszą np. 2 razy się zatrzymywać, bo nie mają czerwone najpierw na przejeździe tramwajowym, potem na drugiej jezdni. Kierowcy często mają domyślne czerwone ze wszystkich kierunków skrzyżowania. I gdy pieszy widzi, że samochód ma czerwone i pieszy ma czerwone, to wchodzi na przejście, nie biorąc pod uwagę, że za chwile samochód może mieć zielone.
        Różnica jest jednak taka, że kierowcy nie ruszają ze skrzyżowania, dopóki nie zrobi im się zielone. Natomiast piesi nagminnie ignorują czerwone światło. Jeszcze gorsi są rowerzyści, bo dla nich często jakby sygnalizacja świetlna nie istniała.
        Dla kierowców nie ma czegoś takiego, jak zielona fala... czyli takie ustawienie świateł, aby bez zatrzymywania przejechać przez kilka skrzyżowań (na wprost) na zielonym. Niech zielona fala będzie obliczona na 30-40 km/h, kierowcy to odkryją i tak będą jechać, żeby się nie zatrzymywać. Obecnie czasem warto przygazować, bo a nuż się zdąży na następnym skrzyżowaniu na zielone. A jadąc niezbyt szybko jest największe prawdopodobieństwo trafienia na czerwone. Piesi też by chcieli, aby mieć zielone ustawione tak, by równym krokiem móc przejść bez zatrzymywania się przez 2 jezdnie skrzyżowania (by się znaleźć po przekątnej). Niepotrzebne są długie cykle zielonych świateł (a co za tym idzie, wydłużają się cykle czerwonych). Potrzebna jest dobra synchronizacja, by skrócić czas przejścia oraz czas przejazdu.

        I na koniec - "represje" dla pieszych, o których pisze redaktor, niczym nie różnią się od represji dla kierowców w postaci fotoradarów i wzmożonych kontroli policyjnych w miejscach, gdzie można najłatwiej złapać za przekroczenie prędkości, a gdzie to nie zagraża bezpieczeństwu ruchu i gdzie nie dochodzi do wypadków.
        • a0a0a0 Re: niezsynchronizowana sygnalizacja itp. 31.01.13, 10:35
          Codziennie zdaza mi sie ze kierowcy wymuszaja na mnie pierszenstwo na pasach. Np. nadjezdzajac za moich plecow skrecaja w ulice podporzadkowana przez ktora przechodze. Zawsze przechodze, kiedy moge na czerwonym, wpierw wypatrujac milicji ;) pozniej samochodow i znowu milicji. Czyli zgodnie z zasadami bezpieczenstwa uczonymi w szkole ;)
          Z tym, ze mam jedna zasade NIGDY na czerwonym nie przechodze przez pasy w sposob, ktory powoduje zwolnienie nadjezdzajacego samochodu. Zostawiam bardzo duzy margines bezpieczenstwa dla siebie i kierowcy.
          Na pasach bez sygnalizacji wymuszam jesli jest to bezpieczne swoje prawa czesto mierzac kierowce wzrokiem. Mam szacunek dla tych co jezdza przepisowo. Zawsze dziekuje skinieciem glowy za przepuszczenie mnie. W bezszczelny sposob za to walcze o swoje prawa.
          Mozna pisac godzinami o zle ustawionych swiatlach ale nie bedzie dobrze jesli my Polacy nie nauczymy sie szacunku dla dla innych i bedziemy patrzyli dalej niz na koniec wlasnego nosa.
          • Gość: aaa Re: niezsynchronizowana sygnalizacja itp. IP: *.ip.netia.com.pl 31.01.13, 11:25
            Dokładnie prezentuje to samo podejście. Chodzę na czerwonym jak nie przeszkadzam samochodom i twardo (ale z głową) wymuszam swoje prawa na przejsciach (bez swiatel czy na zielonym).
        • wiola140872 Re: niezsynchronizowana sygnalizacja itp. 31.01.13, 15:56
          masz rację: jestem i piesza i rowerzystką ..codziennie jezdze do pracy niemaly kawał drogi i przeraza mnie bezmyslnosc innych rowerzystów (zero oswitlenia, nagminne przejezdzanie na czerwonym..) ALE...jako piesza (albo rowerzysta) probując przekroczyc jezdnię na pasach BEZ swiateł NIE MAM SZANS doczekac az sie ktokolwiek zatrzyma-muszę "watrgnąć" na jezdnię ryzykując ze mi po stopach przejadą lub po kole - bo jak stoję i czekam to prędzej się smierci ze starosci doczekam niż az sie ktoś zatrzyma..a na zielonym (moim zielonym i w trakcie przechodzenia przez pasu) ci od skrętu w lewo też z piskiem opon hamują albno przejezdzaja mi przed nosem! (np. Lutycka-Strzeszynska)..Za wyroczenia powinno sie karac zawsze-ale najbardziej za te najniebezpieczniejsze, aby poprawic bezpieczenstwo i nauczyc ludzi czego nie wolno..a nie "lapac" w 1 miejscu jak leci czy to na radar kierowce ktory przekroczyl predkosc o 11 km/h poza miastem czy piszego na czerwonym po godzinach szczytu w pustym miescie..
        • wlodzimierz_nowak Wiedeń 31.01.13, 17:47
          Gość portalu: uczestnik ruchu napisał(a):
          > Dużo jest prawdy w tym, że ustawienie świateł w Poznaniu jest złe. Nie sprzyja
          > płynności ruchu, długo się czeka na zielone. Piesi aby przejść przez przejście,
          > często muszą np. 2 razy się zatrzymywać

