Związki partnerskie są możliwe już dziś?

19.02.13, 08:24
Ależ związki partnerskie par HETERO są jak najbardziej legalne - nazywają się małżeństwem.

Można zawrzeć je bez rozgłosu, bez księdza. Wystarczy tylko zebrać świadków i zapłacić kilkadziesiąt złotych. Można dodatkowo podpisać intercyzę (różne warianty). Można w końcu takie małżeństwo unieważnić, bądź rozwiązać.

Po co więc związki partnerskie? To jakaś bzdura.

Kwestią pozostają tylko i wyłącznie związki homoseksualne, które powinny mieć status taki jak małżeństwa i tego powinna tylko i wyłącznie dotyczyć debata.
    • eikoxl Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 08:33
      "- a w nim homoseksualizm nazwano "anomalią""
      A jest czym - normą? Niezależnie od szacunku dla ludzi o odmiennej orientacji seksualnej nazywajmy rzeczy po imieniu. Homoseksualizm nie był, nie jest i nie będzie normą.
      • Gość: Chili Re: Związki partnerskie są możliwe już dziś? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.02.13, 06:43
        Oj, to widzę że musimy się wrócić i znów wziąć do ręki książki z historii, biologii...
    • g_m11 Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 08:36
      Sposób proponowany przez kancelarie jest korzystniejszy dla zwiazków partnerskich niz rozwiazania ustawowe.Moga sobie wybrać z całego pakietu mozliwości , które im odpowiadaja i zrezygnować z tego co uwazaja za niepotrzebne. Ustawa ma inne zadanie. Dzięki niej projektodawcy chcą zrobic wyłom w świadomosci ludzi i oswoić ich ze zwiazkami , które do tej pory były uwazane za conajmniej nieestetyczne. A i tak problem nie jest z jednym czy drugim papierem , który trzeba podpisac a nastepstwem wspólnego życia jak wspólne dzieci, czy zgromadzony majatek. Bo to są też najbardziej zapalne punkty w przypadku tradycyjnych rozwodów.Jeżeli uzyskuje sie jakieś prawa jak chociażby wspólny majatek to nie da sie z dnai na dzień powiedziec" do widzenia"
    • dziunia_niunia 10 osób i piesek Chiwawa - to ma być demonstracja? 19.02.13, 08:40
    • Gość: PW Nie chcę świadka, urzędnika do uznania związku... IP: *.polskieradio.pl 19.02.13, 08:44
      chcę, żeby wystarczyła deklaracja obu stron w formie oświadczenia / umowy.
      Feudalizm odszedł w siną dal, analfabetyzm też, nie potrzeba więc urzędnika i świadków do wyrażenia i zapisania aktu woli.
      Nie potrzeba również sędziego do orzeczenia końca związku. Sam będę wiedział, kiedy ten moment nastąpi. A podział majątku - jak będzie trzeba to ten element oddam sądowi.
      • g_m11 Re: Nie chcę świadka, urzędnika do uznania związk 19.02.13, 08:55
        Mozna też protestować przeciwko instytucji notariusza, niezbednego przy sprzedazy nieruchomosci. Bo przeciez nie jesteśmy analfabetami. Tyle ,że nieraz trudno przewidzieć wszystkie konsekwencje umów cywilnych zawieranych przez laików. A życie pokazuje ,ze nawet błahe umowy maja poważne konsekwencje.
      • big.ot Re: Nie chcę świadka, urzędnika do uznania związk 19.02.13, 08:57
        A ja dorzucę do tego jeszcze, że nie chcę płacić podatków, chcę żeby koło mojego auta zawsze stał radiowóz, poproszę do tego jeszcze oddzielne okienko, tylko i wyłącznie do mojej dyspozycji w Urzędzie Skarbowym i Urzędzie Miejskim.

        Sorry ale żyjemy w społeczeństwie. Pewne prawa i przywileje przyznawane są na zasadzie konsensusu, którego ceną w tym wypadku jest strona formalna.

        Rozumiem, że komuś to może nie odpowiadać - w takim wypadku pozostaje konkubinat.
        • Gość: Artur Re: Nie chcę świadka, urzędnika do uznania związk IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 09:28
          ubędzie Ci z tego powodu ograniczeńcu?
      • Gość: takedeath Re: Nie chcę świadka, urzędnika do uznania związk IP: *.zetobi.com.pl 19.02.13, 09:07
        Ja bym chciał chodzić do pracy na prawach pracownika wg kodeksu pracy ale nie podpisywać zadnych umów, papierków i list - tak CHCE i tak ma być - państwo nie będze sie do tego wtracac.
      • Gość: hehe Re: Nie chcę świadka, urzędnika do uznania związk IP: *.swidnica.mm.pl 19.02.13, 09:19
        to wypalaj w kosmos imb....u skoro nic ci nie trzeba to po co japę otwierasz, sam sobie decyduj i nie mieszaj w to innych co to nie życzą sobie tego cyrku gdzie popadnie oglądać. To że myślisz że wszyscy są tak głupi jak ty mądry, nie znaczy że będziesz robił z ludzi baranów i narzucał mi swoje zdanie i poglądy. Ustrój taki jaki jest w POLSCE ustanowił ktoś bardzo dawno. Jestem młodą osobą i nie dam sobie narzucać czyjegoś zdania, masz ochotę się zabezpieczyć to won do notariusza a jak nie to wypad. Nie będziesz mi też wmawiał żałosny człowiecze że JA wyznająca jakieś wartości jestem zaściankowa czy coś w tym stylu, bo to Ciebie mi szkoda w nic nie wierzysz, pewnie mama mało cię przytulała a ojciec nie miał dla ciebie czasu. takie osoby jak Ty to wegetacja
        • feelhot Przykro mi że jesteś młoda i taka chora. 19.02.13, 09:27
          W twoim stanie nie pozostaje nic jak sie leczyć-psycholog-seksuolog ci pomoże! To nie zaściankowość-to homofobia totalna.
          Nie oglądaj, nie patrz, poszliśmy won do notariusza, ale nie jesteś bogiem by nam zabierać nasze prawa cżłowieka i obywatelskie. Nie ma żadnych podstaw by okradać nas podatkiem od spadków 40% tylko dlatego że nie mamy dzieci, a płacąc podatki płacimy także na twoje bachory i ich przedszkola. I nie wpadaj w śline ze swoim partnerem na przystanku na pół godziny, bo nie można sie odwrócić żeby zobaczyć jaki tramwaj jedzie, gdyż sie całujesz na ulicy ze swoim facetem, a gayów całujących sie na ulicy jeszcze nie widziałem-pary hetero kilkadziesiat razy w ciągu 2 lat.
          Zamiast stwierdzać, że skoro mieszkasz w ciemnogrodzie i jak Godson zostałaś wychowana w tradycyjnych wartościach jak homofobia, nietolerancja i chamstwo patrz na siebie, a nie zajmuj sie gayami, którzy wcale nie mają zamiaru sie z tobą zaprzyjaźnić, bo gay to najlepszy przyjaciel kobiety, ale nie homofobki:P
    • igraszkabis Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 08:45
      W przypadku dziedziczenia żaden z tych pakietów nie przewiduje potraktowania partnera jako osoby z pierwszej grupy spadkowej, a o to wielu parom chodzi, zwłaszcza homoseksualnym które nie mają możliwości "upgrade'u" ze związku na kocią łapę do małżeństwa. Pary takie często wspólnie latami się dorabiają, często mają złe relacje z rodzinami (odrzucenie z powodu homoseksualizmu), a w obliczu śmierci, są traktowani przez państwo jak obcy względem siebie ludzie. Nawet testament tego nie zmieni, bo choćby nawet wszystko przepisać na partnera, będzie to i tak musiał on zapłacić pełny podatek od spadku. Darowizna też niczego nie załatwi, bo jak przewidzieć, kto pierwszy umrze? Partner zrobi darowiznę domu na partnera (ten będzie musiał zapłacić podatek od darowizny jak obcy człowiek), a w razie śmierci obdarowanego, kto dziedziczy dom? Ten, który zrobił darowiznę? Nie! Rodzina zmarłego.
      Rodzina, choćby nawet najgorsza i tak będzie miała prawo do zachowku i decyzji o pochówku (choćby wbrew woli zmarłego i jego partnera).
      • g_m11 Re: Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 09:04
        W przypadku par homoseksualnych i tak dziedziczenie kończyłoby sie na partnerze a potem dziedziczyłaby juz tradycyjnie jego rodzina.Nie wiem czy to mozna uznać za sprawiedliwe.Np. rodzice darowują synowi mieszkanie .On wnosi to potem do zwiazku partnerskiego jako wspólna własność czemu rodzice są przeciwni bo nie wiedzieli o skłonnosciach syna a darowizny wycofać nie mozna. Być może inaczej dysponowali by swoim majątkiem a przede wszystkim po smierci syna , co zawsze moze sie zdarzyc , majątek wedruje w końcu do rodziny partnera.
        • feelhot Co ty k.. wiesz? 19.02.13, 09:22
          Może ty masz szmaciane robale w głowie. Jak partner ma mieszkanie, które kupił sobie sam to jakim prawem jego rodzina ma mu to zabierać czy wyrzucać jego partnera z domu? Jakim prawem partner nie może pochować partnera?Bo rodzina która go wykluczyła od siebie i wredne teksty waliła teraz bedzie robiła pełen hipokryzji pogrzeb i nie pozwoli na jego zrobienie partnerowi swego syna, ani nie pozwoli by partner przybył na pogrzeb? Facet-to że jesteś homofobem to twój problem, ale lecz sie-inaczej to i inne rzeczy ci sie pogorszą. A co jak oboje pracowali i wspólnie ze swoich opodatkowanych osobno pieniedzy kupili dom za 600Kzł-to jakim prawem nagle ma to przejmowac czyjakolwiek rodzina oprócz partnera? I dlaczego partner ma płacić 40% od całości spadku?To jest k... złodziejstwo w imie prawa, w imie Gowina i innego pisdzielstwa!
          • g_m11 Re: Co ty k.. wiesz? 19.02.13, 09:47
            Z powodu braku potomka dziedziczenie w parach homoseksualnych i tak nie ma długiej historii bo przeniesie się na jedną czy druga rodzinę , nawet wyklętą.Uwazam ,że prawo spatkowe jest tak zawikłane ,że problemy z dziedziczeniem w parach homoseksualnych nie sa wieksze niz średnia w kraju.
        • Gość: otco Re: Związki partnerskie są możliwe już dziś? IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 09:25
          Skoro darowali to nie mają nic do tego co dziecko z tym zrobi! Nie muszą darować domu, mogą pozwolić dziecku mieszkać, a przepisać na wnuka jak im tak zależy.
      • Gość: poseniak Re: Związki partnerskie są możliwe już dziś? IP: *.31.252.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.02.13, 10:49
        i niech tak zostanie. Najpierw związki partnerskie, a za chwilę zb.ki dzieci adoptować zechcą.
        • Gość: ebenezer Re: za chwilę zb.ki dzieci adoptować zechcą IP: *.icpnet.pl 22.02.13, 01:24
          Lepsze zboki - niż taki zbuk jak ty.
    • talking_head Homoseksualizm jest wynaturzeniem 19.02.13, 08:46
      Nie może być normalnym coś co jest anormalne !
      Nie może być normalnym coś co zastosowane, przynajmniej w teorii, przez 100% populacji doprowadziłoby do samozagłady tej populacji w jednym pokoleniu !
      Poza tym, nie jest normalne wkładanie przez jednego faceta członka drugiemu facetowi do otworu służącego do wydalania odchodów.
      Sam artykuł pokazuje jak kłamliwa jest kampania nienawiści homosiów, wszystkie opwieści o ich dyskryminacji są kłamstwem. Maja takie same prawa jak inni obywatele RP, nie mają tylko przywilejów podatkowych. Ale tym własnie jest przywilej, że społeczeństwo wyróżnia nim związki dla społeczeństwa preferowane gdyż, przynajmniej teoretycznie, mogą przynieść dzieci, nowych obywateli do oskubania przez fiskus.
      • feelhot Jesteś żywym dowodem, 19.02.13, 09:29
        że w Polsce jest homofobia, nietoleracja, upokarzanie gayów i ciemnogród totalny. Dowiodłeś to CAŁĄ swoją wypowiedzią.
        • Gość: podatnik Re: Jesteś żywym dowodem, IP: *.uznam.net.pl 20.02.13, 08:14
          Od dwudziestu lat cała edukacja usilnie pracuje nad tym, żeby takich łajdaków, wypranych całkowicie z myślenia i ludzkich uczuć, było jak najwięcej. Miejsce edukacji i wychowania zajęła indoktrynacja religijna. I mają efekty.
      • Gość: talking_ass Re: Homoseksualizm jest wynaturzeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 18:13
        Ale jak kobitce wtykasz do tego otworu, to już jest w porząsiu?
    • r1234_76 Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 08:47
      Dziwne było dla mnie, że nikt do tej pory takiego pakietu umów nie przygotował.

      Teraz jeszcze należy całkowicie znieść podatek spadkowy, i żadne prawo dodatkowe nie jest potrzebne.

      A takiego umocowania jak małżeństwa dla par homoseksualnych - i dla par z góry wykluczających dzieci - w ogóle być nie powinno. Małżeństwa są bardziej dla dzieci, niż dla małżonków. Do reszty, poza dziećmi, państwo w ogóle nie powinno się wtrącać, a ludzie powinni sobie móc wszystko ułożyć w życiu bez urzędników.
    • antypalikot2 Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 08:49
      Po pierwsze jak nazwać tych ludzi na zdjęciu ilustrującym artykuł? Na pewno nie demonstracją. Może to pikieta, a raczej pikietka:-). Po drugie GW sama juz się gubi w tym co wypisuje. Swego czasu lansowała tezę wolnych związków (wywiady z ludźmi którzy opowiadali, że nie potrzbują papierków aby z kimś żyć, bo miłość jest najważniejsza). Teraz mamy odwrotny trend - każdy kogo GW znajdzie do rozmowy (moim zdaniem te pary i Ci ludzie z problemami o których pisze GW to w 99 proc. lipa- istnieją tylko w wyobraźni dziennikarzyny który o tym pisze) ubolewa nad brakiem formalizacji swojego związku...Drodzy redaktorzy z Czerskiej, biorąc pod uwgę poglądy polskiego społeczeństwa wasza inżynieria społeczna prowadzona od lat nie przynosi żadnych efektów...I bardzo dobrze!
    • Gość: PW W tej dyskusji chodzi o zasady. IP: *.polskieradio.pl 19.02.13, 08:50
      Żyję w związku partnerskim naście lat i mam głęboko w d... czy będą one legalne/rejestrowalne czy też nie. Podatkowo rzecz biorąc jestem nawet do przodu. Całą kwestię wzajemnych relacji prawnych można jak zauważono w artykule załatwić stosownymi umowami, upoważnieniami, testamentem.
      Tu chodzi o zasadę: jak się coś obiecuje w kampanii wyborczej, to potem trzeba się wywiązać. Jak się ma w partii ciemnogród pokroju Godson czy Gowin to się nie składa takich obietnic. Wtedy pani Holland (i parę tysięcy nieznanych osób) nie czułaby się oszukana i nie robiłaby złego PR'u.
      • umiarkowany.realista Re: W tej dyskusji chodzi o zasady. 19.02.13, 09:24
        Gość portalu: PW napisał(a):

        > Tu chodzi o zasadę: jak się coś obiecuje w kampanii wyborczej, to potem trzeba
        > się wywiązać.

        He, he. Zasady powiadasz... Zasada od przeszło 20 lat jest taka, że w kampanii mówi się jedno, a po wyborach robi całkiem co innego.
    • zigzaur No to jeszcze poprosimy o gotowiec 19.02.13, 08:53
      umowy nieodpłatnego kontaktu seksualnego. W wersji dla dwóch i więcej stron.
    • Gość: feb Re: Związki partnerskie są możliwe już dziś? IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 08:56
      Tak, święte słowa. Plus to, że małżeństwa nie powinny być dotowane przez Państwo w formie ulg podatkowych, bo niby po co? Ewentualnie jak dzieci się pojawią (również z adopcji), bo Państwo tyle ma pożytku z małżeństw, że potencjalnie produkują więcej przyszłych podatników.
      • feelhot Durniu jeden-że nie powiem nieuku! 19.02.13, 09:38
        Jakie ulgi? Podwyższanie podatku nazywasz ulgą? Dwóch gayów pracuje i płaci osobno podatki-nie rozliczając sie wspólnie-gdzie są naruszone prawa cżłowieka i obywatela, bo jak żyją w związku to tak winni być traktowani! Zresztą jak jeden który zarabia dużo ma drugiego partnera niepracującego lub zarabiającego minimum to rozliczając sie osobno-państwo już ma korzyść bo wiecej podatku zdziera. Gay zarabia, płaci pieniadze-podatki idą tez na dzieci i przedszkola, gdzie on dzieci nie ma-ale wspomaga swoją kasa społeczeństwo. Gdyby jednak taki biedny akurat gay zwócił sie o pomoc do państwa-tak jak inny-hetero-to państwo-opieka społeczna zbada z kim ten pan mieszka, z kim prowadzi gospodarstwo domowe i jak mieszka z bogatym to wtedy jednak uznają takich dwóch panów/panie/ że zyją we wspólnym gospodarstwie domowym a wspólnie nie jest im tak tragicznie wiec nic sie im nie nalezy. Oto hipokryzja państwa-na związki nie pozwolimy, ale jak państwo pomaga to nagle związek jakiś uznaje. A gdyby nie gaye nie byłoby wielu artystów i wielu projektantów mody, perfum itd-wiec wcale społeczeństwo nie ma krzywdy z istnienia tych znienawidzonych w Polsce gayów. I państwo nie ma prawa zabraniac partnerowi decydować o pochówku partnera ani ograbiać go złodziejskim 40% podatkiem spadkowym jak od obcej osoby. To jest paranoja!

        A ty wienieneś leczyć sie z homofobii-już idź do specjalisty-psychologa-seksuologa w klinice zdrowia i opowiedz o swoich odczuciach i poglądach-z pewnościa specjalisci ci pomogą i to bez elektrowstrząsów-psychoterapia działa cuda!
    • pawel.ccc Tylko jak sie potem z takiego zwiazku wymiksować 19.02.13, 09:10
      Podpisujcie co chcecie, najlepiej u notariusza tylko się zastanówcie jak taki związek później rozwiązać jeżeli "partner" okaże się zwyczajną świnią albo oszustem ? Wszyscy się mądrzą na temat związków małżeńskich czy partnerskich, konkubinatów ale zapominają, że ogromny procent takich związków się rozpada. Jak podpisujecie "cyrografy" to potem będziecie płacić do us.... śmierci za swoją głupotę.
      jak się mają "związki partnerskie" do bigamii czy poligamii ? Małżeństwo można zawrzeć tylko jedno bez rozwodu, natomiast partnerów można mieć cały harem :). Może o to chodzi "wolnym związkowcom" ?
      P.S. na moje oko, związek partnerski pomiędzy mężczyzną i kobietą ma miejsce wtedy, gdy zawarcie małżeństwa musiałoby się wiązać z podpisaniem intercyzy albo rozdzielności majątkowej. Po prostu tak to często bywa, że facet nie ma ochoty się wiązać z jedną kobietą i stąd mamy konkubinat. Bywa te odwrotnie ale chyba rzadziej. Ustawa o związkach partnerskich w Polsce nic nie zmieni. Konkubiny/konkubenci i tak nic wam nie podpiszą bo to jest najlepszy sposób na trzymanie partnera/partnerki "za twarz" i metoda na zniknięcie ze związku bez zobowiązań.,
    • Gość: hetero Kolejny temat zastępczy, a Polska się wyludnia: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 09:11
      wiadomosci.onet.pl/kraj/dziennik-gazeta-prawna-polska-juz-sie-tu-nie-licze,1,5424269,wiadomosc.html
      Konkubinat to przeżytek.
    • gall.anonim.pn Re: Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 09:12
      Oczywiście masz rację, ale przyznanie tego przez środowisko "postępowców" spowodowałoby że trzeba by przyznać do manipulacji. Inna rzecz, że robiono to z rozmysłem i na własne życzenie. Z czym bowiem kojarzą się przeciętnemu Polakowi środowiska homoseksualne? Ano zazwyczaj z pajacami z gwizdkami i w różowych pończochach ryczących przez megafony co się im należy i jednocześnie równie głośno ryczące czego odmawiają większości społeczeństwa (poszczególnym częściom lub wszystkim pospołu). Zero dialogu społecznego. A teraz pretensje o niechęć społeczną w sprawie związków partnerskich dla środowisk homoseksualnych.
    • feelhot Tylko, że nawet jeśli zrobi sie umowy u notariusza 19.02.13, 09:14
      i testamenty, to w razie śmierci partnera jesli jeden ma wredną rodzine, to mogą podważać testament, a nawet jesli testament przejdzie to państwo okradnie partnera, bo z całości majątku wspólnego-na który oboje pracowali i płacili podatki bez wspólnego rozliczania-policzy jakby dostał coś gratis od obcego na ulicy-podatek jedyne 40%. I to jest wredne w postepowaniu państwa-gadać gadają, ale w imie prawa okradają obywateli:P
    • takedeath Związki partnerskie są możliwe już dziś? 19.02.13, 09:24
      Już dawno twierdzę, ze to całkowicie sztuczny problem garstki wielkomiejskich japiszonów i stada dziennikarzy (podejrzewam ,ze mających w tym własny interes - tak jak w przypadku krzyku o kurs franka). Chodzi o przełamanie następnej granicy, następnego tabu - i NIC poza tym. Wystarczy porozmawiać z prawnikami, konstytucjonalistami aby dojść do wniosku, ze w obecnym prawie to wszystko jest możliwe. Ale trzeba CHCIEĆ. Trzeba się zainteresować a nie kłapać paszczą, trzeba iść podpisać "papiery" (jak w małżeństwie) ale przecież ludziom się nie chce .... to kłopot. Więc wszyscy powinni mieć kłopot i rozwiązać problem kilkudziesięciu tysięcy leni.
      A ochrona małżeństwa i jego trudne "rozwiązanie" wymyślono właśnie do tego aby nie trzasnąć drzwiami i nie zostawić np. dzieci - kiedy mi się chce. Ot taka dziwna rzecz opracowywana przez człowieka i prawo od ok. 2 tys lat.
    • dr.hayd A może "pełnomocnictwo generalne" ? 19.02.13, 09:42
      Problemy mają nie tylko związki partnerskie. Otwórzcie oczy również na problemy osób starych i niedołężnych.
      Osoby w wieku poniżej 18 lat mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych - mają prawnych opiekunów, którzy za nich odpowiadają i bez zgodny opiekunów transakcje i zobowiązania podjęte przez nieletnich są po prostu nieważne.
      Coś takiego jest potrzebne również jako ochrona osób sędziwych. Osoby stare, często z chorobą Alzheimera, demencją starczą itd - po prost dziecinnieją i nie są świadome niektórych decyzji, które podejmują. Wykorzystują to różnego rodzaju oszuści. Więc potrzebny jest takim osobom, ktoś kto jest za nich odpowiedzialny i za nich podejmuje ważne decyzje - tak jak rodzic za dziecko. Potrzebny jest takim osobom pełnomocnik generalny (dziecko, wnuk, młodsza kuzynka) bez którego zgody i ODPOWIEDZIALNOŚCI nieważna będzie transakcja zaciągnięcia pożyczki, zakupu kołdry za kilka tysięcy, itd.
      • Gość: eh Re: A może "pełnomocnictwo generalne" ? IP: 62.233.246.* 19.02.13, 10:10
        Zapoznaj się z Kodeksem Cywilnym. A różowi chłopcy i siostry powinny już przestać wylewać żale. Nie udało się i dobrze. Nie jesteście grupą reprezentatywną ani liczną, po prostu hałaśliwą i widoczną (dla wielu z obrzydzeniem). Zresztą, w PL nie ma ogólnie nagonki na gejów ani lesbijki, ja wiem że chcielibyście żeby mówiono PAN GEJ i rozkładano czerwone dywany. Niestety tak nie będzie. Macie prawa jak każdy obywatel i bredzenie że jako homik jesteście skrzywdzeni jest delikatnie mówiąc niedopowiedzeniem. Chcecie po prostu z racji orientacji i formy w jakiej żyjecie przywilejów. Powyższa oferta kancelarii prawniczej punktuje was w praktycznie każdej kwestii. Chciałbym zauważyć również iż Europa nie ma granic, a w Paryżu można uwić sobie śliczne tęczowe gniazdko.Więc, adieu.
        • Gość: Irma Re: A może "pełnomocnictwo generalne" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.13, 18:05
          Idź i powiedz to prosto w twarz Jej Perfekcyjności, do której własnego mieszkania wdarli się "tolerancyjni" Polacy ją skatowali.
          Powiedz to prosto w twarz każdemu gejowi w Polsce, który dostał wpier*** za to, że jest gejem.
          Powiedz to tej lesbijce, którą zgwałcili zbiorowo, bo ją chcieli "wyleczyć".
          Hipokryto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja