poppers68
12.02.13, 08:25
No cóż, tylko kwestią czasu było pojawienie się ostatecznego argumentu naszego lokalnego dziennikarza, którego cechą główną jest….. niechęć do Poznania i Poznaniaków.
W dobie, gdy można by zanegować wynik wyborów prezydenckich poprzez przynajmniej próbę odwołania prezydenta ostatecznym argumentem dystrybucji medialnej jest…..porównanie niechcianego przez słabą zespołowo lokalną GW, Rozbrat i PIS ( no, niezłe towarzystwo….niezłe)
prezydenta kogoś ,kto może się ludziom nie kojarzyć dobrze.
Wypadło na Putina, choć nie jest to chyba trafne – Putin w zachodniej Polsce ( czy pewnie w Poznaniu jako takim ) nie kojarzy się praktycznie z nikim , taka persona z mediów.
Gdyż Poznań ostatnie problemy z Rosjanami na ulicach miał raczej w krótkim okresie 1945.
No ale dla mieszkańców Wschodu RP to już samo zło ( a dla napływowej z tamtych regionów ekipy Rozbratu to ho, ho….)
Samo referendum ma się odbyć na nasz koszt oczywiście – nie na koszt anarchistów z Rozbratu, nie na koszt kłótliwej jak się okazuje nawet w ramach własnych struktur organizacji My-Poznaniacy ( gdzie jak podają media nawet Pana Merkler, czołowy „społecznik” pobiera sobie pieniążki za swoją „niepokorność” ).
No bo jak się nie poszło do wyborów lub Poznaniacy ‘nie tak zagłosowali” to trzeba te wschodnie porządki zaprowadzić.
Żeby była jasność : nie jestem zdeklarowanym zwolennikiem prezydenta Grobelnego ale irytuje mnie ta nachalność w forsowaniu rokoszowo-wschodnich zwyczajów w mieście, które przyzwyczajone jest od pokoleń do pewnych procedur gdyż od zmiany władz są wybory a nie pospolite ruszenie grupy zapaleńców – do tego w dużej mierze importowanej np. Lubelskiego ( przepraszam mieszkańców tego miasta ale wiemy o co chodzi).
Zatem, Panie Wybieralski – gdy odzewu nie będzie na to Pana porównanie z Putinem będzie Pana łaskaw otworzyć ten worek z genialnymi Pana porównaniami. Proponuję Castro lub Gierka….
Tak na poważnie – to widać słabość w dobieraniu argumentów Pana i Pana grupki……
Nie dziwię się, że reklamujecie Państwo stronę www. lokalnej GW w wydaniu papierowym gdyż lokalny dodatek do głównego wydania jest łatwym do ukrycia słabego zainteresowania Państwa mizernym poziomem kunsztu dziennikarskiego. Co innego wydanie internetowe, prawda? Tu Państwa „popularność” na rynku poznańskim jest bardzo policzalna…..Dlatego lipa.