          Piesi przede wszystkim na tzw. inteligentnych skrzyżowaniach czekają na zielone często o 50-100% dłużej niż kierowcy samochodów. I to jest przyczyną wchodzenia na czerwonym świetle.

          > Dla kierowców nie ma czegoś takiego, jak zielona fala... czyli takie ustawienie

          Ponieważ takie coś przy tak dużym natężeniu ruchu jest już niewykonalne. Zielona fala to było marzenie inżynierów sprzed jednego pokolenia, gdy takie rozwiązania dawało się stosować. A marzenie o tym, że kierowcy czując zieloną falę będą jechali stabilną niską prędkością zostawię bez komentarza. Też czasem jeszcze używam w mieście samochodu.

          > Piesi też by chc
          > ieli, aby mieć zielone ustawione tak, by równym krokiem móc przejść bez zatrzym
          > ywania się przez 2 jezdnie skrzyżowania (by się znaleźć po przekątnej). Niepotr
          > zebne są długie cykle zielonych świateł (a co za tym idzie, wydłużają się cykle
          > czerwonych). Potrzebna jest dobra synchronizacja, by skrócić czas przejścia or
          > az czas przejazdu.

          Tak zwana inteligentna sygnalizacja akomodacyjna dostosowująca program do natężenia ruch (samochodów) doprowadziła do istotnego upłynnienia ruchu samochodów i silnej komplikacji cyklów świateł na skrzyżowaniach. Kiedyś pieszy mógł prosto przewidzieć idąc na przeciwległy kraniec skrzyżowania - teraz zielone mają wschód-zachód, a potem północ-południe. Dzisiaj takie coś dla pieszych występuje tylko na skrzyżowaniach starego typu.

          > I na koniec - "represje" dla pieszych, o których pisze redaktor, niczym nie róż
          > nią się od represji dla kierowców w postaci fotoradarów i wzmożonych kontroli p

          Różnią się tym, że wobec kierowców nie stosuje się nie tylko represji, co nawet zwykłych kontroli. Setki samochodów jadących skromne 80-100 km/h po ulicach jak Grunwaldzka, Mieszka I, Królowej Jadwigi, Hetmańska są niestety żywym dowodem tego jak miasto potrafi się stać nieprzyjazne przez ruch samochodowy.

          I niestety trzeba wklejać takie teksty, odkrycia po 20tu latach od wprowadzenia i 30 latach od wymyślenia.

          O Ringu "Zresztą ulica ta, mimo, że ma wiele pasów ruchu (wszystkie w jednym kierunku) i dwie pary szyn tramwajowych po obu stronach, jest też często przekraczana przez mieszkańców „na dziko”. Brak jest bowiem wzdłuż niej jakichkolwiek wygrodzeń, które by to uniemożliwiały, a częste światła zatrzymują ruch samochodów, tworząc bezpieczne luki, podczas których nic nie nadjeżdża. Praktyka ta nikogo nie bulwersuje i jest na porządku dziennym. "
          "Wiedeń definiuje ruch samochodowy jako czynnik zasadniczo pogarszający jakość życia mieszkańców. To samochody muszą się dostosować do otoczenia, a nie otoczenie do samochodów"
          www.instytutobywatelski.pl/13120/komentarze/wieden-najwygodniejsze-miasto-europy
      • wiola140872 Re: 3 Maja 31.01.13, 15:50
        Lukasz, co najmniej polowa kierowcow w ogole nie odróznia strzałki warunkowego skretu od zielonego swiatła ..chocby skrzyzowanie obok mnie: Piatkowaska-Słowianska...po kilka powaznych stluczek w miesiacu, czasem kierujący nie maja bladego pojecia ktory ma pierwszenstwo i sie na raz pchaja na pas nad PST na Slowianskiej...wiec te warunkowe strzalki to taki temat troszkę niebezpieczny.
    • prykon wrabianie minimum 31.01.13, 09:26
      Żadna nowina. Kompletnie nie chodzi o żadne bezpieczeństwo.
      Od dziennikarzy piszących na ten temat oczekiwałbym większego obeznania.
      Dał nam przykład minister finansów w zapisie budżetowym jak zwyciężać mamy...
    • wlodzimierz_nowak Teatralka 31.01.13, 09:31
      Przejście po południowej stronie skrzyżowania (od którego nielegalnego pokonywania zaczęło się polowanie na pieszych dla ich bezpieczeństwa) zamknięto w sierpniu. Ostatnio dyr. Skałecki zapytany o to czy jednak nie można by tam otworzyć dla pieszych choćby wąskiego korytarza, stwierdził, że w żadnym razie, że to za blisko tereny budowy (? - wszak jest tam płot), oraz już w lutym zaczną się tam prace.
      Czyli od sierpnia do lutego pieszym urządzono "ścieżkę zdrowia", a na zamkniętym terenie nic się nie działo na tyle by uniemożliwiać przejście pieszych. Nie było mnie na tym spotkaniu, ale zadam je dyrektorowi Skałeckiemu.
      • Gość: techno-log Re: Teatralka IP: *.ip.netia.com.pl 31.01.13, 10:19
        Typowo polskie podejście. Nie dążenie do zmiany sytuacji, tylko "dyskusja" z przepisami, że głupie, nieżyciowe itp. Komu potrzebne jest to namawianie przez PANA REDAKTORA do łamania prawa. Spowodujmy zmianę sytuacji.
        Nie rozumiem : dlaczego piesi mają być uprzywilejowani i zachowywać się na drodze jak święte krowy, a ja jako kierujący mam non stop patrzeć dookoła głowy. I bez nawijki, że miasto jest dla ludzi, a nie pojazdów. Autobus i tramwaj też porusza się ulicą.
        Pamiętajcie niezdyscyplinowani piesi, że Wasze nieodpowiedzialne zachowanie rozprasza uwagę kierowcy i czasami skutkuje wypadkami w miejscach, gdzie jesteście chronieni. A kto ma decydować kiedy przejście na czerwonym jest "bezpieczne", a kiedy nie."Pani z kosą"?
        Uważam, że w strefie 30 nie powinno być świateł z wyjątkiem skrzyżowań z ruchem tramwajowym, mogą być "inteligentne" uruchamiane przez tramwaj.
        Ps: Nogi jeszcze mam i czasami chodzę i wtedy dla mnie czerwone światło to zapora nie do przebycia. A czasami też się spieszę.
        • a0a0a0 Re: Teatralka 31.01.13, 10:44
          Nikt nie ma tu na mysli ladujacych sie pod kola ludzi bez wyobrazni.
          Chodzi o zwyczajne podejscie do tego, ze czesto samochody sa bardzo daleko od skrzyzowania a czlowiek stoi jak lampa na czerwonym. Zgygzakiem by zdazyl przejsc ale nie on musi stac bojac sie policji.
          Albo sygnalizacja wlaczana na przycisk. Nic nie jedzie, czlowiek dusi przycisk. Po minucie ma dosyc i przechodzi. Kiedy jest 20m za pasami wlacza sie zielone. Samochody nadjezdzaja i stoja a kierowcy klna ze stac musza przed pustymi pasami. W takich sytuacjach rowniez ide na czerwonym.
          Podsumoujac ida jest taka ze czerwone swiatlo sluzyc ma pieszemu dla jego bezpieczenstwa.
          Policja z mandatami rozsadku nie nauczy. Choc przyznam ze sa takie miejsca gdzie obecnosc patrolu powinna zniechecac przed glupota a nie mandaty.
          Mandat zawsze jest ostatecznoscia!!!
          • Gość: mika Re: Teatralka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.13, 12:58
            A jak wytłumaczysz dziecku kiedy przejście na czerwonym jest bezpieczne a kiedy nie? Skoro namawiasz publicznie na forum do łamania przepisów bierzesz odpowiedzialność za tych których przekonasz. Dziecko się naczyta, że oczekiwanie na przejście to głupota i że przechodzenie na czerwonym jest ok, a przecież ono nie jest żadnym frajerem i po co ma czekać jak głupie.
            Przepisy, jeśli są, należy respektować, bez względu czy uważasz je za głupie czy nie. Czym innym jest natomiast zgłaszanie swoich obiekcji i głośne domaganie się zmian.
            • xnols Re: Teatralka 31.01.13, 13:05
              A jak dziecku wytłumaczyć że skoro ma zielone na przejściu to i tak musi uważać bo jakiś nie-frajer w swojej furze uzna że jemu śpieszy się bardziej i popędzi na czerwonym?
              Miejsc w których zdarzają się takie sytuacje niemalże na każdym cyklu świateł jest w Poznaniu co najmniej kilkanaście.
              • Gość: uczestnik ruchu Re: Teatralka IP: *.play-internet.pl 31.01.13, 14:05
                Odnoszę inne wrażenie... kierowcy na czerwonym stoją i czekają.
                Piesi na czerwonym czasem przechodzą.
                Rowerzyści ze słuchawkami na uszach i na rowerach bez oświetlenia, a czasem i bez hamulców nie zważają, jakie się świeci światło.

                Na prawdę - zbyt dużo się zwala na kierowców, którzy może i niektóre przepisy naginają, ale np. czerwone światło jest bardzo respektowane.
                • xnols Re: Teatralka 31.01.13, 15:07
                  Widocznie zbyt mało poruszasz się w mieście pieszo skoro dochodzisz do wniosków jakie przedstawiłeś.
                  Wg mnie wygląda to tak:
                  Są skrzyżowania, gdzie kierowcy notorycznie 'przelatują' na czerwonym, mimo że piesi otrzymali właśnie długo oczekiwane 10 sek. zielonego światła by móc przejść przez jezdnię.
                  Codziennie, na każdym cyklu takie sytuacje są na al. Niepodległości/Niezłomnych. Jeszcze nie widziałem tam pieszego, który ryzykowałby przez 4 pasy przejścia na czerwonym.
                  Piesi owszem na czerwonym chodzą, ale poza sobą nie sprowadzają zagrożenia.
                  Rowerzyści, no coż sam jeżdżę rowerem i jak widzę niektóre wyczyny to ręce opadają. Tylko znów rowerzysta może wyrządzić szkodę tylko sobie.
                  No i taki szczególik: do prowadzenia roweru nie są potrzebne uprawnienia potwierdzone PAŃSTWOWYM EGZAMINEM. Od kierowcy, który szkoli się do jazdy można i trzeba wymagać by jego zachowanie nie narażało na śmierć i kalectwo innych uczestników ruchu. Zwłaszcza tych tzw.słabszych.
                  • wiola140872 Re: Teatralka 31.01.13, 16:02
                    xnols napisała:

                    > Widocznie zbyt mało poruszasz się w mieście pieszo skoro dochodzisz do wniosków
                    > jakie przedstawiłeś.
                    > Wg mnie wygląda to tak:
                    > Są skrzyżowania, gdzie kierowcy notorycznie 'przelatują' na czerwonym, mimo że
                    > piesi otrzymali właśnie długo oczekiwane 10 sek. zielonego światła by móc przej
                    > ść przez jezdnię.
                    > Codziennie, na każdym cyklu takie sytuacje są na al. Niepodległości/Niezłomnych
                    > . Jeszcze nie widziałem tam pieszego, który ryzykowałby przez 4 pasy przejścia
                    > na czerwonym.
                    > Piesi owszem na czerwonym chodzą, ale poza sobą nie sprowadzają zagrożenia.
                    > Rowerzyści, no coż sam jeżdżę rowerem i jak widzę niektóre wyczyny to ręce opad
                    > ają. Tylko znów rowerzysta może wyrządzić szkodę tylko sobie.
                    > No i taki szczególik: do prowadzenia roweru nie są potrzebne uprawnienia potwie
                    > rdzone PAŃSTWOWYM EGZAMINEM. Od kierowcy, który szkoli się do jazdy można i trz
                    > eba wymagać by jego zachowanie nie narażało na śmierć i kalectwo innych uczestn
                    > ików ruchu. Zwłaszcza tych tzw.słabszych.

                    mądrze - w 100% popieram.
            • Gość: a0a0a0 Re: Teatralka IP: *.ifmpan.poznan.pl 31.01.13, 13:53
              >Przepisy, jeśli są, należy respektować, bez względu czy uważasz je za głupie cz
              > y nie.
              Jezu!!! A przypadkiem jestes zameldowana zgodnie z przepisami? Albo gosci meldujesz jak Ciebie odwiedzaja? Jezdzisz oczywiscie tez zgodnie z przepisami-ZAWSZE.
              Jakby Polacy postepowali zgodnie z przepisami to nadal bysmy mieli przepisowa komune - PRL.
              Strajki byly przeciez z przepisami niezgodne.
              Argument z dzieckiem dobry. Dziecko nalezy uczyc rozsadku i szacunku do siebie innych ludzi i panstwa. Rowniez nalezy je nauczyc prostowac kiedy panstwo (tutaj reprezentuje je policja) w wyrazny sposob narusza swobode obywatelska.
              Watpie zeby ktos z tutaj piszacych byl samobojca. Podkreslam NIGDY przeze mnie samochod nie musial zwalniac kiedy przechodzilem na czerwonym. Ja niestety robilem to wiele razy za sprawa kierowcow - panow drog.

              Patrzac na calosc jako POlacy mamy problem z wieloma podobnymi sprawami:
              -rowerzysci vs kierowcy vs piesi
              -picie alkoholu w miejscu publicznym
              -niekulturalne zachowanie sie wieczorami na Starym
              -smiecenie
              itd.
              Wiekszosc problemow wiaze sie u nas z chamstwa, nieuctwa i samolubstwa.
              Wiekszosc tych problemow da sie tez rozwiazac jedynie powolna droga edukacji a nie ostrym prawem. Nadal jestesmy narodem ktory nie dba o wspolne dobro i drugiego czlowieka
          • wlodzimierz_nowak RoZwiĄzANiE dla Teatralki 31.01.13, 15:01
            www.youtube.com/watch?v=Aw-6OSCnHA0
        • poziomka000 Re: Teatralka 31.01.13, 10:53
          Tak samo kierowcy nie są świętymi krowami a jakoś walki z plagą piractwa i łamaniem przepisów w mieście nikt nie zapowiada.
          Skutki niebezpiecznej jazdy autem są dużo gorsze dla innych uczestników ruchu. Niebezpieczny kierowca krzywdę zrobi przede wszystkim innym, nie sobie. W przypadku pieszych sytuacja jest odwrotna. Więc przechodząc na czerwonym pieszy wie na co się decyduje.
          Do bezpiecznej jazdy i obserwowania jezdni i jej okolic kierowcę zobowiązuje kodeks drogowy.
          Bardzo jestem ciekaw co masz na myśli pod hasłem "Wasze nieodpowiedzialne zachowanie rozprasza uwagę kierowcy i czasami skutkuje wypadkami w miejscach, gdzie jesteście chronieni"?.
          Czyżby to, że 'biedni' kierowcy przez pieszych wpadają na pasach na innych pieszych? Ciekawe 'rozumowanie'.
          Dziś doszło do sytuacji na drogach takiej, że pieszy nawet przechodząc na ZIELONYM przez przejście nie może czuć się bezpiecznie. Przy okazji potrąceń w takich sytuacjach, odzywa się tłum 'doradców' (oczywiście 'kierowców') z radami w stylu 'trzeba się było rozejrzeć, przecież wiadomo, że mógł jakiś kierowca jechać i się spieszyć. Nie można tak na jezdnię sobie wchodzić nawet jak ma się zielone'.
          A panowie w samochodach śmigają sobie wesoło na czerwonym stwarzając ŚMIERTELNE zagrożenie i nikt ich ścigać za to nie chce. Dodatkowo prezentują swoje 'mądrości' jak ten tutaj.
          • Gość: techno-log Re: Teatralka IP: *.ip.netia.com.pl 31.01.13, 11:35
            do poziomki
            Jakby pomyślała toby zrozumiała. A biedny to jest nie kierowca (chociaż trauma po wypadku nie do pozazdroszczenia), ale pieszy, który staje się ofiarą takich niedojrzałych poziomek.
            Nie pochwalam i nie tłumaczę czyjegokolwiek piractwa i łamania p r z e p i s ó w przez kierowców. Apeluję o ich przestrzeganie przez wszystkich.
            A można się umówić jak w dzikich krajach pierwszeństwo ma zawsze silniejszy.
            • lukask73 Re: Teatralka 31.01.13, 12:07
              Gość portalu: techno-log napisał:
              > A można się umówić jak w dzikich krajach pierwszeństwo ma zawsze silniejszy.

              W Polsce właśnie taka nieformalna umowa obowiązuje.
              Pomijając przypadki ewidentne, to nagminne jest przejeżdżanie na początku czerwonego, nieustępowanie pierwszeństwa po skręcie na zielonym „okrągłym” i niezatrzymywanie się na czerwonym ze strzałką. Poza tym jeszcze jazda po chodniku, nieraz zupełnie na bezczelnego, co często ma miejsce np. na tym chodniku. Mało komu chce się przejechać za przejście dla pieszych. Z reguły jadą „po palcach” albo wręcz spychają pieszych z chodnika.
            • poziomka000 Re: Teatralka 31.01.13, 12:25
              > Jakby pomyślała toby zrozumiała. A biedny to jest nie kierowca (chociaż trauma
              > po wypadku nie do pozazdroszczenia), ale pieszy, który staje się ofiarą takich
              > niedojrzałych poziomek.

              Tok rozumowania zaiste zdumiewający!

              Pamiętajcie niezdyscyplinowani kierowcy, że Wasze nieodpowiedzialne zachowanie może powodować i często powoduje śmierć lub trwałe kalectwo nawet w miejscach w których pieszy jest chroniony i w dodatku na zielonym.

              Proszę oświeć mnie, rozwiń swoją błyskotliwą 'myśl' !
              "
              Wasze nieodpowiedzialne zachowanie rozprasza uwagę kierowcy i czasami skutkuje wypadkami w miejscach, gdzie jesteście chronieni
              "
            • xnols Ktoś podsunął statystyki 31.01.13, 12:41
              Proponuję zwrócić uwagę, na ilość zdarzeń z czerwonym światłem. Kierowcy 206, piesi 46 ...
              Opis zdarzenia, ilość [zdarzeń][wypadków][zabitych][rannych][kolizji]

              Wjazd przy czerwonym świetle 206 30 4 38 176
              Wejście na jezdnię przy czerwonym świetle 46 22 4 20 24

              Nieostrożne wejście na jezdnię: przed jadącym pojazdem 283 131 20 121 152
              Nieprawidłowe: przejeżdżanie przejścia dla pieszych 280 169 12 168 111


              • wlodzimierz_nowak Re: Ktoś podsunął statystyki 31.01.13, 14:55
                Przy czym w krajach cywilizowanych nie istnieje kategoria "nieostrożne wejście na przejście dla pieszych". Zwróć na to uwagę. To polska furtka dla niewymagania zachowania szczególnej ostrożności od kierowcy wjeżdżającego na przejście dla pieszych.
                • xnols Re: Ktoś podsunął statystyki 31.01.13, 14:59
                  Furtka, która mnie osobiście bardzo irytuje.
                  Właśnie ktoś przed chwilą odpowiedział na innego mojego posta, że 'światło czerwone jest przez kierowców bardzo respektowane'. Tak oczywiście :)))
        • wlodzimierz_nowak RozwiĄzANiE dla Teatralki 31.01.13, 15:00
          www.youtube.com/watch?v=Aw-6OSCnHA0
      • an.noyed Re: Teatralka 31.01.13, 13:39
        Należałoby także zapytać Pan Dyrektora (tytuły nie znane), czy jego zdaniem wygoda i interes mieszkańców jest warta tego, aby urząd na bieżąco kontrolował sytuację i zamykał przejście dopiero wtedy, gdy budowa powoduje jakieś rzeczywiste niebezpieczeństwo dla przechodniów. Czy może rozwiązanie, jakie przyjęto zamykając przejście, nie jest rozwiązaniem ku wygodzie urzędu, ale kosztem mieszkańców.
        I wreszcie, do czego mamy te rozpanoszone i ciągle puchnące urzędy, do cholery, żeby pomagały mieszkańcom, czy żeby dbały o własny zasrany interes.
    • cegla000 Wybieralski dobrze gada, polać mu! 31.01.13, 09:33
    • piter_wlkp Niech zaczną od poprawy sygnalizacji 31.01.13, 09:41
      która obecnie jest skrajnie nieprzyjazna dla pieszych - np. skrzyżowanie Garbary/Wielka-Chwaliszewo , gdzie zdarza się że w trakcie kilkukrotnej zmiany cyklu świateł dla samochodów, piesi mają cały czas czerwone
      • wlodzimierz_nowak Re: Niech zaczną od poprawy sygnalizacji 31.01.13, 10:08
        Przypomnę normy ze śródmieścia Monachium i z Berlina - do 3 pasów oczekiwanie na zielone 25-30 s, od 4 pasów oczekiwanie na zielone do 50-55 s.
        • Gość: Georg Sommer Re: Niech zaczną od poprawy sygnalizacji IP: *.pools.arcor-ip.net 31.01.13, 10:37
          Robisz Wlodek POstepy - PISzesz wreszcie prawde... Beda z Ciebie jeszcze "LUDZISKA"..! :-))
    • Gość: kiepski Re: Teatralka IP: *.centertel.pl 31.01.13, 10:59
      Debil ?
      Nieslubne dziecko śruby i pyzalskiej ?
    • bimota Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz] 31.01.13, 11:07
      ODWIECZNA ZASADA MOWI, ZE TO PRZEPISY POWINNY BYC DLA LUDZI, NIE ODWROTNIE. ZA ZLAMANIE PRZEPISU NIE POWINNO BYC KARY, GDY NIE POWODUJE TO ZAGROZENIA, UTRUDNIENIA...
    • kosztorysik Dużo w tym prawdy, jednak... 31.01.13, 11:07
      ...piesi przekraczając jezdnię w niedozwolonych miejscach, przechodząc na czerwonym świetle stwarzają bardzo duże niebezpieczeństwo dla samochodów i autobusów. Wyobraźmy sobie np. ostre hamowanie autobusu, w którym jedzie kikudziesięciu pasażerów, wielu stojących, bo jakiś JEDEN pieszy nagle przebiega przez jezdnię! Poza tym pamiętajmy, że często kilku pieszych blokuje przejazd setek pasażerów w autobusach i samochodach. Może w Poznaniu tego tak nie widać, ale w małych miasteczkach jedna "babcia" wracająca z kościoła przechodząc (często wymuszając!) przez pasy blokuje kilkanaście samochodów i w nich ludzi spieszących się do pracy.
      JA UWAŻAM AKCJĘ ZA SŁUSZNĄ.
      • Gość: qq Re: Dużo w tym prawdy, jednak... IP: *.as13285.net 31.01.13, 12:00
        > Może w Poznaniu tego tak nie widać, ale w małych miasteczkach jedna "babcia" wracająca z kościoła przechodząc (często wymuszając!) przez pasy blokuje kilkanaście samochodów i w nich ludzi spieszących się do pracy.

        Życzę Ci serdecznie, żebyś na starość czekał za każdym razem bezradnie przed przejściem dla pieszych godzinami, aż przejadą wszyscy ci którzy tak strasznie spieszą się do pracy, że nie mogą zatrzymać się na kilkanaście sekund i przepuścić pieszego.
      • bimota Re: Dużo w tym prawdy, jednak... 31.01.13, 12:21
        WYOBRAZAC SOBIE MOZEMY (PODOBNIE JAK NP. TRAFIENIE PIORUNEM) ALE ILE BYLO TAKICH PRZYPADKOW ?
      • cegla000 Podaj JEDEN przykład gdzie przykład z autobusem 31.01.13, 12:29
        który podajesz miał miejsce! Bardzo proszę!
        Przykładów gdzie JEDEN debil za kierownicą spowodował ŚMIERĆ i KALECWTO wielu ludzi jest na pęczki.
        Akcję TĘPIENIA beztroskich kierowców radośnie śmigających na CZERWONYM UWAŻAM za SŁUSZNIEJSZĄ!
    • Gość: (gość portalu) Re: Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz IP: *.bas.roche.com 31.01.13, 11:58
      Dla zainteresowanych proszę zobaczyć statystyki za rok 2011 www.wielkopolska.policja.gov.pl/biblioteka/pliki/ruch-drogowy-zalaczniki/stan-bezpieczenstwa-2011/ocena%20za%202011rok_internet.pdf

      W wyniku przejścia na czerwonym świetle (strona 10) było 46 na 508 zdarzeń w tym zabitych było 4 na 47.

      Najczęstszym powodem nie było przejście na czerwonym lecz :

      Nieostrożne wejście na jezdnię:
      przed jadącym pojazdem

      A policja nam wmawia że będzie więcej mandatów za przejście na czerwonym, przecież to jest działanie wbrew statystykom.
    • an.noyed Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz] 31.01.13, 13:25
      Jak ja się cieszę, że już nie mieszkam w tym mieście, w tym państwie i w tym ustroju. Nie, przecież ustrój się zmienił. Podobno. Ale stare, zatęchłe od zaduchu demony zostały, czyli policja, która robi sobie z przechodnia obiekt polowania. Dlatego, gdy odwiedzam moje miasto, nawet nie robię sobie przechadzek, po co mam wracać do domu sfrustrowany, że byłem zmuszony poruszać się po torze przeszkód będąc jednocześnie obiektem polowania.
    • wiola140872 Re: Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz 31.01.13, 15:46
      nie wspominajac o tym, że jeszcze przed remontem kierowcy jadący od Targow Poznanskich Roosvelta w doł nagminnie wpychali sie i blokowali skrzyzowanie stając i na zebrze i na torowisku - i NIGDY tam policji nie było do wplepienia mandatu czy upomnienia kolejnych baranków powodujących mega korki w kazdym kierunku i autom i tramwajom i uniemozliwiajacym przejscie pieszym nawqet na zielonym...
    • mariusz77b Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz] 31.01.13, 16:05
      A co Policja robiła przy dworcu PKP jak jakiś inteligentny inaczej postawił zakaz zatrzymywania i postoju? Ściągali chyba posiłki z całego województwa żeby jak najwięcej mandatów wypisać. Raz jak podwoziłem znajomą na pociąg , a było to w początkowym okresie obowiązywania bzdurnych przepisów ruchu, to naliczyłem przed dworcem 6 radiowozów i kilkunastu pseudo stróży prawa, którzy z zadziwiającą szybkością posługiwali się długopisem i bloczkiem mandatowym. Szkoda tylko że tak szybko nie funkcjonują jak coś się dzieje tylko czym prędzej udają się w przeciwną stronę.
    • arthosis Policjantom chodzi tylko o mandaty [komentarz] 31.01.13, 16:08
      Ja osobiście miałem kiedyś sytuację, bodajże pierwszego dnia funkcjonowania strefy 30 na krzyżówce Kościuszki ze Świętym Marcinem. Akurat kierowałem się w stronę Fredry. Czekam na zielone światło, przechodzę przez połowę ulicy, zatrzymuję się na pasie zieleni i czekam na zielone, które pozwoli mi iść dalej. Jedenaście minut (z zegarkiem w ręku) światło się dla pieszych nie zmieniło. W międzyczasie samochody miały raz za razem czerwone, zielone, czerwone itd. W końcu zdenerwowaniu ludzie postanowili przejść na czerwonym, a tu niespodzianka, panowie mundurowi wyskakują zza budynku Uniwersytetu (tego z wielkim napisem na dachu) i na dzień dobry chcą wręczać mandaty... Niech mi ktoś powie, że to nie było celowe działanie.

      Po dziś dzień na tej krzyżówce są same absurdy dla pieszych, trzeba czekać dwie, trzy kolejki nim pieszy zielone dostanie, mimo, że tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by się pojawiło, gdy samochody na czerwonym stoją...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja